środa, 22 lipca 2009

Przedwyjazdowo.

Nadeszła pora Wielkiego Mhrocznego Spędu Bolkowskiego. Po raz drugi będę miał okazję do posłuchania masy fajnych kapel [w tym roku gitarowego grania jest jakby więcej] imprezowania w świetnej atmosferze, strojenia się i eksperymentów z makijażem, spotkania znajomych bla bla bla. Torba spakowana, wyjeżdżam jutro.

Na co na pewno pójdę:
Koncerty:
-Irfan
-Madre del Vizio
-Dreadful Shadows
-Deathcamp Project
-Diary of Dreams
-Fading Colours
-Jacquy Bitch
-Deathcamp Project

Aftery:
-Bats Night
-De:compress:ion Night, a konkretnie set Rafaello

Inne:
-OZS Altergothic.pl na rynku w sobotę o 12ej pod mistrzem Yodą

Prawdopodobnie też:
Koncerty:
-Variete
-Aesthetic Meat Front
-Skinny Patrini
-Moon Far Away
-Crematory
-Vic Anselmo
-Spectra Paris
-Covenant
-Front242
-KMFDM

Aftery:
-Industrial Night

Ajjjj, mało deathrockowych imprez. Podejrzewam, że w niedzielę zombiaki żądne ludzkich mózgów... eee, miało być: zabawy, rozniosą Hacjendę w drobny pył.

A obecnie słucham:
-Diary of Dreams - (if). Ten album cholernie wciąga, jeszcze mi się nie znudził. Trafił na moją listę ulubionych.
-Madre del Vizio
-Eat Your Make-up
-Devil Doll
-dawna sympatia, czyli The Dresden Dolls. Rany gota, jaką to ma powalającą dynamikę i świetne teksty...
-fenomen zwany siniestro, czyli hiszpański deathrock/ batcave - np. Los Carniceros del Norte, Eyaculacion Postmortem, Paralisis Permanente, Naughty Zombies czy La Casa Usher.
-rzeczy męczone na okrągło, czyli Laibach, Elend, DCD, Bauhaus, Siostrzyczki, XIII. stoleti, Emilie Autumn, Dream Theater, Opeth, Nightwish czy Lacrimosa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz