niedziela, 12 grudnia 2010

Surprise! Surprise!

Jakże miłe było moje zaskoczenie, gdy w sobotę ruszyłem na zakupy... Spodziewałem się zasp i ton kopnego śniegu - nic z tych rzeczy, drogi były ładnie ogarnięte i dało się przejechać rowerem bez trudnych momentów i zsiadania. Niby mam blisko: 200 do 300m, ale jestem zbyt leniwy na chodzenie na piechotę. Poza tym rower służy mi za "zwierzę juczne": za pomocą zmyślnej ramki wieszam torby po bokach bagażnika, na wierzch kładę zgrzewkę mineralki, przypinam gumą i jadę. W ten sposób obsługuję nawet większe zakupy w hipermarkecie - umawiam się z mamą na godzinę, ona chodzi po sklepie i kupuje [czego ja robić nie cierpię, i preferuję tradycyjne formy zaopatrywania się, czyli małe sklepy i rynki], po czym ja przyjeżdżam, pakuję siaty i jadę do domu.

Jeszcze fajniejszy może być rower towarowy: z przodu [rzadziej z tyłu] jest skrzynia na ładunek lub ludzi. Duńczycy i Holendrzy powszechnie wożą takimi dzieci, ukochane osoby, przyjaciół. Póki co, w Łodzi cargo ma Wićka [prod. AT Instytut, bardzo przypomina duńskie Christianie] oraz Dynamo. O innych nie wiem; mnie się marzy bakfiets, a to dlatego, że zainspirował mnie komiks Yehuda Moon and the Kickstand Cyclery, w którym niejaka Thistle wozi takim swoją córeczkę :).

Stabilizator kierownicy spisał się wyśmienicie. Pomaga w "ładnym" zaparkowaniu roweru z nóżką centralną, bo przednie koło jest uniesione i ma tendencję do skrętu. Przy ruszaniu, kiedy robię niekontrolowane skręty, czuję się pewniej; zobaczymy, na ile poprawi się jazda w śniegu...

Jutro daję koło do zaplecenia. Przesyłka ze Stylowych dojdzie niebawem, więc być może we wtorek czy środę wymienię koło i opony. Trochę się obawiam, że przez bardziej agresywny bieżnik wzrosną opory toczenia, ale zobaczymy. W każdym razie spodziewam się lepszej przyczepności do oblodzonego podłoża, no i ta legendarna ochrona przed przebiciem...

Następna Masa w Sylwestra; oczywiście wystylizuję się i pojadę :)

PS. Fajne znalezisko blogowe: http://lovelybike.blogspot.com - autorka jest cyklotyczką od dawna, bardzo inspiruje, zna się na sprzęcie [stereotypy - adieu :)] i w ogóle oby takich osób więcej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz