środa, 30 marca 2011

Manifa Łódź Cycle Chic

Wrzuciłem na bloga relację z Manify. Oczywiście nie omieszkałem narobić zdjęć paru ładnych holenderek.
 Najpierw cudze :)





Więcej nie ma, bateria wysiadła. Obiekty za to bardzo wdzięczne.

Moja z pierwowzorem Amplituby:



Również Tonsil GZT24/5, z fabrycznie wbudowanym wzmacniaczem. O baterii w torbie już pisałem.

Dzisiaj zabrałem aparat i nie żałuję.

Na Piotrkowskiej najpierw troje [biała jest cudna, szkoda, że nie masowana :)], potem dwoje:



Na wyjeździe z Manufaktury - pan na nowoczesnej Gazeli:


Odwiedziłem Metalpol na Teresy w poszukiwaniu rurek aluminiowych na maszt do mocowania masowych tub; patent opisany na rysunku...


 ...a wracając zobaczyłem rowerzystkę, którą spotkałem rano w poniedziałek, jadąc na zajęcia. Zdjęcie zrobiłem pod Eltą.



BTW. o 18:00 w klubokawiarni Owoce i Warzywa spotkanie z Witkiem Kopciem. Od kwietnia będzie pełnić funkcję pełnomocnika Prezydenta m. Łodzi do spraw transportu rowerowego. Moim zdaniem bardzo dobry wybór!

Słucham sobie "Vabang" i "Bless" Vavamuffin. Pozytywne regałowe rytmy, brakowało mi tego od czasów żakowskich imprez, Anki K. i Kaszanki Party Mix. Stąd trawestacja:

Nie zawracaj kontrafałdy, że Łódź odwiedziłeś -
- bo do Wićki na Lipową nigdy nie chodziłeś!
 Jesteś frajer jakich mało, tam się wsjo kręciło,
wiele osób swe rowery właśnie tam kupiło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz