<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981</id><updated>2011-12-23T21:31:11.299+01:00</updated><category term='gender język słowotwórstwo słownictwo'/><title type='text'>e l e g a n t.</title><subtitle type='html'>fotografia | moda &amp;amp; uroda | LGBT / queer / gender studies |  gothic &amp;amp; industrial | rowery | (elektro)technika | kosmetyka</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>68</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-8934232895792628483</id><published>2011-10-02T14:14:00.001+02:00</published><updated>2011-10-02T14:23:47.916+02:00</updated><title type='text'>Masa Krytyczna 29.09.2011</title><content type='html'>Za nami jedna z najlepszych - a może po prostu najlepsza - Łódzka Masa Krytyczna. Udział brało 980 osób, o 20 więcej niż w Warszawie. Tak! Nie dość, że pobiliśmy kolejny rekord liczności u nas, to jeszcze przebiliśmy Warszawę! Nie po raz pierwszy - to już udało się w lutym, przy 116 osobach w Łodzi i 111 w Warszawie.&lt;br /&gt;Kolejny rekord masowy to liczba Niebieskich, czyli służby porządkowej. Było nas ok. 40 osób. Mimo tak licznej imprezy było bardzo spokojnie, bez aut pchających się w kolumnę, z nielicznymi awariami [ktoś złapał flaka i "załatał się sam", komuś odkręciła się korba i mu naprawiłem]. Było kilku niesfornych pieszych, ale to standard.&lt;br /&gt;Jechała z nami prezydent Łodzi - Hanna Zdanowska, i prezes MPK - Radosław Podogrodzki. Częścią Masy był happening polegający na przewożeniu kilku rowerów podstawionymi autobusami. Czyżby zapowiedź zmian? Dotychczas MPK nie było najbardziej przyjazne dla rowerzystów chcących przewieźć swoje pojazdy autobusami i tramwajami, a przecież czasem zdarzy się przebicie dętki, ulewa itp. okoliczności mówiące "stop pedałowaniu!". Przypomina mi się, jak rok temu spieszyłem się na zajęcia i złapałem flaka. Próbowałem załatać dętkę w warsztacie wulkanizacyjnym, ale źle ją założyłem [wyszła między drutem opony a obręczą] i &amp;nbsp;wybuchła przy pompowaniu, rozerwało ją na długości paru centymetrów i raczej nie dało się jej załatać ;). Wsiadłem w 43 i pojechałem do Dynama na Kilińskiego. Motorniczy nic nie mówił, choć było paru święcie oburzonych pasażerów, mimo że tramwaj był prawie pusty, a rower tak postawiłem, by nikomu nie przeszkadzał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na deser - nowym sponsorem MK jest Centrum Języków Obcych AKCENT. Przyjechali doborową ekipą, dwa bicykle [prawdopodobnie robota Łukasza Cybulskiego] i oryginalny holenderski bakfiets! Przedwojenny albo lata 50-te. Marka póki co nieznana, skrzynia prawdopodobnie wymieniana bo oryginalne były IMO ładniejsze... przydałoby się jej zaokrąglenie kantów i pokrycie wodoodpornym lakierem, by wytrzymała pracę i przechowywanie na świeżym powietrzu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cudo wygląda tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-oIJ6Kl5KGVg/TocOd_xLlcI/AAAAAAAACVQ/2HX98BLoyzg/s1600/masa_wrzesien_009.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-oIJ6Kl5KGVg/TocOd_xLlcI/AAAAAAAACVQ/2HX98BLoyzg/s320/masa_wrzesien_009.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ddc5AuxWlAo/TocOZ8rKQLI/AAAAAAAACVM/PMf94zWR2d0/s1600/masa_wrzesien_008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-ddc5AuxWlAo/TocOZ8rKQLI/AAAAAAAACVM/PMf94zWR2d0/s320/masa_wrzesien_008.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Ech, czemu Akcent nie ma kursów duńskiego ani niderlandzkiego? Zapisałbym się...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fotek z Masy mam niewiele, bo nie było kiedy cykać. Najpierw siedziałem do ok. 17:45 w Łódź Art Center i naprawiałem koleżance holenderkę [taki ładny, czerwony omafiets], więc już nawet nie zaglądałem na Gdańską, popędziłem od razu na Pasek. Nie obyło się bez przeszkód: na skrzyżowaniu Piotrkowskiej i Mickiewicza/Piłsudskiego wywróciła się karetka pogotowia, nie dało się przejechać i trzeba było pędzić do ul. Kościuszki, potem śmieszką przy Mickiewicza i Piotrkowską. Przed odjazdem miałem do napompowania parę kół i zakładałem koledze zreperowaną lampkę. A nocy bez monopodu raczej cienko... do tego padała bateria, przy kicie to standard.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świetnie spisała się za to Latająca. Przerobiłem jej elektrykę: akumulatory [2x6V/12Ah połączone szeregowo - mocny bateriopak!] poszły na bagażnik tylny, a elektronikę przejrzałem, wyremontowałem i zapakowałem w małą skrzynkę pod przednim bagażnikiem. Dodałem drugą lampkę [montowaną na wsporniku, w który był wyposażony bagażnik] i kierunkowskazy, które będą zwisać dopóki nie zrobię im obejm mocujących. Wszystkie elementy połączone są przewodami prowadzonymi w pancerzach od węży prysznicowych.&lt;br /&gt;Na przednim bagażniku można zamontować głośniki i megafon - o, tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7zHapU_dnYA/TocOh_oQcLI/AAAAAAAACVY/AEWi461rGgI/s1600/masa_wrzesien_012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-7zHapU_dnYA/TocOh_oQcLI/AAAAAAAACVY/AEWi461rGgI/s320/masa_wrzesien_012.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cusrcd7yK4Y/TocOeKI-JRI/AAAAAAAACVU/vtzA2jS76IQ/s1600/masa_wrzesien_010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-cusrcd7yK4Y/TocOeKI-JRI/AAAAAAAACVU/vtzA2jS76IQ/s320/masa_wrzesien_010.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Komplet gum [tzw. "bungee cordów"] robiłem z rozciągliwego, mocnego sznurka walającego się po magazynie w Łódź Art Center oraz stalowego drutu i pękniętych szprych. Dwie gumy mają na końcu oczka zamiast haczyków - były przeznaczone do przypinania rzeczy do tylnego bagażnika, wyposażonego w haki. Teraz odkryłem inny sposób ich wykorzystania: jako przedłużenie gum z haczykami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5tC8NP4geGQ/TocOjzxqeFI/AAAAAAAACVc/c2okCCaSD78/s1600/masa_wrzesien_011.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-5tC8NP4geGQ/TocOjzxqeFI/AAAAAAAACVc/c2okCCaSD78/s320/masa_wrzesien_011.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sYUtc-8E1gA/TocOmIgcJJI/AAAAAAAACVg/xpS-V7fQYnM/s1600/masa_wrzesien_013.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-sYUtc-8E1gA/TocOmIgcJJI/AAAAAAAACVg/xpS-V7fQYnM/s320/masa_wrzesien_013.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-laCI6VQsejI/TocOozcTbtI/AAAAAAAACVk/0Tp9hO3pwiE/s1600/masa_wrzesien_014.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-laCI6VQsejI/TocOozcTbtI/AAAAAAAACVk/0Tp9hO3pwiE/s320/masa_wrzesien_014.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dużo nas - dużo nas - będzie jeszcze więcej!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-8934232895792628483?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/8934232895792628483/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/10/masa-krytyczna-29092011.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/8934232895792628483'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/8934232895792628483'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/10/masa-krytyczna-29092011.html' title='Masa Krytyczna 29.09.2011'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-oIJ6Kl5KGVg/TocOd_xLlcI/AAAAAAAACVQ/2HX98BLoyzg/s72-c/masa_wrzesien_009.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-7265397846107515404</id><published>2011-09-15T03:04:00.000+02:00</published><updated>2011-09-15T03:04:55.666+02:00</updated><title type='text'>Przedni bagażnik, nowa kierownica i lusterko</title><content type='html'>Dzisiejszy post będzie o bagażniku Steco Transport szer. 45cm, lusterku Busch &amp;amp; Muller 922 i kierownicy Sparta Transport BH-226 szer. 58cm.&lt;br /&gt;Przypływ gotówki po obronie [tak tak, od 6.09 mam 6 literek i kropkę ;)] spowodował, że zaszalałem i kupiłem sobie trochę nowych części. Wymieniłem starą kierownicę, która miała szer. ok. 45cm i która trochę się zgięła po wywrotce obładowanego roweru na ostatniej masie. Co mogę powiedzieć o nowej? "Szaleństwo... To jest SPARTA!" Ta kierownica seryjnie montowana jest w Pickupach, ale nie ma problemu z założeniem jej do dowolnego holendra, bo pasuje do standardowych wsporników. Wrażenia: znaczna poprawa komfortu jazdy, stabilności roweru [lepiej trzyma prostą linię, nawet przy oglądaniu się za siebie :)], polepszenie manewrowalności i precyzji sterowania, a do tego mniejsze zmęczenie rąk. Dużo miejsca na wyposażenie montowane na "kokpicie", wszystko się mieści. Chwyty, dzwonki, klamka od hamulca i dźwigienka torpeda przestały konkurować o miejsce, a skrzynka sterowania mieści się obok wieszaka od bagażnika.&lt;br /&gt;Zaszalałem z bagażnikiem. Wybrałem szerszy wariant, drogi jak nie wiem co - ok. 190zł... skoro taka kasa piechotą nie chodzi, to może jeździ na rowerze? Kupowałem go z myślą o przewożeniu skrzynki narzędziowej, zgrzewki wody, kraty na piwo, koła/obręczy/opony/innych części, statywu do aparatu, lampowego radia, wzmacniacza czy innych dużych rupieci, i chciałem czegoś bardziej uniwersalnego niż bagażniki 30cm, dość popularne i łatwe do zdobycia. Jaki on jest? Super! Bagażnik przychodzi zdemontowany, zawinięty w folię. W zestawie są wszystkie konieczne śruby, nakrętki i podkładki oraz przejrzysty rysunek z objaśnieniami w jęz. niderlandzkim - szkoda, że nie angielskim, ale jakoś tam wszystko zrozumiałem. Montaż przebiegł bez problemu. Trzeba było nieco wyprostować wieszaki, by zamontować bagażnik na mej mocno wyciągniętej kierownicy... musiałem ją spuścić o kilka centymetrów. Wrażenia z jazdy: z pustym bagażnikiem jedzie się odrobinę ciężej, ale bardziej stabilnie. Po położeniu koła [ca. 2kg, duża objętość] rower zrobił się trochę chwiejny, trzeba bardziej przyłożyć się do sterowania. Zobaczę, jak z cięższymi ładunkami.&lt;br /&gt;W zeszłym tygodniu miałem wywrotkę po nagłym hamowaniu na mokrym asfalcie, gdy jakiś automobilista zajechał mi drogę skręcając w prawo... nic mi się nie stało poza paroma obtarciami i wkurzeniem. Rower ucierpiał bardziej i stracił lusterko. Postanowiłem sobie kupić B+M 922, okrągłe, średnica 11cm. Drogie toto, ok. 50zł, ale nie żałuję. Jest bardzo solidnie wykonane i nie ma mowy o tym, by latało w stalowej chromowanej obudowie. Mocowanie jest przemyślane, bajecznie proste i wszechstronne: pozwala na obrót obejmy dookoła kierownicy, obrót pręta mocującego lusterko wokół własnej osi i przesuwanie go w uchwycie, a także obrót śruby mocującej i przechylanie lusterka na boki. Przez to możemy ustawić sobie bardzo precyzyjnie. Konstrukcja lusterka ma trzy niedociągnięcia. Pierwsze to tulejka oporowa tłoczona z cienkiej blachy - dużo lepsza byłaby grubościenna, wytoczona. Taka tulejka może "rozedrzeć się" w miejscu, gdzie naciska na nią pręt od lusterka, i całe mocowanie traci pewność. Drugie niedociągnięcie to brak gumowej podkładki pod obejmę w zestawie, taka podkładka przydałaby się by ochronić kierownicę i utrudnić obracanie się obejmy. &amp;nbsp;Zamiast tego można podłożyć kawałek dętki. Trzecie niedociągnięcie - zbyt krótka śruba mocująca. Do montażu rozginałem obejmę przed założeniem jej na kierownicę [inaczej musiałbym ściągać chwyt i dzwonek], potem okazało się, że trzeba było ścisnąć końce obejmy szczypcami, by można było "złapać" śrubę nakrętką. Gdyby była dłuższa o 0,5cm, byłoby idealnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na koniec zdjęcia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-X7on-03mkDo/TnE_Xf2F8ZI/AAAAAAAACQ8/RA6UyeQ3wnE/s1600/rowery_012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-X7on-03mkDo/TnE_Xf2F8ZI/AAAAAAAACQ8/RA6UyeQ3wnE/s320/rowery_012.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5u1R5xEedI8/TnE_Zqi-x_I/AAAAAAAACRA/ho-L-4uoYtU/s1600/rowery_0005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-5u1R5xEedI8/TnE_Zqi-x_I/AAAAAAAACRA/ho-L-4uoYtU/s320/rowery_0005.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-EiLY3u9WTlM/TnE_debTRqI/AAAAAAAACRE/MflZGNNwqgQ/s1600/rowery_0006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-EiLY3u9WTlM/TnE_debTRqI/AAAAAAAACRE/MflZGNNwqgQ/s320/rowery_0006.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0T5GxpUSwiY/TnE_iZDmF0I/AAAAAAAACRI/WpDBhr09zM0/s1600/rowery_0007.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-0T5GxpUSwiY/TnE_iZDmF0I/AAAAAAAACRI/WpDBhr09zM0/s320/rowery_0007.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nEKde-D8Us0/TnE_ih6laQI/AAAAAAAACRM/glt4pQJ8lYE/s1600/rowery_011.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-nEKde-D8Us0/TnE_ih6laQI/AAAAAAAACRM/glt4pQJ8lYE/s320/rowery_011.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-U0571uruAJg/TnE_oelJd9I/AAAAAAAACRU/F5ohWurSbsI/s1600/rowery_0012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-U0571uruAJg/TnE_oelJd9I/AAAAAAAACRU/F5ohWurSbsI/s320/rowery_0012.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Z31QOQgYMxw/TnE_nqWgfCI/AAAAAAAACRQ/KGIW-5pl0tI/s1600/rowery_0013.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-Z31QOQgYMxw/TnE_nqWgfCI/AAAAAAAACRQ/KGIW-5pl0tI/s320/rowery_0013.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1sE5Q_2t2_A/TnE_qo7resI/AAAAAAAACRY/gzL0tOgSGFI/s1600/rowery_0014.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-1sE5Q_2t2_A/TnE_qo7resI/AAAAAAAACRY/gzL0tOgSGFI/s320/rowery_0014.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-7265397846107515404?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/7265397846107515404/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/09/przedni-bagaznik-nowa-kierownica-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7265397846107515404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7265397846107515404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/09/przedni-bagaznik-nowa-kierownica-i.html' title='Przedni bagażnik, nowa kierownica i lusterko'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-X7on-03mkDo/TnE_Xf2F8ZI/AAAAAAAACQ8/RA6UyeQ3wnE/s72-c/rowery_012.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-8619096373787174069</id><published>2011-08-22T13:47:00.000+02:00</published><updated>2011-08-22T13:47:29.497+02:00</updated><title type='text'>Mały "apdejt"...</title><content type='html'>Letnisko rowerowe na Księżym Młynie bardzo się udało...W piątek debata na temat brd z Olivierem Schneiderem - francuskim działaczem rowerowym, z ludźmi z UMŁ, Zarządu Destrukcji i Tandety oraz KMP. Z naszej strony - Hubert i Wojtek. Wićka nie brał udziału, bo dyżurował parę metrów dalej... trochę szkoda, IMO. W sobotę brykali sobie BMXiarze, a ja miałem ręce pełne roboty. Przypadło mi serwisowanie rowerów, głównie legendarnych marketowych górali o nigdy-nie-dających-się-wyregulować przerzutkach, padających hamulcach&amp;nbsp; itp. Byłem doprawdy wniebowzięty, gdy "na stojak" brałem holenderkę... bardzo lubię przy nich robić, w przeciwieństwie do [chyba] większości serwisantów, dla których to skaranie boskie i w ogóle. Moim zdaniem holenderki są niezwykłe i specyficzne. Mają "duszę". Robione są od lat tak samo, z użyciem sprawdzonych metod, bez "hajtechu" którego bałbym się dotknąć . Z najbardziej znanych producentów króluje Gazelle, popatrzcie sobie na modele Primeur czy Toer Populair - ultraklasyczna rama lutowana na mufach, czasem hamulce na sztywnych cięgnach, dbałość o każdy szczegół... moim zdaniem drugi słynny producent - Batavus - się nie umywa, bo ma ramy częściowo spawane i wszędzie daje widelec unicrown. Dlatego jeśli miałbym brać Batavusa, to tylko vintage, w żadnym wypadku nowego.&lt;br /&gt;Niedziela - miał być pchli targ części rowerowych, co mnie najbardziej nęciło. Niewiele z tego wyszło, tylko ja rozłożyłem stragan i nikt nic nie kupił. Nici z Gazelle TrimSport z lat 60-tych, którą sobie chwilę wcześniej upatrzyłem... a była naprawdę piękna.&lt;br /&gt;To tyle jeśli chodzi o letnisko, całkiem fajna to impreza i cieszę się, że byłem. Teraz dużo gorsza sprawa. Po odpicowaniu Latającej jeszcze przed letniskiem zauważyłem pęknięcie podpory łańcucha [ang. chainstay] czyli poziomej rurki tylnego trójkąta, konkretnie - prawej. Wstrząsy na łódzkich dziurach, woda + sól oraz próba rozgięcia ramy przed rokiem by dało się włożyć 7-biegową piastę - to wszystko zrobiło swoje. Czerwiec i lipiec przejeździłem na niepewnej konstrukcji, a podczas ostatniej Masy rama się trzęsła, spadały osłonki koła i w ogóle ledwie dowlekłem się do domu. W międzyczasie zapożyczyłem się i kupiłem małą dameczkę Juncker Reflex, ok. 53cm na 26" kołach, w założeniu dla mamuśki. Na razie ja na niej śmigam, po przełożeniu kierownicy i siodełka ze sztycą, bym mógł jeździć bez garbienia się i podkurczania nóg. Rozmontowałem Latającą, trochę zmodernizowałem elektronikę, a ramę oddałem do spawania do AT Instytutu, czyli zaprzyjaźnionego łódzkiego producenta riksz. Obecnie rama "się piaskuje", potrwa to jakieś dwa dni, potem pójdzie do lakierowania proszkowego. Całość ma kosztować ok. 80zł, niedrogo. Chciałem samemu zdzierać farbę i malować, ale wolę mieć porządną robotę, żeby nie rdzewiało. Tak więc może uda mi się zreanimować rower do piątku...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-8619096373787174069?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/8619096373787174069/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/08/may-apdejt.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/8619096373787174069'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/8619096373787174069'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/08/may-apdejt.html' title='Mały &quot;apdejt&quot;...'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-5509596518328017865</id><published>2011-07-15T14:03:00.000+02:00</published><updated>2011-07-15T14:03:01.768+02:00</updated><title type='text'>Latająca Holenderka, stan obecny</title><content type='html'>Można by powiedzieć, że rower jest skończony i nic przy nim nie zamierzam już robić... chyba, że się zepsuje. Chyba, że najdzie mnie na montaż przedniego bagażnika - może się przydać. Dlatego wrzucam specyfikcję sprzętu:&lt;br /&gt;rama, widelec, kierownica, bagażnik, narzędziówka: vintage niewiadomego producenta, oczywiście "Nederlandsch fabrikaat"&lt;br /&gt;koła: obręcze stalowe nieznanego pochodzenia kupione w Bike Star, zaplot na 3 krzyże, totalne DIY :)&lt;br /&gt;przód - szprychy CnSpoke 2.0mm 284mm, piasta Sturmey-Archer X-FDD; wajcha od hamulca - też S-A&lt;br /&gt;tył - szprychy Sapim 2.3/2.0mm 290mm, piasta Sachs Torpedo Dreigang H3111 z lat 70-tych odnowiona przeze mnie; sterowanie - klasyczna wajcha, linka w pancerzu na całej długości, łącznik zapadkowy&lt;br /&gt;korba: Romet 46z na kwadrat&lt;br /&gt;łańcuch: SRAM PC-1 niklowany&lt;br /&gt;suport: zintegrowany, prawdopodobnie jakieś Shimano [i byłaby to jedyna część tej firmy w moim rowerze!]&lt;br /&gt;pedały: Union 687&lt;br /&gt;sztyca siodła: Zoom fi 25.4mm siedząca w rurze na 25.8, konieczna redukcja!&lt;br /&gt;siodło: Lepper Primus czarne, męskie - bydlę się świetnie nadaje do samoobrony ;) a jak się na tym jedzie!&lt;br /&gt;błotniki, osłona łańcucha, osłonki koła: nie wiadomo jaki producent, prawdopodobnie niderlandzki. Pasek na tylnym błotniku malowany przeze mnie. Nosek na przednim błotniku kupiony na Święcie Cyklicznym 2010; Wićka miał jeszcze sklep na Lipowej 57, to miejsce będę mile wspominał!&lt;br /&gt;nóżka: Point YCD-3 - zarąbista sprawa, wygląda pięknie, jest stabilna i rower nigdy się z niej nie wywalił nawet gdy dźwigał te 30kg. Jedyna wada to brak "wspomagania" chowania nóżki przez sprężynę, ale to da się przeżyć.&lt;br /&gt;skrzynia na bagażnik: krakowska skrzynka do decoupage, wzmocniona kątownikami aluminiowymi + autorski system mocowania na bagażniku :)&lt;br /&gt;gumy - też DIY, być może trochę przerobię ten patent&lt;br /&gt;oświetlenie, elektryka: opisywałem - od projektu do wykonania 100% moje&lt;br /&gt;lusterko - niewiadomego producenta&lt;br /&gt;mostek kierownicy - Humpert 40cm, polecam!&lt;br /&gt;stery - Touren [montaż sterów chyba opisałem wcześniej...]&lt;br /&gt;lampka tylna - są dwie: górna - B+M Toplight XS przerobiony na LED, dolna - klasyczna niderlandzka na błotnik&lt;br /&gt;lampka przednia - przedwojenny Bosch przerobiony na halogen, wspornik - własnej roboty&lt;br /&gt;zabezpieczenie [sic!]: Axa Defender RL + łańcuch, spróbujcie to ciachnąć sekatorem... do tego alarm - na bardziej ryzykowne lokalizacje&lt;br /&gt;stabilizator kierownicy - Hebie, przydaje się przy parkowaniu&lt;br /&gt;dzwonek: Reich Ding-Dong, głośny jak teatralny gong ;). Dwutonowy, chromowany, świeci się jak cojones del perro.&lt;br /&gt;śrubki mocujące korby, błotniki, bagażnik i wszelkie pierdoły - stal nierdzewna. +10 do dbałości o szczegóły!&lt;br /&gt;szyld na główkę ramy ["Navis" - łac. Łódź, por. &lt;em&gt;Ex Navicula Navis&lt;/em&gt;] - mosiężna blacha i parędziesiąt minut dremelem ;) DoS +5, satysfakcja +20&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tera foty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EEFWXHC7ZhM/TiAnQETyZjI/AAAAAAAACHQ/_lV56UCQP84/s1600/latajaca_0001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-EEFWXHC7ZhM/TiAnQETyZjI/AAAAAAAACHQ/_lV56UCQP84/s320/latajaca_0001.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Ro2ByCxkKLI/TiAnl5DBzEI/AAAAAAAACHc/sKR1gXm9klo/s1600/latajaca_0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ro2ByCxkKLI/TiAnl5DBzEI/AAAAAAAACHc/sKR1gXm9klo/s320/latajaca_0004.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pIhrnJxwc2Y/TiAn7MA6yyI/AAAAAAAACHk/i9nxXoP74FU/s1600/latajaca_0006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-pIhrnJxwc2Y/TiAn7MA6yyI/AAAAAAAACHk/i9nxXoP74FU/s320/latajaca_0006.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-M12oV2eiojs/TiAoJcEogeI/AAAAAAAACHs/MYblDuZqYHg/s1600/latajaca_0008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-M12oV2eiojs/TiAoJcEogeI/AAAAAAAACHs/MYblDuZqYHg/s320/latajaca_0008.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BCsUyJmZZZo/TiAoXQO1JRI/AAAAAAAACH0/IV1pKC5peUc/s1600/latajaca_0010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-BCsUyJmZZZo/TiAoXQO1JRI/AAAAAAAACH0/IV1pKC5peUc/s320/latajaca_0010.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yfA2nuxd_0M/TiAonWeL-UI/AAAAAAAACH8/7_tn4PMNSvw/s1600/latajaca_0012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-yfA2nuxd_0M/TiAonWeL-UI/AAAAAAAACH8/7_tn4PMNSvw/s320/latajaca_0012.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-W3l03ooXIdE/TiAo045K_8I/AAAAAAAACIE/15Eidn-qSco/s1600/latajaca_0014.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-W3l03ooXIdE/TiAo045K_8I/AAAAAAAACIE/15Eidn-qSco/s320/latajaca_0014.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Ckt6klDFFKc/TiApCG8IfAI/AAAAAAAACII/ckZ0_oOE9w4/s1600/latajaca_0015.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ckt6klDFFKc/TiApCG8IfAI/AAAAAAAACII/ckZ0_oOE9w4/s320/latajaca_0015.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bSiCwB-p5j8/TiApDZY0l7I/AAAAAAAACIM/PtHAjEyNInQ/s1600/latajaca_0016.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-bSiCwB-p5j8/TiApDZY0l7I/AAAAAAAACIM/PtHAjEyNInQ/s320/latajaca_0016.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WmS4WQMjtoc/TiApRnZFwQI/AAAAAAAACIQ/UNZLi6n7tto/s1600/latajaca_0017.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-WmS4WQMjtoc/TiApRnZFwQI/AAAAAAAACIQ/UNZLi6n7tto/s320/latajaca_0017.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-167UwCuOA3I/TiApjrTFMTI/AAAAAAAACIY/sr8-IEUdhio/s1600/latajaca_0019.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-167UwCuOA3I/TiApjrTFMTI/AAAAAAAACIY/sr8-IEUdhio/s320/latajaca_0019.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QKSx7MnG06s/TiApkGddXJI/AAAAAAAACIc/Okz-G2-Utc8/s1600/latajaca_0020.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-QKSx7MnG06s/TiApkGddXJI/AAAAAAAACIc/Okz-G2-Utc8/s320/latajaca_0020.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ebwvbXngjlU/TiApxS87foI/AAAAAAAACIk/jXt5TjQ1xOw/s1600/latajaca_0023.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-ebwvbXngjlU/TiApxS87foI/AAAAAAAACIk/jXt5TjQ1xOw/s320/latajaca_0023.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3btA4yu3iNs/TiAqAKqY0tI/AAAAAAAACIo/kuH8U8PeCJ4/s1600/latajaca_0025.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-3btA4yu3iNs/TiAqAKqY0tI/AAAAAAAACIo/kuH8U8PeCJ4/s320/latajaca_0025.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LL-kz4OSj9Y/TiAqHfOJuqI/AAAAAAAACIw/Pp2uwCOin_8/s1600/latajaca_0026.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-LL-kz4OSj9Y/TiAqHfOJuqI/AAAAAAAACIw/Pp2uwCOin_8/s320/latajaca_0026.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-5509596518328017865?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/5509596518328017865/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/07/latajaca-holenderka-stan-obecny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/5509596518328017865'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/5509596518328017865'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/07/latajaca-holenderka-stan-obecny.html' title='Latająca Holenderka, stan obecny'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-EEFWXHC7ZhM/TiAnQETyZjI/AAAAAAAACHQ/_lV56UCQP84/s72-c/latajaca_0001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-3193768069367727284</id><published>2011-06-19T22:26:00.001+02:00</published><updated>2011-06-19T22:36:13.371+02:00</updated><title type='text'>Kolejne udoskonalenia</title><content type='html'>Rzadko piszę, bo teoretycznie powinienem cały czas siedzieć za magisterką, a w praktyce - ciągle chce mi się spać, bez kawy nie funkcjonuję i w ogóle. Praca em gie er powstaje powoli, sukcesywnie. Część eksperymentalna zrobiona, literaturowa prawie skończona. Opisać metodykę badań, napisać wnioski - to będzie najłatwiejsze. Wyszło całkiem nieźle, narobiłem 16 pigmentów, z czego jakieś 6 jest bardzo ładnych, drugie tyle - tak sobie, trzy są badziewne, a jeden spłynął w kanał. Mimoo to jest dobrze. Ale nie tylko tym żyję; cykloza się zaostrzyła i doszło do samodzielnej budowy kół. Do tego coraz bardziej jestem nakręcony na resztę życia - a przynajmniej kilka(naście) lat - w Zjednoczonym Królestwie Niderlandów. Tak! Takie państwo istnieje i popularnie zwane jest Holandią, podobnie jak Wielka Brytania - Anglią. Ciekawe w takim razie, czemu Włochy nie są zwane Lombardią, Niemcy - Saksonią, a Polska - Mazowszem. Cóż, chyba tego nie rozgryzę :D.&lt;br /&gt;Najpierw będzie o nowym sprzęcie. Ale żeby wyjaśnić motywy mojego postępowania, muszę wspomnieć, że od maja Masa Krytyczna dostaje muzykę przez eter - od Studenckiego Radia ŻAK Politechniki Łódzkiej. Tak więc jeśli ktoś ma jakieś radio, cokolwiek co łapie 88,8MHz lub ma łącze internetowe i wyjście audio - może taki sprzęt sobie włączyć i słuchać, albo dołożyć się do nagłośnienia peletonu, jeśli jedzie z nami. Dlatego zrobiłem małe rowerowe stereo z pary kołchoźników i radia blachosmrodowego kupionego na Allegro za 7zł. Głośniki wisiały po bokach bagażnika jak sakwy, a radio przytroczyłem przy kierownicy. Pierwsza próba wypadła źle, bo akumulator 7Ah zbyt szybko się rozładował i nie wystarczyło muzyki na całą Masę. Radio zawadzało o nogi, trochę się posiniaczyłem ;). Do tego nie miałem możliwości nadawania komunikatów przez szczekaczkę, a to już bardzo źle. Cały system wymagał udoskonaleń i teraz jest znacznie bardziej przemyślany. Kołchoźniki będą wisieć tak jak dawniej, bo to dobry patent - za to radio poszło na tył. Zamocowałem je na płycie aluminiowej 30x40cm, oprócz tego jest tam skrzynka z narzędziami, kompresor serwisowy i akumulator 18Ah. Prądu mamy pod dostatkiem; jest możliwość spięcia nowego akumulatora z instalacją roweru na wypadek gdyby coś zdechło. Cały zestaw można nazwać "Borsuczątko" - na cześć Borsuka, czyli masowej przyczepy służącej do przewozu nagłośnienia, narzędzi i in., bo pełni te same funkcje, jest dużo mniejszy. Waga całości wraz z głośnikami - ok. 20kg. Nie przeraża mnie to, bo jeździłem z cięższymi ładunkami, a przecież Holendrzy i Duńczycy powszechnie wożą pasażerki / pasażerów na bagażnikach :). Swoją drogą nie rozumiem wszędobylskiego kultu minimalizacji masy roweru. Dla kolarzy, kurierów, turystów to ma sens z punktu widzenia szybkości albo oszczędzania energii i niemęczenia się. Ale dla mieszczuchów? Bullshit.&lt;br /&gt;Przy okazji przerobiłem mocowanie płyty i skrzynki drewnianej, wywaliłem ramkę która była przymocowana na opaski kablowe, a wywierciłem otwory w bagażniku i przykręciłem na stałe dwa kawałki kątownika. Na razie to rozwiązanie spisuje się dużo lepiej. Boję się trochę o wytrzymałość stalowej rurki w miejscu mocowania kątowników - czy się nie pognie itp. Najwyżej zrobię sobie nowy bagażnik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kołami było tak: zaplatałem już trzy, a właściwie cztery, przy czym dwa razy doprowadziłem robotę od początku do końca z fajnymi rezultatami.&lt;br /&gt;Koło pierwsze: mój stary Sachs Torpedo Dreigang, stalowa obręcz (1) kupiona w Star Bike przy Kilińskiego, szprychy po 60gr kupione w Cykliście przy Kilińskiego. Jak na pierwsze koło, udało mi się je skończyć, choć były problemy. Nierówno ponaciągałem szprychy i przy rozprężaniu [oparcie ośki o podłogę, pchanie na obręcz z dwóch stron, obrót o 1/8, pchanie itd., odwrócenie koła do góry nogami... &lt;i&gt;ekhem, zębatką?&lt;/i&gt; i powtórzenie] zrobiła mi się piękna ósemka. Rozplotłem, zrobiłem na nowo. Tym razem jakoś się trzymało, choć nie udało mi się go wycentrować do końca i dałem je do swojego lokalnego sklepu rowerowego. Pojeździłem trochę, i co? Szprychy padały jak &lt;i&gt;móchi&lt;/i&gt;. Winna była zbyt duża różnica średnic szprychy [2.0mm] i otworu piasty [2.7mm] i brak podkładek pod łebkami, to, że nie nabiłem łebków po zapleceniu albo to, że obręcz ciągnęły szprychy po wewnętrznej - a nie zewnętrznej - stronie piasty.&lt;br /&gt;Razem poleciało pięć szprych: cztery wymieniłem bo miałem zapasowe, a potem jeździłem bez jednej po naciągnięciu sąsiednich. Koło było zawodne, trzeba było je szybko wymienić, a do tego potrzebne były części na nowe. Patrz koło trzecie.&lt;br /&gt;Koło drugie zrobiłem w międzyczasie, gdy doszła mi upragniona piasta Sturmey-Archer X-FDD. Szprychy CnSpoke 2.0mm kupione u p. Kasińskiego przy Legionów - do tych już mam zaufanie. Obręcz stalowa ze Star Bike. Tym razem zaplot poszedł bardzo łatwo, centrowanie przeprowadziłem od początku do końca, rezultat: +/-1mm na boki. Dziś podcentrowałem koło, bo trochę dostało na wybojach i było bardziej sfałdowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koło trzecie: odrestaurowana Torpedo Dreigang po Hubercie, szprychy Sapim cieniowane 2.3/2.0 [1.50zł/szt na Rowerach Stylowych], nyple mosiężne które były wraz ze szprychami, obręcz ze Star Bike choć trochę inna, chyba bardziej wiotka. Spróbowałem innej techniki naciągania: najpierw naprężyć lekko szprychy aż zostają jakieś dwie nitki gwintu, potem centrować wyłącznie przez luzowanie po odpowiedniej stronie i wreszcie dociągnąć nyple, czynność powtórzyć. W rezultacie miałem bardzo nierówne naciągi szprych i koło złożyło się podczas rozprężania. Piękna ósemka. Próbowałem wyprostować obręcz i zapleść na nowo, ale nie wyszło, felga na śmieci, ale nie wyrzucałem jej od razu - poczekałem aż będę miał nową, zepnę dwie razem taśmą izolacyjną i przeniosę szprychy z jednej na drugą.&lt;br /&gt;W międzyczasie w piątek na Karolewie padła szósta szprycha w tylnym, i to "po sąsiedzku" do tej, która poleciała poprzednio, dzięki czemu miałem baaaardzo skrzywione koło. Wyjąłem osłonkę, by opona nie ocierała, trochę dociągnąłem nyple po przeciwnej stronie i dojechałem te parę kilometrów do Łódź Art Center. Tam była niby-opuszczona damka Prophete, z której chciałem pożyczyć tylne koło - tak naprawdę rower nie był opuszczony, właścicelka się znalazła ;) i chciała wkrótce wsiąść na jednoślad, mimo że nie robiła tego całe miesiące. Na szczęście dogadałem się z dziewczyną i pożyczyłem tylne koło, by mieć na czym jeździć dopóki nie zaplotę sobie nowego. Stare rozebrałem na miejscu. Obręcz (1) mimo, że po przejściach, okazała się prosta i już nie kupowałem nowej, tylko ją wykorzystałem. Słowo "recycling" nabiera dosłownego znaczenia: jeżdżenie na rowerze / częściach wycofanych z użytku. Nowe kupiłem tylko nyple: stalowe, trochę grubsze niż poprzednie, 20gr/szt. w Star Bike, nie wiadomo jakiej produkcji, ale całkiem fajne, nie zajeżdżały się. Zabrałem felgę do domu, przeniosłem szprychy + piastę z koła 3, przy okazji zwróciłem uwagę, by umieścić otwór na szprychy między parą równoległych szprych i by widać było przez niego logo "Torpedo" na piaście. Taki mały szczegół, a cieszy - &lt;a href="http://sheldonbrown.com/wheelbuild.html"&gt;wg Sheldona&lt;/a&gt; to znak dobrego rzemieślnika:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;"It is customary to orient the rim so that the label is readable from the bicycle's right side. If the hub has a label running along the barrel, it should be located so that it can be read through the valve hole. These things will not affect the performance of the wheel, but good wheelbuilders pay attention to these things as a matter of pride and esthetics."&amp;nbsp;&lt;/blockquote&gt;Oczywiście ważniejsza jest wytrzymałość koła - jak się będzie spisywać, to już czas pokaże... będzie dźwigać 77kg mnie + 20kg zakupów, sprzętu itp.&lt;br /&gt;Centrowanie zajęło mi ok. 4h. Dziś założyłem koło i nowe napinacze w miejsce pordzewiałych starych, dętka Schwalbe zamiast Cienkiej-Słabej-Taniej. Jutro dziewiczy rejs... określenie pewnie na miejscu, bo zapowiadają deszcz. Co pożyczyłem - oddam, przy okazji zrobię Profetce full serwis :). Poza tym o 18ej próbny przejazd przed Masą na Teofilów... będę pamiętał, by powiedzieć sprzedawczyni w LSR, może przyjdzie popatrzeć :).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-3193768069367727284?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/3193768069367727284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/06/kolejne-udoskonalenia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3193768069367727284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3193768069367727284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/06/kolejne-udoskonalenia.html' title='Kolejne udoskonalenia'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-3089380105210054866</id><published>2011-05-03T08:06:00.000+02:00</published><updated>2011-05-03T08:06:53.293+02:00</updated><title type='text'>Rozz Williams</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://29.media.tumblr.com/tumblr_lghit34PNW1qgiuxuo1_500.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://29.media.tumblr.com/tumblr_lghit34PNW1qgiuxuo1_500.png" width="215" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dla tych co nie wiedzą: założyciel grupy Christian Death i paru projektów pobocznych [Shadow Project, CD 1334, Pig], przełomowy artysta, obrazoburca i wywrotowiec. Ikona sceny punkowej/deathrockowej/gotyckiej. Zginął samobójczą śmiercią 1.04.1998.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu w wersji cycle chic :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znalezione na &lt;a href="http://fuckyeahrozzwilliams.tumblr.com/"&gt;http://fuckyeahrozzwilliams.tumblr.com&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-3089380105210054866?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/3089380105210054866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/05/rozz-williams.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3089380105210054866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3089380105210054866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/05/rozz-williams.html' title='Rozz Williams'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-1422434554778404528</id><published>2011-05-03T00:04:00.000+02:00</published><updated>2011-05-03T00:04:06.153+02:00</updated><title type='text'>"W. R. NAVIS, Łódź"</title><content type='html'>"Warsztat Rowerowy NAVIS, Łódź"&lt;br /&gt;- tak z lokalnego patriotyzmu nazwałem swe poczynania przy opjazdach napędzanych siłą ludzkich mięśni. Wygrawerowałem własny emblemat, bo rower bez niego był trochę niekompletny. Producenta wciąż nie znam - zaadoptowałem "sierotkę", widelec i rama pochodzenia nieznanego choć szlachetna, na ładnych mufach. Prawie wszystkie części poszły do wymiany. Oryginalne zostały tylko dzwonek, kierownica, dynamo butelkowe [było tylko dla ozdoby, ale je zdemontuję], bagażnik i hamulec szczękowy z wajchą, i to nie na długo, bo ustąpią miejsca piaście Sturmey-Archer X-FDD. Wróciła piasta tylna, torpedo dreigang z oryginalną wajchą - spisuje się świetnie. Bagażnik szykuje się do wymiany, muszę zrobić nowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sfotografowałem emblemat i przedłużony pasek na błotniku. Widać też osprzęt od torpeda i naklejkę MdR ze spotkania niebieskich po ostatniej Masie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-he1gi3cvzBQ/Tb8iGBNW75I/AAAAAAAAB1Y/Ei8upLu7SRM/s1600/CRW_0003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-he1gi3cvzBQ/Tb8iGBNW75I/AAAAAAAAB1Y/Ei8upLu7SRM/s320/CRW_0003.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-oYupmhEvu-I/Tb8iX2-FfdI/AAAAAAAAB1w/JTqnirFwxrs/s1600/CRW_0007.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-oYupmhEvu-I/Tb8iX2-FfdI/AAAAAAAAB1w/JTqnirFwxrs/s320/CRW_0007.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WSwhvXwWBjU/Tb8iGlAOZTI/AAAAAAAAB1c/LvTwq6CGJEY/s1600/CRW_0002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-WSwhvXwWBjU/Tb8iGlAOZTI/AAAAAAAAB1c/LvTwq6CGJEY/s320/CRW_0002.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mPZgzrGTzt4/Tb8iMQiMbwI/AAAAAAAAB1g/MAVbXyIK4SA/s1600/CRW_0008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-mPZgzrGTzt4/Tb8iMQiMbwI/AAAAAAAAB1g/MAVbXyIK4SA/s320/CRW_0008.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qYr8RIXRSCg/Tb8iPlkDQLI/AAAAAAAAB1k/8ENGK4B_IF4/s1600/CRW_0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-qYr8RIXRSCg/Tb8iPlkDQLI/AAAAAAAAB1k/8ENGK4B_IF4/s320/CRW_0004.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-z4_q_uzQ8fg/Tb8iWytkqsI/AAAAAAAAB1s/83FwdAb375o/s1600/CRW_0006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-z4_q_uzQ8fg/Tb8iWytkqsI/AAAAAAAAB1s/83FwdAb375o/s320/CRW_0006.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Prawda, że "zeer mooi"? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Imprezy cykliczne:&lt;br /&gt;8 V 17:00 Biblioteka Politechniki Łódzkiej - Odjazdowy Bibliotekarz! Lubisz książki i jazdę na rowerze? Dołącz do nas. Masz jakieś niepotrzebne książki? Przekaż je nowym czytelnikom.&lt;br /&gt;14 V 18:00 Pasaż Schillera - Noc Muzeów. Będzie składać się z części oficjalnej [jedziemy na prawach zgromadzenia, tak jak na Masie] i nieoficjalnej.&lt;br /&gt;27 V 18:00 Pasaż Schillera - majowa MK.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-1422434554778404528?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/1422434554778404528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/05/w-r-navis-odz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1422434554778404528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1422434554778404528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/05/w-r-navis-odz.html' title='&quot;W. R. NAVIS, Łódź&quot;'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-he1gi3cvzBQ/Tb8iGBNW75I/AAAAAAAAB1Y/Ei8upLu7SRM/s72-c/CRW_0003.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-4285272437623627801</id><published>2011-05-01T00:09:00.000+02:00</published><updated>2011-05-01T00:09:34.142+02:00</updated><title type='text'>Najliczniejsza w historii!</title><content type='html'>Łódzka kwietniowa Masa Krytyczna liczyła ponad 600 osób!&lt;br /&gt;Prawdziwy rekord. Trudno było to wszystko ogarnąć, za mało Niebieskich do obstawiania skrzyżowań, blokowania wbijających się w kolumnę. Było parę awarii; przydałby się Owca ale jakoś dałem radę ;). Zestaw mechanika spisał się bardzo dobrze; teraz wiem, że potrzebuję uszczelnionej przejściówki z dunlopa/presty na pompkę schradera. Poza tym było dużo eleganckich osób dosiadających Gazel i nie tylko; wrażenie na mnie zrobił zabytkowy NSU z 1937 :). Jedna dziewczyna - której męża spotkałem w Manufakturze dzień wcześniej - miała charakterystycznego, białego Batavusa BUB. Nie widziałem jej, ale sfotografował ją Wićka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PYrddBlKg7k/TbxsZTJfoRI/AAAAAAAABv8/MyxKVLYGgls/s1600/masa_kwiecien_0043.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8W5wzyBQRPo/TbxsZybvafI/AAAAAAAABwA/VxiejVfFIdM/s1600/masa_kwiecien_0001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-8W5wzyBQRPo/TbxsZybvafI/AAAAAAAABwA/VxiejVfFIdM/s320/masa_kwiecien_0001.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Wv_UW7ShktY/TbxsgNzEWYI/AAAAAAAABwE/PaizNl70SfY/s1600/masa_kwiecien_0002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-Wv_UW7ShktY/TbxsgNzEWYI/AAAAAAAABwE/PaizNl70SfY/s320/masa_kwiecien_0002.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-S-nzskhwV9U/TbxsgCDaOeI/AAAAAAAABwI/HKAVCWbaPhA/s1600/masa_kwiecien_0003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-S-nzskhwV9U/TbxsgCDaOeI/AAAAAAAABwI/HKAVCWbaPhA/s320/masa_kwiecien_0003.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ANBAYDA3XuU/TbxsklBLUaI/AAAAAAAABwM/1t9komPjnAk/s1600/masa_kwiecien_0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-ANBAYDA3XuU/TbxsklBLUaI/AAAAAAAABwM/1t9komPjnAk/s320/masa_kwiecien_0004.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pLkSBWMIwEw/TbxsmlewgTI/AAAAAAAABwQ/N0wOpAJyorA/s1600/masa_kwiecien_0005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-pLkSBWMIwEw/TbxsmlewgTI/AAAAAAAABwQ/N0wOpAJyorA/s320/masa_kwiecien_0005.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tNkQ3-Gw2zQ/TbxsrAtMC5I/AAAAAAAABwU/VAsIl-VWPS4/s1600/masa_kwiecien_0006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-tNkQ3-Gw2zQ/TbxsrAtMC5I/AAAAAAAABwU/VAsIl-VWPS4/s320/masa_kwiecien_0006.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZWaCxfdgtQA/TbxssU36_SI/AAAAAAAABwY/WdR_-yLV8Ww/s1600/masa_kwiecien_0007.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZWaCxfdgtQA/TbxssU36_SI/AAAAAAAABwY/WdR_-yLV8Ww/s320/masa_kwiecien_0007.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HD4sfiIm-34/TbxsxWMmioI/AAAAAAAABwc/vNp2IO1z_Ok/s1600/masa_kwiecien_0009.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-HD4sfiIm-34/TbxsxWMmioI/AAAAAAAABwc/vNp2IO1z_Ok/s320/masa_kwiecien_0009.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UfIlhPjB5kA/TbxsxSlND_I/AAAAAAAABwg/_8x7q4i-OPo/s1600/masa_kwiecien_0008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-UfIlhPjB5kA/TbxsxSlND_I/AAAAAAAABwg/_8x7q4i-OPo/s320/masa_kwiecien_0008.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zV0qDvG2MvU/Tbxs03CFeXI/AAAAAAAABwk/L7-ed1oAd1I/s1600/masa_kwiecien_0011.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-zV0qDvG2MvU/Tbxs03CFeXI/AAAAAAAABwk/L7-ed1oAd1I/s320/masa_kwiecien_0011.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-G3D1mMhmhyA/Tbxs4DMJn4I/AAAAAAAABwo/w3wU8MBTJdo/s1600/masa_kwiecien_0010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-G3D1mMhmhyA/Tbxs4DMJn4I/AAAAAAAABwo/w3wU8MBTJdo/s320/masa_kwiecien_0010.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZlLGXU03gSE/Tbxs531J7GI/AAAAAAAABws/XsXaGiOxT7k/s1600/masa_kwiecien_0012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZlLGXU03gSE/Tbxs531J7GI/AAAAAAAABws/XsXaGiOxT7k/s320/masa_kwiecien_0012.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Y9EmFroB6i0/Tbxs92AwMbI/AAAAAAAABww/UDmst2Q88i0/s1600/masa_kwiecien_0014.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-Y9EmFroB6i0/Tbxs92AwMbI/AAAAAAAABww/UDmst2Q88i0/s320/masa_kwiecien_0014.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NiM0YXRPW2M/Tbxs_LegyCI/AAAAAAAABw0/WtUt4zbq4ME/s1600/masa_kwiecien_0013.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-NiM0YXRPW2M/Tbxs_LegyCI/AAAAAAAABw0/WtUt4zbq4ME/s320/masa_kwiecien_0013.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bzRihCDDjbk/TbxtDoMN8rI/AAAAAAAABw4/brP-O4MNY8g/s1600/masa_kwiecien_0016.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-bzRihCDDjbk/TbxtDoMN8rI/AAAAAAAABw4/brP-O4MNY8g/s320/masa_kwiecien_0016.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jhqFeNnPi8M/TbxtDkQR1MI/AAAAAAAABw8/sAK5XGfmtIQ/s1600/masa_kwiecien_0015.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-jhqFeNnPi8M/TbxtDkQR1MI/AAAAAAAABw8/sAK5XGfmtIQ/s320/masa_kwiecien_0015.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yFEqi-RfpKI/TbxtJPFIB_I/AAAAAAAABxA/Bh435jfrtUA/s1600/masa_kwiecien_0018.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-yFEqi-RfpKI/TbxtJPFIB_I/AAAAAAAABxA/Bh435jfrtUA/s320/masa_kwiecien_0018.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AGTkayCejZg/TbxtJwip4uI/AAAAAAAABxE/zC7_Jh7tsjA/s1600/masa_kwiecien_0017.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-AGTkayCejZg/TbxtJwip4uI/AAAAAAAABxE/zC7_Jh7tsjA/s320/masa_kwiecien_0017.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FZX2MEx7fqA/TbxtOK4IymI/AAAAAAAABxI/tafPqmqu7EQ/s1600/masa_kwiecien_0020.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-FZX2MEx7fqA/TbxtOK4IymI/AAAAAAAABxI/tafPqmqu7EQ/s320/masa_kwiecien_0020.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oOqjZD0GEZ8/TbxtR4rorpI/AAAAAAAABxM/neEM_IBpCWY/s1600/masa_kwiecien_0019.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-oOqjZD0GEZ8/TbxtR4rorpI/AAAAAAAABxM/neEM_IBpCWY/s320/masa_kwiecien_0019.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-usWp1yfEeV8/TbxtSZ_KqiI/AAAAAAAABxQ/bhyfQg0z0oI/s1600/masa_kwiecien_0021.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-usWp1yfEeV8/TbxtSZ_KqiI/AAAAAAAABxQ/bhyfQg0z0oI/s320/masa_kwiecien_0021.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-sP8sJToPsw0/TbxtW9LjA0I/AAAAAAAABxU/1pwSwdRBmhw/s1600/masa_kwiecien_0023.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-sP8sJToPsw0/TbxtW9LjA0I/AAAAAAAABxU/1pwSwdRBmhw/s320/masa_kwiecien_0023.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-A5Rke41_3cc/TbxtXNMvVsI/AAAAAAAABxY/gApzYjOv8k0/s1600/masa_kwiecien_0022.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-A5Rke41_3cc/TbxtXNMvVsI/AAAAAAAABxY/gApzYjOv8k0/s320/masa_kwiecien_0022.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-GYa1W9mxXNc/TbxtbYXY-yI/AAAAAAAABxc/H68icUb30RE/s1600/masa_kwiecien_0025.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-GYa1W9mxXNc/TbxtbYXY-yI/AAAAAAAABxc/H68icUb30RE/s320/masa_kwiecien_0025.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9j6cM90kLa0/TbxtcCQt1CI/AAAAAAAABxg/H9N1RSkeDYI/s1600/masa_kwiecien_0024.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-9j6cM90kLa0/TbxtcCQt1CI/AAAAAAAABxg/H9N1RSkeDYI/s320/masa_kwiecien_0024.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mrEoMhbmbbY/TbxthPNk7AI/AAAAAAAABxk/eQFgNevvPuA/s1600/masa_kwiecien_0026.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-mrEoMhbmbbY/TbxthPNk7AI/AAAAAAAABxk/eQFgNevvPuA/s320/masa_kwiecien_0026.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YP0HmnQ_AsU/TbxthtFikUI/AAAAAAAABxo/agrXT-uE8eA/s1600/masa_kwiecien_0027.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-YP0HmnQ_AsU/TbxthtFikUI/AAAAAAAABxo/agrXT-uE8eA/s320/masa_kwiecien_0027.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DDjB9iXZTAM/Tbxtn9IiD0I/AAAAAAAABxs/-YEOVkGpoAE/s1600/masa_kwiecien_0028.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-DDjB9iXZTAM/Tbxtn9IiD0I/AAAAAAAABxs/-YEOVkGpoAE/s320/masa_kwiecien_0028.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qz7HU0vM3y8/Tbxtnwq32KI/AAAAAAAABxw/lgYzB27W5u8/s1600/masa_kwiecien_0029.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-qz7HU0vM3y8/Tbxtnwq32KI/AAAAAAAABxw/lgYzB27W5u8/s320/masa_kwiecien_0029.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1cY3hj25CFs/TbxtvdDXXLI/AAAAAAAABx0/DLR4gTgocjg/s1600/masa_kwiecien_0031.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-1cY3hj25CFs/TbxtvdDXXLI/AAAAAAAABx0/DLR4gTgocjg/s320/masa_kwiecien_0031.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vKmwJPqKuyQ/Tbxtvkj_pgI/AAAAAAAABx4/uVR9qy7soGY/s1600/masa_kwiecien_0030.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-vKmwJPqKuyQ/Tbxtvkj_pgI/AAAAAAAABx4/uVR9qy7soGY/s320/masa_kwiecien_0030.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FuZZESJWzO8/Tbxt1bAprkI/AAAAAAAABx8/v0PzbP5gv7E/s1600/masa_kwiecien_0032.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-FuZZESJWzO8/Tbxt1bAprkI/AAAAAAAABx8/v0PzbP5gv7E/s320/masa_kwiecien_0032.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gc3CBikUSsY/Tbxt23CrsNI/AAAAAAAAByA/zVRQ3A9W2so/s1600/masa_kwiecien_0033.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-gc3CBikUSsY/Tbxt23CrsNI/AAAAAAAAByA/zVRQ3A9W2so/s320/masa_kwiecien_0033.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hXp2nSR8JG4/Tbxt6WBbnMI/AAAAAAAAByE/IYVai6VvF5c/s1600/masa_kwiecien_0034.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-hXp2nSR8JG4/Tbxt6WBbnMI/AAAAAAAAByE/IYVai6VvF5c/s320/masa_kwiecien_0034.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vapZ-jF4SKI/Tbxt-3jNZ6I/AAAAAAAAByI/GqcxUGC1wnk/s1600/masa_kwiecien_0035.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-vapZ-jF4SKI/Tbxt-3jNZ6I/AAAAAAAAByI/GqcxUGC1wnk/s320/masa_kwiecien_0035.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CsEsfFjQOcA/TbxuCXRpVDI/AAAAAAAAByM/I-i4kwTMaKU/s1600/masa_kwiecien_0036.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-CsEsfFjQOcA/TbxuCXRpVDI/AAAAAAAAByM/I-i4kwTMaKU/s320/masa_kwiecien_0036.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rnA6Cxd26TQ/TbxuFJIKD2I/AAAAAAAAByQ/57cykkEbJ0g/s1600/masa_kwiecien_0037.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-rnA6Cxd26TQ/TbxuFJIKD2I/AAAAAAAAByQ/57cykkEbJ0g/s320/masa_kwiecien_0037.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3DzP2S77zvg/TbxuIo7u3QI/AAAAAAAAByU/ekxOsjRAhS4/s1600/masa_kwiecien_0038.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-3DzP2S77zvg/TbxuIo7u3QI/AAAAAAAAByU/ekxOsjRAhS4/s320/masa_kwiecien_0038.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZVOpqtL6D30/TbxuK7M297I/AAAAAAAAByY/WPeapT0bDRE/s1600/masa_kwiecien_0040.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZVOpqtL6D30/TbxuK7M297I/AAAAAAAAByY/WPeapT0bDRE/s320/masa_kwiecien_0040.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_B9WHrL6jHA/TbxuKyH-A6I/AAAAAAAAByc/MlX7gu8cnBM/s1600/masa_kwiecien_0039.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-_B9WHrL6jHA/TbxuKyH-A6I/AAAAAAAAByc/MlX7gu8cnBM/s320/masa_kwiecien_0039.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jE5v7OJ-Z10/TbxuP6eiw3I/AAAAAAAAByg/f6LEEwk8qA8/s1600/masa_kwiecien_0041.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-jE5v7OJ-Z10/TbxuP6eiw3I/AAAAAAAAByg/f6LEEwk8qA8/s320/masa_kwiecien_0041.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yaV3tqxPUnQ/TbxuQSVgpfI/AAAAAAAAByk/iFvzr5dGo1A/s1600/masa_kwiecien_0042.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-yaV3tqxPUnQ/TbxuQSVgpfI/AAAAAAAAByk/iFvzr5dGo1A/s320/masa_kwiecien_0042.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PYrddBlKg7k/TbxsZTJfoRI/AAAAAAAABv8/MyxKVLYGgls/s1600/masa_kwiecien_0043.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-PYrddBlKg7k/TbxsZTJfoRI/AAAAAAAABv8/MyxKVLYGgls/s320/masa_kwiecien_0043.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Latająca po raz przedostatni opuściła dom ze starym tylnym kołem. Teraz jest nowe na dreigangu, to które zaplatałem. Dzisiaj parę godzin spędziłem na wymianie oraz przeglądzie, czyszczeniu i regulacji napędu. Oprócz tego przykręciłem świeżo wygrawerowany dremelem emblemat "Warsztat Rowerowy NAVIS, Łódź" i odnowiłem oraz przedłużyłem biały pasek na tylnym błotniku. Nareszcie ma te słuszne trzydzieści centymetrów, bo dawniej była popierdółka ;). Trzy warstwy farby akrylowej nakładanej pędzlem pokryły czerń, zostało trochę zacieków ale całość wygląda ładnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następne ulepszenia? Przede wszystkim nowe przednie koło na piaście Sturmey-Archer X-FDD... może ktoś pamięta wpis sprzed roku, jak to opisywałem dynamopiastę SRAM i-Light D3? Teraz chcę przetestować "szturmowca", zwłaszcza w deszczu/zimie, gdy hamulec szczękowy lubi zawodzić. Nie wspomnę o tym, jak wkurza mnie tarcie rozcentrowanego koła o klocki.Felga pójdzie na złom lub zrobię z niej coś innego, bo nie powinna jeździć. Jest podrdzewiała na otworach i naciągnięcie szprych może ją rozwalić. Poza tym wymieniam osłonę łańcucha, bo jest mocno zniszczona.&lt;br /&gt;W planach nowy, własnej roboty bagażnik z płaskownika stalowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądałem dziś zdjęcia Henry'ego Cutlera z Workcycles. Mają w swoim warsztacie wyciągarkę z dwiema linami i hakami do wieszania rowerów; da się tym podnieść bakfiets/trójkółkę. Przyszło mi do głowy, by zrobić sobie wieszak na rower, do serwisowania. Kilka bloczków, dwie linki [na jednej podwieszony jest przód roweru, na drugiej tył, obie wyciągane niezależnie, dzięki czemu można zawiesić welocyped w pozycji pochylonej lub prostej], kawałek belki i jakieś zawiesia, wszystko to obsługiwane ręcznie, a z pewnością się przyda. Odwracanie Latającej w celu grzebania przy kole jest upierdliwe :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak w ogóle za radą mslonika [&lt;a href="http://www.mslonik.pl/"&gt;http://www.mslonik.pl&lt;/a&gt;] sprawiłem sobie wagę wędkarską 0-50kg z dokładnością do 20g. Mój rower, w wersji "obsakwionej" na masę, czyli z zestawem serwisowym, amplitubą i całym moim "szpejem" w danej chwili [torebka, aparat, dremel, sakwa z pierdołami] ważył 40kg. Typowo waży trzy dychy gdy ma na bagażniku drewnianą skrzynkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurczę, wkrótce będziemy ze sobą już rok... dzień w dzień, noc w noc, zima i lato, słońce czy deszcz, a nawet grad, na co dzień i od święta - nie rozstajemy się.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-4285272437623627801?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/4285272437623627801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/05/najliczniejsza-w-historii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/4285272437623627801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/4285272437623627801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/05/najliczniejsza-w-historii.html' title='Najliczniejsza w historii!'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8W5wzyBQRPo/TbxsZybvafI/AAAAAAAABwA/VxiejVfFIdM/s72-c/masa_kwiecien_0001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-8889637760616593045</id><published>2011-04-22T22:14:00.001+02:00</published><updated>2011-06-19T21:46:26.955+02:00</updated><title type='text'>Centrownica DIY i pierwsze koło</title><content type='html'>Z zamiarem zaplatania koła nosiłem się od dawna, czas na realizację. Jako piasta posłużył sachsowski dreigang, wyciągnięty z Latającej prawie rok temu... swoją drogą pokładałem za duże nadzieje w Spectro S7 / Super 7. Ta piasta ze starego typu manetką "zrywa" biegi, przeskakuje sama z siebie, dobrze jest tylko na czwórce. Ot, jeżdżę sobie na single-speedzie ;). Do tego jest upierdliwa w mocowaniu, bo prawy koniec osi mógłby być o 1cm dłuższy, by pomieścić te wszystkie napinacze łańcucha, podpory bagażnika, uchwyty błotnika, osłony łańcucha i inne pierdoły, bez których holenderka nie może się obyć. A tak to musiałem podfrezować obudowę clickboxa, choć niewiele to dało... Postanowiłem wrócić do niezakatowywalnej trzybiegówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro już była w stanie "wolnym", to czemu jej nie rozebrać? Wzbraniałem się trochę przed tym zajęciem, ale w końcu zacząłem. Pożyczyłem imadło, otworzyłem serwisówki SRAM i Sachs, zamocowałem piastę za oś i zacząłem demontaż. Każdy element wyczyściłem dokładnie szmatkami i naftą. Przy okazji okazało się, że konus po stronie napędowej miał wżery i przydałoby się go wymienić... spędziłem trochę czasu latając za częściami, aż się okazało, że w AT Instytucie [lokalny producent riksz] były bebechy od torpeda. Woreczek ze wszystkimi częściami kosztował mnie dychę, grzech nie kupić. Inaczej sprowadzałbym konusa z Rowerów Stylowych czy skądś tam jeszcze.&lt;br /&gt;Wyczyszczone elementy złożyłem zusammen do kupy. Udało się to zrobić tak, by żadne szpeja nie zostały luzem ;).&lt;br /&gt;Rozebrałem piastę do smarowania. Hamulec bębnowy wymaga specjalnego, wysokotemperaturowego smaru. Jako że nie mogłem zdobyć oryginalnego, posłużyłem się Finish Line Teflon Grease. Początkowo nasmarowałem nim całą piastę poza zapadkami, ale ten smar jest za lepki i nic nie chciało się kręcić... rozebrałem &amp;nbsp;mechanizm, wyczyściłem, przekładnię planetarną naoliwiłem, tylko łożyska i hamulec upaćkałem teflonowym. Zakręciłem trochę piastą, by nadmiar smaru wylazł przez otwory przy dźwigni hamulca. Znaczna poprawa. Wyregulowałem luzy i skręciłem nakrętki fest.&lt;br /&gt;Przy okazji poszukałem linki do dreiganga. Kupiłem ją w Star Bike przy Kilińskiego. Mają tam dużo fajnych klasycznych części... Kupiłem tam jeszcze stalową obręcz, bym miał na czym zapleść koło.&lt;br /&gt;Samo plecenie robiłem według Sheldona, jak na pierwszy raz poszło bezoporowo i prawidłowo. Nie zadowala mnie jedynie to, że otwór z prawej strony wentyla był po drugiej stronie koła i nie zaplotłem tego tak elegancko jak bym chciał; wentyl wypadł między dwiema szprychami "ciągnącymi". Ale grunt, że nic nie pomyliłem i "trzy krzyże" wyszły jak miały, bez poprawiania :).&lt;br /&gt;Pozostał problem scentrowania. Zacisnąłem zęby, postanowiłem zrobić koło od początku do końca... z obietnicą, że będzie ich więcej. W planach mam wplecenie Sturmey-Archer X-FDD w identyczną obręcz. Nie znam innej dynamopiasty z hamulcem bębnowym, a pragnę mieć i jedno, i drugie :). Kłopot tylko w zdobyciu piasty. Dziwne? Chodzi o to, że osprzęt z linii 2011 ma oldschoolowe logo S-A, które podoba mi się dużo bardziej niż dotychczasowe "nowoczesne"... jestem wrednym estetą i to się dla mnie liczy, ale nie wiem, skąd zdobyć nowy model tej piasty. Rowery Stylowe mają tylko "brzydkie" ;).&lt;br /&gt;Na czym centrować? Można rozejrzeć się za widelcem na złomie, ale problemem jest szerokość. Tylne piasty mają większy OLD ["over-locknut distance" czyli rozstaw wypustów] i bez rozpychania ramion widelca się nie obejdzie. Przy próbie centrowania przedniego koła trzeba by było znów doginać ramiona do siebie, itd. - mało uniwersalne.&lt;br /&gt;Można centrować koło na ramie, używając opasek kablowych jako wskaźników bicia. Upierdliwa metoda - trzeba rozwalić pół roweru ;). Tak centrowali mi w Two Wheels w czerwcu, przy okazji wymiany piast.&lt;br /&gt;Można kupić centrownicę. Koszt najtańszych - prawie 200zł. Nie opłaca się. Może gdybym zakładał serwis rowerowy? ale już lepiej pójść na całość, kupić TS2.2 i się tym szczycić ;).&lt;br /&gt;Można zrobić samemu. Wybrałem tę opcję i nie żałuję. Najpierw przyjrzałem się budowie "poważnych" centrownic - w tym TS2.2 ;) - i zdecydowałem, z czego i jak montować, jakie ma toto mieć funkcje. Wyszła konstrukcja z aluminiowych ceowników, kątowników i profilu prostokątnego; wszystko to wygrzebałem z pudełka z "odpadkami" w Metalpolu i dałem nie więcej jak 20zł. W domu imadełko, piła, wiertarka, dremel i już wszystko zaczęło mieć ręce i nogi. Centrownica ma regulowany rozstaw ramion, by pasowała do różnych osi, oprócz tego jest "macka" do sprawdzania bicia góra-dół i regulowane śruby do sprawdzania bicia na boki. Wszystko, czego trzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YB3kHnWy_7k/TbHhRtsnJqI/AAAAAAAABvI/R-ccyeCyyxQ/s1600/CRW_0009.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-YB3kHnWy_7k/TbHhRtsnJqI/AAAAAAAABvI/R-ccyeCyyxQ/s320/CRW_0009.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gS2XQaV0Pl4/TbHhV6LqOgI/AAAAAAAABvM/PPXGBoAPRJ8/s1600/CRW_0008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-gS2XQaV0Pl4/TbHhV6LqOgI/AAAAAAAABvM/PPXGBoAPRJ8/s320/CRW_0008.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IpOB6JH5V6o/TbHhWLSSsdI/AAAAAAAABvQ/C_pxFKLEUCU/s1600/CRW_0012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-IpOB6JH5V6o/TbHhWLSSsdI/AAAAAAAABvQ/C_pxFKLEUCU/s320/CRW_0012.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1UdIh6EoNVY/TbHhawzYqPI/AAAAAAAABvU/BX2UtQmQqRM/s1600/CRW_0010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-1UdIh6EoNVY/TbHhawzYqPI/AAAAAAAABvU/BX2UtQmQqRM/s320/CRW_0010.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YmRG5a7tG3Y/TbHhbK57Z_I/AAAAAAAABvY/2iZBwohC9rQ/s1600/CRW_0011.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-YmRG5a7tG3Y/TbHhbK57Z_I/AAAAAAAABvY/2iZBwohC9rQ/s320/CRW_0011.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-8889637760616593045?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/8889637760616593045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/04/centrownica-diy-i-pierwsze-koo.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/8889637760616593045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/8889637760616593045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/04/centrownica-diy-i-pierwsze-koo.html' title='Centrownica DIY i pierwsze koło'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-YB3kHnWy_7k/TbHhRtsnJqI/AAAAAAAABvI/R-ccyeCyyxQ/s72-c/CRW_0009.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-7065053877644586916</id><published>2011-04-21T09:57:00.000+02:00</published><updated>2011-04-21T09:57:49.325+02:00</updated><title type='text'>Szkolenie służby porządkowej, remont Piotrkowskiej i trochę CC</title><content type='html'>15-17.04 Niebiescy mieli w przedszkolu w Głownie szkolenie z obstawiania skrzyżowań, zasad udzielania pierwszej pomocy, radzenia sobie z "wejściami/wjazdami w kolumnę" i zadań na maj. Więcej nie powiem, wiąże mnie przysięga ;). Relacja tu:&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.rowerowalodz.pl/aktualnosci/368-szkolenie-niebieskich-kamizelek"&gt;http://www.rowerowalodz.pl/aktualnosci/368-szkolenie-niebieskich-kamizelek&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z mojej strony: bardzo fajna akcja, trzy dni w przedszkolu ze spaniem na karimatach, materacach itp., w pozytywnej atmosferze. Jazda "tam" i "z powrotem" były dość upierdliwe: miałem problem z nadążaniem za peletonem - ja na holenderce, Jarek na szosówce, reszta wszystko górole. Momentami za szybko gnali :). W niedzielę do tego przyświeciło słoneczko i robiło mi się trochę słabo, ale jakoś to przetrwałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głowno przechrzciłem na "Głowningen", od holenderskiego Groningen. Mają tam całkiem rozwiniętą kulturę rowerową, dużo ludzi jeździ. Jakość infrastruktury niższa niż u nas: wszędzie stojaki "wyrwikółka", parę ddr standardu łódzkiego [kostka, wyrastający centralnie znak itd.] ale ważne, że coś jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udało się złapać dwie dziewczyny "brykające się" na chopperze - pod samym przedszkolem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fiqEVM7AVl8/Ta_fkoQY68I/AAAAAAAABug/NnbzgdI-WyU/s1600/CRW_0009.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-fiqEVM7AVl8/Ta_fkoQY68I/AAAAAAAABug/NnbzgdI-WyU/s320/CRW_0009.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LKXjthdy8VE/Ta_hOAvjf1I/AAAAAAAABuo/SYLzViwxPt4/s1600/CRW_0014.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-LKXjthdy8VE/Ta_hOAvjf1I/AAAAAAAABuo/SYLzViwxPt4/s320/CRW_0014.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z łódzkich spraw:&lt;br /&gt;Wczioraj - 20.04 - robotnicy wzięli się za remont części Piotrkowskiej na północ od Jaracza. Cieszy mnie to jak cholera. Ten odcinek nie będzie już służył do testowania wytrzymałości ram i skuteczności amortyzatorów - wreszcie będzie się dało normalnie jeździć. Brawo dla prezydent Zdanowskiej za dotrzymanie obietnicy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4C7G86guUwE/Ta_eAdpLn5I/AAAAAAAABuI/eH4osp5uGrg/s1600/CRW_0007.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-4C7G86guUwE/Ta_eAdpLn5I/AAAAAAAABuI/eH4osp5uGrg/s320/CRW_0007.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I, jak zwykle, parę "cykliczno-szykownych" kadrów:&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Piłsudskiego. Jadącego pana nie trzeba opisywać, bo jeden obraz jest jak tysiąc słów. Do tego zmasowany atak na stojaki - nie pamiętam czyja jest Barracuda, ale trochę ma za sobą. Z tyłu moja :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Nar3pj0jRT4/Ta_dmch_5jI/AAAAAAAABuA/FY-T2LK91P4/s1600/CRW_0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-Nar3pj0jRT4/Ta_dmch_5jI/AAAAAAAABuA/FY-T2LK91P4/s320/CRW_0004.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Manufaktura. Chyba poniedziałek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-fNU5CaJrR4I/Ta_du6WXZoI/AAAAAAAABuE/xtRZjx1kU5g/s1600/CRW_0001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-fNU5CaJrR4I/Ta_du6WXZoI/AAAAAAAABuE/xtRZjx1kU5g/s320/CRW_0001.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-7065053877644586916?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/7065053877644586916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/04/szkolenie-suzby-porzadkowej-remont.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7065053877644586916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7065053877644586916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/04/szkolenie-suzby-porzadkowej-remont.html' title='Szkolenie służby porządkowej, remont Piotrkowskiej i trochę CC'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-fiqEVM7AVl8/Ta_fkoQY68I/AAAAAAAABug/NnbzgdI-WyU/s72-c/CRW_0009.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-8447520814415100497</id><published>2011-04-03T17:15:00.002+02:00</published><updated>2011-04-03T17:29:33.471+02:00</updated><title type='text'>Wykopalisko preclowe</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.alfer.pl/Ulock.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="473" src="http://www.alfer.pl/Ulock.jpg" width="640" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;i wszystko jasne. Ja przypinam na podkowę Axa Defender z łańcuchem, ale zacząłem myśleć o U-locku. Zabezpieczeń nigdy nie za wiele.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-8447520814415100497?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/8447520814415100497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/04/wykopalisko-preclowe.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/8447520814415100497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/8447520814415100497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/04/wykopalisko-preclowe.html' title='Wykopalisko preclowe'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-1428946606036523793</id><published>2011-04-01T21:50:00.000+02:00</published><updated>2011-04-01T21:50:04.321+02:00</updated><title type='text'>Dzisiejsze śrubkowanie</title><content type='html'>Na początek ustrzelona rano rowerzystka :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OLLqrFwRIyI/TZYnOYjDpbI/AAAAAAAABss/wK0jfZw50fA/s1600/CRW_0003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-OLLqrFwRIyI/TZYnOYjDpbI/AAAAAAAABss/wK0jfZw50fA/s320/CRW_0003.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś mi trzeszczało/poluzowało się w sterach i wypadało to przejrzeć. W &lt;a href="http://www.lodzartcenter.com/"&gt;ŁACie&lt;/a&gt; wziąłem się za robotę, najpierw wyciągnąłem kierownicę, potem kluczem nastawnym odkręciłem nakrętkę, rozebrałem łożyska, wyczyściłem papierem toaletowym z resztek smaru. Trochę przetarta powłoka chromowa na stożkach, ale poza tym OK.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie zasadnicza część roboty: sprasowanie misek "na porządnie". W grudniu, przy okazji wymiany, wbijałem je młotkiem przez deskę i wyszło minimalnie krzywo; teraz postanowiłem to poprawić. Wziąłem dwumetrowy [tak tak, krótszych nie mieliśmy!] pręt gwintowany M12, parę nakrętek i podkładek fi 50 czy jakoś tak - nie mierzyłem, ważne, że miały średnicę o jakieś 2mm większą niż miska i nadały się idealnie. Nakręciłem jedną nakrętkę do połowy długości, wsunąłem podkładkę, całość przewlokłem przez główkę ramy z góry na dół, od dołu druga podkładka i nakrętka. Potem wszystko skręcić i patrzeć, czy równo dociska cały obwód. Dokręcić fest, rozkręcić [upierdliwe toto ;)], wyciągnąć i mamy. Praska do sterów kosztowałaby dwieście parę, produkcji Park Tool - odpowiednio więcej :P. Potem wszystko ładnie nasmarowałem, poskładałem i jazda. Przeczyściłem welocyped z kurzu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Koleżance zrobiłem full service. Skontrolowałem śrubki i hamulce, napompowałem koła, sprawdziłem trzybiegówkę Sturmey-Archer AW [piękna rzecz, chromowana ze starym logiem i metalową wajchą], poprawiłem naciąg łańcucha, skręciłem siodełko, rzuciłem okiem na oświetlenie [Schmidt Original - lampa przednia i dynamo butelkowe; tylnej lampki już nie było, zaproponowałem kupno], doradziłem w sprawie zabezpieczenia i można jechać :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Na koniec - ghostbike; dostał opis, czeka na siodełko i chwyty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bZnXz5CDMsQ/TZYnZi4K4OI/AAAAAAAABsw/66P5Hfbkl0s/s1600/CRW_0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-bZnXz5CDMsQ/TZYnZi4K4OI/AAAAAAAABsw/66P5Hfbkl0s/s320/CRW_0004.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-1428946606036523793?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/1428946606036523793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/04/dzisiejsze-srubkowanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1428946606036523793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1428946606036523793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/04/dzisiejsze-srubkowanie.html' title='Dzisiejsze śrubkowanie'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-OLLqrFwRIyI/TZYnOYjDpbI/AAAAAAAABss/wK0jfZw50fA/s72-c/CRW_0003.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-6594024951472271830</id><published>2011-03-31T19:35:00.004+02:00</published><updated>2011-03-31T20:38:22.455+02:00</updated><title type='text'>Cykliczne wieści</title><content type='html'>Wczoraj - spotkanie z Witkiem Kopciem i Wojtkiem Makowskim w Owocach i Warzywach. Witek opowiadał o swoich planach, zamiarach i wizji urzędu pełnomocnika Prezydent m. Łodzi d/s polityki rowerowej. Wojtek - o działalności jako rzecznik niezmotoryzowanych. Ogólnie ciekawa debata, trwała dwie godziny, a potem udaliśmy się do La Strady :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj - postanowiłem pojechać Ogrodową, by zobaczyć, w jakim stanie jest duch roweru Marciusza Moronia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2OmXRNHZs1o/TZSVqGapDpI/AAAAAAAABsI/P-kBO0qWPOA/s1600/ghostbike0001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-2OmXRNHZs1o/TZSVqGapDpI/AAAAAAAABsI/P-kBO0qWPOA/s320/ghostbike0001.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VICBZV4SHgQ/TZSVrEJB19I/AAAAAAAABsQ/7NBo9MX3jnA/s1600/ghostbike0002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-VICBZV4SHgQ/TZSVrEJB19I/AAAAAAAABsQ/7NBo9MX3jnA/s320/ghostbike0002.JPG" width="213" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Brak siodełka, chwytów na kierownicę i lampki zamierzam uzupełnić. Tylne koło niech pozostanie wygięte - może to najlepiej świadczy o delikatności roweru przy zderzeniu z samochodem? Zawieszę też kartki z krótką informacją, kim był Marciusz oraz co to jest ghost bike.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano samochód potrącił Huberta Barańskiego na ścieżce [śmieszce?] rowerowej na Dąbrowie: &lt;a href="http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9351581,Organizator_Masy_Krytycznej_potracony_przez_samochod.html"&gt;http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9351581,Organizator_Masy_Krytycznej_potracony_przez_samochod.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po raz kolejny opadają mi ręce na głupotę blachosmrodziarzy... dziś jadąc Pietryną widziałem, jak jeden, chcąc włączyć się do ruchu, szarżuje po chodniku omijając latarnię, a potem wyjeżdża tuż przed przystankiem tramwajowym przy Brzeźnej/Radwańskiej.&lt;br /&gt;Rowerzyści też nie święci, dwóch chłopaków na góralach jechało obok siebie chodnikiem właśnie przed tym autem. Pewna para skręcała w lewo [!] z Piotrkowskiej w plac Wolności. Zaświtała mi w głowie idea kontrapasa lub dwukierunkowej DDRki w tym miejscu :)&lt;br /&gt;Niektóre auta nie jeżdżą na światłach, wbrew PoRD z 2007r. Włączanie świateł dziennych/mijania przez cały rok nie powoduje oślepiania innych, za to doskonale widać, że samochód jedzie lub może się ruszyć, a nie tylko stoi. Znaczna poprawa bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;Wkurzyłem się na pewnego młodszego sąsiada, który bez potrzeby na mnie zatrąbił. Używanie klaksonów na rowerzystów/pieszych bez potrzeby, w sytuacjach nie zagrażających bezpieczeństwu, może doprowadzić do wypadku, bo ktoś się wystraszy i gwałtownie skręci/wjedzie pod koła. Sąsiad został stosownie skrytykowany, a tłumaczył się, że "wśród kolegów to powszechne" i że nie ma z tym problemu, jak ktoś na niego "tidiiiit". Amsory, ale siedząc w blaszanej puszce z zamkniętymi oknami dźwięki z ulicy słyszy się trochę ciszej niż gdy się ma "kontakt z rzeczywistością". Mam klakson [od motoroweru - taki elektryczny odpowiednik AirZounda], którego używam na występnych automobilistów - nigdy na niechronionych uczestników ruchu, od tego jest dzwonek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z weselszych niusów - kupiłem mamie 5x20l ziemi do kwiatków. Po bokach bagażnika dwie torby po dwa worki każda, plus jeden worek przytroczony gumami. Gdy to zważyłem, okazało się, że jest trzydzieści kilo. Biję rekordy - Latająca jeszcze nigdy tyle nie dźwigała, i jakoś nie przekroczyłem masy krytycznej, która powoduje rozpad roweru, a przynajmniej unieruchomienie. Nawet dało się wygodnie jechać!&lt;br /&gt;+15 do CBC ["cargo bike culture" - tag na blogu CPH Cycle Chic; mam kota na punkcie transportowania towarów rowerem]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą dawno dawno temu, w czasach gimnazjalnych, na "komunijnym" Romecie Mustangu [a może to już był zielony Author? nie pamiętam... w każdym razie oba miały nowych właścicieli bez mojej zgody ;)] przewiozłem 30kg cementu do przebudowy ściany w piwnicy, z hurtowni przy ul. Teresy do siebie na Rogatki. Oprócz tego wiozłem trzy razy po cztery cegły silikatowe z cegielni na Sianokosach, i to tą ruchliwą Szczecińską! Robiłem to dwuetapowo: najpierw przewiozłem towar z fabryki do kolegi mieszkającego mniej więcej w połowie drogi, potem - od niego do siebie. To było dokonanie :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na bagażniku lądowały również odpady warsztatowe [złom aluminiowy czy miedziany chomikuję, a gdy uzbiera się sensowna ilość, sprzedaję na skupie] oraz części urządzeń [np. zbiornik powietrza do sprężarki].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na koniec parę ustrzelonych obrazków z życia Łodzi.&lt;br /&gt;Przedwczoraj:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5k8Nsbw2u_Q/TZJJhdfKwEI/AAAAAAAABlI/s-UB9Q3WCLs/s1600/lcc_0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-5k8Nsbw2u_Q/TZJJhdfKwEI/AAAAAAAABlI/s-UB9Q3WCLs/s320/lcc_0004.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-de21Mzels1A/TZJJiQ_w60I/AAAAAAAABlM/t_GuPPgLU0E/s1600/lcc_0002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-de21Mzels1A/TZJJiQ_w60I/AAAAAAAABlM/t_GuPPgLU0E/s320/lcc_0002.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;To akurat moje rewiry - Elta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-a_7TeINld28/TZJJsS4ArII/AAAAAAAABlY/y8tM12PyJhA/s1600/lcc_0006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-a_7TeINld28/TZJJsS4ArII/AAAAAAAABlY/y8tM12PyJhA/s320/lcc_0006.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XVczcVHASjQ/TZJJ-c_7rSI/AAAAAAAABlc/7AeuIjbKB0A/s1600/lcc_0005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-XVczcVHASjQ/TZJJ-c_7rSI/AAAAAAAABlc/7AeuIjbKB0A/s320/lcc_0005.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj, przed spotkaniem.&lt;br /&gt;On i ona, deskorolka i rower.&lt;br /&gt;Czy może być coś bardziej ujmującego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-eupQsqEt7Z0/TZSVC5EL59I/AAAAAAAABrc/6pWyFbK6FG0/s1600/cc0001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-eupQsqEt7Z0/TZSVC5EL59I/AAAAAAAABrc/6pWyFbK6FG0/s320/cc0001.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pod Owocami i Warzywami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Qt3LRPh97Gk/TZSVNIPQRAI/AAAAAAAABrg/XUgU_lSmy0U/s1600/cc0006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-Qt3LRPh97Gk/TZSVNIPQRAI/AAAAAAAABrg/XUgU_lSmy0U/s320/cc0006.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Sn6kCDZzA-A/TZSVOpY7O_I/AAAAAAAABrk/KA5bcJfBE5c/s1600/cc0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-Sn6kCDZzA-A/TZSVOpY7O_I/AAAAAAAABrk/KA5bcJfBE5c/s320/cc0004.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4JqWm0kpATs/TZSVRGizdUI/AAAAAAAABro/c3_YjWIE1Tw/s1600/cc0005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-4JqWm0kpATs/TZSVRGizdUI/AAAAAAAABro/c3_YjWIE1Tw/s320/cc0005.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-GLRkDacXDcY/TZSVUt_4d6I/AAAAAAAABrs/ILatoZlBemU/s1600/cc0007.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-GLRkDacXDcY/TZSVUt_4d6I/AAAAAAAABrs/ILatoZlBemU/s320/cc0007.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Cdjb_lTStBQ/TZSVVuV8S2I/AAAAAAAABr0/8PZ5qtBmrw8/s1600/cc0008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-Cdjb_lTStBQ/TZSVVuV8S2I/AAAAAAAABr0/8PZ5qtBmrw8/s320/cc0008.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jedno miejsce parkingowe wystarczy &amp;nbsp;dla co najmniej dziesięciu rowerów. Tu jest przynajmniej pięć, nie licząc towarówki. Dookoła było jeszcze trochę przestrzeni, przybyło parę jednośladów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden rower, ważący 25-30kg [mowa o mojej :)], jest w stanie wziąć na siebie drugie tyle ładunku. W takiej Azji lub Afryce ludzie obarczają swe bicykle jeszcze większą masą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewna pani jechała dziś samotnie SUVem pewnie większym niż minivan; masa pojazdu - przypuszczalnie dwie tony. Nie wyglądała, jakby transportowała duży lub ciężki ładunek. Pozostawiam to do przemyślenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jechać - ciągle jechać - w stronę słońca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DxHXWhbpZ3w/TZSVbRwDrpI/AAAAAAAABsA/3PmSqJhvXGw/s1600/cc0009.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-DxHXWhbpZ3w/TZSVbRwDrpI/AAAAAAAABsA/3PmSqJhvXGw/s320/cc0009.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-6594024951472271830?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/6594024951472271830/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/03/cykliczne-wiesci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6594024951472271830'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6594024951472271830'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/03/cykliczne-wiesci.html' title='Cykliczne wieści'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-2OmXRNHZs1o/TZSVqGapDpI/AAAAAAAABsI/P-kBO0qWPOA/s72-c/ghostbike0001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-1795075320413433568</id><published>2011-03-30T02:06:00.002+02:00</published><updated>2011-03-30T02:06:52.573+02:00</updated><title type='text'>Manifa Łódź Cycle Chic</title><content type='html'>Wrzuciłem na &lt;a href="http://manifalodz.blogspot.com/"&gt;bloga&lt;/a&gt; relację z Manify. Oczywiście nie omieszkałem narobić zdjęć paru ładnych holenderek.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Najpierw cudze :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jI1CVzTuABs/TZJZq3fNRHI/AAAAAAAABmY/bi1y6txysCQ/s1600/manifa0047.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-jI1CVzTuABs/TZJZq3fNRHI/AAAAAAAABmY/bi1y6txysCQ/s320/manifa0047.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tJZrnk_IkjM/TZJd6uRWuvI/AAAAAAAABp8/jMWi2zsAf0M/s1600/manifa0035.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-tJZrnk_IkjM/TZJd6uRWuvI/AAAAAAAABp8/jMWi2zsAf0M/s320/manifa0035.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QaAg_26W3FY/TZJeJwh4xKI/AAAAAAAABqI/mUOrUnsWyeU/s1600/manifa0038.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-QaAg_26W3FY/TZJeJwh4xKI/AAAAAAAABqI/mUOrUnsWyeU/s320/manifa0038.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6hMfBLw-XXA/TZJeUYnF34I/AAAAAAAABqU/mdsKCMdtldQ/s1600/manifa0039.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-6hMfBLw-XXA/TZJeUYnF34I/AAAAAAAABqU/mdsKCMdtldQ/s320/manifa0039.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Więcej nie ma, bateria wysiadła. Obiekty za to bardzo wdzięczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja z pierwowzorem Amplituby:&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dKAKNVkr8BM/TZJblUExQQI/AAAAAAAABn4/TwJLxbZSbWI/s1600/manifa0017.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LfJ2N1XT5ew/TZJbrCaVjrI/AAAAAAAABn8/pPun3V-YAVY/s1600/manifa0018.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-LfJ2N1XT5ew/TZJbrCaVjrI/AAAAAAAABn8/pPun3V-YAVY/s320/manifa0018.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zzsyJiSr5QI/TZJdH_KYvBI/AAAAAAAABpM/YruTquHVTKs/s1600/manifa0029.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-zzsyJiSr5QI/TZJdH_KYvBI/AAAAAAAABpM/YruTquHVTKs/s320/manifa0029.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Również Tonsil GZT24/5, z fabrycznie wbudowanym wzmacniaczem. O baterii w torbie już pisałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj zabrałem aparat i nie żałuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na Piotrkowskiej najpierw troje [biała jest cudna, szkoda, że nie masowana :)], potem dwoje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5k8Nsbw2u_Q/TZJJhdfKwEI/AAAAAAAABlI/s-UB9Q3WCLs/s1600/lcc_0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-5k8Nsbw2u_Q/TZJJhdfKwEI/AAAAAAAABlI/s-UB9Q3WCLs/s320/lcc_0004.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-de21Mzels1A/TZJJiQ_w60I/AAAAAAAABlM/t_GuPPgLU0E/s1600/lcc_0002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-de21Mzels1A/TZJJiQ_w60I/AAAAAAAABlM/t_GuPPgLU0E/s320/lcc_0002.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na wyjeździe z Manufaktury - pan na nowoczesnej Gazeli:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XVczcVHASjQ/TZJJ-c_7rSI/AAAAAAAABlc/7AeuIjbKB0A/s1600/lcc_0005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-XVczcVHASjQ/TZJJ-c_7rSI/AAAAAAAABlc/7AeuIjbKB0A/s320/lcc_0005.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Odwiedziłem Metalpol na Teresy w poszukiwaniu rurek aluminiowych na maszt do mocowania masowych tub; patent opisany na rysunku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://oi53.tinypic.com/dnghtt.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="230" src="http://oi53.tinypic.com/dnghtt.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;...a wracając zobaczyłem rowerzystkę, którą spotkałem rano w poniedziałek, jadąc na zajęcia. Zdjęcie zrobiłem pod Eltą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-a_7TeINld28/TZJJsS4ArII/AAAAAAAABlY/y8tM12PyJhA/s1600/lcc_0006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-a_7TeINld28/TZJJsS4ArII/AAAAAAAABlY/y8tM12PyJhA/s320/lcc_0006.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BTW. o 18:00 w klubokawiarni Owoce i Warzywa spotkanie z Witkiem Kopciem. Od kwietnia będzie pełnić funkcję pełnomocnika Prezydenta m. Łodzi do spraw transportu rowerowego. Moim zdaniem bardzo dobry wybór!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słucham sobie "Vabang" i "Bless" Vavamuffin. Pozytywne regałowe rytmy, brakowało mi tego od czasów żakowskich imprez, Anki K. i Kaszanki Party Mix. Stąd trawestacja:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zawracaj kontrafałdy, że Łódź odwiedziłeś -&lt;br /&gt;- bo do Wićki na Lipową nigdy nie chodziłeś!&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Jesteś frajer jakich mało, tam się wsjo kręciło,&lt;br /&gt;wiele osób swe rowery właśnie tam kupiło!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i56.tinypic.com/16jf2wl.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="255" src="http://i56.tinypic.com/16jf2wl.gif" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-1795075320413433568?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/1795075320413433568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/03/manifa-odz-cycle-chic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1795075320413433568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1795075320413433568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/03/manifa-odz-cycle-chic.html' title='Manifa Łódź Cycle Chic'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-jI1CVzTuABs/TZJZq3fNRHI/AAAAAAAABmY/bi1y6txysCQ/s72-c/manifa0047.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-791436233804621945</id><published>2011-03-28T23:10:00.000+02:00</published><updated>2011-03-28T23:10:34.931+02:00</updated><title type='text'>Masa Krytyczna 25.03</title><content type='html'>Long time, no see.&lt;br /&gt;Było nas ponad 300 osób, jechałyliśmy dookoła Centrum: Piotrkowska - Andrzeja - Żeromskiego - Radwańska - Wólczańska - dookoła katedry - Tymienieckiego - Przędzalniana. Nad stawem postój i spalenie Marzanny, czyli znaku "zakaz ruchu dla rowerów"... pierwotnie chcieli zrobić samochód, i przy całej mojej antypatii dla auta jako nadużywanego środka transportu, zaproponowałem bardziej "poprawną politycznie" opcję ;). Ze spalenia nici. Wiał wiatr, Bartek zapomniał wrzucić rozpałkę na Borsuka, co poniektórzy Niebiescy próbowali zaimprowizować miotacz ognia z gazu pieprzowego i zapalniczki, niestety się nie udało... pech, czy interwencja wrogich sił?&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Dalsza trasa: Kopcińskiego - Tuwima - Przędzalniana - Piłsudskiego - Sienkiewicza - Moniuszki - Piotrkowska - Więckowskiego - Zachodnia - Północna - Solna - Pomorska i na Plac Wolności. Pogoda dopisała, choć miało padać. Poczułem parę kropel jadąc na miasto i na tym się skończyło.&lt;br /&gt;Z plusów - obecność Straży Miejskiej na rowerach, w tym komendanta Dariusza Grzybowskiego, z którym Hubert przeprowadził wywiad: http://rowerowalodz.pl/aktualnosci/350-straz-miejska-na-rowery&lt;br /&gt;Policja - była, spisała się dobrze, tym razem przyjechał radiowóz i dwa motocykle; moim zdaniem obstawa na jednośladach bardziej pasuje :)&lt;br /&gt;Sytuacje kryzysowe - odstępy między uczestnikami!!! Na Kopcińskiego przed skrzyżowaniem marszałków w kolumnę wjechały dwa czy trzy burakowozy, na Piłsudskiego omal nie wpakował się kolejny, a piesi przebiegający na Piotrkowskiej to standard :(. Poza tym bardzo pozytywnie, wszyscy zdrowi i cali, a po wszystkim parę z nas wybrało się pod kino Bałtyk, gdzie wyświetlali film o pierwszym powojennym prezydencie Łodzi, Aleksym Rżewskim. Było za późno, by zdążyć na początek. Część z nas weszła, inni zostali na zewnątrz przy rowerach. Po skończonym filmie można było odebrać płytę z filmem; moja czeka na odczyt :)&lt;br /&gt;Potem na Gdańską rozładować Borsuka i podsumować masę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podwórko na Gdańskiej:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LXDqi6Qhy-g/TY3FbsrLGGI/AAAAAAAABiA/Yd1ArktdiL0/s1600/mk_0030.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Lz02L5dELjw/TY3FUSsqxDI/AAAAAAAABh0/HCmIjeAN2vU/s1600/mk_0001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-Lz02L5dELjw/TY3FUSsqxDI/AAAAAAAABh0/HCmIjeAN2vU/s320/mk_0001.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vo6a0BAmtNA/TY3FVslMh5I/AAAAAAAABh8/zlFz8AUmbn0/s1600/mk_0002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-vo6a0BAmtNA/TY3FVslMh5I/AAAAAAAABh8/zlFz8AUmbn0/s320/mk_0002.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-N_U88w9jmwQ/TY3FcAv5lcI/AAAAAAAABiE/tZP8VMKwC_E/s1600/mk_0003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-N_U88w9jmwQ/TY3FcAv5lcI/AAAAAAAABiE/tZP8VMKwC_E/s320/mk_0003.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oS1QAb-Cdvs/TY3Fh9IvJII/AAAAAAAABiM/fPUvaNECHF4/s1600/mk_0005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-oS1QAb-Cdvs/TY3Fh9IvJII/AAAAAAAABiM/fPUvaNECHF4/s320/mk_0005.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-GE7DebZDOHo/TY3FiAksuaI/AAAAAAAABiQ/DjqPxF9AWDU/s1600/mk_0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-GE7DebZDOHo/TY3FiAksuaI/AAAAAAAABiQ/DjqPxF9AWDU/s320/mk_0004.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Odcienie czerwieni dominują. Oprócz tego holenderki Kasi i moja, z Amplitubą i skrzynką narzędziową.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pQxW3DnThZs/TY3FnWChVRI/AAAAAAAABiY/PkJW_vAUppI/s1600/mk_0007.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-pQxW3DnThZs/TY3FnWChVRI/AAAAAAAABiY/PkJW_vAUppI/s320/mk_0007.JPG" width="320" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Skrzynkę dostałem "w prezencie" jako opakowanie dla obudowy metalowej. Dodałem zawiasy, szyny do montażu na bagażnik i zamknięcie. Do wożenia narzędzi pasuje jak ulał i bardzo się przydaje! Zabieram z reguły różne szczypce, grzechotkę z nasadkami i klucz nastawny, wkrętaki, zakuwacz do łańcucha, opaski kablowe, latarkę, nóż, zapalniczkę, rurki termokurczliwe, żaróweczki i co tam jeszcze się przyda do naprawy rowerów :).&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Amplituba to tonsilowski głośnik GZT24/5 połączony z własnej roboty wzmacniaczem na TL074 i TDA2003. Ma wejście liniowe i mikrofonowe oraz prosty mikser. Ostatnio okazało się, że głośnik ma 16om i końcówka mocy daje za niskie napięcie, by go wysterować. Dlatego zamontowałem transformator podwyższający. Teraz tuba może zagrać pełną mocą bez zniekształceń :).&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&amp;nbsp;W razie potrzeby mogę dobudować mikser i obsługiwać kilka mikrofonów.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Amplituba powstała w tygodniu poprzedzającym masę, posłużyła do szerzenia propagandy wśród jeżdżących. Na masie przydała się do nadawania komunikatów typu "uwaga na stan nawierzchni", "jedziemy zwartą kolumną, nie robimy dziur" itp.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Do mocowania na kierownicy służą dwie obejmy do rur 3/8" z gumą. Lepszego sposobu chyba nie zdołam wymyślić ;).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Pierwowzorem jest tuba pożyczona na Manifę od Młodych Socjalistów, zamocowana identycznie, z akumulatorem jeżdżącym w torbie powieszonej na bagażniku. Obecne nagłośnienie zasilane jest z białej skrzynki przez dodane gniazdo odłączane stacyjką. Obecna instalacja Latającej jest dużo lepsza od poprzedniej - udoskonalony montaż, "czyściej" zrobiona płytka, a co najważniejsze, nowy akumulator, obwód alarmowy i lampa. Całość przerobiłem na 12V. Akumulator "typowy alarmowy" 7Ah firmy Ultracell kupiony na 6. Sierpnia za trzydzieści kilka złotych. W porównaniu z poprzednim 6V/3.4Ah cztery razy więcej energii. Lampa na dwóch halogenach z trzonkiem G4: 10W dla świateł krótkich, 20W dla długich. Nareszcie "światła długie" w istocie są długie, dobrze oświetlają jakieś 10 - 20m przede mną, o czym miałem okazję się przekonać jadąc w totalnej ciemności z parkingu na molo pod przędzalnią. Oprócz tego przerobiłem wskaźnik napięcia instalacji, obecny wykorzystuje opamp TL072 i źródło napięcia odniesienia TL431, jest dokładniejszy, łatwo go regulować i żre dużo mniej prądu.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-p-X335tt76g/TY3FsFRjoyI/AAAAAAAABig/k8W5dP-l5HI/s1600/mk_0008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-p-X335tt76g/TY3FsFRjoyI/AAAAAAAABig/k8W5dP-l5HI/s320/mk_0008.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kronan jest przecudny, a oto właścicielka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5_EutcMD3hE/TY3FncUU-EI/AAAAAAAABic/PoXFGkFYuh0/s1600/mk_0006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-5_EutcMD3hE/TY3FncUU-EI/AAAAAAAABic/PoXFGkFYuh0/s320/mk_0006.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Swoją drogą, zamierzam zrobić sobie nowy bagażnik z płaskownika.Stary nie wiem jak długo wytrzyma, a jeździ co tydzień z prawie 20kg zakupów [w tym niedawno 15kg kartofli... oj, ja chcę mieć bakfiets!]. Tuż przed Yapą poleciała lewa rurka, wymieniłem obie na płaskowniki stalowe 20x4mm. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klamaa mocuje chorągiew:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-aodNtBOkkCg/TY3Fu9hiSEI/AAAAAAAABio/5u2M7A-w-lk/s1600/mk_0009.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-aodNtBOkkCg/TY3Fu9hiSEI/AAAAAAAABio/5u2M7A-w-lk/s320/mk_0009.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--4HNe3K-YYA/TY3FwYhiFXI/AAAAAAAABis/cxGLL3A_7Xs/s1600/mk_0010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/--4HNe3K-YYA/TY3FwYhiFXI/AAAAAAAABis/cxGLL3A_7Xs/s320/mk_0010.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AvQk2Lskl04/TY3F0hJnAhI/AAAAAAAABi0/xX0Qoa6kaiM/s1600/mk_0011.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-AvQk2Lskl04/TY3F0hJnAhI/AAAAAAAABi0/xX0Qoa6kaiM/s320/mk_0011.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bpMJ4ropi9I/TY3F08XH8vI/AAAAAAAABi4/7jQXKTHwXXU/s1600/mk_0012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-bpMJ4ropi9I/TY3F08XH8vI/AAAAAAAABi4/7jQXKTHwXXU/s320/mk_0012.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na Pasku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SsMGdHZqh50/TY3F5KU6YYI/AAAAAAAABjA/cqbz5wpYel8/s1600/mk_0013.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-SsMGdHZqh50/TY3F5KU6YYI/AAAAAAAABjA/cqbz5wpYel8/s320/mk_0013.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BRd8V-AizFs/TY3F7hvs2UI/AAAAAAAABjE/PQyE5THPThc/s1600/mk_0014.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-BRd8V-AizFs/TY3F7hvs2UI/AAAAAAAABjE/PQyE5THPThc/s320/mk_0014.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-JaIEDCRYJFg/TY3F9m0fDXI/AAAAAAAABjI/9zrzUeT1rBE/s1600/mk_0015.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-JaIEDCRYJFg/TY3F9m0fDXI/AAAAAAAABjI/9zrzUeT1rBE/s320/mk_0015.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1HVADBEwITs/TY3GCPwTmVI/AAAAAAAABjM/ffSuk4R58pI/s1600/mk_0016.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-1HVADBEwITs/TY3GCPwTmVI/AAAAAAAABjM/ffSuk4R58pI/s320/mk_0016.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-E_xx-jtlWSo/TY3GCJsvFpI/AAAAAAAABjQ/_o4ZP19equM/s1600/mk_0017.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-E_xx-jtlWSo/TY3GCJsvFpI/AAAAAAAABjQ/_o4ZP19equM/s320/mk_0017.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-eXAy7sOlRks/TY3GHM2pbdI/AAAAAAAABjY/Sp4kONOYE7I/s1600/mk_0018.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-eXAy7sOlRks/TY3GHM2pbdI/AAAAAAAABjY/Sp4kONOYE7I/s320/mk_0018.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nyHR4hikTls/TY3GHxc_aMI/AAAAAAAABjc/EyuF0GzHvOo/s1600/mk_0019.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-nyHR4hikTls/TY3GHxc_aMI/AAAAAAAABjc/EyuF0GzHvOo/s320/mk_0019.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jSTYUVFmiKU/TY3GMke9ciI/AAAAAAAABjk/qBlmJjkD0CY/s1600/mk_0021.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-jSTYUVFmiKU/TY3GMke9ciI/AAAAAAAABjk/qBlmJjkD0CY/s320/mk_0021.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-t7_5gOKncy8/TY3GNm49FmI/AAAAAAAABjo/-OQ6dEcbOvs/s1600/mk_0020.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-t7_5gOKncy8/TY3GNm49FmI/AAAAAAAABjo/-OQ6dEcbOvs/s320/mk_0020.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Prawie ruszamy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-o_XGuGHts-0/TY3GTgIKPMI/AAAAAAAABjw/KnTRdhyltuw/s1600/mk_0022.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-o_XGuGHts-0/TY3GTgIKPMI/AAAAAAAABjw/KnTRdhyltuw/s320/mk_0022.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-V5v3_zQc-YQ/TY3GUYB_x0I/AAAAAAAABj0/0LBrC6fELOQ/s1600/mk_0024.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-V5v3_zQc-YQ/TY3GUYB_x0I/AAAAAAAABj0/0LBrC6fELOQ/s320/mk_0024.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-W_HbodiCNa4/TY3Gaz7UkjI/AAAAAAAABj4/LDbnvSB_jK4/s1600/mk_0023.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-W_HbodiCNa4/TY3Gaz7UkjI/AAAAAAAABj4/LDbnvSB_jK4/s320/mk_0023.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JMOmDbwAvuE/TY3GaWCaKSI/AAAAAAAABj8/Ym-Zjs7LKEg/s1600/mk_0025.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-JMOmDbwAvuE/TY3GaWCaKSI/AAAAAAAABj8/Ym-Zjs7LKEg/s320/mk_0025.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jazda! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xkjEEShi1Xk/TY3GgT3tRpI/AAAAAAAABkE/QPf5NTR0h8Y/s1600/mk_0026.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-xkjEEShi1Xk/TY3GgT3tRpI/AAAAAAAABkE/QPf5NTR0h8Y/s320/mk_0026.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Próba uchwycenia Marzanny:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GYoK-yLzdcM/TY3GhNEISWI/AAAAAAAABkI/dmHtc_fEPOw/s1600/mk_0027.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-GYoK-yLzdcM/TY3GhNEISWI/AAAAAAAABkI/dmHtc_fEPOw/s320/mk_0027.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UXNHbdb2RdA/TY3Gl7HDC7I/AAAAAAAABkQ/uU0E5i24Gfg/s1600/mk_0029.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-UXNHbdb2RdA/TY3Gl7HDC7I/AAAAAAAABkQ/uU0E5i24Gfg/s320/mk_0029.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_4f9fZ1x0DA/TY3GmbHXNoI/AAAAAAAABkU/n0xtfNhkfBk/s1600/mk_0028.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-_4f9fZ1x0DA/TY3GmbHXNoI/AAAAAAAABkU/n0xtfNhkfBk/s320/mk_0028.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej zdjęć nie robiłem, trzeba było ogarniać jadących i patrzeć, czy nikomu nic się nie psuje :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro wspomniałem o Młodych Socjalistach i Rżeskim... może Łódzkie Centrum Społeczne będzie dobrą bazą dla Fenomenu? :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-791436233804621945?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/791436233804621945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/03/masa-krytyczna-2503.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/791436233804621945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/791436233804621945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2011/03/masa-krytyczna-2503.html' title='Masa Krytyczna 25.03'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Lz02L5dELjw/TY3FUSsqxDI/AAAAAAAABh0/HCmIjeAN2vU/s72-c/mk_0001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-6943358605986182115</id><published>2010-12-31T21:54:00.001+01:00</published><updated>2010-12-31T22:02:18.562+01:00</updated><title type='text'>Remont kapitalny peceta</title><content type='html'>Jestem zaziębiony. Niestety nici z Masy Krytycznej [jechało 75 osób, czyli niemało]... z Sylwestra na mieście też. Chciałem się wystroić, sfotografować fajerwerki na mieście i zabalować w Fufu :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uszyłem sobie musznik ze skóry. Zacząłem we wrześniu lub październiku, rzuciłem robotę i wziąłem się za nią znowu dopiero teraz. Brakuje tylko rzepa, by toto zapiąć. Gdy będzie gotowy - pokażę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co najważniejsze... mojego peceta dopadł Ponury Żniwiarz Plików Systemowych, dzięki czemu po zawieszeniu i reboocie już nie chciał się uruchomić. Zrobiłem backup korzystając z pomocy kolegi, a potem - no cóż - grzebałem w necie za pomocą Firefoksa odpalonego na Mandriva LiveCD. Te słowa również piszę spod Linuksa. Muli niemiłosiernie, obsługa - niewygodna, zła rozdzielczość ekranu i w ogóle wszystko wygląda jakbym siedział na walizach. Od czasu do czasu wchodzę na Altergothic, forum CP, Masy Krytycznej, dA i skrzynki mailowe. Trzeba mieć jakiś kontakt z rzeczywistością, nie? ;) Jednak głównym zadaniem netu jest teraz dostarczanie mi informacji potrzebnych do ustawiania systemów, usuwania błędów itp. W końcu robię coś, czego nigdy nie robiłem [tak tak, to trochę jak mechanika rowerowa: trzeba poczytać na ten temat i praktykować; inaczej człowiek niczego się nie nauczy!]. Swoją drogą, w międzyczasie formatuje mi się dysk :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólna koncepcja komputera jest taka: pudło ma służyć do pracy [net, programy biurowe, ciemnia cyfrowa, modelowanie molekularne, pewnie jakiś CAD/CAM kiedyś...], puszczania muzyki, grania [a że lubię stare gry, to nie wszystko pójdzie pod XP], obsługi połączenia drugiego PC z internetem i ew. eksperymentów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Systemy operacyjne: DOS [gł. dla starych gier, które są zbyt zasobożerne, by dało się przyjemnie katować pod DOSBoxem w WinXP], Win98 [z myślą o Falloutach :)], XP [wiadomo: główny system "na co dzień"] i Linux, najlepiej Gentoo jeśli uda się go zainstalować. Tak więc - czterech lokatorów w jednym domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tym wiąże się nieodłącznie problem partycjonowania dysku, kolejności instalacji i sposobu bootowania. Pierwszy problem, po namysłach, rozwiązałem tak:&lt;br /&gt;2GB na DOS-a [a właściwie FreeDOS, dostępne na www.freedos.org], FAT16, podstawowa [P] aktywna. Tu jest bootsektor.&lt;br /&gt;3GB na Win98, FAT32, P&lt;br /&gt;50GB na WinXP, NTFS, P&lt;br /&gt;100GB na archiwum, FAT32, dysk logiczny [L] na partycji rozszerzonej&lt;br /&gt;75GB na fotografię, FAT32, L &lt;br /&gt;250GB na MP3, FAT32, L&lt;br /&gt;100GB na filmy, NTFS, L&lt;br /&gt;100MB linux /boot/, ext3, L&lt;br /&gt;5GB linux /, ext3, L&lt;br /&gt;2GB linux swap, L&lt;br /&gt;reszta - wychodzi prawie 10GB - linux /home/, ext3, L&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobaczymy. Może ten setup okaże się dobry. Moje obawy wzbudza głównie to, czy /boot/ nie powinna być podstawowa, ale jako bootloadera zamierzam używać NTLDR na C: i to stamtąd wszystko będzie&amp;nbsp; można wybrać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejność instalacji: FreeDOS na C, Win98 na D, WinXP a potem Linuch.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą pamiętam, jak mój kolega z klasy w LO prowadził kółko linuksowe. Byłem na jednych czy dwóch zajęciach, ale jakoś nie zagrzałem miejsca... teraz wszystkiego uczę się sam, w razie czego korzystam z pomocy wujka Google :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście zawsze muszą pojawić się jakieś problemy i np. nie mogę przebić się przez instalatora Win98. Najpierw pokazywał mi, że Winda potrzebuje min, 16MB RAM-u [cóż, może wziął 2GB za 2MB? ;)] i uciszyłem go parametrem /nm. Potem droczył się o dysk. Nie lubi NTFS-u... oczywiście chciałem go instalować na "tłuściochu", a on swoje. Przy okazji wyszło, że pozakładałem wszystkie partycje poza C: jako dyski logiczne, więc odpaliłem FDISKa od FreeDOS-a i przepartycjonowałem.DOS nie chciał się zabootować, odpaliłem kompa pod Linuksem i wyszło, że tablica partycji była rozwalona i wszystko trzeba było rozdzielać na nowo. Teraz, jak wspomniałem, się formatuje :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-6943358605986182115?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/6943358605986182115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/remont-kapitalny-peceta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6943358605986182115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6943358605986182115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/remont-kapitalny-peceta.html' title='Remont kapitalny peceta'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-4601366632940851608</id><published>2010-12-27T22:30:00.000+01:00</published><updated>2010-12-27T22:30:20.091+01:00</updated><title type='text'>Para rozebranych pedałów</title><content type='html'>Naszło mnie, by zrobić zdjęcie pary rozebranych pedałów. Tak z dedykacją dla sympatyków NOP, ONR, Młodzieży Wszechpolskiej, LPR i innych tego typu organizacyj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TRkFLpvkdtI/AAAAAAAABds/UZPo1OwJT3w/s1600/pedaly.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TRkFLpvkdtI/AAAAAAAABds/UZPo1OwJT3w/s320/pedaly.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-4601366632940851608?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/4601366632940851608/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/para-rozebranych-pedaow.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/4601366632940851608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/4601366632940851608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/para-rozebranych-pedaow.html' title='Para rozebranych pedałów'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TRkFLpvkdtI/AAAAAAAABds/UZPo1OwJT3w/s72-c/pedaly.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-1451206103471259491</id><published>2010-12-22T14:53:00.001+01:00</published><updated>2010-12-22T19:33:02.686+01:00</updated><title type='text'>Trochę propagandy</title><content type='html'>Transport rowerowy w miastach sprawdza się dużo lepiej niż samochodowy. Dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-bezpieczny - bo jeśli już na kogoś/coś się wpadnie, można się wywrócić, posiniaczyć, połamać, ale prawie zawsze się przeżyje; to efekt uderzenia samochodu w coś jest dużo poważniejszy w skutkach. Argumenty typu "drogi są niebezpieczne" są formą protekcjonalnego traktowania, rzekomej obrony mniejszości przed większością wyposażoną w instrumenty przemocy&lt;br /&gt;-wygodny - można praktycznie dowolnie wybrać trasę i dojechać wszędzie gdzie się chce, nie stoi się w korkach, odpadają kłopoty z szukaniem miejsca parkingowego, a zajmowana przestrzeń jest dużo mniejsza, przy odrobinie inwencji łatwo radzić sobie z przewozem zakupów/ładunku.