piątek, 27 marca 2009

Aktualizacja

Jak widać, zmieniłem nieco tytuł, a poza tym dodałem trochę linków oraz pozycji w sekcjach "muzyka" i "książki". Jak na razie tyle.

Co do tytułu: dlaczego "Le Mademoiselle"?

Odpowiedź jest prosta: tytuł ma oznaczać "[ten] panien", a pomysł na przedimek rodzaju innego niż rzeczownik zaczerpnąłem z nazwy warszawskiego klubu Le Madame ["ten pani"]. Jeśli ktoś/ia ma jakiś jeszcze lepszy pomysł i chciał/aby się nim podzielić, to bardzo chętnie :).

BTW. Nie znam francuskiego ani na jotę, ale z pewnością na jakimś etapie swojego życia zdecyduję się go nauczyć.

A inne wydarzenia?
Dzisiaj byłem na konferencji w sprawie ratowania łódzkich zabytków. Całość obejmowała wystąpienia różnych aktywistów i urzędników, a następnie dyskusję; z poglądami wielu osób się zgadzałem w większym stopniu, z innych - w mniejszym. Poznałem za to kilkoro ludzi, którzy założyli organizację "Ruch Społeczny Szacunek dla Łodzi", do której zamierzam wstąpić.

poniedziałek, 16 marca 2009

Polmos Łódź

Miłe towarzystwo z MMLodz urządziło plener fotograficzny na terenie łódzkiego Polmosu. Miejsce jest zajebiste i wątpię, czy dałoby się je zwiedzić w pojedynkę; strasznie więc się cieszyłem, że tam wejdę, bo z zewnątrz fabryka wygląda pięknie. Szalałem z radości, gdy otrzymałem maila na tydzień przed imprezą, tak więc od razu się zapisałem. Nawet godzina pobytu mogłaby wystarczyć, żeby porobić parę fajnych zdjęć. Później jednak zmieniłem zdanie i zdecydowałem się uczestniczyć w organizacji wydarzenia, tj. pilnować różnych miejsc zakładu by ludzie nie włazili gdzie nie trzeba [byliśmy raczej przezorni i nie wpuszczaliśmy na platformy itd. - wiadomo, tam gdzie doświadczony urban explorer potrafi doskonale ocenić ryzyko, amator może być zbyt zielony]. To wprawdzie sprawiało, że byłem w danym miejscu "uwiązany" na godzinę, ale za to miałem zakład dla siebie przez sześć godzin, a nie jedną. W efekcie narobiłem masę, cholerną masę zdjęć, które przeszły "cenzurę" [wiadomo, podchodzę do swoich prac krytycznie i wrzucam tylko to, co uważam, że się nadaje pod względem artystycznym i technicznym] i będę je etapami publikował. Kilka zaś pójdzie do konkursów.

A oto zdjęcia:
























































zarno-białe fotki z urbexów, to jest to!