poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Lepsze i gorsze praktyki: Red Tower


Przy Red Tower pojawił się zamykany parking dla rowerów. Jest to kolejny przykład udogodnień dla rowerzystów, powstający z inicjatywy prywatnej firmy. Niestety, ten parking ma istotne wady, które łatwo wyeliminować. Jak?

Parking przy biurowcu Red Tower (mBank) powstał w kwietniu br. Jest przeznaczony dla pracowników firmy. Jak widać na zdjęciach, korzysta z niego wiele osób. W Łodzi trudno znaleźć na co dzień podobną liczbę rowerów zgromadzonych w jednym miejscu.






Podobny parking - z tym, że strzeżony - został otwarty w 2012r. na terenie Manufaktury. Mimo, że do parkowania służą tam stojaki typu "wyrwikółko", jest pod nadzorem ochrony i bezpieczeństwa strzeże wysokie, solidne ogrodzenie.


Parking przy Red Tower pozostawia poważne zastrzeżenia co do bezpieczeństwa rowerów:

1. Stojaki typu "wyrwikółko", uniemożliwiające przypięcie roweru za ramę.
2. Parking jest publicznie dostępny - nawet jeśli brama od strony ul. Piłsudskiego jest zamykana, można dojść od Piotrkowskiej lub Roosevelta. Parkingu nie chroni żadne solidne ogrodzenie działki, brama, monitoring itp.
3. Siatka z cienkich drutów, którą łatwo przeciąć, szczególnie w nocy.
4. Łatwe do przewrócenia ogrodzenie na płytach, które w żaden sposób nie są przytwierdzone do podłoża.
5. Drewniane obramowanie furtki również nie należy do wandaloodpornych.
6. Miejsce nie jest oświetlone - ktokolwiek obserwujący parking w nocy może nie zauważyć złodzieja.

Rady dla właścicieli:

1. Założyć solidne, metalowe ogrodzenie z bramą/furtką, tak jak na dole schodków z prawej strony.
2. Umieścić stojaki typu "odwrócone U" lub inne stojaki pozwalające przypiąć rower za ramę, a nie tylko koło.
3. Zapewnić oświetlenie terenu i monitoring, a przynajmniej atrapę kamery i tablicę ostrzegawczą "teren monitorowany".

piątek, 19 kwietnia 2013

Long time, no see.

Kolejna reaktywacja bloga. W skrócie:

1. Czternaście Mas Krytycznych, podczas których liczba uczestników wzrastała w porównaniu z rokiem poprzednim. W okresie zimowym [11.2012 - 3.2013] zawsze byliśmy największą Masą w kraju!

2. Gazelle Populair '79 po odnowie i wielu ulepszeniach jeździ fantastycznie, służy do codziennych dojazdów do pracy. Zostawiłem możliwie dużo oryginalnych części, ale ostatnio złamało się mocowanie bagażnika [trzęsło ciężkimi sakwami...], osłona łańcucha jest do wymiany i w ogóle trzeba przepatrzeć.

3. Można wozić rower komunikacją miejską za darmo - uchwała RM z listopada 2011 ujednoznaczniająca sytuację z rowerami weszła w życie 31.12.2011, a zniesienie opłat za bagaż uchwalono w marcu 2012.

4. Rozporządzenie Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków technicznych pojazdów weszło w życie w grudniu 2012. Ujednoznaczniło sytuację oświetlenia [liczba lampek, tryb świecenia, wysokość instalacji], odblasków na kołach oraz przyczep. Mogło być nieco lepiej, ale i tak jest nieźle.

5. Projekt "Cafe Rower", czyli seria spotkań przy kawie na tematy rowerowe. Byłem jednym ze współorganizatorów w 2012, choć z przyczyn osobistych brakowało mi siły, by to  dalej ciągnąć... Projekt jest kontynuowany przez Maćka [jednego z oryginalnych organizatorów] i Olgę.

6. Dwie łódzkie Manify, biorę udział w organizacji od 2007r. i zapewniam nagłośnienie.

7. Rozwój sprzętu nagłośnieniowego: współudział przy budowie trójkołowca dla ŁMK oraz zbudowanie własnego "boomboxa" z dwóch kołchoźników, tunera, akumulatorów i końcówki mocy. Ustrojstwo współpracuje z wcześniej wykorzystywanym megafonem. Do paszczenia służy mikrofon Tonsil MDWIV od wojskowej radiostacji - poprzednie mikrofony prod. Tonsil i jakiś z NRD nie wytrzymywały kontaktu z utwardzoną nawierzchnią.

7. Wiceprezydentem Łodzi odpowiedzialnym za infrastrukturę został Radosław Stępień, przyjazny nam, ale również robiący dobrze autom - przykład: trasa Łódź-Górna, Nowotargowa, wkopanie Mickiewicza-Piłsudskiego w rów i plany przedłużenia al. Kościuszki wraz z połączeniem jej z al. Politechniki.