&lt;br /&gt;-tani - wydatki na sam rower, konserwację, naprawy, ulepszenia - dużo taniej niż zakup samochodu, paliwa, ubezpieczenie, przeglądy, naprawy.&lt;br /&gt;-egalitarny - jechać można bez względu na zawód i zarobki, wiek czy stan zdrowia [wbrew pozorom - np. osoby nie mogące pedałować nogami mogą jechać na rowerze napędzanym ręcznie].&lt;br /&gt;-niezależny od światowej ekonomii - nie jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę producentów samochodów i koncernów paliwowych.&lt;br /&gt;-przyjazny dla środowiska - małe zużycie energii na wyprodukowanie nowego i ponowne przetworzenie zużytego roweru, małe zużycie energii podczas samej jazdy z racji dużo mniejszej masy i siły potrzebnej do napędzenia siebie z pojazdem, przy czym część tej energii pochodzi z różnicy wysokości; zerowe zużycie paliwa, zerowe emisje spalin poza dwutlenkiem węgla wydzielanym przez jednostkę napędową typu HUMAN :)&lt;br /&gt;-cichy - czego nie trzeba chyba udowadniać.&lt;br /&gt;-zdrowy - spalanie jedzenia/nadmiarowego tłuszczu, a poza tym odpada stres związany ze staniem w korkach, utratą dużego mienia jeśli ktoś ukradnie auto.&lt;br /&gt;-korzystny dla budowania wspólnoty - ludzie na rowerach się widzą, mogą ze sobą porozmawiać, uśmiechać się do siebie, nie są odizolowani od siebie i przyrody; poza tym, w związku z powyższym, są bardziej szczęśliwi :)&lt;br /&gt;-dostarczający wrażeń - jadąc samochodem czy komunikacją miejską nie możemy zwolnić/zatrzymać się, popatrzeć na piękny budynek, zjawisko przyrody czy osobę, poczuć lokalny zapach [lubię jeździć koło zakładów cukierniczych! :)]; w KM czasem jesteśmy narażeni na niechciane zapachy, od których uwolnienie się wymagałoby zaprzestania podróży :D&lt;br /&gt;-dający pole do popisu jeśli chodzi o twórczość - wygąd roweru czy swój własny łatwo zmienić przez dobór ubrania, akcesoriów [tak dla siebie jak i pojazdu], fantazyjne pomalowanie ramy, ukwiecenie itd., do tego częste zmiany są łatwe i tanie, i niewielkim kosztem można mieć jedyny w swoim rodzaju wehikuł. Poza tym przy odrobinie wprawy łatwo dobrać części i złożyć dokładnie taki rower, jakiego się chce.&lt;br /&gt;-mało uciążliwy w razie awarii, tak dla siebie jak i innych - coś Ci się popsuło? możesz natychmiast zejść z drogi bez blokowania jej innym, naprawić welocyped samodzielnie lub zabrać go do lokalnego warsztatu; nauczenie się napraw [przynajmniej tyc najpowszechniejszych, np. przebita dętka, zerwany łańcuch, skrzywiona kierownica] i zasady działania każdego mechanizmu jest łatwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby na powszechną skalę przesiąść się na rowery [czyli, gdyby taka Łódź "skopenhagowaciała" - angielski termin: "copenhagenize"] i wykorzystywać samochód racjonalnie, tj. gdy trzeba dostać się gdzieś szybko, pojechać w dłuższą trasę, przewieść więcej osób lub jakiś towar - nawet automobilistom byłoby lepiej. Problemy ze staniem w korkach czy szukaniem miejsca do zaparkowania odeszłyby do przeszłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;A ja?&lt;br /&gt;No cóż, w poniedziałek ruszyłem na miasto. Dużo lepiej, nic nie ociera, nowe torpedo niestety trochę przeskakuje, do poprawy jedynie nóżka. Warunki do jazdy bardzo dobre, jezdnie odśnieżone, nieoblodzone. Trasa - Rydzowa, Rojna, Traktorowa, Rąbieńska-Złotno, Krakowska [odwiedziłem tamtejszą szkółkę, by obejrzeć choinki], Krzemieniecka/Bandurskiego DDR [ubity śnieg, jechał pług], Mickiewicza DDR [tu już gorzej], Gdańska/Stefanowskiego na uczelnię. Potem Radwańska, Wólczańska, Sieradzka, Zarzewska, Rzgowska do elektronicznego. Upadł mi rower, połamał się tylny kierunkowskaz... cholercia, mogłem potraktować zaspę jako stojak. Kupiłem LEDki. Potem Rzgowska, Piotrkowska, Tymienieckiego do ŁAC. Założyłem diody i mogłem wracać po ciemku z należytym oświetleniem. Przy okazji wpadłem na wigilię. Potem Tymienieckiego, Piotrkowska do Piłsudskiego [wpadłem do banku], Piłsudskiego DDR, Wodna do Tuwima, chodnikiem do Wysokiej [po prostu skręciłem o ulicę za wcześnie :)], Wysoką do sklepu po nowy kierunkowskaz i z powrotem, Tramwajowa [BARDZO uważając na tory! :)], Narutowicza, Piotrkowska, Nowomiejska, park Śledzia, Manufaktura, Drewnowska DDR [dało się jechać, hurra!], a za Włókniarzy - jezdnią, Siewna, Złotno-Rąbieńska, Traktorowa, Rojna, Rydzowa i do domciu. Dopiero pod koniec miałem "odcinek specjalny" z koleinami, w których zalegał lód. Trzeba było zsiąść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj jechałem jedynie do osiedlowego po wodę i piwo. Droga oblodzona, ale sunąłem bez wywrotki.&lt;br /&gt;Dzisiaj - na ryneczek; wygodne warunki do jazdy, jedynie na Rydzowej obrodziło w dziury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Światła spisują się lepiej niż przewidywałem. Przy kondensatorze 1F dwie superjasne LED fi 8 świecą ładnych kilka minut. Prosty mod, polecam wszystkim co kiedykolwiek trzymali lutownicę w ręku. Łatwo opisać słowami:&lt;br /&gt;dynamo - mostek prostowniczy - opornik 100om szeregowo na plusie - &amp;nbsp;kondensator 1F/5.5V i dioda Zenera 5V1 równolegle od plusa do masy - jedna lub dwie gałęzie złożone z diody LED połączonej szeregowo z opornikiem 330om. Podczas jazdy dynamo wytwarza prąd zmienny, mostek prostuje go i otrzymujemy prąd stały, ładujący kondensator i zasilający diody LED. Opornik i dioda Zenera ograniczają napięcie na kondensatorze do wartości 5.1V, przeciwdziałając jego uszkodzeniu. Tyle :).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-1451206103471259491?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/1451206103471259491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/troche-propagandy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1451206103471259491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1451206103471259491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/troche-propagandy.html' title='Trochę propagandy'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-6680021485636566496</id><published>2010-12-19T22:25:00.000+01:00</published><updated>2010-12-19T22:25:19.196+01:00</updated><title type='text'>Rowelucja</title><content type='html'>Wbrew wszelkim obawom, chłopaki z firmy Opek się spisały i w sobotę doszły moje wypasione opony! Całe popołudnie i wieczór przesiedziałem w warsztacie, wymieniając ogumienie na kołach, smarując łańcuch [tak - zimą nawet osłona nie chroni go przed rdzewieniem], poprawiając nóżkę, montując chlapacz i nastawiając to &lt;strike&gt;cholerne&lt;/strike&gt; cudowne tylne koło, by z obu stron odstawało na równą odległość, a przy tym łańcuch miał dobry ale nie-za-dobry naciąg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza sprawa: opony. Nie wiedziałem, że M+ Tour 37-622 będą tak wąskie, są ciut węższe niż Delta Cruiser 37-622 i dużo węższe niż Road Cruiser 40-635. W zimowych warunkach trochę mnie to niepokoi... ciśnienie w punkcie styku opon z drogą będzie większe, co oznacza łatwiejsze zapadanie się w śnieg, z drugiej strony mniejsze opory ruchu przy brnięciu przezeń. Ciekawi mnie zachowanie się opony na lodzie: inna mieszanka + głębszy bieżnik + większe ciśnienie opony na jezdnię powinny poprawić przyczepność. Pocieszam się myślą, że Heniek z ŁAC ma ostre koło na szosowych oponach i też daje radę. Cóż, jutro albo pojutrze jazda próbna :)&lt;br /&gt;W każdym razie uniknąłem problemu, jaki miałem z Road Cruiserem: niedopasowania do błotnika i obcierania o wspornik. Zmiana średnicy i szerokości dały pożądany skutek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama wymiana może być bajecznie łatwa lub piekielnie upierdliwa w zależności od felgi. Np. na przednim Schurmannie oponę montowało się bardzo ciężko; w ostatnim etapie pomogło ściśnięcie opony tam, gdzie już "siedziała" na obręczy, opaską kablową by się nie zsuwała, i mozolne zakładanie łyżką. Tylna Alesa dała się ogumić rękoma, bez łyżek. Niepokoi mnie to: czy przy 6 barach nie zdmuchnie opony z koła? Na razie się trzyma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kapcie - adieu! Swoją drogą, przebicia zdarzały mi się wyłącznie w tylnym kole, jak na ironię. Pierwsze prawo Murphy'ego mówi, że dowolna awaria zawsze dotyczy podzespołu trudniejszego w naprawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego zamontowałem zespół lampki tylnej: lampka Busch und Muller Toplight, puszka z kierunkowskazami po bokach i obwodem podtrzymania napięcia dla lampek tylnych w środku. Są dwie: Toplight na bagażniku oraz błotnikowa, do której trzeba było przeciągnąć kabelki. Wcześniej szedł jeden wierzchem podpory bagażnika, ale teraz postanowiłem zrobić to bardziej elegancko i puścić dwa jednożyłowe wewnątrz podpór, bo na końcach tychże są otwory o śr. 2 - 3mm. Najbardziej upierdliwy okazał się etap przeciągania przewodów: łatwo wchodziły, ale nijak nie dało się trafić w dziurkę na drugim końcu. Cienki drucik 0.5mm2 też nie dał rady, bo się wyginał. Gdzieś w warsztacie "przepadł" mi fajniejszy przewód 0.7mm2, z którym sztuczka pewnie by się udała... zgodnie z drugim prawem Murphy'ego, wszystkie rzeczy giną w momencie, kiedy są najbardziej potrzebne! Ale ja, jak to ja, wycwaniłem się: wziąłem przewód YTKSY6x0.5mm [trochę tych kabelków słusznej długości dostałem w Łódź Art Center przy okazji montażu systemu alarmowego - a że ich nie wykorzystujemy, to droga wolna :)], wyciągnąłem trzy żyły, zrobiłem skrętkę rozwidloną na końcu i wepchnąłem w rurkę przez górny koniec. W otworze z drugiej strony ukazała się jedna z żył - celowo rozwidliłem skrętkę, by zwiększyć prawdopodobieństwo wyjścia jakiegoś drucika! Wyciągnąłem go szczypcami, odizolowałem, przylutowałem cienką acz mocną linkę i wyciągnąłem skrętkę z powrotem. Linka wyszła jak należy. Teraz należało ją odciąć, odizolować, zlutować z właściwym przewodem i przeciągnąć na dół. Wszystko udało się pięknie, a z drugim przewodem postąpiłem analogicznie. Końce przewodów zabezpieczyłem rurką termokurczliwą i założyłem konektorki, bo chciałem rozłącznego połączenia przy hakach. Następnie przeciągnąłem przewody do lampki na błotniku, co było bardzo łatwe i dodać należy tylko, że szły wewnątrz pałąka, na końcach były zabezpieczone rurką termokurczliwą, przy hakach miały konektorki, a do samej lampki szły we wspólnej rurce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje mi dokupić i założyć duże LED-y superjasne, po jednej na każdą lampkę. Oświetlenie tylne będzie gotowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś "wojowałem" z elektryką: trzeba było podłączyć nowy kabel lampki tylnej i prądnicy, sprawdzić przyczynę zwarcia przy włączaniu wtyczki ładowania [tak, ładna iskra + wywalanie bezpiecznika :)] oraz niedziałania alarmu, a także wymienić żarówki w przednich kierunkowskazach na LED-y. Wszystko teoretycznie łatwe, choć uciążliwe i pracochłonne, bo w piwnicznym korytarzu jest mało miejsca i trzeba się namęczyć, by coś znaleźć / odkręcić coś z drugiej strony/itepe itede. Kable zamontowane, problem z prostownikiem rozwiązany [gniazdo zasilania miało przebicie - dziwne... w każdym razie transformator cały :)], alarm działa jak należy. Zostaje tylko założyć diody w lampkach tylnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak w ogóle leci sobie mój ulubiony album Faith and the Muse - Annwyn, Beneath the Waves... grupę odkryłem niedawno - w maju lub czerwcu, podczas "Trzeciej Strony Księżyca", audycji z muzyką okołogotycką na Trójce w każdą pełnię księżyca o północy. Przyznam, że wspomniany zespół jest jednym z tych, w których się zakochałem od pierwszego usłyszenia, gra genialną mieszaninę darkwave'u a la Dead Can Dance z deathrockiem, a to oznacza, że muszę to lubić :). Wystąpili dwa razy na ostatnim Castle Party, relacja z obu koncertów w jednym z poprzednich wpisów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-6680021485636566496?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/6680021485636566496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/rowelucja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6680021485636566496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6680021485636566496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/rowelucja.html' title='Rowelucja'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-7979393600033106145</id><published>2010-12-12T21:45:00.000+01:00</published><updated>2010-12-12T21:45:53.991+01:00</updated><title type='text'>Surprise! Surprise!</title><content type='html'>Jakże miłe było moje zaskoczenie, gdy w sobotę ruszyłem na zakupy... Spodziewałem się zasp i ton kopnego śniegu - nic z tych rzeczy, drogi były ładnie ogarnięte i dało się przejechać rowerem bez trudnych momentów i zsiadania. Niby mam blisko: 200 do 300m, ale jestem zbyt leniwy na chodzenie na piechotę. Poza tym rower służy mi za "zwierzę juczne": za pomocą zmyślnej ramki wieszam torby po bokach bagażnika, na wierzch kładę zgrzewkę mineralki, przypinam gumą i jadę. W ten sposób obsługuję nawet większe zakupy w hipermarkecie - umawiam się z mamą na godzinę, ona chodzi po sklepie i kupuje [czego ja robić nie cierpię, i preferuję tradycyjne formy zaopatrywania się, czyli małe sklepy i rynki], po czym ja przyjeżdżam, pakuję siaty i jadę do domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze fajniejszy może być rower towarowy: z przodu [rzadziej z tyłu] jest skrzynia na ładunek lub ludzi. Duńczycy i Holendrzy powszechnie wożą takimi dzieci, ukochane osoby, przyjaciół. Póki co, w Łodzi cargo ma Wićka [prod. AT Instytut, bardzo przypomina duńskie Christianie] oraz Dynamo. O innych nie wiem; mnie się marzy bakfiets, a to dlatego, że zainspirował mnie komiks &lt;a href="http://www.yehudamoon.com/"&gt;Yehuda Moon and the Kickstand Cyclery&lt;/a&gt;, w którym niejaka Thistle wozi takim swoją córeczkę :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stabilizator kierownicy spisał się wyśmienicie. Pomaga w "ładnym" zaparkowaniu roweru z nóżką centralną, bo przednie koło jest uniesione i ma tendencję do skrętu. Przy ruszaniu, kiedy robię niekontrolowane skręty, czuję się pewniej; zobaczymy, na ile poprawi się jazda w śniegu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro daję koło do zaplecenia. Przesyłka ze Stylowych dojdzie niebawem, więc być może we wtorek czy środę wymienię koło i opony. Trochę się obawiam, że przez bardziej agresywny bieżnik wzrosną opory toczenia, ale zobaczymy. W każdym razie spodziewam się lepszej przyczepności do oblodzonego podłoża, no i ta legendarna ochrona przed przebiciem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następna Masa w Sylwestra; oczywiście wystylizuję się i pojadę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Fajne znalezisko blogowe: &lt;a href="http://lovelybike.blogspot.com/"&gt;http://lovelybike.blogspot.com&lt;/a&gt; - autorka jest cyklotyczką od dawna, bardzo inspiruje, zna się na sprzęcie [stereotypy - adieu :)] i w ogóle oby takich osób więcej!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-7979393600033106145?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/7979393600033106145/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/surprise-surprise.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7979393600033106145'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7979393600033106145'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/surprise-surprise.html' title='Surprise! Surprise!'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-3551499540378641132</id><published>2010-12-10T23:17:00.001+01:00</published><updated>2010-12-10T23:18:28.677+01:00</updated><title type='text'>Fotograficznie.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://fc03.deviantart.net/fs27/i/2008/128/0/c/Darkness_II_by_ElegantAndrogyne.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś na dA dokopał się do mojej dawnej twórczości. To doskonała okazja, by przypomnieć sobie stare czasy i zdjęcie, które zrobiłem jakieś dwa i pół roku temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://fc03.deviantart.net/fs27/i/2008/128/0/c/Darkness_II_by_ElegantAndrogyne.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://fc03.deviantart.net/fs27/i/2008/128/0/c/Darkness_II_by_ElegantAndrogyne.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Miejsce: przędzalnia cienkoprzędna L. Grohmana, po wojnie - Uniontex. Opuszczone, łatwe do wejścia. Ta hala już nie istnieje - wandale z koparkami rozwalili strop.&lt;br /&gt;Czas: maj 2008, moje pierwsze kroki na Deviancie.&lt;br /&gt;Sprzęt: mój drugi aparat, czyli Fujifilm FinePix S5500 + jakiś tani statyw, bodajże WF czy jakoś tak. Pierwszym aparatem był HP Photosmart chyba 720, kompakt-małpa, który "trafił do Annwyn" [tzn utonął w jeziorze] w lipcu 2007r. Trzecim, którego mam do dziś, jest Canon 10D.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samo zdjęcie - z punktu widzenia mnie teraz z obecnymi doświadczeniami, oceniam je jako jedno z lepszych pod względem kompozycji i oświetlenia. A przecież chyba nie wiedziałem o regule trójpodziału, silnych punktach, planach, plamach, barwach, strefowym dobieraniu ekspozycji i wszystkich tych innych zasadach? Po prostu przemawiał przeze mnie twórczy duch. Zdałem się na intuicję, uczucia.&lt;br /&gt;Co ja wtedy, kurna, wiedziałem o fotografii?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to dużo łaziłem, robiłem sporo zdjęć sprzętem o klasę czy dwie niższą niż obecnie [mowa o możliwościach manewrowania - lustrzanka ma pełen manual i da się wkręcić dowolny obiektyw, a kompakty i hybrydy ograniczają użytkownika]. A teraz? Uważam, że fotografuję za mało z powodu lenistwa. Obskoczę Design czy jakąś inną imprezę, złapię "zajawkę" na eksperymentalną kompozycję, ale urbexów już prawie nie robię. Czas to zmienić. Niedługo w ŁACie remont, a miejsce trzeba przygotować. Przydałoby się zrobić "studium destrukcji": udokumentować jak to zdejmujemy te wszystkie prace, zabieramy sprzęt, demontujemy instalacje i &amp;nbsp;zostawiamy gołe ściany, by robotnicy budowlani weszli i zajęli się swoją działką. Potem być może zrobię "studium rekonstrukcji", tzn zakładania instalacji, malowania, jednym słowem: wszystkiego, co ŁAC robi we własnym zakresie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BTW. Wreszcie przyszła felga, rękawiczki i stabilizator. Ten ostatni już przykręcony. Miałem mały problem, bo kiedyś ukręciłem gwint na śrubie od hamulca i nakrętka za ChRL, PRL i ZSRR nie chciała się odkręcić. Musiałem rozcinać ją Dremelem, co na szczęście się udało :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-3551499540378641132?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/3551499540378641132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/ktos-na-da-dokopa-sie-do-mojej-dawnej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3551499540378641132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3551499540378641132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/ktos-na-da-dokopa-sie-do-mojej-dawnej.html' title='Fotograficznie.'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-5814782284211358689</id><published>2010-12-09T22:15:00.000+01:00</published><updated>2010-12-09T22:15:53.173+01:00</updated><title type='text'>Techniki ciąg dalszy</title><content type='html'>Najpierw narzekanie na PPUP Poczta Polska SA, a konkretnie na szybkość dostarczania przesyłek priorytetowych i miejsce ich przeznaczenia. Nie, nie chodzi o adres - a właściwie w rzeczywistości to chodzi... Otóż listy polecone w kopertach bąbelkowych będące czymkolwiek o masie lub gabarytach ponad te typowej książki [bo rzeczone dochodzą bez problemu, i mnie to cieszy] zawsze, niezależnie od (nie)obecności domowników, trafiają do urzędu pocztowego. Do skrzynki przychodzi awizo i obywatel musi samemu udać się po przesyłkę; oczywiście jest to ulgą dla listonoszy, którzy mają mniej do noszenia, ale z punktu widzenia odbiorcy poczty to spore utrudnienie. A zwłaszcza dla osób zawalonych pracą, samotnych z małymi dziećmi którymi trzeba się cały czas opiekować, niepełnosprawnych. Jakoś Niemcy dają radę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://farm4.static.flickr.com/3242/2760181796_7ef451a1e3_z.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://farm4.static.flickr.com/3242/2760181796_7ef451a1e3_z.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;źr. &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/keeshu/2760181796/sizes/z/in/photostream/"&gt;http://www.flickr.com/photos/keeshu/2760181796/sizes/z/in/photostream/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a gdy trzeba więcej zabrać,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://cargocycling.org/wp-content/uploads/2009/08/picture-1.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://cargocycling.org/wp-content/uploads/2009/08/picture-1.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;źr. &lt;a href="http://www.cargocycling.org/"&gt;www.cargocycling.org&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo szybciej niż na piechotę, dotrze wszędzie, niewielkie nakłady inwestycyjne [w porównaniu z samochodami] i wydatki bieżące, ochrona środowiska, rozpoznawalność. Elastyczność również: do rozwożenia paczek można wziąć cargo [najlepiej "long johna" czy bakfiets Van Andela!], do listów - rower jak na fot. 1, a na krótsze trasy z niewieloma przesyłkami iść na piechotę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kawałek o poczcie to ledwie wstępodygresja; tak naprawdę chodziło mi o przesyłki, bo zamówiłem "trochę szpejów". Jedna z nich dotarła dzisiaj: skrzynka drewniana na bagażnik. Ma służyć do przewożenia towarów i stylowego wyglądania. Założę jej grubsze denko, wytnę część jednej ze ścianek by dało się wsunąć pod siodełko, polakieruję, ew. ozdobię jakąś grafiką i przykręcę szyny mocujące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stabilizator jeszcze nie doszedł. Powinien był wczoraj.&lt;br /&gt;Zamówiłem parę rękawiczek na Sylwestra i nie tylko. Białe, długie do łokcia, z lakierowanej skóry. Cykloza B typu H3N2, czyli tzw. holenderka, nie zastąpiła mojego zainteresowania modą [="estetyką ubraniową", przypominam].&lt;br /&gt;Inne rękawiczki - "całuski" z palcami - odbiorę osobiście.&lt;br /&gt;Felga Alesa też gdzieś w drodze, a szkoda... Jeśli będzie jutro o rozsądnej porze, ucieszę się. Wezmę ją na bagażnik, Sachsa do torby i ruszę na Legionów, i podczas gdy Kasiński będzie "udzielał im ślubu", obskoczę miasto, załatwię co mam załatwić, a "nowożeńców" odbiorę wieczorem.&lt;br /&gt;Z Rowerów Stylowych ściągam parę Schwalbe Marathon Plus Tour 37-622 [przebiciom opon mówimy NIE!], chromowaną listwę na osłonę łańcucha i lampkę tylną. Się szarpnąłem... wydałem ok. 230zł. Na szczęście mają zimowe upusty i o ile na chromie oraz lampce zaoszczędziłem 7zł, o tyle na oponach po 15zł/szt., czyli 30.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz mnie kusi na Sturmey-Archer X-FDD. Rany kota, uzależnienie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście sprawy nierowerowe też istnieją. Np. studia. Szczerze mówiąc, totalnie mi się odechciewa, olewam sprawozdania z laborek, mało uważam na zajęciach, chce mi się ciągle spać i jedyne, co mnie na uczelni pociąga, to laborka dyplomowa. Dzisiaj skończyłem otrzymywanie chlorku tereftaloilu, rzecz nietrudna ale żmudna.&lt;br /&gt;Poza tym elektronika. Mam perspektywę zrobienia kilku wzmacniaczy, a wczoraj naprawiłem koledze radio Tatry. Gra ładnie i nie buczy, tak trzymać! Oprócz tego doprowadzam swój nowy-stary oscyloskop Radiotechnika ST310A do stanu używalności; więcej w nim brudu niż elementów elektronicznych, a te ostatnie - zwł. kondensatory - jakością nie grzeszą. Będzie trochę roboty, ale IMHO warto. Natomiast inny ważny projekt elektroniczny, riksza nagłośnieniowa, nie może wystartować choć jest obmyślony. Dobrze, że mamy już głośniki tubowe. Jechały na Borsuku podczas MK i przejazdu mikołajkowego, a uczestnicy i organizatorzy zauważyli znaczną poprawę słyszalności muzyki i mowy. Ja - przestery i przeciążenie wzmacniacza w kolumnie, której używaliśmy do tej pory, i tylko dopięliśmy tuby.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-5814782284211358689?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/5814782284211358689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/techniki-ciag-dalszy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/5814782284211358689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/5814782284211358689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/techniki-ciag-dalszy.html' title='Techniki ciąg dalszy'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm4.static.flickr.com/3242/2760181796_7ef451a1e3_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-5982852811939478895</id><published>2010-12-06T23:12:00.002+01:00</published><updated>2010-12-06T23:45:22.102+01:00</updated><title type='text'>Stu dwudziestu rowerzystów i dwa łosie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;Na początek coś technicznego:&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;img border="0" height="239" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TP1aRJSx-gI/AAAAAAAABdQ/rSv0oZCBldA/s320/7bieg_910x682.JPG" width="320" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Vintage Sachs Super 7, jeszcze sprzed "gównianych" czasów, kupiona na Allegro w stanie używanym odremontowanym. Będzie uciecha, gdy dojdzie Alesa 622-22, a potem Marathony. Jakoś stare Sachsy odpowiadają mi bardziej niż nowe [tzn Spectro], a co dopiero SRAM; tak samo manetki "cynglowe" takie jak &lt;a href="http://allegro.pl/manetka-sachs-sram-super-7-i1355483071.html"&gt;http://allegro.pl/manetka-sachs-sram-super-7-i1355483071.html&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;I to mimo ich trudnej dostępności i kłopotliwości w naprawie/regulacji: cięgno stanowi drut stalowy w twardym plastikowym pancerzu, na stałe połączony z manetką i clickboxem, przesuwający się w jedną i drugą stronę bez udziału sprężyn. To oznacza, że nie da się regulować jego długości czy wymienić! Nowsze manetki i clickboxy współpracują ze standardowymi cięgnami Bowdena.&lt;br /&gt;Oczywiście do Dreigangów uznaję wyłącznie tradycyjne dźwigienki. Takie małe zboczenie zawodowe :).&lt;br /&gt;Swoją drogą trzybiegowe torpeda Sachsa, SRAM i Sturmey-Archer są kompatybilne pod względem sterowania. Tak więc można bez obaw wymieniać koła...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę pojechaliśmy sobie z okazji Mikołajek, przejazd współorganizowali Fenomen i Ikea. Każdy rowerzysta to jedna maskotka dla dzieci z pogotowia.&lt;br /&gt;Plakat:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.fundacjafenomen.pl/pliki/grafiki/rowerowalodz/aktualnosci/mikolajowamasarowerzystow2010.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="227" src="http://www.fundacjafenomen.pl/pliki/grafiki/rowerowalodz/aktualnosci/mikolajowamasarowerzystow2010.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zgodnie z tytułem, było nas 120. Wraz z łosiem - 121 [na dobrą sprawę chyba 122, bo były dwa łosie: duży u kogoś na bagażniku, i mały na Borsuku]. Gdyby doliczyć dziennikarzy, to chyba 127; ale oni niezroweryzowani, więc statystyk nie podwyższą. W każdym razie było nas dużo więcej, niż się spodziewałem - myślałem o 30 - 50 osobach.&lt;br /&gt;Warunki lepsze niż myślałem. Były małe problemy z dojazdem na miejsce - tradycyjnie zakopywałem się w śniegu, Łódź nie jest Kopenhagą i każdy to wie, więc ścieżki nawet nie są odśnieżane. Od siebie jechałem jezdniami [ach, to zdziwienie kilku Prawdziwych Menszczyzn w ortalionowym umundurowaniu i barwach eŁKSy!], na Krzemienieckiej przeniosłem się na DDR i było duuuuużo gorzej. Potem tradycyjnie: Bandurskiego, park Poniatowskiego, Mickiewicza i Pietryna. W drodze na miejsce spotkałem parę osób na różnych pojazdach: BMX, trekking/mieszczuch, góral. Dawali sobie radę lepiej niż ja :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Atmosfera - jakby bardziej pozytywna. Obserwatorzy uśmiechali się, machali do nas rękoma, my do nich też. Jakiś automobilista szarżował, inny trąbił. Sama droga była niezła: mało śniegu i lodu, dało się spokojnie przejechać. Trasa? Pietryna, Jaracza, Zachodnia, Ogrodowa, Karskiego, Drewnowska, Zachodnia/Kościuszki, Andrzeja,&amp;nbsp; &amp;nbsp;Wólczańska, Mickiewicza/Piłsudskiego, Sienkiewicza, Wigury, Pietryna, Narutowicza, Wschodnia, Pomorska i Plac Wolności. Bardzo zdradliwe były tory pod koniec: dwa razy wpadło mi koło i mnie wykręciło, za drugim zaliczyłem glebę. Ble. Na szczęście żyję, a moja wymasowana [dosłownie!] Latająca też :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto kilka zdjęć:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqadNdqGQI/AAAAAAAABb8/TYo_xlBkC_8/s1600/CRW_0001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqadNdqGQI/AAAAAAAABb8/TYo_xlBkC_8/s320/CRW_0001.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqbM53NklI/AAAAAAAABdI/HgszCKJe1j0/s1600/CRW_0020.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqbM53NklI/AAAAAAAABdI/HgszCKJe1j0/s320/CRW_0020.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqahu6j_4I/AAAAAAAABcA/5zw_IeEjYYs/s1600/CRW_0002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqahu6j_4I/AAAAAAAABcA/5zw_IeEjYYs/s320/CRW_0002.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqamyI_aWI/AAAAAAAABcE/qUWDsIjiKVA/s1600/CRW_0003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqamyI_aWI/AAAAAAAABcE/qUWDsIjiKVA/s320/CRW_0003.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqaq23WIYI/AAAAAAAABcM/Xigq51UtETk/s1600/CRW_0005.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqaq23WIYI/AAAAAAAABcM/Xigq51UtETk/s320/CRW_0005.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqas_ahBSI/AAAAAAAABcQ/-Ay37ns__MM/s1600/CRW_0006.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqas_ahBSI/AAAAAAAABcQ/-Ay37ns__MM/s320/CRW_0006.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqaxI6GmqI/AAAAAAAABcY/_X9hFcm7rH4/s1600/CRW_0008.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqaxI6GmqI/AAAAAAAABcY/_X9hFcm7rH4/s320/CRW_0008.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqazU_B4yI/AAAAAAAABcc/jHTFHz6whxI/s1600/CRW_0009.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqazU_B4yI/AAAAAAAABcc/jHTFHz6whxI/s320/CRW_0009.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqa4tlKvQI/AAAAAAAABck/k0bP3Z5jZ8A/s1600/CRW_0011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqa4tlKvQI/AAAAAAAABck/k0bP3Z5jZ8A/s320/CRW_0011.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqa6x_Y9zI/AAAAAAAABco/EEta3J1gLCg/s1600/CRW_0012.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqa6x_Y9zI/AAAAAAAABco/EEta3J1gLCg/s320/CRW_0012.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqbILlcCcI/AAAAAAAABdE/bVx9IsM7FEU/s1600/CRW_0019.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TPqbILlcCcI/AAAAAAAABdE/bVx9IsM7FEU/s320/CRW_0019.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Powrót? Upierdliwy. Najpierw pojechałem Piotrkowską do Andrzeja, potem Lipową [koło wiadomo jakiego miejsca :)], następnie chodnikami obok 6. Sierpnia [przydałby się kontrapas...] a dalej - jezdnią. Chciałem wpaść do Wićki i kupić chlapacz, ale się nie udało. Może to i dobrze? Teraz nachodzi mnie na zrobienie sobie chwytów chlapacza z odpadów bydlęcej / końskiej skóry, do kupienia u jakiegoś rymarza czy kaletnika. W każdym razie ruszyłem do Włókniarzy, gdzie DDR nieodśnieżony i się zakopywałem. Skręciłem w Konstantynowską i pojechałem sobie przez ścieżkę przy parku na Zdrowiu, o dziwo przejezdną. A dalej już ulicami :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas zimowych jazd zauważyłem, że najtrudniejsze jest ruszanie na śniegu. Gdy już jadę, trzymam linię - startując, mam tendencję do niekontrolowanego skręcania kierownicy. Poza tym ona sama się przekręca podczas postoju z nóżką. Dlatego skusiłem się na stabilizator f-my Hebie: &lt;a href="http://www.rowerystylowe.pl/elastomer-ukladu-kierowniczego-hebie-0695-p-4915.html"&gt;http://www.rowerystylowe.pl/elastomer-ukladu-kierowniczego-hebie-0695-p-4915.html&lt;/a&gt; [kupiłem nie w Stylowych, a na Allegro; jak widać, zapasy tych na mój rozmiar ramy się pokończyły] i za parę dni zobaczymy, jak to się będzie spisywało. Mam nadzieję, że dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak w ogóle cieszę się, że Zdanowska wygrała wybory. Raz, że miała porządny pro-kulturalny, pro-rowerowy, pro-rewitalizacyjny itd. program, podczas gdy Joński - z tego, co kojarzę z rozmów na liście RSSzdŁ - już taki fajny nie był i zamierzał automobilizować miasto. Dwa, że przeciera innym paniom drogę do polityki, co z mojego feministycznego punktu widzenia jest ważne. Tak więc nic tylko trzymać kciuki! :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-5982852811939478895?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/5982852811939478895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/stu-dwudziestu-rowerzystow-i-dwa-osie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/5982852811939478895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/5982852811939478895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/stu-dwudziestu-rowerzystow-i-dwa-osie.html' title='Stu dwudziestu rowerzystów i dwa łosie'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TP1aRJSx-gI/AAAAAAAABdQ/rSv0oZCBldA/s72-c/7bieg_910x682.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-3311993633190196011</id><published>2010-12-03T17:35:00.000+01:00</published><updated>2010-12-03T17:35:03.189+01:00</updated><title type='text'>LH specyfikacja</title><content type='html'>Wkręciłem się na bikestats, chciałem podać specyfikację ale skurczybyk softłer dopuszcza tylko 2048 znaków. Ech, lubię się rozpisywać... Na szczęście blog mnie nie ogranicza, więc zarzucę tu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;rama oryginalna, prod. nieznany&lt;br /&gt;kierownica, chwyty - j.w.&lt;br /&gt;hamulec i klamka - j.w.&lt;br /&gt;mostek kierownicy - Humpert, 40cm fi 22.1, RS&lt;br /&gt;stery Touren, RS&lt;br /&gt;błotniki - prod. nieznany, RMH&lt;br /&gt;osłona łańcucha + ramka - j.w.&lt;br /&gt;osłonki koła - j.w.&lt;br /&gt;pedały - j.w.&lt;br /&gt;mieczyk - prod. nieznany, ŁCC&lt;br /&gt;chlapacz [był i będzie] - Bibia Old School, RS/ŁCC&lt;br /&gt;bagażnik - oryginalny, miał nóżkę ale do niczego się nie nadawała i usunąłem&lt;br /&gt;podpórka centralna - prod. nieznany, podobna do Tranz-X, LSR&lt;br /&gt;siodło - Lepper Primus z allegro, kupione za 150zł jak nowe&lt;br /&gt;sztyca - Zoom, z któregoś LSR&lt;br /&gt;suport - prod. nieznany, wkład na maszynowych&lt;br /&gt;korba lewa, prawa - prod. nieznany, wymieniane "na raty" [lewa wraz z suportem, prawa później], prawa - 46T&lt;br /&gt;łańcuch - Shimano&lt;br /&gt;tylna piasta - Sachs Spectro S7, z Synkros&lt;br /&gt;przednia piasta - SRAM i-Light D3 series, z RS&lt;br /&gt;obręcze - oryginalne, przód Schurmann 622-22, tył prod. nieznany 635-22, zardzewiałe :(&lt;br /&gt;ogumienie - Schwalbe Delta Cruiser, Road Cruiser [nie pamiętam, gdzie która], dętki zwykłe CST&lt;br /&gt;lampka - jakaś made in China, dwużarówkowa, jako światła długie zrobiłem lampkę na power-LED&lt;br /&gt;zabezpieczenie - Axa Defender RL z łańcuchem&lt;br /&gt;elektronika - 100% DIY, ramka na bagażnik i gumy też :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[ŁCC = Łódź Cycle Chic, RS = Rowery Stylowe, LSR = lokalny sklep rowerowy, RMH = Rowery Miejskie "Holender", W-wa, na allegro użytkownik abrajan1]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś krótko. Jechałem do sklepu grzęznąc w śniegu na ulicy, toteż przeniosłem się na chodnik... dużo wygodniej i bezpieczniej, bo i tak poruszam się wolno. Podczas gdy ja, uważając na piechurów, parłem do przodu, na jezdni był koreczek: samochody się przyblokowały i nie mogły minąć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-3311993633190196011?