poniedziałek, 13 lipca 2009

Pada, jest późno, już po wszystkim...

...ale z Wieżami Fabryk ten wpis nie będzie miał wiele wspólnego. Sesja zaliczona z jednym wyjątkiem: chemia fizyczna. I tak jest dobrze. Zostanie na wrzeseń - cóż, przeboleję, ale w przerwie w tym przebolewaniu wyjadę sobie do Krakowa na koncert Lacrimosy. Trzeba zobaczyć Tilo, Anne, Tilla i Drzoannę [między innymi] :).

Komputer zrobiłem do końca, nie zamierzam już nic pchać do środka i co najwyżej wyeksmituję mały dysk twardy do starego blaszaka w małym pokoju. Potrzebuję jeszcze huba USB, bo kable od mychy i tastatury są trochę za krótkie.

Obrobiłem wszystkie zaległe zdjęcia i biorę się za fotografowanie nowych rzeczy, a że dorobiłem się monopodu, to mam większe pole do działania w warunkach skąpego oświetlenia.

Wracam do "The Wizard and the Glass" Kinga, a następnie [lub w ramach przerwy!] biorę się za "Makijaż doskonały", żeby zgłębić tajniki tegoż i wykorzystać nowo nabytą wiedzę podczas Wielkiego Corocznego Gotyckiego Lansu i Baunsu w Bolkowie. A skoro już o tym ostatnim wspomniałem, to ruszam z ekipą w czwartek, wracam w poniedziałek. Kwatera w bardzo dogodnej lokalizacji jest już załatwiona, pozostaje tylko spakować się i jechać, a na miejscu kupić etanol zmieszany z różnymi innymi ingrediencjami. Co do muzyki, na pewno nie odpuszczę sobie Madre del Vizio, Irfan, Deathcamp Project, Dreadful Shadows, Joy Disaster, Fading Colours, Variete i Diary of Dreams [phi! też mi coś, dlaczego niby miałbym olać grupę, której ostatni album, (if), jest mistrzostwem świata i który zwalił mnie z nóg tak jak Elodia Lacrimosy czy Within... DCD?]. Inne, np. Jacquy Bitch, Aesthetic Meat Front czy Skinny Patrini, też barzdzo chętnie zobaczę. I tylko żal mi niedoboru imprez z porządną muzyką - Bats Night w niedzielę to za mało! Co do pogody na CP: wg mnie najlepsza jest temperatura 15 - 20 stopni, pochmurno bez opadów i bezwietrznie [coby koafiur nie niszczyło i sukien nie podwiewało :)].


Na deser zdjęcie zrobione przeze mnie podczas jednej z licznych ostatnio burz:



i inne, wykonane tego samego dnia jakieś dwie czy trzy godziny wcześniej:

1 komentarz:

  1. Pierwsze zdjęcie wgniata w fotel, dosłownie. Tylko syf z matrycy występluj ;)

    OdpowiedzUsuń