8. Remont Piotrkowskiej. Rozkopane są odcinki od Mickiewicza do Zamenhofa i od Zielonej do pl. Wolności. Roboty przedłużały się z powodu niebywale długiej zimy. Na wyłączonych odcinkach obowiązuje znak B-9 [zakaz jazdy rowerów - riksza czy bakfiets mogą wjechać ;)]. Kto chętny na ćwiczenia strzeleckie? Dziesiątką jest oś suportu.
Rowerzystom dano ochłap w postaci kontrapasa na Zamenhofa oraz białą linię na połamanym chodniku przy al. Kościuszki od Mickiewicza do Zamenhofa. Jeździć tamtędy to świetny test wytrzymałości sprzętu, i adrenalinka nawet dla kolarzy górskich.

9. Zarząd Dziur i Tragedii trzyma się nieźle, w Łodzi przybywa zbyt mało infrastruktury. Mam na myśli przede wszystkim śluzy, kontrapasy, pasy ruchu dla rowerów, sygnalizację z detekcją automatyczną rowerów, skrzyżowania wyniesione i poduszki berlińskie, szykany, tabliczki T-22 i strefy tempo-30. Gwoli sprawiedliwości: pasy są na Lutomierskiej, Sterlinga i Żeligowskiego, kontrapasy - na Wólczańskiej, Zamenhofa i POW, a śluzy - na skrzyżowaniu Sterlinga i Rewolucji. Czas na więcej! Dzisiaj ZDiT ogłosił budowę buspasów w ciągu Strykowska, Kopcińskiego i Śmigłego-Rydza, z dopuszczeniem ruchu rowerów. Jedwabiście.

Zrobiona DDR na Widzew. Powstaje na Teofilów. Rozkopane i końca nie widać... Współczuję pieszym, zwłaszcza mającym trudności z poruszaniem się.

Galeria z budowy: https://picasaweb.google.com/118219707892037343071/BudowaDDRNaTeofilow

10. Pan Rowerski http://www.panrowerski.pl założył kawiarnię na rowerze towarowym [Velo Taryfie pokazanej w poprzednim poście]. Otwarcie było w niedzielę 14.04.2013 w strefie OFF Piotrkowska. Krzysztof stoi tam, gdzie kiedyś był bar Sajgon. To dobrze - jego biznes jest bardziej oryginalny i ładniej pachnie :)






Krzysztof ma więcej bakfietsen, do tej pory wiem o trzech, jeździłem na wszystkich, ćwiczyłem manewry i jazdę precyzyjną, a nawet wyczynową.

Galeria z otwarcia: https://picasaweb.google.com/118219707892037343071/PanRowerskiOtwarcieKawiarnii

11. Olga również sprowadziła sobie bakfiets - dwukołowy Babboe City. Nie mam dobrego zdania o tej marce, ponieważ skrzynie tych rowerów robiono ze zwykłej skrzynki, która miała tendencję do gnicia w mokrym niderlandzkim klimacie. Należy pamiętać, że tam rowery żyją na świeżym powietrzu niemal cały czas. Dobra naturalna selekcja - taniocha się rozlatuje :).

Babboe oraz Bakfiets.nl Rowerskiego:





Zapraszam do mojej galerii poświęconej rowerom towarowym w Łodzi:

https://picasaweb.google.com/118219707892037343071/CargoTransportCyclesInOdzPL

Brakuje tylko Black Dragona - to pierwszy łódzki bakfiets, stoi w sklepie Dynamo na Kilińskiego, jest podobny konstrukcyjnie do riksz [produkcja AT Instytut?]. Obsługiwał Masy Krytyczne, może nawet w erze przed Fenomenem. Pojazd-legenda, przydałoby się go odnowić, wyposażyć w miejski osprzęt [ma przerzutki zewnętrzne = ble! światem rządzi singiel/ostre, ew. dreigang]

11. Zbudowałem nowego dostawczaka - Navis Transport. Wyszperałem trudną do zdobycia zabytkową ramę-dwururkę z bagażnikiem i kołami, stan mocno zdezelowany. Pochodzenie nieznane, z pewnością niderlandzkie ew. niemieckie, lata 60 lub 70. Mocne bydlę, a zwłaszcza bagażnik, który może się równać ze Steco PTT. Całość do rozbiórki, piaskowania i lakierowania. Założyłem suport ZZR i korbę od Diamanta, osłony Hesling, błotniki nieznanego pochodzenia [nowe, prawdopodobnie jakieś krajowe, nie wiem], koła, siodełko, kierownicę i przedni bagażnik od Latającej oraz nóżkę Hebie 605. Rower jedzie jak marzenie. Służy mi do wszelkich przewozów. Oprócz mineralnej/kratki piwa/worka kartofli/cotygodniowych zakupów zabrał już nagłośnienie, różne części rowerowe, choinkę [swoją drogą, to był chrzest bojowy :)], wiertarkę i osprzęt elektrotechniczny czy 50l ziemi do kwiatków.



Myślę o mocniejszym bagażniku przednim [nauczyłbym się spawać...] i jakimś koszu, najlepiej wyprodukowanym lokalnie przez Wiklinowo - http://wiklinowo.pl/.