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/3311993633190196011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/lh-specyfikacja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3311993633190196011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3311993633190196011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/lh-specyfikacja.html' title='LH specyfikacja'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-3868127895777792162</id><published>2010-12-01T00:52:00.003+01:00</published><updated>2010-12-01T00:55:36.570+01:00</updated><title type='text'>Nagły Atak Zimy</title><content type='html'>Poniedziałkowa śnieżyca sparaliżowała miasto - zepsute tramwaje, kilkukilometrowe korki, brak pługopiaskarek, 30cm śniegu na chodnikach... masakra! Na zajęcia jechałem przeszło dwie godziny, a wracałem trzy i pół. Tramwaj 8 uciekł mi sprzed nosa, więc zamiast czekać na mrozie co najmniej 20 minut, postanowiłem iść na autobus 6... Wsiadłem, w środku było ciepło, czytałem "Zakazane miłości" Marty Konarzewskiej i Konrada Pacewicza - egzemplarz autorski, dostała chyba każda osoba udzielająca wywiadu. Kierowca wkurzony i wcale mu się nie dziwię, a pasażerowie coraz bardziej mili, solidarni, skorzy do pogaduszek... naprawdę wyjątkowa atmosfera, nikt nikogo nie wyzywał/krzywo patrzał/itp. itd., bo w obliczu wspólnego przeciwnika - zimy - ludzie się jednoczyli.&lt;br /&gt;Cała Bandurskiego, Krzemieniecka, Krakowska i Złotno były zablokowane przez kilkuset automobilistów, którzy koniecznie musieli ruszyć samochodami na miasto. O ile jedni korzystają z samochodów mądrze - tzn. na dłuższych dystansach, w kilka osób, z bagażem, lub gdy rzeczywiście gdzieś się trzeba dostać "na cito" - o tyle inni spokojnie mogliby wsiąść do tramwaju czy autobusu, uwalniając przestrzeń na jezdni i powierzchnię do parkowania. A MPK nie miałoby takich problemów, jak ma... Dlatego uważam, że należy zdekonstruować mit samochodu jako szybkiego środka transportu w mieście [co innego między miastami - wtedy rzeczywiście jest najwygodniejszą metodą poruszania się], wyznacznika statusu społecznego [no dobra, wiąże się to z wszechobecnym konsumpcjonizmem i trzeba uderzyć w przyczynę, nie objaw] oraz wypromować komunikację miejską oraz rower, a także łączenie metod: np. parkingi na obrzeżach centrum, połączone z przystankami KM czy wypożyczalniami rowerów. Moim zdaniem w PORD przydałby się zapis, że autobusy lokalnego transportu zbiorowego, pozostającego w gestii miasta [choć może i prywatnych przedsiębiorstw też to powinno dotyczyć?], mają pierwszeństwo przejazdu tak jak pojazdy szynowe. Oprócz tego przydałyby się pasy autobusowo-rowerowe, gdzie prywatne samochody nie mają wjazdu. &amp;nbsp;W Paryżu zrobiono to w fajny sposób:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.bikexprt.com/bikepol/facil/lanes/images/DSC00103%20bus%20bike%20lane1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="205" src="http://www.bikexprt.com/bikepol/facil/lanes/images/DSC00103%20bus%20bike%20lane1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Źródło: &lt;a href="http://www.bikexprt.com/bikepol/facil/lanes/bikebus.htm"&gt;http://www.bikexprt.com/bikepol/facil/lanes/bikebus.htm&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak widać, pasy rozdzielone są wysoką wysepką. Wjechanie samochodem z drugiego pasa jest poniekąd utrudnione.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj przeprosiłem się z siodełkiem i mimo paru(nastu? dziesięciu?) "odcinków specjalnych" w postaci nieodśnieżonych jezdni, chodników i ścieżek, dało się jechać. A od ruchu się ogrzałem. Jedni się dziwili, inni również byli na tyle odważni, by wybrać dwa kółka, choć przeważnie górale, a na tych zimą łatwiej. Kolega z ŁAC zasuwał na ostrym. Szacun! O rikszach nie muszę wspominać.&lt;br /&gt;Niestety, Latającej pogoda dała się we znaki i torpedo zbyt długo nie pożyje... po raz pierwszy od jakiegoś czasu pod większym obciążeniem spadł mi łańcuch. Oby się udało obskoczyć sobotni przejazd mikołajkowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wkrótce wymiana koła. Stare na Spectro S7 rozbieram - piasta do remontu, zardzewiała obręcz [oryginalna] na złom, szprychy z nierdzewki szkoda wywalać bo do czegoś się przydadzą, oponę podam dalej, dętka - do nowego. ReCYCLING jak nic :).&lt;br /&gt;A nowe? Na alledrogo kupiłem chromowanego, wyremontowanego Sachsa Super 7 [czyli bezpośredniego poprzednika Spectro, wygląda dużo bardziej oldschoolowo i "holendersko"], czekam na dostawę. Wypatrzyłem felgę Alesa 22-622, do końca został tydzień, ale pewnie wygram aukcję; koło zaplotę u Kasińskiego. Jako guma będzie Schwalbe Marathon Plus Tour 37-622, w zamysłach sprowadzona ze Stylowych przez Wićkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie byłbym sobą, gdybym pominął milczeniem piątkową Masę. Jedna z najfajniejszych, na których byłem. Jechaliśmy Andrzeja aż do Włókniarzy, potem 6 Sierpnia, Żeligowskiego, 1. Maja, Próchnika [przejeżdżałem koło dawnego domu moich dziadków], Rewolucji. Przystanek na EkSoc-u. Szkoda, że Iza nie jeździ - byłem z nią raz, przeszło rok temu, na swojej pierwszej Masie... Z Uniwerka ruszyliśmy ul. P.O.W. przez plac Sałacińskiego, dalej Węglową, Tramwajową [do atrakcji należały dwie potężne dziury, pieczołowicie strzeżone przez Niebieskich], jakoś tam do Przędzalnianej, następnie Fabryczną, Abramowskiego [brrrr! kto wie, ten wie :)], Brzeźną, Radwańską, Kościuszki, Pietryną, 6. Sierpnia, znowu Kościuszki i skręt w Legionów do mety. Z plusów: nowe tuby, na których będę robić nagłośnienie, miały chrzest bojowy. Spisały się dobrze, ale dopiero w wersji ostatecznej pokażą, co potrafią. Niebiescy dali radę bez policji, która nas olała. Był after w kawiarni "U Milscha" na rogu Kopernika i Łąkowej - miłe, zabytkowe miejsce, a pewna Justyna obchodziła urodziny i wszyscy wypiliśmy za jej zdrowie. Potem do domciu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A, i +10 do lansu, bo trafiłem na bloga &lt;a href="http://lodzcyclechic.blogspot.com/"&gt;ŁCC&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://farm5.static.flickr.com/4086/5212207445_369ff52247_b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://farm5.static.flickr.com/4086/5212207445_369ff52247_b.jpg" width="238" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ja i Latająca - para nierozłączna, bo choćby skały srały, kładę nogi na pedały :)&lt;br /&gt;A pomijając skórzany cylinder, który zostawiam sobie "na okazje", noszę wszystko co widać. Kapelusz mam wełniany, ten, co na sesji z Agatą. Wysokie kozaki zimą są najpraktyczniejszym obuwiem pod słońcem! Mam nadzieję, że więcej mężczyzn się wyemancypuje i doceni ich zalety... znowu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji przeglądałem oryginał, od którego wszystko się zaczęło, czyli &lt;a href="http://www.copenhagencyclechic.com/"&gt;Copenhagen Cycle Chic&lt;/a&gt; i trafiłem na "cargo bike culture" - nawet nie wiedziałem, że ktoś określił pewne zjawisko tym mianem! A chodzi o używanie rowerów towarowych do transportowania przedmiotów i osób [tak, tak! dowożenie dzieci do szkoły czy przejażdżki z ukochaną osobą, przyjaciółmi itd. to w Danii i Holandii powszechność]. Namiastkę tego mamy w Łodzi - jedno cargo ma Dynamo, drugie - Wićka, nie wiadomo czy jest tego więcej. Za jakiś czas dołączy riksza nagłośnieniowa. Ale nie w tym rzecz. Otóż istnieje kopenhaska firma Christiania Bikes, działająca na terenie Wolnej Dzielnicy Christiania; ta ostatnia mnie zainteresowała, bo jest działającą w mieście odrębną, samorządną wspólnotą, gdzie obowiązują pewne zasady [np. zakaz przemocy, wnoszenia broni, wchodzenia w kamizelkach kuloodpornych, wjazdu samochodem, handlu twardymi narkotykami, budowania bez zgody zbiorowości] egzekwowane przez samych mieszkańców, czasem wbrew "państwowym". Wstępu bronią dwie bramy, więc łatwo kontrolować, czy nie wchodzi jakiś podejrzany element lub zwyczajni banici, którzy przeskrobali coś poważnego i zostali usunięci. A tak to przestrzeń z założenia wolna, otwarta, zakładająca swobodę ekspresji i twórczości, egalitarna i all-inclusive. Ma oczywiście minusy: zdarzają się ekscesy - głównie jeśli chodzi o sprzedaż narkotyków - i, niestety, centroprawicowy rząd "dokręca śrubę" wbrew woli mieszkańców, nakładając ograniczenia na osiedlanie się, budowanie domów. Chce rozwalić parę istniejących i wprowadzić tam mieszkalnictwo komercyjne. Jak na razie jednak Christiania jakoś się trzyma. Piszę o tym dlatego, że takie miejsca istnieć mogą, i moim zdaniem bardzo dobrze; myślę, że tam bym się dobrze wpasował.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-3868127895777792162?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/3868127895777792162/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/nagy-atak-zimy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3868127895777792162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3868127895777792162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/12/nagy-atak-zimy.html' title='Nagły Atak Zimy'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4086/5212207445_369ff52247_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-9017721839742383099</id><published>2010-11-26T13:29:00.003+01:00</published><updated>2010-11-26T13:43:15.052+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Masa Krytyczna już dzisiaj! Tylko ludzie nie w temacie gadają, że zimą nie da się jeździć. Po co się przejmować...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Latająca po remoncie. Nowe narzędzia spisały się wyśmienicie! Komplet kluczy nasadowych to coś, czego mi brakowało... jak ja się mogłem bez nich obejść?&lt;br /&gt;Rower ma nowe błotniki, stery, mostek kierownicy, pedały i ramkę osłony łańcucha. Wymieniłem parę śrub na imbusy, coby było ładnie :). Nie zrobiłem tylko świateł długich; mam kupione elementy i będzie trzeba wszystko zlutować. Siedziałem nad robotą przedwczoraj, wczoraj i w nocy [przeniosłem się z piwnicy do mieszkania, tachałem Latającą bez tylnego koła na 10-te piętro i się spociłem - ale ROWERY GÓRĄ!]. Zaraz ruszam do metalowego, to przy okazji się sprawdzi i podregluje parę rzeczy. Później - już na MK - będzie nowy chlapacz i chromowany grzebień na osłonę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji znalazłem zdjęcia wersji pierwotnej, jeszcze u sprzedawcy... dawne czasy, kwiecień lub maj.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pokazywarka.pl/e6i7ad-2/"&gt;Patrzcie.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Miała torpedo dreigang z tyłu, jeśli nie pójdzie do rikszy nagłośnieniowej to będę mógł opchnąć. Siodełko już nie miało środkowych sprężyn w przednim resorze. Lewa korba przyspawana przez jakiegoś patałacha do suportu, odpadła na chrzcie bojowym podczas majowej Masy. Stąd zrodził się pomysł na pierwszy kapitalny remont. Ogumienie [przód Schwalbe Marathon Plus chyba 35-622, tył Continental 40-635, rozmiar nie do dostania w Cykliście, ale w Stylowych - tak] było na oko zmurszałe, w złym stanie, ale o prawdziwym stanie przekonałem się przy przeplataniu kół; dętki zrosły się z oponami. Gdybym wiedział, co działo się z obręczami [przerdzewiałe!], nie patyczkowałbym się i sprawiłbym sobie dwie 622, raczej stalowe, a do kompletu być może i oldschoolową Sachs Super 7 na tył. Kiedyś będzie trzeba pogrzebać. Gumy przy okazji dopływu kasy zmienię na najlepsze do jeżdżenia po mieście, czyli Marathon Plus. A na razie pomęczę się z 635 w tylnym kole; miałem problem z dopasowaniem błotnika...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-9017721839742383099?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/9017721839742383099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/11/masa-krytyczna-juz-dzisiaj-tylko-ludzie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/9017721839742383099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/9017721839742383099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/11/masa-krytyczna-juz-dzisiaj-tylko-ludzie.html' title=''/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-2604240569056830377</id><published>2010-11-21T00:14:00.000+01:00</published><updated>2010-11-21T00:14:22.369+01:00</updated><title type='text'>Dalsze udoskonalenia LH</title><content type='html'>Z okazji premii za Design postanowiłem się obłowić. Wcześniej kupiłem multiszlifierkę Dremel 300 z akcesoriami i ogromną skrzynką narzędziową, w której mieszczę cały majdan wraz z wiertarką i lutownicą :). Teraz dojdzie komplet kluczy nasadowych Yato 3/8" z grzechotką i przedłużkami, trochę szczypiec i pistolet do przedmuchiwania. Zamówienie złożone, czekam. Poza tym przypomniałem koledze, że miał wysłać mi oscyloskop - też powinien dojść za parę dni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W następnym tygodniu zamierzam dołożyć parę rzeczy do Latającej:&lt;br /&gt;-komplet błotników - sprowadzane z Wawy. Przód i tył, będą z białym paskiem i szparunkami pasującymi do osłon :)&lt;br /&gt;-ramkę osłony łańcucha, stara jest rozklekotana i przydałoby się wymienić... - też z Wawy&lt;br /&gt;-parę lśniących, chromowanych pedałów. Źródło - j.w.&amp;nbsp;Stare pójdą na poczekanie. Albo do rzucania w kontrdemonstrantów, coby wiedzieli, co oznacza słowo "pedał" i przestali używać go w obraźliwy sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-nowy mostek kierownicy, dł. 40cm - Rowery Stylowe&lt;br /&gt;-nowe stery - skoro wymieniam mostek, to przydałoby się i je. Też RS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W planach jest też ulepszenie lampy: do świateł długich posłuży dioda power-LED 5W z przetwornicą na MC34063A [jeśli ten patent przejdzie :)], zamontowana na radiatorze z zaślepki do rur miedzianych, przylutowanym do klosza. Będzie dawać czadu w nocy :).&lt;br /&gt;Kilka dni temu założyłem przełącznik świateł awaryjnych, dodałem tylnym lampkom funkcję światła postojowego oraz zmontowałem rowerową latarkę na kabel. Niby nic, a cieszy. Trzeba jej będzie zrobić jakąś obejmę do mocowania na ramie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj zamontowałem nóżkę, wymieniłem słabowity akumulator, naprawiłem kierunkowskaz utrącony w czwartek w tramwaju [jechałem od Krakowskiej do Kilińskiego, by wymienić dętkę], dołożyłem gniazdo zasilania urządzeń pomocniczych i znów wymieniłem dętkę... pech chciał, że tamta niby nowa pękła mi na obwodzie. Pewnie źle założyłem oponę, może przyszczypnąłem. Teraz ustrzegłem się tego błędu. Przy okazji okleiłem felgę taśmą izolacyjną, bo lepiej zabezpiecza niż opaska z taśmy samoprzylepnej made by Two Wheels.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro mowa o przewożeniu rowerów komunikacją miejską: nie ma w regulaminie zapisów zabraniających explicite przewozu rowerów, ale należy uważać, by kogoś nie pobrudzić itd. Kontrolerzy się nie czepiali. Obowiązuje opłata za bagaż, czyli 2.40zł. Poza tym cieszy http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,8669017,Lodz__Tramwaje_beda_z_klima_i_stojakami_dla_rowerow.html - dowód, że MPK jako organizacja nie jest przeciwne przewożeniu rowerów swoimi pojazdami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli znajdę trochę czasu, a kurier i poczta nie nawalą, skończę wszystko przed Masą. Pamiętajcie - piątek, 17:30, odjazd 18:15, Pasaż Schillera :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-2604240569056830377?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/2604240569056830377/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/11/dalsze-udoskonalenia-lh.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/2604240569056830377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/2604240569056830377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/11/dalsze-udoskonalenia-lh.html' title='Dalsze udoskonalenia LH'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-3369634179469961146</id><published>2010-11-07T00:12:00.001+01:00</published><updated>2010-11-07T00:13:54.143+01:00</updated><title type='text'>Gąsienica - studium przypadku</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na wsi, niedaleko Częstochowy, ujrzałem gąsienicę. Wdzięczne stworzonko pięło się po schodach, a potem - po ścianie. Wyciągnąłem aparat i porobiłem parę zdjęć:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TNXf6wviKRI/AAAAAAAABbE/1MM6K6II7Bs/s320/CRW_0007_910x610.jpg" width="320" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TNXf8jfyjyI/AAAAAAAABbI/pGiHz0TNMgw/s1600/CRW_0009_910x610.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TNXf8jfyjyI/AAAAAAAABbI/pGiHz0TNMgw/s320/CRW_0009_910x610.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TNXf-nfkvPI/AAAAAAAABbM/ZoKZjLx7fcg/s1600/CRW_0010_910x610.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TNXf-nfkvPI/AAAAAAAABbM/ZoKZjLx7fcg/s320/CRW_0010_910x610.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TNXgAM2uRRI/AAAAAAAABbQ/474FqIOiioU/s1600/CRW_0014_910x610.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TNXgAM2uRRI/AAAAAAAABbQ/474FqIOiioU/s320/CRW_0014_910x610.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TNXgCZo-YpI/AAAAAAAABbU/A0Zs8Cv9QMU/s1600/CRW_0016_910x610.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TNXgCZo-YpI/AAAAAAAABbU/A0Zs8Cv9QMU/s320/CRW_0016_910x610.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tylko ostatnie było poprawiane - zmniejszyłem jasność. Poza tym zero retuszu.&lt;br /&gt;Sprzętowo - EOS10D + kit 28-80, 1/125s, f/5.6, ISO100. Zazwyczaj robię na pełnym manualu, tym razem AF.&lt;br /&gt;Przydałby się mieszek :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-3369634179469961146?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/3369634179469961146/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/11/gasienica-studium-przypadku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3369634179469961146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3369634179469961146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/11/gasienica-studium-przypadku.html' title='Gąsienica - studium przypadku'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TNXf6wviKRI/AAAAAAAABbE/1MM6K6II7Bs/s72-c/CRW_0007_910x610.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-8378614055945580220</id><published>2010-10-30T17:57:00.001+02:00</published><updated>2010-10-30T18:01:25.922+02:00</updated><title type='text'>Po Masie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masowaliśmy dwa oddziały Muzeum Sztuki [ms1 - Więckowskiego, ms2 - Manufaktura], okolice domu Wł. Strzemińskiego, Stary Cmentarz oraz ASP. Przejazd był bardzo udany, zgłosiło się trzystaparędziesiąt osób. Mniej niż poprzednio, być może przez wyjazdy, chłód lub tzw. koniec sezonu, w który sporo osób wierzy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia z MK są trudno dostępne, ale może ktoś coś wrzuci. Ruszaliśmy po ciemku i trudno było fotografować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dla osłody...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://farm5.static.flickr.com/4092/4999326886_748464016a_b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://farm5.static.flickr.com/4092/4999326886_748464016a_b.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Wymowne. Dziewięć rowerów, zmieszczą się jeszcze ze trzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Park(ing) Day Kraków, 17.09&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Link do zdjęcia - &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/magama/4999326886/in/pool-970386@N22/"&gt;http://www.flickr.com/photos/magama/4999326886/in/pool-970386@N22/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-8378614055945580220?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/8378614055945580220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/10/po-masie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/8378614055945580220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/8378614055945580220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/10/po-masie.html' title='Po Masie'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4092/4999326886_748464016a_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-617959185485145885</id><published>2010-10-28T04:02:00.001+02:00</published><updated>2010-10-28T04:06:40.427+02:00</updated><title type='text'>Sesja 18.09</title><content type='html'>Po przeszło miesiącu mam zdjęcia. Agata zna się na rzeczy, spędziliśmy wspaniale czas, mimo że się ściemniało i wszystko robiliśmy w pośpiechu. Najpierw zabrała mnie do siebie, "upaprałem" ryjek, Marta nałożyła cienie, ja - maskarę i szminkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjQGfJcRxI/AAAAAAAABZk/DWGr_tGd3Fs/s1600/_MG_4002_610x910.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjQGfJcRxI/AAAAAAAABZk/DWGr_tGd3Fs/s320/_MG_4002_610x910.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przebrałem się i ruszyliśmy pod Galerię... jedna pani nawet pytała: "czy pan jest kobietą, czy mężczyzną". Interesujące. Przecież odpowiedziała sobie w presupozycji :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjRNU2TSEI/AAAAAAAABZs/sIh5iUAjdO8/s1600/_MG_4023_610x910bw.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjRNU2TSEI/AAAAAAAABZs/sIh5iUAjdO8/s320/_MG_4023_610x910bw.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjR2n9rcmI/AAAAAAAABZw/UWg7wQFLW_s/s1600/_MG_4048_610x910.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjR2n9rcmI/AAAAAAAABZw/UWg7wQFLW_s/s320/_MG_4048_610x910.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jedziemy pod Manufakturę. W samochodzie zmieniłem buty i doczepiłem do kapelusza tiul kupiony w lumpeksie :). Oczywiście nie obyło się bez reakcji tzw. Prawdziwych-Mężczyzn, oczywiście zapuszkowanych w autach, wykrzykujących coś przez otwarte okno - by, w razie czego, móc szybko uciec. Paru spławiłem jakąś aluzją do literatury i ironicznym komentarzem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjSLcSveKI/AAAAAAAABZ8/yCcsUhWzDPA/s1600/_MG_4085_610x910.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjSLcSveKI/AAAAAAAABZ8/yCcsUhWzDPA/s320/_MG_4085_610x910.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjSIbk_cGI/AAAAAAAABZ0/NpRCRkX02ks/s1600/_MG_4059_610x910.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjSIbk_cGI/AAAAAAAABZ0/NpRCRkX02ks/s320/_MG_4059_610x910.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjSKD2ZaZI/AAAAAAAABZ4/UzgohvOyPJY/s1600/_MG_4066_610x910.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjSKD2ZaZI/AAAAAAAABZ4/UzgohvOyPJY/s320/_MG_4066_610x910.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kilkaset metrów dalej jest jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w Łodzi - Stary Cmentarz. W sumie najprzyjemniejsza część całej sesji. Zmarli są bezgranicznie tolerancyjni... zresztą nawet gdyby mogli się czepiać, to wątpię, by ludzie tego formatu chcieli uciekać się do tak prymitywnych metod.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą, remont przechodzi kaplica Scheiblera. Nareszcie! Należało się jej. Być może wypuszczę się tam z aparatem.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjUuzj6JII/AAAAAAAABaE/CY9qRIi2MBc/s1600/_MG_4095_610x910.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjUuzj6JII/AAAAAAAABaE/CY9qRIi2MBc/s320/_MG_4095_610x910.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjUynsRjII/AAAAAAAABaI/u2vnhX9iPqQ/s1600/_MG_4096_610x910.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjUynsRjII/AAAAAAAABaI/u2vnhX9iPqQ/s320/_MG_4096_610x910.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjU6vACCwI/AAAAAAAABaM/HfyQrH9ywyQ/s1600/_MG_4116_610x910.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjU6vACCwI/AAAAAAAABaM/HfyQrH9ywyQ/s320/_MG_4116_610x910.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjVBhXz_qI/AAAAAAAABaQ/GfaxX9k4g_g/s1600/_MG_4126_610x910.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjVBhXz_qI/AAAAAAAABaQ/GfaxX9k4g_g/s320/_MG_4126_610x910.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjVMzPbmyI/AAAAAAAABaU/QPSrUflyCEs/s1600/_MG_4135_910x610.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjVMzPbmyI/AAAAAAAABaU/QPSrUflyCEs/s320/_MG_4135_910x610.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I, moim zdaniem, najlepsza - bardzo retro... czerń i biel mi nie wystarczyła, przerobiłem na sepię :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjVVXP9nOI/AAAAAAAABaY/G_ZTy1X8GlY/s1600/_MG_4140_910x610.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjVVXP9nOI/AAAAAAAABaY/G_ZTy1X8GlY/s320/_MG_4140_910x610.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjYP6cd-jI/AAAAAAAABag/RH4hQNLKmIE/s1600/sepia_910x610.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjYP6cd-jI/AAAAAAAABag/RH4hQNLKmIE/s320/sepia_910x610.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ciuchy: kamizelka z pracowni kuśnierskiej ul. Więckowskiego; płaszcz, marynarka, spodnie, zegarek, rękawiczki, laska - Allegro. Buty, koszula, kapelusz+wstążka+welon - SH. Krawat - robiony na zamówienie w bramie przy Piotrkowskiej w okolicach katedry.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Makijaż: podkład - Kryolan Ulta-Fluid Foundation, puder - Kryolan Anti-Shine Powder, cienie i maskara bardzo fajne nie wiem jakie :(, pomadka też. Gdyby nie pośpiech, byłby pełny mejkap. Eyeliner, podmalowane brwi i konturówka oraz błyszczyk na usta :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia poszły na Maxmodels i dA - nick ten sam, łatwo traficie :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia z Fashion Week dalej czekają na obróbkę. Wieczne odwlekanie to moje powołanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-617959185485145885?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/617959185485145885/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/10/sesja-1809.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/617959185485145885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/617959185485145885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/10/sesja-1809.html' title='Sesja 18.09'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TMjQGfJcRxI/AAAAAAAABZk/DWGr_tGd3Fs/s72-c/_MG_4002_610x910.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-1022444773867739325</id><published>2010-10-20T23:41:00.003+02:00</published><updated>2010-10-20T23:44:08.054+02:00</updated><title type='text'>Inspirująca fotografia...</title><content type='html'>na stronie Wólczanki &lt;a href="http://www.wolczanka.com.pl/"&gt;http://www.wolczanka.com.pl/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.wolczanka.com.pl/data/include/img/links/1259241767.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="176" src="http://www.wolczanka.com.pl/data/include/img/links/1259241767.jpg" width="400" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Doceniają cycle chic! Uwielbiam tę geometrię, BTW.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;A ja - w łóżku, z zapaleniem krtani. Niezbyt fajny partner.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-1022444773867739325?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/1022444773867739325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/10/inspirujaca-fotografia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1022444773867739325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1022444773867739325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/10/inspirujaca-fotografia.html' title='Inspirująca fotografia...'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-3470393719329630467</id><published>2010-10-17T13:37:00.000+02:00</published><updated>2010-10-17T13:37:40.439+02:00</updated><title type='text'>ŁESK2016, Łódź Design i FashionPhilosophy Fashion Week Poland</title><content type='html'>Łódzki październik obfituje w wydarzenia. Po pierwsze, eliminacje do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016... jak wiadomo, Łódź odpadła. Nie będę ukrywał: jest mi z tego powodu żal, zrobiliśmy dużo, jestem wdzięczny Krzysztofowi, Hubertowi, Wojtkowi, Patrycji, Łukaszowi, Michałowi i całej rzeszy osób, których nie znam/nie pamiętam, jak również "szeregowym" Łodzianom, którzy zainteresowali się tematem, przychodzili na imprezy i pikniki, wspierali akcję, promowali rower jako środek transportu w mieście. Mimo braku tytułu, będzie dobrze; nie zrażamy się. Może trochę trudniej o finanse i promocję, ale na pewno damy radę. EC1 i ŁAC się wyremontują, a Design, Fotofestiwal, Fashion Week, FD4K i inne imprezy będą się odbywać.&lt;br /&gt;Kocham Łódź, jestem lokalnym patriotą, czuję się związany z tym miastem, jego zabytkami, niedostrzegalnym na pierwszy rzut oka pięknem, oraz częścią mieszkańców. Temu ostatniemu zresztą trudno się dziwić, mamy aż zanadto ludzi omamionych niskich lotów popkulturą, nie podejmujących głębszej myśli czy poszukiwań, reagujących na dotąd nieznane osoby/rzeczy/zjawiska/sytuacje agresją [tak, Prawdziwe Mężczyzny z Marsa, to o Was mowa!] lub chichotem [tu już mamy parytet, lub nadreprezentację Wenusjanek], uzależnionych od alkoholu czy substancji psychoaktywnych. Amsorry. Tu mała dygresja: jechałem wczoraj swoją LH na nocny przejazd rowerowy; pech chciał, by przed Manufakturą spadł łańcuch. Jeszcze większy pech chciał, by podczas próby naprawy zginęła zawleczka od spinki... rowerem nie dało się jechać, zaprowadziłem go do Fufu i odbiorę w poniedziałek/wtorek, gdy będę miał nową spinkę. Wracałem tramwajem. Kilka siedzeń za mną jakiś chłopak rozmawiał głośno ze swoją towarzyszką... oprócz nader częstego używania tzw. "brzydkich słów" [co sugeruje poważne ograniczenie językowe - nie miałem powodów, by uznać, że wulgaryzmy używane były rozmyślnie, np. w celu zwiększenia ekspresji wypowiedzi], znamienny był typ rozrywek, którym rzeczony jegomość się oddawał. W sumie nie rozumiem fenomenu chodzenia do klubów, tzw. wyrywania lasek, upijania się w sztok by nic nie pamiętać i wracać do domu na czworakach. Wolę z kimś pogadać, poprzeglądać blogi/fora, sfotografować coś/kogoś ciekawego bawiąc się oświetleniem i kompozycją, posłuchać czegoś, wziąć się za książkę [oj, atramentowe łzy tęsknoty leją się z półek... trzeba wrócić do czytania], wybrać się na koncert/festiwal, obmyślić jakieś nowe urządzenie lub poeksperymentować z ciuchami. Od czasu do czasu też wypić - ale niewiele; mnie chodzi o wstawienie się i lepsze samopoczucie, większą śmiałość i otwartość w kontaktach z innymi, a nie tzw. zgon. Cóż, masa różnych rzeczy do robienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowania do pracy magisterskiej czas zacząć. Temat: "synteza i aplikacja nowych pigmentów kosmetycznych"; generalnie chodzi o wyodrębnianie barwników naturalnych i mikrokapsułkowanie ich [tj. zamykanie w otoczce polimerowej, tutaj - poliamidowej] w celu przedłużenia trwałości. Wg mojego promotora, temat jest jeszcze nieprzebadany, a może być obiecujący.&lt;br /&gt;Na II roku chemii odkryłem swe powołanie do branży kosmetycznej... chciałem załatwić praktyki w Evie lub paru innych firmach, ale nie udało się. Trudno.&lt;br /&gt;Co po studiach? Rozważam emigrację do Szwecji, Danii lub Holandii. Myślę, że dobrze będę się czuć w kraju mającym reputację otwartego, prorównościowego... chcę żyć w miejscu bardziej wolnym od fanatyków niż Polska, czuć się bezpiecznie na ulicy. W Łodzi o to trudno, i moim zdaniem to największa wada tego miasta: ludzie ubodzy wewnętrznie, transmitujący swoje ubóstwo na następne pokolenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka razy w roku mam zlecenia w Łódź Art Center, gł. jeśli chodzi o przygotowywanie oświetlenia wystaw, jakieś drobne naprawy, robienie sprzętu itd. Jestem tam częstym gościem; uważam kulturę organizacyjną za bardzo otwartą, nowoczesną i przyjazną - trudno o ciasnotę, jeśli ma się do czynienia z artystami z kraju i zagranicy, ludźmi z inwencją, nieszablonowymi. W Studenckim Radiu ŻAK PŁ też było nieźle, choć niektórzy "trochę się dziwili" na mój widok, i czasami nie czułem się swobodnie. &lt;br /&gt;Ostatnie dwa tygodnie upływały pod znakiem przygotowań do Łódź Design. Zdążyliśmy zrobić wszystko przed wernisażem bez pędzenia przez ostatnie godziny w szaleńczym tempie. Rok temu nie wyszło. Brakowało czasu i sprzętu; teraz mieliśmy więcej gratów, ale i więcej miejsc do obsłużenia, mimo wszystko daliśmy radę. Uważam jednak, że gdyby wystawy dotarły dzień wcześniej, całość poszłaby sprawniej i przyjemniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszedłem z roboty w czwartek o 15ej; trzeba było wrócić do domu, by się wykąpać i wystylizować na otwarcie. Początek o 18, ja przybyłem ok. 19, obejrzałem niewidziane wystawy i udałem się na bankiet w klubie Ambasada. Niezbyt fajne miejsce, zbyt ciemne, w tłoku trudno było zauważyć stopnie i przyjrzeć się potrawom. Zauważyłem pewną nie-aż-tak-bardzo-piękną panią w cudownej skórzanej sukience. Zapewne miałbym o czym z nią pogadać, ale była w towarzystwie :). Porozmawiałem trochę z różnymi ludźmi o filmach, queerowych sprawach itd. i około wpół do trzeciej wróciłem do ŁACa, gdzie pospałem. Rano pojechałem na zajęcia, wszystko poszło szybciej niż się spodziewałem, więc o 11ej już mogłem obejrzeć pokazy Off: Out of Schedule w Bielniku i Elektrowni. Kochane miejsce. Same pokazy różnie się podobały: Pauliny Plizgi bardzo; mało kreacji w moim typie, ale model/k/i byliły przygotowanine przez Paulinę "na widoku" [tzn projektantka dodawała elementy stroju, np. namalowany pasek] a potem wychodziliły na wybieg - fajny pomysł; oświetlenie dobre, był czas na fotografowanie i dało się robić to bez flesza. Pokaz Eweliny Klimczak w Elektrowni był już gorszy, trudne oświetlenie, wszystko trochę za szybko... przy okazji pogadałem z pewną panią z Holandii [przynajmniej tak pamiętam], dałem się sfotografować uroczemu przegiętemu na tle generatora, efekt wyszedł bardzo steampunkowy :). Następny pokaz - Marty Siniło - miał postać filmu i dotyczył jednej kreacji; projektantka nie wypuściła kolekcji na wybieg, bo pracowała pod presją czasu, musiałaby ją przygotowywać w pośpiechu. W sumie to rozumiem - nerwówka nie sprzyja pracy, nawet takiej prostej jak naprawa lampy, a co dopiero twórczej. W każdym razie kreacja [czerwona suknia z trenem, futrzana kurtka] i sama modelka były cudowne :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostałem jeszcze poproszony o dwa wywiady [nie obyło się bez tremy!] i wróciłem do ŁACa, wyskoczyłem do sklepów, poczekałem do 19:30 i pojechałem do Owoców i Warzyw na drugie urodziny Łódź Cycle Chic. Cargo Witka z przypiętymi kilkoma rowerami już tam było, zostawiłem swój, wszedłem do klubu. Obejrzeliśmy pokaz zdjęć z bloga ŁCC oraz kopenhaskich pierwowzorów, po czym pojechaliśmy do ms cafe, gdzie obejrzeliśmy kilka rowerowo-szykownych filmów. "The Bicycle Waltz" http://www.youtube.com/watch?v=e4tfh4_a5gs&amp;amp;feature=player_embedded#at=20 kręcony w Amsterdamie, z "Nad pięknym modrym Dunajem" Straussa, wzruszył mnie do łez. Cudowne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wszystkim wróciłem do domu... oczywiście nie obyło się bez docinków jakichś "Prawdziwych Mężczyzn", którym moja stylizacja wydała się zbyt ekscentryczna, by powstrzymać potrzebę wygłaszania głośnych uwag na mój temat.