poniedziałek, 16 marca 2009

Polmos Łódź

Miłe towarzystwo z MMLodz urządziło plener fotograficzny na terenie łódzkiego Polmosu. Miejsce jest zajebiste i wątpię, czy dałoby się je zwiedzić w pojedynkę; strasznie więc się cieszyłem, że tam wejdę, bo z zewnątrz fabryka wygląda pięknie. Szalałem z radości, gdy otrzymałem maila na tydzień przed imprezą, tak więc od razu się zapisałem. Nawet godzina pobytu mogłaby wystarczyć, żeby porobić parę fajnych zdjęć. Później jednak zmieniłem zdanie i zdecydowałem się uczestniczyć w organizacji wydarzenia, tj. pilnować różnych miejsc zakładu by ludzie nie włazili gdzie nie trzeba [byliśmy raczej przezorni i nie wpuszczaliśmy na platformy itd. - wiadomo, tam gdzie doświadczony urban explorer potrafi doskonale ocenić ryzyko, amator może być zbyt zielony]. To wprawdzie sprawiało, że byłem w danym miejscu "uwiązany" na godzinę, ale za to miałem zakład dla siebie przez sześć godzin, a nie jedną. W efekcie narobiłem masę, cholerną masę zdjęć, które przeszły "cenzurę" [wiadomo, podchodzę do swoich prac krytycznie i wrzucam tylko to, co uważam, że się nadaje pod względem artystycznym i technicznym] i będę je etapami publikował. Kilka zaś pójdzie do konkursów.

A oto zdjęcia:
























































zarno-białe fotki z urbexów, to jest to!

5 komentarzy:

  1. Anna de Nevermore16 marca 2009 03:09

    Miejsce prześliczne, zaiste.

    Aczkolwiek z tą jakością i techniką to Ci tak średnio poszło.

    Czekam na więcej, mój Ty UrbanExplorerze. xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. Ok. Co do jakości i techniki: co mogłoby być lepiej?

    OdpowiedzUsuń
  3. a very cool series!

    OdpowiedzUsuń
  4. tak,czarno-biel dodaje klimatu. ale czasem kolor też jest wazny-np.czerwone cegły moim zdaniem w kolorze się pięknie prezentują.albo ściany itp. elementy w intensywnych kolorach.

    a orientujesz się może, czy będą jakieś kolejne plenery tam? albo, czy są jakieś możliwości wejścia w ogóle aktualnie? bo miejsce wygląda interesująco...
    już myślałam,że jutro przy okazji EC1 i tu zajrzę... ale widzę,że to nie takie proste:|

    OdpowiedzUsuń