DIY or die. Uwielbiam klasyczne kształty i rowery, na jakich jeździliby nasi dziadkowie i jeździłyby babcie. Ponadczasowe i cholernie trwałe!

Galeria: https://picasaweb.google.com/118219707892037343071/NavisTransport02

12. Własnoręcznie wykonane sakwy. W skrócie: kupujemy na Allegro używany neseser/walizę ze skóry, jedziemy do metalowego, bierzemy dwie mosiężne blachy, dwa kawałki płaskownika na haki oraz garść nitów zrywalnych. Wymierzamy, wiercimy, gniemy, nitujemy i cieszymy się czymś, co w Niderlandach łatwo kupić, ale u nas niezła posucha...

13. Dałem się nabrać na admina strony http://www.roweryholenderskie.net - póki co niewiele tam się dzieje, powoli zaczynam ogarniać drupala i będe ten portal rozkręcał.

14. Przybywa mi gratów i zabawek komputerowych. Mam w pokoju małą serwerownię. Kupiłem racka 42U i ściągałem go z biurowca Foniki na Teofilów; skorzystałem z usług bagażówki i zabrałem się wraz z szafą i rowerem. Potem wyczyściłem i poskładałem toto do kupy. Zainwestowałem 700zł w używanego, bardzo porządnego UPSa Eaton Powerware 9125 2kVA wraz z dwoma bateriopakami. Trzy skrzynki po 2U, 25...30kg każda. Jest niezły - trzymał zasilanie przez kilka godzin podczas paru awarii prądu na osiedlu.
W szafie siedzi całe audio, WRT-54GL na dd-wrt + switch+ modem kablowy, stacja robocza na debianie wheezy/sid, serwer na debianie squeeze [póki co zastosowania eksperymentalne, stoi na tym asterisk, redmine i apache+php+mysql].

15. W domu spaliła się prowizorka obchodząca upalone kable aluminiowe i dostarczająca prąd do połowy mieszkania. Tym razem naprawiłem to w miarę czysto, przy okazji wymieniłem skrzynkę bezpiecznikową na eski i dociągnąłem nowy obwód do swoich sprzętów. Przy okazji wywaliłem dziurę w ściance działowej. Można powiedzieć, że wziąłem wolne, by ciągnąć druta. Swoją drogą, poraża mnie jakość instalacji w blokach. Energię na całe mieszkanie doprowadza YDY 2x2.5, a obwody są prowadzone YDY 2x1 [wszystkie światła i 5 gniazd] i YADY 2x2.5 [pozostałe gniazda w pokojach]. Nikt nie słyszał o TN-S / TN-C-S ani wyłącznikach różnicowoprądowych. Łee!

16. Obecny stan sprzętu warsztatu:

rowery: stojak Velomann, kompresor, centrownica, klucz do szprych, ściągacz do korby, zakuwacz do łańcucha, uniwersalne klucze rowerowe ZZR do konusów, komplet kluczy nasadowych Yato 3/8", komplet kluczy płasko-oczkowych z Lidla, wełna stalowa [w połączeniu z płynem do mycia okien lub sokiem z cytryny świetnie odrdzewia powierzchnie chromowane!].

smary/chemia: ŁT-43, Finish Line teflonowy, FL do łańcucha niebieski oraz czerwony, środki czyszczące, pasta polerska W5 oraz odrdzewiacz Brunox i W5

elektronika: stacja Solomon SL-20, oscyloskop Philips PM3207, sztuczne obciążenie 4/8/16om, miernik V640, UM-4, woltomierz lampowy ZEG Tychy, miernik zniekształceń MZN-8C, mostek RLC E-316, "wskaźnik oscyloskopowy" Mini-4

ogólne - imadło, dremel 4000 digital, piły i inne takie oraz skrzynka narzędziowa, a w niej wkrętaki, szczypce, nóż, rurki termokurczliwe, wiertła, klucze, cyna, wiertarka, pilniki itd.

a teraz rzecz najważniejsza: podczas prac przy Łódź Design 2011 zbudowałem stół warsztatowy z odpadowej sklejki i krawędziaków i wyposażyłem go w kompletną instalację elektryczną z materiałów odzyskanych po zwinięciu ekspozycji oraz przywiezionych od siebie. Stół ma kilkanaście gniazd, obwód testowania ciągłości, zasilanie 3-fazowe, zabezpieczenia na każdą grupę gniazd oraz tablicę narzędziową. Jest też zasilanie dla oświetlenia i szlifierki.

17. Zmieniłem starego Canona 10D na 40D z gripem. Wszystkie szkła pozostały te same, ale będę potrzebował czegoś do szerokiego kąta. Ostatnio zajmuję się fotografowaniem wydarzeń i życia ulicznego, a szczególnie na dwóch kółkach. Inspiracje: Mikael Colville-Andersen, Henry Cutler, Franz Michel S. Melbin, Witek Kopeć, Hubert Barański... wiecie, rozumiecie :)

18. Są plany startu własnego biznesu. Całość rysuje się w coraz ostrzejszych kształtach. Pojawiły się nowe okazje, dzięki którym będę miał nieco łatwiejszy początek niż Witek.