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Jeśli znajdę jakieś zdjęcie w necie - wrzucę; byłem ubrany w skórę po elegancku. Miałem swój nowy cylinder robiony na zamówienie u Ani Marusarz [jeszcze raz dzięki dla Jagody Piekarskiej za namiar :)], sztuczne futro kupione dwa lata temu w lumpeksie, laskę, torebkę, kowbojki i ostrogi. W artystycznym światku reakcje pozytywne: dużo komplementów, trochę osób robiło mi zdjęcia za moją zgodą. Stroję się, bo "estetyka ubraniowa" to jedna z rzeczy, które kocham; pewna, ważna dla mnie, forma twórczości, oprócz fotografii, konstruowania/udoskonalania/wynalazczości, a w przyszłości prawdopodobnie też rysunku/malarstwa, projektowania ciuchów, może i muzyki. Celowo wprowadziłem pojęcie "estetyki ubraniowej" dla odróżnienia od "mody", która kojarzy mi się z kierowaniem się trendami, tym, co w danym sezonie jest "in" a co jest "out", pod rygorem tzw. obciachu. Jeśli o mnie chodzi, mam i rozwijam swój styl, lubię eksperymentować, stosować ulubione elementy/kombinacje, szukać inspiracji w necie, wyprowadzać swoje pomysły na ulicę możliwie często - co w polskim klimacie bywa trudne, ale da się zrobić. [Pozdrowienia dla Antyfaceta, Maćka czy Roniego; jeśli mężczyzna nosi spódnicę, to znak, że ma takie jaja, że nie mieszczą mu się w spodniach :)]. Nie zależy mi na poklasku, byciu znanym, robieniu wrażenia na publiczności itd. [poza osobami z kreatywnych środowisk - gdyby nie to, nie publikowałbym nic na dA czy mm :)]. Dla mnie to fasadowe, jestem antycelebrytą, mam "parcie od szkła", uciekam jeśli zauważam jakiegoś paparazzo, a gdy ktoś prosi mnie o zgodę na zdjęcie [na szczęście wśród inteligentnych ludzi jest to powszechne], pytam o zastosowanie i zwykle się zgadzam... czasem to wstęp do fajnej pogawędki :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia "się obrabiają", będą wkrótce.&lt;br /&gt;Jestem zaziębiony, rower niedomaga, więc nie byłem w stanie zobaczyć na żywo pokazu Jagody. Szkoda.&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że jutro kupię spinkę i naprawię wehikuł - bez niego czuję się jak bez nóg!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-3470393719329630467?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/3470393719329630467/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/10/esk2016-odz-design-i-fashionphilosophy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3470393719329630467'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3470393719329630467'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/10/esk2016-odz-design-i-fashionphilosophy.html' title='ŁESK2016, Łódź Design i FashionPhilosophy Fashion Week Poland'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-7664267133897464785</id><published>2010-10-12T11:13:00.004+02:00</published><updated>2010-10-12T12:55:09.736+02:00</updated><title type='text'>Latająca Holenderka, czyli mój welocyped</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Ostatnio zajmuję się przygotowywaniem oświetlenia na festiwal Łódź Design. Wernisaż w czwartek :)&lt;br /&gt;Korzystając z chwili odpoczynku w pracy, postanowiłem obfotografować swój rower, kupiony w maju i mocno udoskonalany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd w ogóle się wziął?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tuż po wernisażu Fotofestiwalu urwała się linka przerzutki tylnej w starym "góralu"-makrokeszu ojca. Nie miałem już cierpliwości do tego złomu - wcześniej rozwaliły się piasty, opony przetarły i trzeba było wymieniać koła. Doszło parę innych usterek i uznałem, że utrzymywanie rupiecia, skądinąd potwornie brzydkiego i nieergonomicznego, nie ma sensu. Postanowiłem przeznaczyć wypłatę na nowy rower, pogrzebałem w necie, trafiłem na &lt;a href="http://lodzcyclechic.blogspot.com/"&gt;bloga ŁCC&lt;/a&gt;, doszedłem do wniosku, że całe to zjawisko zwane "cycle chic" a.k.a. "rowerowa elegancja" pasuje do mnie jak pedał SPD do roweru górskiego. Niestety, Wićka nie miał w sklepie żadnego pojazdu, który by mi odpowiadał, więc trzeba było szukać gdzie indziej. Zostać bez roweru nie mogłem! Obleciałem Piastę na Widzewie, Dynamo na Kilińskiego, parę innych miejsc - nie znalazłem nic dla siebie... pozostał net. Na Allegro kupiłem używaną holenderkę nieznanej marki [rama bez napisów, brak mieczyka na błotniku przednim i emblematu na główce sterowej] za 420zł, po kilku dniach była już u mnie... Osprzęt był typowo "holenderski": skórzane siodełko na sprężynach [Lepper Primus, model damski - nowe kosztuje ponad 300zł], piasta biegowa Sachs Torpedo Dreigang H3111, opony Schwalbe Marathon Plus z przodu i jakiś Continental z tyłu - niestety zmurszałe, do tego osłony koła tylnego oraz łańcucha. Pojazd był piękny, niestety miał trochę wad o których później. Nie był tak stary jak przypuszczałem - koło było robione najpóźniej w 1991r., o czym przekonałem się po &lt;a href="http://www.fahrradsucht.de/produkte/torpedo.php"&gt;oznaczeniu na dźwigni hamulcowej torpeda&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze prace, jeszcze przed chrztem bojowym, obejmowały montaż lusterka i elektroniki we wcześniejszej wersji. Była to plastikowa czarna skrzynka mocowana za sterami na wierzchu górnej rury ramy. Siedział w niej akumulator, przerywacz kierunkowskazów, wszystkie wyłączniki, prostownik do ładowania i klakson. Obsługa była nieergonomiczna, bo trzeba było sięgać daleko ręką, by coś przełączyć... poza tym było duże ryzyko uszkodzenia mechanicznego, a całość wyglądała dość tandetnie. Urządzenie wymieniłem na dwie metalowe skrzynki - tzw. czarną i białą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLXnDyTVI/AAAAAAAABVQ/KzfyAmVruPU/s1600/rowery-1.jpg" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLXnDyTVI/AAAAAAAABVQ/KzfyAmVruPU/s1600/rowery-1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zbliżenie:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLXnDyTVI/AAAAAAAABVQ/KzfyAmVruPU/s1600/rowery-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLaJ7Xa-I/AAAAAAAABVU/by2ss5qlbmU/s1600/rowery-2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLaJ7Xa-I/AAAAAAAABVU/by2ss5qlbmU/s1600/rowery-2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony. Ale co to za czarna skrzynka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLdJ64bcI/AAAAAAAABVY/p2Gq-n65L0Y/s1600/rowery-3.jpg" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLdJ64bcI/AAAAAAAABVY/p2Gq-n65L0Y/s1600/rowery-3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLdJ64bcI/AAAAAAAABVY/p2Gq-n65L0Y/s1600/rowery-3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Widać lusterko, lampę, czarną i białą skrzynkę. Czarna mieści przerywacz kierunkowskazów, akumulator, zasilacz sieciowy, alarm z syreną. Biała - sterowanie i klakson.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLfxAUxcI/AAAAAAAABVg/R_dbQ6Bbs9Q/s1600/rowery-4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLfxAUxcI/AAAAAAAABVg/R_dbQ6Bbs9Q/s1600/rowery-4.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dotąd objechał cztery Masy Krytyczne: [swoją drogą, widoczny chlapacz, centralna podpórka i dynamopiasta]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLjK0ciNI/AAAAAAAABVk/pDn03Zi6X4U/s1600/rowery-48.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLjK0ciNI/AAAAAAAABVk/pDn03Zi6X4U/s1600/rowery-48.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza MK była chrztem bojowym roweru. Okazało się, że urwany był gwint nakrętki mocującej lewą korbę do suportu, i poprzedni właściciel/jakiś mechanior przyspawał ją do wałka. Całość rozpadła się w chwili przyjazdu na pasaż Schillera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trasa obejmowała kampusy politechniki i uniwersytetu. O ile na PŁ pojechałem bez większych kłopotów, o tyle na Uniwerku korba już nie chciała się trzymać... trzeba było prowadzić rower. "Patenty" z mocowaniem na taśmę izolacyjną i opaski kablowe nic nie dały. Później zrobiłem ze smyczy na klucze coś w rodzaju "noska" przywiązanego do pedału i kręciłem jedną nogą. Dojechałem na Koziny do Izy, a parę dni później oddałem pojazd do serwisu "Cyklista"... wymienili suport i korbę. Chciałem też, by wymienili opony, ale okazało się, że z tyłu była 700B czyli 635, z przodu - typowa 700C, 622. Z wymiany nici. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wkrótce kupiłem przez net dużo elementów: piastę tylną Sachs Spectro S7 z oldschoolową manetką-wajchą, dynamopiastę SRAM i-Light D3 na przód, blokadę Axa Defender z łańcuchem i sakwą podsiodłową, mocowanie lampki na stery, chlapacz Bibia Old School, oponę na przód Schwalbe Delta Cruiser, na tył - S. Road Cruiser, jakieś obejmy i osłonę lampy tylnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kierownica od przodu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLl32RZjI/AAAAAAAABVo/nWhXaPGjyJQ/s1600/rowery-49.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLl32RZjI/AAAAAAAABVo/nWhXaPGjyJQ/s1600/rowery-49.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Włączona lampa. Ma światła długie i krótkie; przy długich świeci żarówka centralna i boczna, przy krótkich - tylko boczna. Planuję wymianę centralnej na power LED, bo daje mało światła :(&lt;br /&gt;Skrzynki połączone są wiązką przewodów w pancerzu od węża prysznicowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLo8f_RcI/AAAAAAAABVs/yKNMoQR227E/s1600/rowery-50.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLo8f_RcI/AAAAAAAABVs/yKNMoQR227E/s400/rowery-50.jpg" width="315" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Spectro S7. Jeszcze pod marką Sachs, choć już po fuzji z koncernem SRAM. Sorry za brud - rower jeździł trochę po kałużach ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLr-ozK6I/AAAAAAAABV0/N2rCiZPmaZI/s1600/rowery-51.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLr-ozK6I/AAAAAAAABV0/N2rCiZPmaZI/s1600/rowery-51.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Inny widok:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLv-4PyYI/AAAAAAAABV4/qfl2-mt7s88/s1600/rowery-9.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLv-4PyYI/AAAAAAAABV4/qfl2-mt7s88/s320/rowery-9.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Spectro spisuje się tak sobie - mam problem z przeskakującymi biegami, czasem nie wrzuca jedynki. Na szczęście przy odrobinie wyczucia jeździć się da.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jakie były kłopoty z montażem... Koła zaplatał mi Two Wheels. Najpierw trzeba było zdobyć szprychy - pytałem u Wićki, pytałem w Piaście, znalazłem na Legionów Dziewiętnaście [tam mają wszystkie pierdółki - nakrętki do torped, szprychy wszelkich długości itd.]. Potem - zaplatanie. Okazało się, że tylna opona zwulkanizowała się z dętką, a felgi były pordzewiałe od środka. Gdybym o tym wiedział, wymieniłbym bez wahania i byłyby dwie 622. Zostały oryginalne. Później okazało się, że nakrętki dynamopiasty były inne niż w starej piaście i trzeba było jechać na kole przednim przymocowanym na opaski kablowe, kupić nowe nakrętki i zmontować jak należy. Odstęp tylnych haków był za mały [Torpedo Dreigang jest węższy niż S7, pamiętajcie! :)], nowa tylna zębatka - większa i łańcuch za krótki. TW nie miał pasującego i trzeba było zostawić stary napęd. Oprócz tego warsztat się zamykał, montaż był przeprowadzany na pełnej i trzeba było parę dni później przysiąść do regulacji... zaopatrzyłem się w rozkuwacz, wymieniłem zębatkę, łańcuch [tym razem dałem spinkę, co bardzo się przydało!], wyregulowałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie gdybym się spodziewał kłopotów, pozostałbym przy "kultowym" Dreigangu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bezpieczeństwo przede wszystkim - gorąco polecam to zapięcie, szalenie praktyczne:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLyeJtDoI/AAAAAAAABV8/BMt7q1QFhWY/s1600/rowery-10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="268" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLyeJtDoI/AAAAAAAABV8/BMt7q1QFhWY/s320/rowery-10.jpg" width="320" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Biała skrzynka w pełnej okazałości. Widać wzkaźnik napięcia / natężenia prądu: górne położenie lewego dolnego przełącznika pokazuje czy akumulator jest ładowany/rozładowywany, dolne - jaki jest stan naładowania. Poniżej zera - raczej źle. Akumulator ma zabezpieczenie przed nadmiernym rozładowaniem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Inne przełączniki: lewy górny - długie/wyłączone/krótkie [lampy tylne i podświetlenie miernika działają w obu położeniach], prawy górny - klakson, centralny dolny - kierunkowskazy [+ sygnalizacja LEDami obok], stacyjka - odłącza zasilanie wszystkich świateł i włącza alarm. Poza tym widać dzwonek i manetkę.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPL2o2aa7I/AAAAAAAABWA/lHevmGn7x-w/s1600/rowery-11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPL2o2aa7I/AAAAAAAABWA/lHevmGn7x-w/s320/rowery-11.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bardziej ogólny widok na kierownicę:&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPL2o2aa7I/AAAAAAAABWA/lHevmGn7x-w/s1600/rowery-11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPL5KvOxCI/AAAAAAAABWE/zawNqgnkMA4/s1600/rowery-12.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPL5KvOxCI/AAAAAAAABWE/zawNqgnkMA4/s320/rowery-12.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Siodełko Lepper Primus - równie komfortowe co ciężkie [2kg]. Było wymieniane - we wcześniejszym, model damski [z krótszą "szyjką"], poleciały sprężyny z przodu. Ustrzeliłem okazyjnie za 150zł na Allegro, w stanie idealnym. Sztyca też nowa, wymieniłem z pobudek estetycznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPL7u8afuI/AAAAAAAABWI/ByFSr_Hilt0/s1600/rowery-13.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPL7u8afuI/AAAAAAAABWI/ByFSr_Hilt0/s320/rowery-13.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zabezpieczanie roweru: łańcuch przewlekam przez sprężyny, obejmuję nim obiekt-do-którego-wiążę, następnie ramę i wtykam do podkowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPL-POtuwI/AAAAAAAABWM/t3-RyEQ2drY/s1600/rowery-14.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPL-POtuwI/AAAAAAAABWM/t3-RyEQ2drY/s320/rowery-14.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Rzut oka na detale, w ciut innym świetle:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPMA_94_lI/AAAAAAAABWQ/2OeR_tN_w6w/s1600/rowery-15.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPMA_94_lI/AAAAAAAABWQ/2OeR_tN_w6w/s320/rowery-15.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Szprychówki c.d., oprócz tego widoczna dynamopiasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPMDmUvL9I/AAAAAAAABWU/L_9VG8b1A4Q/s1600/rowery-16.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="223" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPMDmUvL9I/AAAAAAAABWU/L_9VG8b1A4Q/s320/rowery-16.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jeżdżę na nim od maja/czerwca na co dzień. Z poważnych awarii miałem pogięcie prawego tylnego haka ramy [sprasowane zakończenie rury], co skutkowało brakiem naciągu łańcucha po pierwszym lepszym kontakcie z dziurą, krawężnikiem itd. Rama gięła się coraz bardziej :(. Naprawiłem kawałkiem płaskownika aluminiowego, przykręconego obejmą do rury oraz śrubą do haka [przez wywiercony otwór]. Poza tym pewnego razu jechałem przez Manufakturę, zawadziłem pedałem o słupek, zgiąłem prawą korbę. Nowa jest ładniejsza, chromowana. Cacy.&lt;br /&gt;Pod Wektonem na Sienkiewicza rower zawahał się, padł na lusterko i "siedem lat nieszczęścia". Nowe [Piasta, 8zł - identyczne mają w X-Bike'u na Radwańskiej za 12!] jest trochę lepsze, ale nie takie jak chciałem... marzyło mi się chromowane. Wymieniłem osłonki tylnego koła i łańcucha, planuję zmienić błotniki na pasujące, ze złotymi szparunkami i białym paskiem z tyłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie do naprawienia: przyspawać blaszkę do mocowania podpórki i błotnika, wymienić mostek kierownicy + ew. kierownicę. Wajcha hamulca też przydałaby się chromowana - jest aluminiowa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całość waży ok. 25kg. Ewentualny złodziej zmacha się taszcząc rower z zapiętą podkową, a jeśli odpali alarm - zwróci na siebie uwagę :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-7664267133897464785?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/7664267133897464785/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/10/ostatnio-zajmuje-sie-przygotowywaniem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7664267133897464785'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7664267133897464785'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/10/ostatnio-zajmuje-sie-przygotowywaniem.html' title='Latająca Holenderka, czyli mój welocyped'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TLPLXnDyTVI/AAAAAAAABVQ/KzfyAmVruPU/s72-c/rowery-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-6806810535687685197</id><published>2010-09-19T00:03:00.000+02:00</published><updated>2010-09-19T00:03:08.653+02:00</updated><title type='text'>Zmartwychwstaję.</title><content type='html'>Potrzeba dodawania nowych wpisów nachodzi mnie rzadko - za to kiedy już chwyci, to nie puści...&lt;br /&gt;Także tym razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamuśka wraz z ciechanowską rodziną wyjechała w poniedziałek 6.09 do Chorwacji, więc przez dwa i pół tygodnia siedziałem w domu z ojcem. Z racji jego indyferentyzmu miałem niemalże całkowitą swobodę: można pójść na imprezę i wrócić rano, puszczać muzykę w nocy z rozsądną głośnością [=(df) taką, że coś słyszę: potrafię rozróżnić dźwięki, wychwycić niuanse brzmieniowe, nacieszyć się granym &lt;em&gt;piano&lt;/em&gt; fragmentem dynamicznego utworu - a jednak nie przeszkadzam śpiącym sąsiadom], stylizować się trochę bardziej niż zwykle i eksperymentować z makijażem, zaprosić kogoś... Jak mnie minął ten czas?&lt;br /&gt;Sesję poprawkową mam z głowy; w poniedziałek był cząstkowy egzamin z podstaw technologii polimerów. Zdałem, choć się tego nie spodziewałem... Jak się okazało, tego samego dnia było też kolokwium z EPR, podczas gdy myślałem, że będzie nazajutrz. Naukę w domu, z podręcznika Stach-Kirmse, skutecznie obrzydzał mi formalizm operatorowy, hamiltoniany, notacja braketowa Diraca i inne meandry mechaniki kwantowej. Ble. Nic dziwnego, że oddawałem się słodkiej-złudnej prokrastynacji grając, majsterkując, rozmyślając itp. Przed egzaminem lub kolokwium na naukę zawsze *będzie* czas, ale post factum okazuje się, że nie *było* czasu. A tu ni z gruchy ni z pietruchy zaliczenie jest wcześniej, niż myślałem, że będzie...&lt;br /&gt;Tego dnia lało niebywale, Obiekt-Powszechnego-Podziwu w czerni i chromie z Holandii rodem rdzewiał sobie w stojaku przed Instytutem Technologii Polimerów i Barwników, a ja siedziałem przy stole nad notatkami pożyczonymi od koleżanki, z nadzieją, że przez te cztery godziny zdołam nauczyć się do kolokwium. Jak się okazało, dostałem 4.5 i bardzo się ucieszyłem. Analiza instrumentalna już mi nie grozi. WF też. Hurra.&lt;br /&gt;Dygresja: coś się obawiam, że w tym roku kwantówka wróci pod postacią modelowania molekularnego - ale cóż, przeżyję, nie takie rzeczy przechodziłem, a jak to Nietzsche twierdził: "co cię nie zabije, to cię wzmocni". Bardziej zacieram sobie rączki na laboratorium przeddyplomowe: syntezowanie pigmentów, mieszanie z różnymi ingrediencjami by w rezultacie mieć czym umalować sobie paznokcie, oczy czy usta.&lt;br /&gt;Reszta spraw na polibudzie poszła dobrze, załatwiłem praktyki, badania i jestem na piątym roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek 10.09 wybrałem się do dawno nieodwiedzanego lokalu, czyli La Foufoune; spotkałem Ewę, Kubę i parę nieznanych młodych gąb, napiłem się piwa, kawy i siedziałem do piątej. Było zimno jak cholera, a ja pedałowałem 7km do domu w T-shircie i bojówkach. Cud, że nie kaszlę i nie mam kataru :).&lt;br /&gt;16.09 zrobiłem to, co zamierzałem od dawna: wystylizowałem się [spodobałem się jednej z sąsiadek - cieszy komplement na starcie, podczas gdy jedyne, czego się spodziewałem, to komentarze / śmichy chichy / coś tam jeszcze ze strony Prawdziwych-Mężczyzn i nowomodnych pustych lasiuń :)], wsiadłem na rower, obskoczyłem parę sklepów z ciuchami i poprzymierzałem różne rzeczy. Np. w Andy Fashion na Rojnej widziałem cudną kurtkę/żakiet ze skóry, z klapami i stójką niczym w moim dawnym mundurku [ale bez lampasów :)]. Rozmiar L pasował na mnie jako marynarka i miał bardzo fajne wcięcie w talii, co bardzo lubię. Szkoda, że nie zapytałem o cenę...&lt;br /&gt;Odwiedziłem wreszcie Anię Marusarz - krawcową, która współpracuje z warszawską projektantką Jagodą Piekarską, która z kolei pracuje dla Ochnika. Namiar dostałem od Jagody; gadaliśmy trochę na wernisażu Fotofestiwalu. Dziewczyna jest bardzo przyjazna i uszyje ze skóry praktycznie wszystko. Zamówiłem cylinder, będzie kosztował 150 - 200zł, czyli prawie bezcen. Dla porównania, sprowadzanie z Australii przez eBay wyniosłoby mnie ponad 500zł. Termin realizacji - październik; być może nacieszę się już na wernisażu Łódź Design.&lt;br /&gt;W jednym lumpeksie "czeka na mnie" elegancki skórzany żakiet, który po przeróbce przodu mógłby przypominać frak. Świetnie pasowałby do spódnicy. Tylko ta cena - sto pięćdziesiąt... mam nadzieję, że go zdobędę, zanim ktoś inny sprzątnie. Przymierzyłem ciucha z "docelową" resztą i efekt bardzo mi się podobał.&lt;br /&gt;Miałem zamiar spotkać się z Kingą - nie wyszło... trzeba kiedy indziej.&lt;br /&gt;Wieczorem zajechałem do ŁAC, umalowałem się, rozstawiłem sprzęt i zrobiłem małą sesję. Mimo wszystko wolę być fotografowanym przez kogoś innego, kto zna się na rzeczy, daje feedback i wie, czy robione w danym momencie zdjęcie jest ostre i dobrze skomponowane. Z autoportretem jest gorzej; złe nastawienie ostrości - jak teraz - potrafi wkurzyć niemiłosiernie, ale może co fajniejsze kadry będą nadawać się do publikacji.&lt;br /&gt;Zgarnąłem aparat, zostawiłem statyw i szkła [wezmę kiedy indziej], pojechałem do Fufu... tym razem zabawa zupełnie inna niż w sobotę, swoim stylem zrobiłem na paru ludziach wrażenie. Niejaki Marek stawiał mi drinki, pogadaliśmy sobie i zeszliśmy do Antraktu. Spodziewałem się jakiejś speluny, ale lokal nie był zły; do tego odbywała się jakaś osiemnastka, a barmanka kończyła 25. Znowu drink i szampan. Poza tym kręciło się parę urodziwych panien i pannów, jeden chłopak miał koszulkę "Ztraceni v Karpatech" zespołu co poniektórym Czytelnikom znanego, i zamieniliśmy słówko... niestety, wbrew moim przypuszczeniom, nie był to osobnik mocno zasiedziały w klimatach, ale i tak było miło. Wróciliśmy do Fufu, kolejny drink, Marek chciał mnie wyciągnąć na Manufakturę ale nie miałem ochoty, zostałem i pogadałem z paroma ludźmi. Z pewnymi przyjezdnymi z Radomia porozumiałem się na piśmie [są głuchoniemi] - zacząłem rozważać naukę języka migowego. Przyszedł jeden facet z klimatów, z którym widziałem się parę razy, ostatnio w Bolkowie w czwartek i miałem wątpliwości, czy to na pewno on. Nie wierzę w swoją umiejętność rozpoznawania osób.&lt;br /&gt;Z Fufu wyszedłem przed trzecią, bo było mało ludzi i lokal się zamykał. To nie piątek czy sobota.&lt;br /&gt;Fetyszystów ortalionu nie napotkałem. Ba! na ulicach nie było nikogo. Wracałem w pełni wystylizowany, potem jeszcze poeksperymentowałem, obskoczyłem net, zmyłem barwy wojenne Naczelnego Antyfaceta Miasta Łodzi i poszedłem spać :).&lt;br /&gt;Piątek upłynął pod znakiem siedzenia w domu, grania w Planescape: Torment [o tym zaraz], czekania na matkę... niestety, wbrew temu, czego się spodziewałem, wróciła wcześniej. I ja żałuję, i ona. W Chorwacji pogoda odpowiadała jej lepiej. Tak więc wróciłem do szafy, czekałem i grałem.&lt;br /&gt;Dzisiaj byłem umówiony z Martą i Agatą na sesję - niejako "służbową", bo udzielałem wywiadu do książki o nieszablonowych / queerowych osobach. Zamierzałem odwołać z "powodów rodzinnych", ale wszystko poszło jak należy. Dziewczyny przyjechały, ubrałem się i zgarnąłem rzeczy, wsiadłem do auta i wszystkie ruszyłyśmy. W mieszkaniu przystanek na dostylizowanie się, makijaż i te sprawy; umazałem swój blady ryjek Kryolanami [biorę własne, trafienie na kogoś mającego odpowiedni odcień jest praktycznie niemożliwe], reszta była dziełem Marty. Wyszło super - mam punkt wyjścia do przyszłych poszukiwań. Jasny cień na powiece i czarny na zewnątrz, dużo mascary, a eyeliner niekoniecznie.&lt;br /&gt;Wszystko prawie na pełnej qrvie, by nie stracić oświetlenia...&lt;br /&gt;Zmieniłem buty i ruszyłem z Agatą na pierwszą sesję pod Galerię. Jakaś pani: "czy pan jest mężczyzną, czy kobietą?" - doprawdy zdumiewające; przecież jej pytanie było odpowiedzią. Ja jej: "kobieczyzną". No tak, teoria queer nie jest czymś, o czym słyszy dużo ludzi.&lt;br /&gt;Następnie - lokalizacje według mojego pomysłu. Pierwszym była brama zakładów I.K.Poznańskiego, w PRLu - im. Marchlewskiego, po transformacji ustrojowej - Poltex, a obecnie Manufaktury. Zmieniłem buty, doczepiłem do kapelusza tiul kupiony za piątaka w lumpeksie, poszliśmy. Radziłem sobie świetnie; coś czuję, że mam intuicję jako model i warto pociągnąć to dalej. Nie profesjonalnie, lecz z zamiłowania... nie ciągnie mnie do agencji, mainstreamowa moda mnie zniechęca, zdecydowanie wolę stylizować się sam, według własnych pomysłów. Zdjęcia się udawały, i jedynie pewien wielce odważny pan krzyczący z okna jadącego samochodu oraz fetyszyści ortalionu mogli wzbudzić niesmak. Grupka krzyczała: "Ale komedia!", na co ja odpowiedziałem: "Boska. Czytaliście?", po czym sarkastycznie: "Pytanie retoryczne".&lt;br /&gt;Po Manufakturze pojechałyśmy na Stary Cmentarz, i chyba z tych zdjęć jestem najbardziej zadowolony. Wyszperałem bardzo wdzięczne miejsce - grobowiec rodziny Geyerów. Oświetlenia starczyło, tylko pod koniec umierały mi nogi. Nie byłem przygotowany na botki na 11cm obcasach, kupione w 2008r. w lumpeksie na Jaracza za złotówkę :).&lt;br /&gt;Tak w ogóle każdy z nas będzie kiedyś bezgranicznie tolerancyjny. Nawet dla karmiących się nim robaczków. Dlatego wolę cmentarze - w Polsce to prawdopodobnie jedyne [poza branżowymi / przyjaznymi lokalami oraz instytucjami kulturalnymi] miejsca, gdzie większości osób wszystko jedno, jak ktoś wygląda. Niestety, trudno z kimkolwiek pogadać...&lt;br /&gt;Wróciliśmy do Marty; na miejscu było parę jej uczennic, w tym Majka. Muszę się z nią bliżej zapoznać...&lt;br /&gt;Barwy wojenne zmazane, herbata wypita, czas wracać do domu, obskoczyć net, wrócić do Tormenta, a "na dniach" - zrzucić foty z 5D i przejrzeć, cenzurować, publikować...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje fascynacje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Faith and the Muse. Kalifornijski zespół grający "krzyżówkę deathrocka i Dead Can Dance". Duet Williama Faitha, Moniki Richards, do tego paru innych muzyków [m.in. basistka Christ vs Warhol]. William, o ile mi wiadomo, wywodzi się z Christian Death.&lt;br /&gt;Albumy? "Elyria", "Annwyn, Beneath the Waves", "Evidence of Heaven", "The Burning Season", ":ankoku butoh:". Szczególnie interesujący jest pierwszy, drugi i ostatni... koniecznie trzeba przesłuchać. ABtW rzucił mnie na kolana za pierwszym i każdym kolejnym razem. Dzięki wielkie należą się Pani Nożownik, bez której bym tego nie poznał...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Roseland. Projekt Tylera Batesa i Azam Ali; coś przepięknego i absolutnie miażdżącego system. Muzyka wzrusza mnie do szpiku kości. Polecam wszystkim gorąco, i znów dziękuję Kobiecie ze Stalowym Ostrzem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Planescape: Torment. Stary cRPG z 1999r., czyli niewiele młodszy od kochanego przeze mnie Fallouta. Przechodzę pierwszy raz, i muszę przyznać, że rozgrywka jest świetna. Grafika - co zrozumiałe - w dzisiejszych czasach nie powala, ale dla mnie nie jest to najmniejszy problem, bo preferuję gry "mające swoje latka"... przynajmniej nie trzeba szaleńczo gonić za megahercami i gigabajtami. Mój PIV 3GHz + 2GB RAM + zintegrowana karta graficzna daje radę z palcem w nosie, choć Fallout 3 mimo najszczerszych chęci nie pójdzie. Muzyka - autorstwa Marka Morgana, tego samego, co komponował do Falloutów. To MUSI być dobre.&lt;br /&gt;Rozgrywka? POTĘŻNY atut gry. Nie poznałem całej fabuły - jestem niemalże na początku przygody - ale już mogę powiedzieć, że jest świetna. Epicka, we właściwym tego słowa znaczeniu, nie tym spaczonym przez współczesną popkulturę. Cudowna nieco archaiczna angielszczyzna [preferuję oryginalne wersje językowe, choć ponoć spolszczenie Tormenta jest chlubnym wyjątkiem i ze względu na przekład, i na dobór aktorów podkładających głosy] oraz specyficzny dialekt, zróżnicowanie języka różnych ras/kultur w świecie gry [Githzerai...]. Skojarzyło mi się z serią Kinga o Mrocznej Wieży - tam również porozumiewano się skonstruowaną przez autora gwarą.&lt;br /&gt;Poza tym to, co tygrysy lubią najbardziej: treść, fabuła, przekaz, jakkolwiek by tego nie nazwać. Gra jest mocno filozoficzna, trzeba się zastanawiać, dokonywać wyborów. Cel? Zagadnienie tożsamości, odkrycie kim się było i konstruowanie tego, kim się jest, czasem niemożność uwolnienia się od przeszłości. Drogi osiągnięcia - niezliczone, efekty - różne. NPCe zresztą też "od Sasa do lasa", mamy kilkanaście ras pochodzących z różnych płaszczyzn, z których każda ma inne "nastawienie" [a jest ono dwuwymiarowe, np. chaotyczne i dobre, neutralne i złe, prawe i neutralne], jedni z drugimi się nie lubią i zwalczają. Co fakcja to inny system wartości, sposób pojmowania świata, kosmogonia, poglądy na organizację życia społecznego... możemy wybrać, z kim się bratać, i wpłynie to na przyszłość naszej postaci, będzie miało różne konsekwencje. Podobny motyw występował w Falloucie 2, ale w Planescape jest jeszcze silniej zaznaczony, głębszy. W Arcanum też jest, ale - jak w FO2 - mniej silny. Oprócz głównego wątku jest zatrzęsienie questów pobocznych, praktycznie niemożliwe jest wykonanie wszystkich w jednej grze, bo zależą od nastawienia bohatera, podjętych wyborów, obecności takiej czy innej postaci w drużynie, posiadania określonych współczynników, przedmiotów itd. Te ostatnie też są ciekawe - np. bardzo pomysłowa jest wymienna gałka oczna Bezimiennego, zdejmowane tatuaże, kolczyki mające określoną moc ["standardowe" pierścienie i bransolety też są], igła i nitka. Wiele by wymieniać. Wkurza za to inwentarz - liczba slotów na przedmioty jest ograniczona i czasem mam niezły dylemat, co brać, a co zostawić, gdy wszyscy członkowie są zapchani.&lt;br /&gt;Postacie mogą mieć różne klasy, np. wojownik, mag, ksiądz. Zafiksowana jest rasa Bezimiennego - człowiek, i płeć - mężczyzna [don't you think it's a bit sexist? ;)]. Początkowo jesteśmy wojownikiem, ale u różnych osób możemy się "przekwalifikować", niestety tracąc punkty doświadczenia. Trochę szkoda, że przez kilka pierwszych poziomów byłem wojem, bo nie odkryłem jeszcze, jak zostać czarodziejem...&lt;br /&gt;a skoro o wizardach mowa, ciekawy jest system czarów. Wchodzimy w księgę i wybieramy, które chcemy zapamiętać, odpoczywając uczymy się i dopiero wtedy możemy rzucać. Coś jak nauka do egzaminów ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkluzja: Torment to nie RPG, które można rozwinąć jako "Rabować, Palić, Gwałcić" [i expić na potworkach], lecz gra, przy której nie obędzie się bez czytania i rozumienia dużej ilości tekstu. Minimalna inteligencja - 6/10 ;).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-6806810535687685197?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/6806810535687685197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/09/zmartwychwstaje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6806810535687685197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6806810535687685197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/09/zmartwychwstaje.html' title='Zmartwychwstaję.'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-6148116044192757394</id><published>2010-08-15T03:47:00.005+02:00</published><updated>2010-08-15T12:22:00.083+02:00</updated><title type='text'>Relacja z Castle Party 2010</title><content type='html'>Długo zapowiadana.&lt;br /&gt;Jeszcze dłużej odwlekana.&lt;br /&gt;W momencie, gdy zaczynałem pisać te słowa, mijało praktycznie osiem dni i siedem godzin od mojego powrotu do domu. Gdy kończę - mijają dwa tygodnie od Bats Night w Hacjendzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale, w końcu, robota nie Gołota i nie ucieknie; kiedyś musiał nadejść moment, w którym wziąłem się za pisanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CZĘŚĆ PIERWSZA - przygotowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tegoroczny wyjazd do Bolkowa od dawna stał pod znakiem zapytania, gdyż rozważałem Drop Dead Festival, odbywający się w Wilnie w dniach 18-22.08. Pod względem finansowym "uciągnięcie" obu imprez byłoby bardzo trudne; trzeba było wybierać między Litwą a Dolnym Śląskiem. Decyzję odkładałem prawie na ostatnią chwilę; wybrałem Castle Party, gdyż miała jechać pewna panna z Warszawy, z którą chciałem się spotkać... Niestety później się okazało, że z jej wyjazdu nici. Ekipa, z którą podróżowałem na koncerty i poprzednie CP, również w rozsypce. Groziła mi podróż z książką jako jedynym towarzyszem podróży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza sprawa: karnet. Nie kupowałem w przedsprzedaży, bo wybierałem się na DDF, a plany zmieniłem niespodziewanie. Do tego bałem się o kasę.&lt;br /&gt;Spóźniłem się dwa tygodnie z poproszeniem Pinheada o akredytację z ramienia Altergothic - dostali Maria i Andy... ważne, że to solidni ludzie i jestem pewien, że się spiszą.&lt;br /&gt;Zamierzałem wziąć udział w konkursie Trzeciej Strony Księżyca, ale przespałem czerwcową, a podczas lipcowej nie znałem odpowiedzi... Przy okazji usłyszałem kilka kawałków Faith and the Muse, ale o tym później.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek: karnet trzeba kupić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga sprawa: kwaterunek. Również na ostatnią chwilę. Zapytałem na forum i załatwiłem u Piotrka; wszystko się udało. Nieważne, jak długo bym tam mieszkał - cena 160zł; zdecydowałem się pojechać najwcześniej, jak się dało, czyli w środę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd wziąć kasę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku była stówka od początku lipca - za mało. Część dostałem na imieniny, część pożyczyłem, resztę zarobiłem na sprzedaży dwóch niepotrzebnych urządzeń. Ba! Wystarczyło nie tylko na karnet, podróż, kwaterunek, wyżywienie i ze dwie płyty - ale i ciuchy oraz kosmetyki! Przed wyjazdem zrobiłem nalot na łódzkie lumpeksy, sklep z odzieżą żałobną [skądś trzeba było wytrzasnąć woalkę], dworzec kolejowy, Rossmanna i dystrybutora firmy Kryolan. Wbrew pozorom ich produkty nie są takie drogie, a jakość - rewelacyjna, doradztwo fachowe, jestem pełen uznania. Wzbogaciłem się o podkład, puder, korektor i utrwalacz do szminek. Z ciucholandu miałem koszulę w czarno-fioletowe paski [+20 do mroku osobistego] i spódniczkę ze skóry. Taking androgyny to new heights. I tak nici z planu optimum, czyli paradowania po Bolkowie jako skrwawiona panna młoda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego zmodyfikowałem sobie buty, zrobiłem ostrogi i trochę biżuterii. Już o tym wspominałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z Allegro ściągnąłem drewnianą laskę z gałką, i jakimś cudem dotarła na czas - bardzo się ucieszyłem odbierając przesyłkę... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spakowałem się. Bagaż był ciężki [skóry ważą, nie?], niewiele pomogło rozkładanie między torbę a batkejw-kostkę, w której trzymałem sprzęt fotograficzny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CZĘŚĆ DRUGA - wyjazd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pociąg o 11:48 z Kaliskiej bezpośrednio do Wrocławia. Na miejscu coś koło czwartej.&lt;br /&gt;Zabalowałem w wannie i z domu wychodziłem - jak to zazwyczaj ze mną bywa - na pełnej galeriance, nie mając pewności, czy aby zdążę na pociąg. Zapomniałem gazu, a raczej żelu, pieprzowego. Taksówką pojechałem na dworzec, wyszedłem na peron, który szczęśliwym trafem okazał się być tym właściwym, i wsiadłem. Zająłem miejsce w przedziale okupowanym przez troje starszych palaczy; ewakuowałem się stamtąd po kilku minutach, gdy towarzystwo wyciągnęło broń, a ja zacząłem się dusić... Zrobiłem mały obchód pociągu; okazało się, że w sąsiednim przedziale siedziała Marta, w której zakochany byłem dwa i pół roku temu. Zainstalowałem się tam, trochę pogadaliśmy, wróciliśmy do swoich książek i podróż płynęła bez przeszkód... Przy okazji wymyśliłem nowe znaczenie słowa "facebook": "facepalm" robiony przy użyciu książki.&lt;br /&gt;We Wrocławiu wypatrywałem pięknej cukrowni na Sołtysowicach. Jakież było moje zdziwieniowkurzenie, gdy zobaczyłem, że z miejsca pozostał jedynie komin i kupa gruzu... Tak więc nie tylko w Łodzi rozwala się cenne zabytki. Ciekawe, czy odbudują... a tak chciałem wybrać się tam na jakąś eksplorację.&lt;br /&gt;Pociąg dojechał do Głównego. Wysiedliśmy, pomagając sobie nawzajem, i udaliśmy się na dworzec autobusowy. Marta kupiła bilety w kasie - w czwartek taki numer by już nie przeszedł, bo coraz więcej ludzi jechałoby do Bolkowa i nie sposób zarezerwować wszystkie miejsca. Wsiedliśmy; przy drzwiach zagadał do mnie h0und, znany z paru forów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podróż znów bez przeszkód, z książką w łapach. Wysiedliśmy, Marta poszła na pole namiotowe/wymiotowe ["Fields of the Vomiting"], ja zadzwoniłem do Piotrka i udaliśmy się na kwaterę. Mieszkaliśmy w tych samych blokach, co moja ekipa w zeszłym roku; zaletą miejsca jest bliskość kina [co okaże się ważne, ale o tym później], wadą - duża odległość do sklepów, rynku, zamku. I duża różnica wysokości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chwilę posiedziałem, odpocząłem, po czym poszliśmy z Piotrkiem na zakupy... jakieś żarcie, nic specjalnego. Potem przekąsić coś i na zamek, po karnet. Uff, jeszcze były. Koniec zamartwiania się i snucia teorii na temat siedzenia pod zamkowym murem, itepe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CZĘŚĆ TRZECIA - &amp;nbsp;zadamawianie się w Bolkowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czwartek. Wstałem coś koło siódmej, obudzony przez rannego ptaszka Piotrka, przestawiającego meble. Próba ponownego zaśnięcia zakończyła się niepowodzeniem, więc wstałem na dobre, zjadłem coś i wypiłem kawę. Dzień upłynął na czekaniu na kilka współmieszkanek [w ciągu całego dnia przyjechało sześć], łażeniu dookoła miasteczka, fotografowaniu industriali, przyrody, cmentarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Młyn:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc-4ucsfAI/AAAAAAAABOY/ZWhcRfqW5ZU/s1600/CRW_0007_675x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc-4ucsfAI/AAAAAAAABOY/ZWhcRfqW5ZU/s320/CRW_0007_675x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ślimak(ołak):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc_GhiJQcI/AAAAAAAABOg/xqKr9DWlmNM/s1600/CRW_0009_678x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc_GhiJQcI/AAAAAAAABOg/xqKr9DWlmNM/s320/CRW_0009_678x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Cmentarz:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc_QT6ka_I/AAAAAAAABOo/G5Z-1-QUI9k/s1600/CRW_0023_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc_QT6ka_I/AAAAAAAABOo/G5Z-1-QUI9k/s320/CRW_0023_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc_jskOfPI/AAAAAAAABOw/a_-5LRuUREc/s1600/CRW_0025_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc_jskOfPI/AAAAAAAABOw/a_-5LRuUREc/s320/CRW_0025_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc_sAc7UTI/AAAAAAAABO4/RiBlmjWwGds/s1600/CRW_0028_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc_sAc7UTI/AAAAAAAABO4/RiBlmjWwGds/s320/CRW_0028_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc_1sKasmI/AAAAAAAABPA/ZItHFqd3xzU/s1600/CRW_0033_630x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc_1sKasmI/AAAAAAAABPA/ZItHFqd3xzU/s320/CRW_0033_630x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc_9XgHYNI/AAAAAAAABPI/IVrevSOKUgI/s1600/CRW_0043_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc_9XgHYNI/AAAAAAAABPI/IVrevSOKUgI/s320/CRW_0043_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGdAEoqcfiI/AAAAAAAABPQ/hZDNBlWn_zk/s1600/CRW_0048_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGdAEoqcfiI/AAAAAAAABPQ/hZDNBlWn_zk/s320/CRW_0048_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGdALY0sotI/AAAAAAAABPY/EOp8FVwr-6E/s1600/CRW_0052_759x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGdALY0sotI/AAAAAAAABPY/EOp8FVwr-6E/s320/CRW_0052_759x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...a także malowaniu paznokci, zakupach, obiedzie, a wieczorem - before party w Hacjendzie. Właściciel, który niestety niespodziewanie umarł tuż po CP, pogadał z nami przez chwilę, nauczył obsługi szafy grającej. Nic specjalnego, sprzęt jest nowoczesny, komputerowy, na mp3. Żadna tam M123 Foniki albo inna fantastyczna maszyna na winyle, nic z tych rzeczy. Wrzuć monetę - wybierz utwór, dwa albo trzy. O dziwo na dysku była masa porządnej muzyki z lat 80-tych, choćby Pink Floyd, Maanam, Depeche Mode, Genesis... zdziwiłem się i to bardzo, bo myślałem, że w dzisiejszych czasach gusta muzyczne bywalców małomiasteczkowych barów nie wychodzą poza mainstream.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posiedzieliśmy chwilę w H., przy okazji poznałem Korowiova; następnie poszliśmy do kina, było raczej nieciekawie. Kojarzę VNV, Covenant i takie tam. I tradycyjnie jakiś freak show, którego albo nie było wcale, albo się obsunął na po naszym wyjściu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CZĘŚĆ CZWARTA - piątek, pierwszy dzień koncertów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znów wstałem wcześnie... tym razem obudzony gadaniem dziewczyn. Czekanie na łazienkę. Prasowanie koszul, jedzenie i takie tam. W końcu, chyba po trzynastej, umyłem się, umalowałem [kosmetyki Kryolan są zarąbiste, wspominałem?] i odstroiłem po swojemu. Roboczo użyję tu określenia: Pierwszy Zawoalowany Panien. Miałem zamiar udać się na spotkanie forum Castle Party - niestety, z braku dostępu do netu, nie miałem jak sprawdzić daty i godziny... sprawa się rypła, a szkoda, bo chętnie poznałbym Mańkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszedł pewien kolega Piotrka, obaliliśmy pół litra przed koncertami, a potem udaliśmy się na zamek. Po drodze spotkaliśmy Jego Phretęsjonalność, ale nie przejąłem się tym za bardzo...&lt;br /&gt;Weszliśmy na górny dziedziniec zamku. Miejsce tak znajome, choć nie widziane przez cały rok; stragany, bar, studnia, ogrodzona dziura, wieża, wejście do lochu... wszystko tak jak rok temu, tylko gdzie, do cholery, podziała się trumna? Była ponoć przed dwoma laty, i z całą pewnością rok temu. Czemu ją zwinęli - nie wiem, przecież ułożyć się w niej i mieć zdjęcie to kwintesencja lansu na Castle Party ;).&lt;br /&gt;Przed sceną - spory tłumek, były małe problemy z przebijaniem się między ludźmi, a na Wieżach Fabryk obowiązkowo musiałem stać pod sceną.&lt;br /&gt;Według rozpiski schodził The Violet Tribe [niemiecka formacja wykonująca taniec brzucha], miały zagrać Wieże... Okazało się jednak, że była obsuwa i dziewczyny z TVT dopiero miały wystąpić. Muzycznie średnio, nie wpadły mi w ucho. Tanecznie - mogłoby być lepiej, gdyby scena była większa. Ciekawe za to były stroje i makijaż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcEHvoTyrI/AAAAAAAABEM/38H9pkIsbpA/s1600/tvt1_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcEHvoTyrI/AAAAAAAABEM/38H9pkIsbpA/s320/tvt1_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcEJTL4V8I/AAAAAAAABEU/CS0sXcIqtSA/s1600/tvt2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcEJTL4V8I/AAAAAAAABEU/CS0sXcIqtSA/s320/tvt2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcELBqTHNI/AAAAAAAABEc/eH7SOpfTx5A/s1600/tvt3_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcELBqTHNI/AAAAAAAABEc/eH7SOpfTx5A/s320/tvt3_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zmiana sceny, dziewczyny schodzą, wchodzi Piotrek, Adam, Studnia...&lt;br /&gt;Przed koncertem pogadałem z Gothycką Muchą, okazało się, że i on działa trochę w kwestii łódzkich zabytków, i bardzo dobrze. Miło poznawać ludzi z tego samego miasta.&lt;br /&gt;Wieże dały czadu. Wszystko brzmiało czysto i porządnie, bez brumów, przesterów, braku tego i owego; nawet mikrofony działały ;). Było co się bawić na koncercie, na ile znałem słowa - to krzyczałem, dawałem wsparcie "swojej" kapeli. A następnie kupiłem płytę "Dym", na której jest trochę nieznanych mi dotąd kawałków ["Kosmos", "Serce"...] jak i znanych ["Litzmannstadt", "Punkt", "Wojna" i in.]. Brak kawałków znanych z żakowskiego dema z 2001r.; niestety żaden z nich również nie poszedł na scenie. Co ciekawe, utwory na "Dymie" również były nagrywane w ŻAKu - dodatkowa promocja :).&lt;br /&gt;Płyta jest krótka ale świetna i okropnie się cieszę, że wreszcie chłopaki wypuścili właściwy longplay.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcD3nTeeiI/AAAAAAAABD0/LJVbiCGEuXY/s1600/wf1_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcD3nTeeiI/AAAAAAAABD0/LJVbiCGEuXY/s320/wf1_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcD5AZFy9I/AAAAAAAABD8/ul-EHdRQHh0/s1600/wf2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcD5AZFy9I/AAAAAAAABD8/ul-EHdRQHh0/s320/wf2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcD62TtmeI/AAAAAAAABEE/Nls3ZSGsIqk/s1600/wf3_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcD62TtmeI/AAAAAAAABEE/Nls3ZSGsIqk/s320/wf3_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Odnalazło się trochę ekipy z Altergothic: o ile pamiętam - Adalbert i Jacobsen, Gromosława, Gekon, Myszabella.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po Wieżach - zgadnijcie - tak... Otto Dix! Zespołu chyba nie trzeba przedstawiać; bywają określani jako "rosyjskie Diary of Dreams", choć brzmią inaczej, są bardzo specyficzni głównie ze względu na wokalist/k/ę. Nie wiadomo nawet, czy Michael Draw śpiewa kontratenorem czy kontraltem, ważne jednak, że ten głos, jak i wizerunek, jest cholernie androgyniczny i to mi się bardzo podoba. Generalnie bardzo mi się podobają "dziwne" techniki wokalne, robienie ze swym głosem rzeczy niebywałych: za przykłady niech posłuży Lucas Lanthier, Diamanda Galas, Klaus Nomi, Emilie Autumn czy Sebastian Madejski [wokalista Beltaine Improved, obczajcie :)].&lt;br /&gt;Michael i reszta, tzn skrzypek i klawiszowca, zdominowali. Fajny image i performance na scenie, kilkukrotne zmienianie wizerunku, trzaskanie z bata i palcata... naprawdę świetna rzecz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcDUQjkF6I/AAAAAAAABDE/tP1jQp7lmFs/s1600/od1_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcDUQjkF6I/AAAAAAAABDE/tP1jQp7lmFs/s320/od1_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcDWL6TneI/AAAAAAAABDM/bzzxOoVTC7w/s1600/od2_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcDWL6TneI/AAAAAAAABDM/bzzxOoVTC7w/s320/od2_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcDXvlIe6I/AAAAAAAABDU/u1MNhJYQwf4/s1600/od3_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcDXvlIe6I/AAAAAAAABDU/u1MNhJYQwf4/s320/od3_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcDZXx6X-I/AAAAAAAABDc/86C5Gru_kIA/s1600/od4_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcDZXx6X-I/AAAAAAAABDc/86C5Gru_kIA/s320/od4_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcDa88ooHI/AAAAAAAABDk/SwpNHyUrd7g/s1600/od5_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcDa88ooHI/AAAAAAAABDk/SwpNHyUrd7g/s320/od5_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcDcWgF5KI/AAAAAAAABDs/rHvcZfU_aeE/s1600/od6_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcDcWgF5KI/AAAAAAAABDs/rHvcZfU_aeE/s320/od6_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie - Żywiołak, kapela grająca polską muzykę neoludową. Koncertują tu i ówdzie, jeżdżą po całej Polsce, mimo to nie miałem okazji ujrzeć ich do CP... i to było objawienie! W życiu się nie spodziewałem, że grupa mająca w swoim repertuarze folk może zagrać z taką energią, rozruszać całą publiczność i wywołać pogo... no dobra, na brukowanym górnym dziedzińcu jest to utrudnione. Zresztą w kowbojkach na obcasach, bez poduszek żelowych [niewłożenie ich to był duuuuuuży błąd!] nogi już dawały znać o sobie. Tym niemniej koncert będzie jednym z najmilej przeze mnie wspominanych, a to za sprawą nie tylko żywiołowego grania, ale i oświetlenia oraz Roberta Jaworskiego w koszulce Nekromantix [wie, co dobre! :)], z dziwnym instrumentem przypominającym trzymaną poziomo altówkę bez gryfu, bez strun, napędzaną korbą... później się dowiedziałem, że ów generator dźwięków przeróżnych zwie się lirą korbową, a jeszcze później - że należy do instrumentów dawnych, znających jeszcze czasy średniowiecza. Gdzieś tam jeszcze przewinęła się jakaś mandolina albo banjo, djembe i inne nietypowe przyrządy. Ogólnie: bardzo lubię nie tylko nietypowy wokal, ale i instrumenty; czy to ze względu na samą ich istotę [prawie zapomniana lira korbowa, wszystkie "przeszkadzajki" Einstürzende Neubauten], czy jedyne w swoim rodzaju wykonanie [np. trumno-kontrabas Kima Nekromana, skoro już wspomniałem o koszulce Jaworskiego], czy umieszczenie w pozornie niepasującym kontekście [djembe + deathrock? czemu nie... dowód później].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGb_toBVStI/AAAAAAAABC4/eT-EXuMqqa4/s1600/zyw7_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGb_toBVStI/AAAAAAAABC4/eT-EXuMqqa4/s320/zyw7_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGb_p8qKZxI/AAAAAAAABCg/Y0V-vj6v3IQ/s1600/zyw4_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGb_p8qKZxI/AAAAAAAABCg/Y0V-vj6v3IQ/s320/zyw4_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGb_nKjPC7I/AAAAAAAABCQ/y95hszodjuo/s1600/zyw2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGb_nKjPC7I/AAAAAAAABCQ/y95hszodjuo/s320/zyw2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGb_sbqfUVI/AAAAAAAABCw/V0QCAvSh5Xk/s1600/zyw6_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGb_sbqfUVI/AAAAAAAABCw/V0QCAvSh5Xk/s320/zyw6_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGb_liSfadI/AAAAAAAABCI/wBnUCeulJaA/s1600/zyw1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGb_liSfadI/AAAAAAAABCI/wBnUCeulJaA/s320/zyw1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Nogi bolały jak sto skurczybyków. W międzyczasie uciąłem sobie pogawędkę z Drugim Zawoalowanym Pannem, czyli Pawłem z Warszawy. Oprócz tego przyuważyłem Lorda Darkthepa i R.X.Thamo, czyli czeską formację - Bratrstvo Luny. Pogadałem z nimi po polgielsku, czyli w języku będącym hybrydą polskiego i angielskiego; oni - po czesgielsku, znaczenie tego określenia łatwo odgadnąć. Wspomniałem o Altergothic, o Drzoannie - i dostałem płytę "Goethit". Następnego dnia pogadałem z Drzo, ale nie za długo, bo padła bateria :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas na jeden z koncertów, których odpuścić sobie nie mogłem...&lt;br /&gt;Amerykańska grupa Faith and the Muse - jak to ja mówię, "połączenie deathrocka z Dead Can Dance". Od ostatniej przed CP Trzeciej Strony Księżyca narobiłem sobie na nich smaka, z bloga Pani Nożownik ściągnąłem Elyrię i Annwyn, Beneath the Waves. W tym drugim albumie po prostu się zakochałem. Od pierwszych taktów do ostatnich. Dawno nie było płyty, która mnie tak wgniotła w ziemię, zrobiła piorunujące wrażenie... chyba mogę wspomnieć o "Elodii" Lacrimosy, "Within the Realm of a Dying Sun" Dead Can Dance,"Floodland" Sióstr, "Nocturne" Zuźki i Szyszymór, "Macbeth" i "Krst pod Triglavom / Baptism" Laibacha, "Dante's Kitchen" Attrition, "Octavarium" Dream Theater albo dokonaniom Raison d'etre, Desiderii Marginis... mniejsza z tym, ważne, że kocham Annwyn od początku do końca, album jest zrealizowany świetnie, zagrany z wielką pasją i energią, łączy kawałki folkowe w stylu Dead Can Dance i mroczno-pancurskie; zresztą co się dziwić skoro część składu pochodzi z Christian Death? Oprócz tego fascynujące są słowa piosenek, i o ile te śpiewane przez Williama są "konwencjonalne", bez udziwnień - o tyle Monica lubi dawne języki, np. starołaciński [Cantus], coś zbliżonego do Middle English [Branwen Slayne, wg mnie jeden z najlepszych utworów na A,BtW] i bardzo mi się to podoba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak koncert?&lt;br /&gt;Trzeba wspomnieć, że był to jeden z dwóch występów FatM na bolkowskim zamku - koncert akustyczny. Spodziewać się można było bardziej "folkowego" repertuaru i tak było w istocie, na pewno zagrali Branwen Slayne. Co jeszcze - nie pamiętam... Wrażenia?&lt;br /&gt;Niestety - spodziewałem się totalnego oczarowania, żywiołu, obcowania z czymś potężnym, mistycznym. A tu - średnio, muzyka jakaś niemrawa. Z plusów - bardzo dopracowany image, oświetlenie. I chyba nawet dobre nagłośnienie :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcLRl7sOKI/AAAAAAAABEo/aCUzOXiNMrE/s1600/fatm1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcLRl7sOKI/AAAAAAAABEo/aCUzOXiNMrE/s320/fatm1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcLTHlAZsI/AAAAAAAABEw/r922_6wCuSc/s1600/fatm2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcLTHlAZsI/AAAAAAAABEw/r922_6wCuSc/s320/fatm2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcLUa-09iI/AAAAAAAABE4/12zi3KuOHoE/s1600/fatm3_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcLUa-09iI/AAAAAAAABE4/12zi3KuOHoE/s320/fatm3_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcLV4v1eYI/AAAAAAAABFA/DckM7HQ-taY/s1600/fatm4_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcLV4v1eYI/AAAAAAAABFA/DckM7HQ-taY/s320/fatm4_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;I tylko żal, że nie starczyło mi pieniędzy na oryginał Annwyn, Beneath the Waves... album stał się dla mnie na tyle ważny, że bardzo pragnę mieć go w swojej kolekcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nogi mnie praktycznie zabiły. Nie zostałem na The Beauty of Gemina, ani na Qntal. Poszedłem na kwaterę się przebrać, a potem wziąć śliwowicę i pod Mistrza Yodę na spotkanie bat-cave.pl; ludzi było mało, Woodraf i paru zupełnie mi nieznanych. Wychlaliśmy flaszkę, poszliśmy do kina - Absinth i Carl grali gotyckiego rocka, szkoda odpuścić... Już byłem nieźle zzombifikowany, w kinie ciut się pogibałem, a potem odbyłem podróż służbową do stolicy Łotwy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CZĘŚĆ PIĄTA - Mysterium Passionis, Mortis et Resurrectionis, oraz koncerty i imprezy sobotnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotyckim zwyczajem, byłem martwy. Przez kilka godzin mogłem zająć wyłącznie pozycję o najniższej energii potencjalnej, czyli - leżeć na materacu; wszelkie próby ruszenia się prowadziły do dyskomfortu. Taki kac nie męczył mnie chyba nawet dwa lata temu, gdy wychlałem z pewną dziewczyną dwie flaszki Sophii na pusty żołądek [od chodzenia w gorsecie się człowiekowi nie chce jeść]. Olałem prysznic i stylizowanie się; nie zdążyłbym do dwunastej, a tu zlot Altergothic... Szedłem mocno nie w sosie, choć już byłem w stanie utrzymać postawę spionizowaną. Po drodze moją uwagę zwrócił motocykl:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcOaFd38-I/AAAAAAAABFM/7UoasVnO1w0/s1600/motor_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcOaFd38-I/AAAAAAAABFM/7UoasVnO1w0/s320/motor_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Nowoczesny, wolę pojazdy zabytkowe - ale ma fajne sakwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejnym obiektem, któremu zrobiłem zdjęcie, była całkiem "klimatyczna" kiecka, którą wyhaczyłem na drzwiach jakiegoś sklepu albo kiosku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcb660jyAI/AAAAAAAABIA/jWYglqv4uMU/s1600/kiecka_910x794.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcb660jyAI/AAAAAAAABIA/jWYglqv4uMU/s320/kiecka_910x794.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;to z serii "mała rzecz, a cieszy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poszliśmy pod Yodę, było kilku ludzi z Altergothic i nie tylko, posiedzieliśmy, pogadaliśmy, ja się nieco wykurowałem i zjadłem placki ze śmietaną. Poczułem się dużo lepiej. Przy okazji przysłuchałem się komuś robiącemu wywiad z DJ Ergo, rezydentem łódzkiej imprezy SDGE [Synth/Dark/Goth/Electro] - świat jest mały! Zauważyłem, że przyjechała m.in. Vańka z Colaborem oraz Bytheway - w noc z soboty na niedzielę spali u nas na kwaterze. Oprócz tego pamiętam Siadeh, Iscarię, Cold z Axmannem, Marię z Kubą, Gromosławę i Kapelusznika, Gekona, Arachnę, Laylę, Korowiova, Myszabellę i być może kogoś jeszcze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tego momentu nie mam zbyt wiele fotek - tylko tę jedną, na której jest Arachna, Vańka i Layla. Po prostu nie miałem ochoty na cykanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcUwCQ7-NI/AAAAAAAABFY/eM0866rnGko/s1600/altergothic_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcUwCQ7-NI/AAAAAAAABFY/eM0866rnGko/s320/altergothic_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z Myszą puściliśmy się na zamek - Sobowtór wzywał...&lt;br /&gt;o co chodzi? O jedną z pionierskich grup rosyjskiej sceny gotyckiej, czyli Doppelgänger. O ile kawałki na ich majspejsie wydały mi się "grzeczne", o tyle koncert porwał, konkretne granie spod znaku mrocznego punka, deathrocka, batcave czy jak zwał tak zwał. No i ta gitarzystka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy weszliśmy, nie było kolejek, a dziedziniec był praktycznie pusty. Rzadki widok podczas CP :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcaJXd5tgI/AAAAAAAABHc/0YtmYnaV4Fs/s1600/pusto1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcaJXd5tgI/AAAAAAAABHc/0YtmYnaV4Fs/s320/pusto1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tu widać lepiej - Mysza z koleżanką obok punktu medycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcaS-A9LgI/AAAAAAAABHk/ZarRA5fEy3Q/s1600/pusto2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcaS-A9LgI/AAAAAAAABHk/ZarRA5fEy3Q/s320/pusto2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zaczęli grać:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcVLsL7cJI/AAAAAAAABFg/ckCg1QL9bTM/s1600/doppel1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcVLsL7cJI/AAAAAAAABFg/ckCg1QL9bTM/s320/doppel1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcVNSWSOVI/AAAAAAAABFo/ezqyWkKmUzU/s1600/doppel2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcVNSWSOVI/AAAAAAAABFo/ezqyWkKmUzU/s320/doppel2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Rzeczona gitarzystka w pełnej krasie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcVPSshpLI/AAAAAAAABFw/-bGCmlcUa70/s1600/doppel3_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcVPSshpLI/AAAAAAAABFw/-bGCmlcUa70/s320/doppel3_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Po Doppelgänger wystąpiła kalifornijska formacja - Christ vs Warhol. Kilka miesięcy temu wydali EPkę, którą Emila a.k.a. Ice puściła na swojej audycji Nowa Aleksandria w Radiu Afera. Zmiótł mnie szczególnie kawałek "Transmission", który, wbrew pozorom, nie jest coverem utworu Joy Division. Niedawno zjawiła się płyta długogrająca - "Dissent", którą kupiłem na stoisku; przy okazji dostałem zdjęcie grupy i znaczek, trafił na kostkę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobry koncert, tylko szkoda, że za bardzo nie szalałem bo łepetyna bolała. Towarzycho z jaskini nietoperzy stawiło się tłumnie dumnie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcWrBAJOaI/AAAAAAAABF8/Tczc9K_CGtg/s1600/batkejw_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcWrBAJOaI/AAAAAAAABF8/Tczc9K_CGtg/s320/batkejw_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Oczywiście zespół też obfotografowałem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcXRpeO9eI/AAAAAAAABGE/hnAbvmaxhwk/s1600/warhol1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcXRpeO9eI/AAAAAAAABGE/hnAbvmaxhwk/s320/warhol1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcXbKq8AAI/AAAAAAAABGM/JMFAtSnT7TQ/s1600/warhol2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcXbKq8AAI/AAAAAAAABGM/JMFAtSnT7TQ/s320/warhol2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;a potem - miałem okazję chwilkę pogadać, dać pozytywny feedback. Spotkałem też Żabę, gitarzystę The Proof, i zapewniłem, że przyjdę na koncert nazajutrz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Abstrahując od zespołów, trochę różnych zdjęć publiki. Należę do osób, które więcej pamięci poświęciły muzykom niż bywalcom; w końcu w necie jest tyle galerii, że nie ma sensu dublować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcX5zvlayI/AAAAAAAABGU/mLG1xhucRSc/s1600/publika1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcX5zvlayI/AAAAAAAABGU/mLG1xhucRSc/s320/publika1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia nie są w żaden sposób uporządkowane chronologicznie, proszę się nie kierować kolejnością :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcYSOkcENI/AAAAAAAABGc/Sgzg9YBwmPM/s1600/publika2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcYSOkcENI/AAAAAAAABGc/Sgzg9YBwmPM/s320/publika2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcYbPBA1kI/AAAAAAAABGk/9UFaRHKA-Sw/s1600/publika3_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcYbPBA1kI/AAAAAAAABGk/9UFaRHKA-Sw/s320/publika3_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcYj8kw-wI/AAAAAAAABGs/7qkIN0WtQEk/s1600/publika4_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcYj8kw-wI/AAAAAAAABGs/7qkIN0WtQEk/s320/publika4_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;[tak swoją drogą, podobają mi się te rajstopy z Restyle :)]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcY68D86RI/AAAAAAAABG0/sQOum55_-_w/s1600/publika5_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcY68D86RI/AAAAAAAABG0/sQOum55_-_w/s320/publika5_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcZA9YLeCI/AAAAAAAABG8/SyuzI2yVz-I/s1600/publika6_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcZA9YLeCI/AAAAAAAABG8/SyuzI2yVz-I/s320/publika6_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcZHq2H5YI/AAAAAAAABHE/2jZm5X4albI/s1600/publika7_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcZHq2H5YI/AAAAAAAABHE/2jZm5X4albI/s320/publika7_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;...(ob)leśne elfy są wszędzie.&lt;br /&gt;Trochę steampunka - oj, podoba mi się ta gorseto-kamizelka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcZfMWHkrI/AAAAAAAABHM/G7_J145qSSM/s1600/steampunk_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcZfMWHkrI/AAAAAAAABHM/G7_J145qSSM/s320/steampunk_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Empiryczny dowód na to, że na CP jeżdżą ludzie w każdym wieku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcZs6sBQmI/AAAAAAAABHU/V5zN7CpOebo/s1600/wiek_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcZs6sBQmI/AAAAAAAABHU/V5zN7CpOebo/s320/wiek_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Wracając do zespołów.&lt;br /&gt;Po Christ vs Warhol wystąpiła brytyjska grupa Deviant UK, jakaś elektronika która zupełnie mnie nie interesowała. Koncert przeszedł bez echa, ale obejrzałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcbbuTW6sI/AAAAAAAABHw/Zmm1d7iXVE4/s1600/deviant1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcbbuTW6sI/AAAAAAAABHw/Zmm1d7iXVE4/s320/deviant1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcbie5UHdI/AAAAAAAABH4/UZfLP9curzM/s1600/deviant2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcbie5UHdI/AAAAAAAABH4/UZfLP9curzM/s320/deviant2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;W międzyczasie pogadałem z Pawłem o Łodzi; jakaś pani stojąca w pobliżu również pochodziła z Miasta Kominów. Strasznie lubię odnajdywać ziomali :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzieś tam po drodze wstąpiłem na stoisko Rage in Eden [dawniej War Office Propaganda] i kupiłem The Moon and the Nightspirit - Rego Rejtem. Cudowna rzecz, naprawdę... a jaka pięknie wydana książeczka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na scenie pojawiły się dekoracje i weszła jedna z gwiazd-wg-publiczności, włoski metalowy band Theatres des Vampires, zwany przeze mnie Teatrzykiem Wampirków, z wokalistką Sonyą, zwaną Sunią [kreowała się na "gothic bitch", za odzywki czasem miałem ochotę krzyknąć jej "fuck you, you fuckin' fuck!"]. Czas upłynął nie na kontemplacji brzmienia, lecz na konwersowaniu z Myszabellą i chowaniu się przed słońcem pod wiatą przy wieży. O ironio! Słoneczko wychodzi akurat w momencie, gdy na scenie wampirki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGce2wj3HeI/AAAAAAAABIM/UBqgcGw8Tz8/s1600/tdv1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGce2wj3HeI/AAAAAAAABIM/UBqgcGw8Tz8/s320/tdv1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGce-LchqsI/AAAAAAAABIU/SuX-WWXYzwQ/s1600/tdv2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGce-LchqsI/AAAAAAAABIU/SuX-WWXYzwQ/s320/tdv2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moja koleżanka z kwatery, Róża, przyjechała do Bolkowa przede wszystkim dla TdV i Behemotha.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;A tak w ogóle to... niech żyje ketchup!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Kolejnym zaskoczeniem dla mnie był The Cassandra Complex, brytyjska grupa rockowo-elektroniczna, mająca dość różnorodny repertuar. Znał i lubił ich Tomek Beksiński; mnie jakoś nie wzięli gdy słuchałem paru utworów w necie. Mimo wszystko, na scenie wymietli. Charyzma Rodneya [wokalisty], kontakt z publicznością, wielki entuzjazm ze strony tejże, energia... naprawdę wielki szacun!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcf1NT6EYI/AAAAAAAABIg/ZYch8wii7ms/s1600/cassandra1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcf1NT6EYI/AAAAAAAABIg/ZYch8wii7ms/s320/cassandra1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcf8ZwhkcI/AAAAAAAABIo/ttsOjNDKTf8/s1600/cassandra2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcf8ZwhkcI/AAAAAAAABIo/ttsOjNDKTf8/s320/cassandra2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcgCYXuP2I/AAAAAAAABIw/m_DA7B8SHII/s1600/cassandra3_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcgCYXuP2I/AAAAAAAABIw/m_DA7B8SHII/s320/cassandra3_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcgMpwSlrI/AAAAAAAABI4/OZPBOa9nV5o/s1600/cassandra4_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcgMpwSlrI/AAAAAAAABI4/OZPBOa9nV5o/s320/cassandra4_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcgTNi9ZXI/AAAAAAAABJA/drRBrUT1vQs/s1600/cassandra5_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcgTNi9ZXI/AAAAAAAABJA/drRBrUT1vQs/s320/cassandra5_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Czy jest coś, co miało jeszcze większy wygar?&lt;br /&gt;TAK. A mianowicie Alec Empire, lider Atari Teenage Riot. Grał mocno elektronicznego punka i totalnie rozruszał ludziska pod sceną. Wjazd na pełnej galeriance, nie bierzemy jeńców. Bawili się wszyscy. Ostre pogo. A potem - zejście ze sceny, skok przez płot i crowd surfing; takich akcji na poprzednich dwóch "Kaszlach" jeszcze nie widziałem! Nawet mimo tego, że granie nie trafia w moje gusta, byłem zachwycony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGchi0J8J_I/AAAAAAAABJM/O-zWlpGH6Lc/s1600/alec1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGchi0J8J_I/AAAAAAAABJM/O-zWlpGH6Lc/s320/alec1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGchphuqKSI/AAAAAAAABJU/untxAoAbpk8/s1600/alec2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGchphuqKSI/AAAAAAAABJU/untxAoAbpk8/s320/alec2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGchwzga81I/AAAAAAAABJc/oY8i9HOSvGQ/s1600/alec3_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGchwzga81I/AAAAAAAABJc/oY8i9HOSvGQ/s320/alec3_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGch3yrvH1I/AAAAAAAABJk/bFMCc7gA_ic/s1600/alec4_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGch3yrvH1I/AAAAAAAABJk/bFMCc7gA_ic/s320/alec4_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Nadszedł ten czas...&lt;br /&gt;Jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie grup. Oprócz The Proof, Wież Fabryk, Qntala [z którego, jak już wspomniałem, nic nie wyszło] oraz Faith and the Muse - jechałem dla The Eden House. Zespół mocno spokrewniony z Fields of the Nephilim [wspólny gitarzysta], w Bolkowie wystąpił z Monicą Richards z Faith and the Muse. To miało być objawienie, totalna ekstaza, odpłynięcie... i owszem, koncert odebrałem jako bardzo emocjonujący, jednakże technicznie mógł być zrealizowany lepiej. Oświetleniowiec spisał się na medal, ale akuśtyk spierdolił sprawę dokumentnie. Bas był stanowczo za mocno odkręcony i wpadał w przester, wszystko [razem z moją głową] rezonowało. Niedopuszczalne! Realizator mógłby nagłośnić niedzielne Clan of Xymox ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tej dużej wpadki - naprawdę dobry koncert. Swoją drogą słuchałem niedawno obu albumów [The Looking Glass, Smoke and Mirrors] zaraz po Elizium FotN. Doprawdy, gitara i bas jak żywo zaczerpnięte z opus magnum Fieldsów... i wcale nie brzmi to jak lichy plagiat, lecz rozwinięcie, nawiązanie do świetnego dzieła. Niektórym nie podoba się kobiecy wokal, no cóż... dla mnie OK, choć gdyby za mikrofonem zjawił się Carl i śpiewał jakieś teksty o Thelemie, mitach Lovecrafta itd., to pewnie spotęgowałoby wrażenia i doprowadziło do transformacji Ciała w Ducha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I po coś się, Tomku, wieszał? tyle wspaniałej muzyki mógłbyś jeszcze usłyszeć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGclcGkEYHI/AAAAAAAABJw/usHTA3g-628/s1600/eden1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGclcGkEYHI/AAAAAAAABJw/usHTA3g-628/s320/eden1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGclj2SKJ2I/AAAAAAAABJ4/GYHw_N5wIR8/s1600/eden2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGclj2SKJ2I/AAAAAAAABJ4/GYHw_N5wIR8/s320/eden2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGclvffcAsI/AAAAAAAABKA/cQe_Ecbe1M0/s1600/eden3_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGclvffcAsI/AAAAAAAABKA/cQe_Ecbe1M0/s320/eden3_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcl3I2P-ZI/AAAAAAAABKI/WrQLxZOUGhw/s1600/eden4_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcl3I2P-ZI/AAAAAAAABKI/WrQLxZOUGhw/s320/eden4_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcmv2_2C2I/AAAAAAAABKU/yZjbJztwmkE/s1600/eden5_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcmv2_2C2I/AAAAAAAABKU/yZjbJztwmkE/s320/eden5_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcm4adSyGI/AAAAAAAABKc/PGJNXnCFPsg/s1600/eden7_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcm4adSyGI/AAAAAAAABKc/PGJNXnCFPsg/s320/eden7_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;I tylko ten (s)pieprzony bas!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po Rajskim Domu na scenę weszli jacyś ochroniarze czy antyterroryści w kominiarkach. Dobrze, że nie strzelali do nikogo - za to odkryli przed publicznością swoją tożsamość. A była to włoska Kirlian Camera, zespół, którego wokalistka miała okazję wystąpić przed rokiem pod szyldem Spectra*Paris.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Co mogę powiedzieć o graniu? Za bardzo przebojowe; jakby przez mgłę kojarzę nastrojowe, piękne utwory KC i właśnie takiego repertuaru się spodziewałem. Poleciały hiciory, publiczność zdawała się dobrze bawić, ja obserwowałem z jakiegoś miejsca z tyłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie zaledwie jedno:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcn4O1oDrI/AAAAAAAABKk/97CL3uZNNaU/s1600/kirlian1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcn4O1oDrI/AAAAAAAABKk/97CL3uZNNaU/s320/kirlian1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Koncert się skończył.&lt;br /&gt;W tym momencie zszedłem z zamku, bo &amp;amp;1 czyli niemiecki And One [Computer - Maschine - Panzermensch] zupełnie mnie nie pociągał. Wolałem wybrać się do kina na aftera napędzanego przez DJów Thunder i Full Fathom Five, puszczających oldskullowe klimaty. Był niejaki Selekos a.k.a. Człowiek-Banan, był Paweł, był wreszcie Woodraf, Michaś, Gothfryd i paru innych, pogo, smarowanie okularów musztardą, kradzieże rzeczy [mnie, na szczęście, nie dotknęły] i świetna zabawa do muzyki Bauhausu, Zuźki, Alien Sex Fiend i innych zespołów starej wiary. To był jeden z bardziej zajebistych afterów, a skończyło się koło wpół do trzeciej, gdy wszedł DJ Simpson i zaczął puszczać jakieś pitu-pitu. Mimo wszystko BARDZO ucieszyłem się, że w tym roku dla każdego coś fajnego, i o ile Hacjenda w piątek i sobotę miała elektronikę, o tyle Kino - gotyckiego rocka. Było jeszcze Sorento, ale nawet nie wiem gdzie to jest. Grali tam muzykę elektroniczną o określeniach tak kuriozalnych jak emo noise, french touch czy - uwaga! - tropical industrial.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To był udany dzień, a raczej dnionoc. Zawlokłem się do domu i kimnąłem. Pamiętam tylko, że Vańka wyganiała Colabora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CZĘŚĆ SZÓSTA - ta ostatnia niedziela, dzisiaj się rozstajemy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Nie wiem o której wstałem, zresztą niewiele mnie to obchodzi. Ważne, że wkurzyłem się na dziewczyny, bo zastałem swój ręcznik usyfiony farbą do włosów - organicznie nie znoszę ruszania moich rzeczy bez wiedzy i zgody, potem wszystko ginie i przestaję ogarniać sytuację. Dobrze, że w mieszkaniu była pralka; nakroiłem trochę swojego Białego Jelenia i ręcznik nawet się sprał.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Prysznic, poprawki lakieru na paznokciach, makijaż...&lt;br /&gt;Dzień należał do ciepłych, więc pełną stylizację odłożyłem sobie na popołudnie. Założyłem skórzane spodnie, oldskullową koszulkę i trochę biżuterii, wziąłem laskę, torebkę, aparat i wybrałem się na zamek, by zobaczyć zespół, którego odpuścić nie chciałem -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Depł Rów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli The Proof. Pochodzą z Rybnika, na wokalu niejaki Baton, na gitarze - Żaba, przy garach i parapetach Josef. Grają coś, co określają jako "experimental dada gothmacabres", a mnie po prostu kojarzą się z Cinema Strange, Bauhausem czy Virgin Prunes... i tak, uważam ich za zespół grający deathrock, mimo że zdania w tej kwestii są podzielone.&lt;br /&gt;Troszkę się spóźniłem, na szczęście niewiele. Koncert należał do najlepszych, jakie obejrzałem na CP! Widok Batona z lampą oraz kwiatkiem, wizerunek sceniczny, dekoracje, samo granie, słowa - miazga! Wybawiłem się setnie, tańczyłem, odstawiałem różne harce ze swoją laską [jak to brzmi ;)], śpiewałem i przez długi, długi czas byłem bardzo rozentuzjazmowany. Tylko czemu, do licha, powtórzyła się taka sytuacja jak z Cinema Strange dwa lata temu - czyli koncert na początku dnia, w pełnym słońcu, przed którym czasem zmuszony byłem uciekać pod wiatę? Gdyby TP, jak i CS, wystąpili po zmierzchu, najlepiej w warunkach klubowych, kameralnych - całość byłaby o kilka rzędów wielkości lepsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nacykałem pełno zdjęć, niestety nie zmieniłem parametrów ekspozycji od soboty i zostało ISO1600, przysłona 4, czas 1/125 albo 1/90 - co oznacza, że wszystkie kadry poza jednym, już po poprawie, umarły na prześwietlenie. Obróbka nie była ich w stanie uratować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Very fuckin' demotivational!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcxPCJZ4xI/AAAAAAAABKw/EiVd5xnYcM8/s1600/tp1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcxPCJZ4xI/AAAAAAAABKw/EiVd5xnYcM8/s320/tp1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Po koncercie poszliśmy z Myszą szukać nowej płyty - "Galeria Złudzeń". Woodraf miał bardzo tanio, po 15zł, ale dysponowałem pięćdziesiątką i nie było z czego wydać. Kupiliśmy na straganie z płytami cepowymi, niestety o jedną trzecią drożej... xuj z piątakiem, najwyżej nie będzie jednego piwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na innym stoisku kupiłem Quatorze Exemples Authentiques du Triomphe de la Musique Decorative, As Demonstrated by Cinema Strange. Musiałem! Nawet mimo tego, że kosztowała 60zł. Więcej płyt, z braku kasy, nie nabyłem. Żałuję tej Annwyn...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Czeska grupa Alvarez Perez wystąpiła po Dowodzie, niestety nie wzbudzając u mnie entuzjazmu... jest za to trochę zdjęć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcy7WGwZmI/AAAAAAAABK8/AUwVB9h7k2A/s1600/ap1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGcy7WGwZmI/AAAAAAAABK8/AUwVB9h7k2A/s320/ap1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGczDFruD1I/AAAAAAAABLE/_axlxBUgVxw/s1600/ap2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGczDFruD1I/AAAAAAAABLE/_axlxBUgVxw/s320/ap2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGczIhvsnZI/AAAAAAAABLM/UH2677Hj8DA/s1600/ap3_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGczIhvsnZI/AAAAAAAABLM/UH2677Hj8DA/s320/ap3_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGczOEpU0lI/AAAAAAAABLU/oCZEiiOeXp0/s1600/ap4_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGczOEpU0lI/AAAAAAAABLU/oCZEiiOeXp0/s320/ap4_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Kolejną kapelą był piotrkowski Daimonion, również gotycki rock "zajeżdżający" nieco Fields of the Nephilim. Podobało się, choć wg mnie mogło być lepiej, bardziej energicznie. Z drugiej strony się nie dziwię - słoneczko... Kilka kawałków znałem i dobrze się przy nich bawiłem, ale wykonanie studyjne odpowiada mi bardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc0afKMH1I/AAAAAAAABLg/GNgi7WK8uGU/s1600/daimonion1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc0afKMH1I/AAAAAAAABLg/GNgi7WK8uGU/s320/daimonion1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc0hQJjejI/AAAAAAAABLo/a1WCQPhiAno/s1600/daimonion2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc0hQJjejI/AAAAAAAABLo/a1WCQPhiAno/s320/daimonion2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Przy okazji Myszabella poprosiła mnie o małą sesję zdjęciową, której efekty zamieszczam poniżej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc02LkjJgI/AAAAAAAABL4/2qLevDh10HQ/s1600/mysza2_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc02LkjJgI/AAAAAAAABL4/2qLevDh10HQ/s320/mysza2_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc0857N1pI/AAAAAAAABMA/rYVMKeCP4d0/s1600/mysza3_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc0857N1pI/AAAAAAAABMA/rYVMKeCP4d0/s320/mysza3_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Burleska - fajna rzecz :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie publiczności:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc1MN2g8yI/AAAAAAAABMI/b329Yr3QsvY/s1600/publika1_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc1MN2g8yI/AAAAAAAABMI/b329Yr3QsvY/s320/publika1_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Lateksowe kiece - też fajna rzecz.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;A tak w ogóle Cold w swojej wyglądała zajebiście! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako następni wystąpili Noisuf-X, napierdzielektro, zarządzam ewakuację i zdobywanie pożywienia. Poszedłem z załogantami na pizzę; zjedliśmy, a potem skoczyłem do domu i ostatecznie się wystylizowałem. Wróciłem na zamek na czas; nie grał jeszcze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Faith and the Muse, elektrycznie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- tego nie mogłem odpuścić! Świetny wizerunek, instrumentarium [cztery ogromne djembe, jakieś banjo czy co, wiolonczela, instrumenty elektryczne], skład się poszerzył o muzyków Christ vs Warhol. Kombinowanie grup to w sumie fajna sprawa; w zeszłym roku mieliśmy coś takiego na przykładzie Svena Friedrichsa, który wystąpił w "macierzystej" kapeli Dreadful Shadows oraz w swoim projekcie - Solar Fake. Poza tym, z tego co pamiętam, DJował w Hacjendzie albo w Kinie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz mieliśmy bardziej skomplikowane łączenie - FatM i TEH "zazębiały się" o Monicę Richards, CvsW i FatM o gitarzystę i basist(k)ę, poza tym niektórzy muzycy DJowali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samo brzmienie było ledwie OK. Również brakowało wygaru takiego jak na Annwyn.&lt;br /&gt;Wejście z Bushido, był Battle Hymn, co jeszcze - już nie pamiętam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc3jjWT3TI/AAAAAAAABMU/c96XMve7_VI/s1600/fatm1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc3jjWT3TI/AAAAAAAABMU/c96XMve7_VI/s320/fatm1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc3poELZrI/AAAAAAAABMc/JoFWTNl9DIA/s1600/fatm2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc3poELZrI/AAAAAAAABMc/JoFWTNl9DIA/s320/fatm2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc3xOMrxQI/AAAAAAAABMk/LIRk9qDdlC0/s1600/fatm3_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc3xOMrxQI/AAAAAAAABMk/LIRk9qDdlC0/s320/fatm3_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc36GrgN0I/AAAAAAAABMs/Ey0xtVDZhwA/s1600/fatm4_610x910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc36GrgN0I/AAAAAAAABMs/Ey0xtVDZhwA/s320/fatm4_610x910.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc3_-vAoJI/AAAAAAAABM0/hQkxNfe7bS0/s1600/fatm5_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc3_-vAoJI/AAAAAAAABM0/hQkxNfe7bS0/s320/fatm5_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc4IZXwQfI/AAAAAAAABM8/0jOL4Hm0keY/s1600/fatm6_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc4IZXwQfI/AAAAAAAABM8/0jOL4Hm0keY/s320/fatm6_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Podczas tego koncertu słońce zaczęło zachodzić... na kolejnym występie było już ciemno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anne Clark gościła na bolkowskim zamku przed dwoma laty. Mnie jakoś tak sobie przypadła... Stałem gdzieś w publiczności. Koncert był dobrze oświetlony:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc5F6fE2UI/AAAAAAAABNI/Jeu7xwN0DNk/s1600/anne1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc5F6fE2UI/AAAAAAAABNI/Jeu7xwN0DNk/s320/anne1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc5LXzo6hI/AAAAAAAABNQ/mZFzB3JTKrg/s1600/anne2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc5LXzo6hI/AAAAAAAABNQ/mZFzB3JTKrg/s320/anne2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc5i-MpCoI/AAAAAAAABNY/QyO8zH6AtUk/s1600/anne3_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc5i-MpCoI/AAAAAAAABNY/QyO8zH6AtUk/s320/anne3_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc5oly2njI/AAAAAAAABNg/KK0hIMKT8tE/s1600/anne4_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc5oly2njI/AAAAAAAABNg/KK0hIMKT8tE/s320/anne4_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;W publiczności znalazłem Trzeciego Zawoalowanego Panna, czyli Stevena, pewną uroczą mroczną drag queen z poprzedniego roku. Porozmawialiśmy o różnych rzeczach. Postaliśmy jeszcze przez całe Clan of Xymox i zeszliśmy z zamku. Oj, od zeszłego roku stracił dużo swojej urody, wypadło mu ciut włosów i po zdjęciu toczka przypominał... Betelgeuse. Betelgeuse? Betelgeuse!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doszły mnie słuchy o Dodzie przewijającej się gdzieś tam po miasteczku, na zamku... mnie to generalnie pierdzieli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakkolwiek nie jestem maniakiem Zajmoksów, występ mi się podobał... widziałem ich w marcu 2008r. w łódzkiej Funaberyi.&lt;br /&gt;Wystąpili bez basistki, miała jakieś problemy ze zdrowiem. Ech, tu by się przydał akustyk, który "robił" The Eden House. Nie naszkodziłby tyle. A może to ten sam? cholera, nie wiem.&lt;br /&gt;Repertuar? Grali hiciory w rodzaju Farewell, There's No Tomorrow, Agonised by Love i parę innych, których nie kojarzę po tytule, ale pamiętam jak to brzmi. Dobry, naprawdę dobry koncert.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc7wuIU5AI/AAAAAAAABNs/EwkMxIl_0xc/s1600/cox1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc7wuIU5AI/AAAAAAAABNs/EwkMxIl_0xc/s320/cox1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc73QYU1oI/AAAAAAAABN0/6Jjx64U3kak/s1600/cox2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc73QYU1oI/AAAAAAAABN0/6Jjx64U3kak/s320/cox2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc784kXOAI/AAAAAAAABN8/2-f80Ygcqpo/s1600/cox3_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc784kXOAI/AAAAAAAABN8/2-f80Ygcqpo/s320/cox3_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc8C1znD1I/AAAAAAAABOE/WJzUsX2JaN0/s1600/cox4_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc8C1znD1I/AAAAAAAABOE/WJzUsX2JaN0/s320/cox4_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc8IR6BJ9I/AAAAAAAABOM/V5sZo5n_Cok/s1600/glowy_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc8IR6BJ9I/AAAAAAAABOM/V5sZo5n_Cok/s320/glowy_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Miałem zamiar zostać na Behemothu, ale zostałem uwiedziony przez Stevena i zszedłem z zamku. Ponoć koncert - pełna profeska, pod sceną młyn, Decade of Therion a.k.a. Kaka Demona, zajebiste nagłośnienie, dekoracje i pirotechnika... i tylko współczuć Nergalowi, że zachorował oraz życzyć mu rychłego powrotu do zdrowia, bo facet naprawdę przykłada się do swojej roboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przewijamy taśmę o parę godzin w przód...&lt;br /&gt;wróciłem do domu, przebrałem się, częściowo spakowałem, napiłem się kawy i około trzeciej zaszedłem do Hacjendy. Za sterami siedział Einar, puszczał jakieś shity w rodzaju Mansona, Dope Stars Inc. itd; generalnie spodziewałem się porządnej batkejwówki a tu nic. Wyszedłem, przy stoliku spotkałem ekipę z kwatery, trochę z nimi posiedziałem i się zwinęli. Ja zostałem; pogadałem z paroma ludźmi [Żaba, Baton, Michaś, jego Kochana i Niewidzialny Różowy Jednorożec, Paweł, jedna z dziewczyn z Łodzi, Justyna, Gothfryd i Mysza], napiłem się turbocoli i wróciłem do środka. Sytuacja uległa poprawie odkąd za stołem usiadł Gothzilla a.k.a. Polgard - swojskie klimaty wróciły, szło potańczyć, bawić się aż do piątej z okładem. A potem martwić się o powrót ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CZĘŚĆ SIÓDMA - au revoir...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem mieć podwózkę do Łodzi samochodem. Niestety, nic nie wyszło, osoba nie odbierała telefonu ani nie odpowiadała na SMS-a... został autobus. Było za późno na ten o 9:05; pozostawało albo podczepić się pod Zbyszka lub Martę i jechać razem - albo podróżować samemu, co mnie nie pociąga. Okazało się, że Zbyszek jechał samochodem i mieli komplet miejsc, a Marta nie odbierała... Posiedziałem trochę z ludźmi na kwaterze, zamieniłem się z Różą: ja dałem jej jedną ze spódnic, ona mnie - singiel The Beauty of Gemina. Wyciągnąłem pieniądze z bankomatu i znów posiedziałem, podumałem. Około dwunastej ruszyłem na przystanek PKS, z pomocą kolegi zabrałem toboły. Autobus czekał na pasażerów i miał wolne miejsca siedzące, wpakowałem się i ruszyłem do Wrocławia, rozmawiając z pewnym biologiem z Gdańska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We Wrocławiu miałem małe problemy, bo omal nie zgubiłem fraka leżącego na wierzchu torby podróżnej, dworzec przechodził remont i trudno było cokolwiek znaleźć, hala była duszna i mdlałem... Zauważyłem jakiegoś faceta w koszulce Halotan Records - jak widać, promocja się kręci. Zjadłem coś i udałem się na peron; pogadałem z dwiema dziewczynami ze Śląska, aż nadszedł Paweł i udaliśmy się do pociągu Wrocław - Łódź - Warszawa Wschodnia. Czegoś takiego w życiu bym się nie spodziewał! Poszliśmy do wagonu specjalnego, składającego się z trzech przedziałów: jednego bagażowego i dwóch osobowych po 20 miejsc. W środku siedziało, poza mną, 18 osób raźnej mrocznej ekipy z Warszawy. To MUSIAŁO robić wrażenie na osobach postronnych. Było nam wesoło, gadaliśmy, słuchaliśmy muzyki z Ixowego samograja, jedna z dziewczyn doczepiła na drzwiach kartkę "Witamy w jaskini mroku!", jeden facet wystąpił, ku ogólnej uciesze, jako komik i parodiował różnych prezenterów, polityków itd. Było, co by tu nie mówić, zajebiście. I tylko żal mi, że moja podróż trwała dwie godziny krócej niż pozostałych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Train of the dead!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGdGXLcf5bI/AAAAAAAABP0/g9lext7_86U/s1600/totd3_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGdGXLcf5bI/AAAAAAAABP0/g9lext7_86U/s320/totd3_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGdGH-gJrAI/AAAAAAAABPk/uUf90NlxDhk/s1600/totd1_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGdGH-gJrAI/AAAAAAAABPk/uUf90NlxDhk/s320/totd1_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGdGQJvivqI/AAAAAAAABPs/XRQTtgYm2XI/s1600/totd2_910x610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGdGQJvivqI/AAAAAAAABPs/XRQTtgYm2XI/s320/totd2_910x610.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A potem pożegnać się, jakoś zawlec toboły na przystanek, wsiąść w autobus, jechać do domu, rozpakować się i puścić nabytki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspomnę raz jeszcze, co nabyłem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieże Fabryk - Dym&lt;br /&gt;The Proof - Galeria Złudzeń&lt;br /&gt;Christ vs Warhol - Dissent&lt;br /&gt;The Beauty of Gemina - Sacrificed to the Gods, singiel&lt;br /&gt;The Moon and the Nightspirit - Rego Rejtem&lt;br /&gt;Quatorze Exemples Authentiques du Triomphe de la Musique Decorative, As Demonstrated by Cinema Strange&lt;br /&gt;Bratrstvo Luny - Goethit&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-6148116044192757394?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/6148116044192757394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/08/relacja-z-castle-party-2010.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6148116044192757394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6148116044192757394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/08/relacja-z-castle-party-2010.html' title='Relacja z Castle Party 2010'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGc-4ucsfAI/AAAAAAAABOY/ZWhcRfqW5ZU/s72-c/CRW_0007_675x910.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-1904175986281541347</id><published>2010-07-24T18:02:00.001+02:00</published><updated>2010-07-25T11:22:17.474+02:00</updated><title type='text'>Ostrogi i kowbojki</title><content type='html'>Obiecałem, to teraz się wywiążę... Opisy wykonania/modyfikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to na początek wymiana obcasów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. sprawdzamy, czy podeszwa i obcas przypadkiem nie stanowią całości&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. odklejamy wkładkę wewnątrz buta, zeskrobujemy ew. piankę/klej. Powinniśmy zauważyć jakieś śruby/gwoździe, służące do mocowania obcasa. Wszystkie śruby wykręcamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. wkrętakiem podważamy obcas; jeśli mocno siedzi, a powinien - robimy to cierpliwie, z wyczuciem. Po pewnym czasie da się go wyjąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. z butem i ew. starym obcasem idziemy do sklepu z dodatkami szewskimi, kupujemy nowy obcas i blaszkę do przykręcania śrubą. Przy wyborze najlepiej zapytać sprzedawcę. Ważne jest dobranie na wysokość i szerokość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. smarujemy obcas i część podeszwy z nim się stykającą butaprenem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. za pomocą otworów po gwoździach przykręcamy obcas śrubami do podeszwy. Najpierw jedna śruba, potem koniecznie kontrolujemy ustawienie, sprawdzamy czy nie ma przechyłu na bok [jeśli montujemy szpilkę lub cokolwiek wysokiego, np. większego od 8cm, to jest cholernie ważne! inaczej można skręcić kostkę.] i ew. poprawiamy. Dokręcamy tę śrubę i idziemy z następnymi. Jako ostatnią, najgrubszą, wkręcamy śrubę centralną, pamiętając o blaszce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. finalna kontrola, doklejenie wkładki i bierzemy się za drugi but :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tą metodą wymieniłem obcasy w trzech parach, w żadnej nie odpadł. Inna sprawa, że jedna była i tak ciut za duża i w niej nie chodzę, trzecią właśnie zmodyfikowałem, a w drugiej trochę chodziłem z pozytywnymi rezultatami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kowbojki dawniej były kozakami na szpilkach. Producent - Clarks, rozm. UK8 / EU42 [w sam raz na mnie, fantastycznie miękkie], kupione na Allegro. Miały zamszowy "mankiet", który, wbrew temu, co myślałem przed zakupem, nie okazał się wierzchem, po odwinięciu którego ukazuje się więcej skóry i otrzymujemy muszkieterki za kolana. Była za to jakaś brzydka tkanina, odciąłem ten mankiet. Od tej pory miałem skórzane kozaki do kolan, dalej na szpilkach, z "połowicznym" suwakiem, co było trochę niepraktyczne do spodni. Po ostatniej przeróbce buty wyglądają tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEsMycmLY0I/AAAAAAAABBE/zmRkwMe9Mmk/s1600/CRW_0001_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEsMycmLY0I/AAAAAAAABBE/zmRkwMe9Mmk/s320/CRW_0001_1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;podczas gdy stare obcasy - na dowód, że nie oszukuję [widać gwoździe :)] - poniżej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEsM0-_TalI/AAAAAAAABBM/6fy4BxmX7OA/s1600/CRW_0002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEsM0-_TalI/AAAAAAAABBM/6fy4BxmX7OA/s320/CRW_0002.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie przepadam za niskimi szpilkami; jak już, to idziemy na całość i bierzemy 10cm wzwyż, z ew. platformą :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego wspomniałem o ostrogach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potrzebne będą:&lt;br /&gt;-łańcuszek np. niklowany, z ogniwami "skośnymi" ok. 1cm długimi, tego typu: http://www.goralm...arkowy.jpg&lt;br /&gt;Mnie wystarczyło 1m.&lt;br /&gt;-cztery duże kółka do kluczy&lt;br /&gt;-płaskownik aluminiowy ok. 12 x 1.5mm&lt;br /&gt;-dwa kółka od przerzutek tylnych&lt;br /&gt;-śruby, nakrętki np. M5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Narzędzia:&lt;br /&gt;-piła do metalu&lt;br /&gt;-pilnik&lt;br /&gt;-mocne szczypce - ucinaki boczne, szczypce okrągłe oraz płaskie&lt;br /&gt;-but na nodze, do przymiarki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Patrzymy, gdzie chcemy mieć kółka i przykładamy je do buta. Pozwoli to wymierzyć łańcuch. W moim przypadku wierzchem cholewki idą dwa odcinki 19 i 21 ogniw [krótszy trzyma ostrogę na bucie, dłuższy trochę się zwiesza dla ozdoby], spodem - czyli pod podeszwą - 15. Będzie różnie w zależności od buta! Toteż lepiej kupić jakieś 1.2m łańcucha i nie wykorzystać części, niż mieć problem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja zrobiłem "zamkniętą pętlę" z łańcucha "górnego", dzięki czemu na obu kółkach wystarczy po jednym ogniwie do mocowania. To trochę ułatwia życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Zawijamy w pętelkę koniec płaskownika. To może wymagać nieco siły... Trzeba wykonać cztery takie pętelki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Zakładamy łańcuchy na kółka, wkładamy but z nogą. Przymierzamy i ew. poprawiamy łańcuchy. Następnie sprawdzamy ponownie, ale już z płaskownikiem. Doginamy go, by pasował do profilu buta; powinniśmy wykonać łagodny łuk dookoła pięty. Następnie zginamy pod kątem prostym pośrodku szerokości pięty. Dalej odginamy i po ok. 1cm z powrotem doginamy, by po złożeniu obu części otrzymać widełki, w które wejdzie kółko zębate. Ucinamy i zaokrąglamy pilnikiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Mamy już wzorzec, z pomocą którego można wykonać pozostałe trzy "blachy". Zginamy i zestawiamy razem najlepiej używając recepturki [ciasno okręcamy w miejscu styku obu blach], mocujemy w kółkach i przymierzamy na bucie. Gdzie odstaje/uciska - doginamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Składamy razem obie części tak, jak będziemy montować. Wiercimy w miejscu styku naraz otwór zaraz za zagięciem pod kątem prostym. Skręcamy śrubą; możemy nawet zrobić dwa otwory i skręcić na dwie śruby, będzie solidniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Wiercimy otwór w rozgiętych końcach, tam, gdzie będzie kółko. Mocujemy je na śrubę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Teraz możemy już zaryczeć: Jiiiiiiiiii-haaaaaaaaaa! Ostrogi gotowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Zakładanie/zdejmowanie: proponuję zapinać i odpinać górny łańcuch, najmniej z tym roboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak się prezentują:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEsNQw06b6I/AAAAAAAABBU/l9f2p6v3nBo/s1600/CRW_0001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEsNQw06b6I/AAAAAAAABBU/l9f2p6v3nBo/s320/CRW_0001.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;no i buty w całej okazałości:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEwCGXRubwI/AAAAAAAABBg/oznaHECrxY0/s1600/CRW_0003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEwCGXRubwI/AAAAAAAABBg/oznaHECrxY0/s320/CRW_0003.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Będę w nich paradował na CP, oczywiście w stroju stosownym, tj. skóra od góry do dołu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-1904175986281541347?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/1904175986281541347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/07/ostrogi-i-kowbojki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1904175986281541347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1904175986281541347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/07/ostrogi-i-kowbojki.html' title='Ostrogi i kowbojki'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEsMycmLY0I/AAAAAAAABBE/zmRkwMe9Mmk/s72-c/CRW_0001_1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-3842364079509700070</id><published>2010-07-23T01:16:00.001+02:00</published><updated>2010-07-23T01:19:05.179+02:00</updated><title type='text'>Przed Bolkowem</title><content type='html'>No i stało się... a właściwie dopiero się stanie. Wyjeżdżam w środę, wracam w poniedziałek. Przywożę co najmniej dwie płyty [nowy album Wież oraz The Proof], zapakowaną po kres możliwości kartę CF w aparacie oraz masę zajebistych wspomnień... i być może element stylizacji, którego jeszcze nie posiadam, ale o tym sza ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A póki co skończyłem robić sobie biżuterię... Fajne zajęcie. Gdy spada Ci stary budzik "Witiaź" i przestaje tykać, możesz go zzombifikować. Co i ja uczyniłem, a efekty - poniżej. Jedyne konieczne zakupy to rurki mosiężne średnicy 2 i 3mm oraz mosiężny łańcuszek. Łączenie za pomocą śrub i nakrętek oraz przez lutowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolekcja składa się z bransolety, naszyjnika, dwóch pierścieni i pary spinek do mankietów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEjQU8SGpOI/AAAAAAAABAY/Efc3gjzTZaQ/s1600/CRW_0001_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEjQU8SGpOI/AAAAAAAABAY/Efc3gjzTZaQ/s320/CRW_0001_1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEjQWxXnZ2I/AAAAAAAABAg/o6M6Dz1O1uc/s1600/CRW_0003_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEjQWxXnZ2I/AAAAAAAABAg/o6M6Dz1O1uc/s320/CRW_0003_1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bransoleta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEjQYOd8aYI/AAAAAAAABAo/VARmRKMRakI/s1600/CRW_0006_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEjQYOd8aYI/AAAAAAAABAo/VARmRKMRakI/s320/CRW_0006_1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEjQZuLIkLI/AAAAAAAABAw/BqAFELW-qpA/s1600/CRW_0007_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEjQZuLIkLI/AAAAAAAABAw/BqAFELW-qpA/s320/CRW_0007_1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;i naszyjnik:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEjQbqsLzmI/AAAAAAAABA4/31BFLVREiUM/s1600/CRW_0010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEjQbqsLzmI/AAAAAAAABA4/31BFLVREiUM/s320/CRW_0010.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A teraz - no cóż - pozostaje tylko czekać na relację z CP... będzie obszerna :)&lt;br /&gt;Chyba, że zmienię zdanie i w międzyczasie wrzucę opis przeróbki kozaków na szpilkach na kowbojki z ostrogami, bo i taką modyfikację mam w planach przed wyjazdem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-3842364079509700070?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/3842364079509700070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/07/przed-bolkowem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3842364079509700070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3842364079509700070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/07/przed-bolkowem.html' title='Przed Bolkowem'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TEjQU8SGpOI/AAAAAAAABAY/Efc3gjzTZaQ/s72-c/CRW_0001_1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-4622235769689588583</id><published>2010-07-17T12:21:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T12:21:01.771+02:00</updated><title type='text'>Przemyślenia okołoparadowe</title><content type='html'>"Jacek jest w NOP. Ma chłopaka w ONR. Obaj lubią S/M, dlatego poszli na kontrmanifestację - żeby się powyżywać, nie potrzebują tolerancji..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dlaczego nie ma protestu środowisk konserwatywno - fundamentalistycznych przeciw... robaczywym czereśniom? Przecież taki protest byłby równie adekwatny co sprzeciwy wobec nieheteroseksualności, ponieważ skierowany byłby na równie naturalne zjawisko. Co więcej - również byłby to sprzeciw wobec tzw. zepsuciu, czyli stanowi niekorzystnej, z punktu widzenia osoby oceniającej, zmiany. Poza tym uważam, że znacznie większy jest odsetek ludzi nie lubiących robaczywych owoców, niż przeciwnych osobom kochającym kogoś mającego między nogami coś innego, niż nakazuje Jedyna-Słuszna-Ideologia."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-4622235769689588583?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/4622235769689588583/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/07/przemyslenia-okooparadowe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/4622235769689588583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/4622235769689588583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/07/przemyslenia-okooparadowe.html' title='Przemyślenia okołoparadowe'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-7948113685168257296</id><published>2010-06-28T00:12:00.008+02:00</published><updated>2010-06-28T01:05:14.087+02:00</updated><title type='text'>Trzy krowy, warianty inne</title><content type='html'>Urynkowienie służby zdrowia: mam trzy krowy, zapadam na przewlekłą chorobę. Żeby opłacić leczenie, muszę sprzedać dwie. Trzecią nie ma kto się zajmować, niedojona przestaje dawać mleko, na byka mnie nie stać, a że jest stara to jej nie sprzedam - muszę ubić... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Neoliberalizm: mam trzy krowy, a rząd w porozumieniu z jakąś korporacją ustalił, że mogę paść je pod nadzorem, wyłącznie karmą pochodzącą od tego koncernu. Oczywiście cena jest arbitralnie ustalona przez centralę koncernu, np. gdzieś w USA, co więcej - krowy muszą być oznakowane jednolicie, w sposób ustalony przez wyżej wymieniony koncern. Co jakiś czas agenci korporacyjni sprawdzają, czy faktycznie daję bydłu to, czego wymagają, i czy wszystko jest jak sobie zażyczą. Inaczej, z pomocą swoich prawników potrafiących nagiąć każdy przepis, wsadzają mnie do więzienia. Trafiam do kicia, bo znajomy naukowiec przedstawił mi wyniki swoich rzetelnie przeprowadzonych badań, które wskazują, że pasza koncernu jest toksyczna... dlatego wybrałem wyprowadzanie na łąkę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fundamentalizm religijny: mam trzy krowy i żyję jak dawniej, a tu Zwierzchnik Jedynego Słusznego Związku Wyznaniowego, roszczący sobie pretensje do nieomylności w kwestiach wiary, ogłosił dictatus, że krowa jest zwierzęciem świętym i od tej pory każdy, nawet danej religii nie uznający, musi zwierzę traktować zgodnie z jej zasadami. Inaczej sprawą zajmą się bojówki lub aparat indoktrynacyjny, skutecznie podjudzający sąsiadów przeciwko delikwentowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rządy "Pełniących Obowiązki": mam trzy krowy i wiedzę naukową na temat potrzeb zwierząt oraz humanitarnych metod chowu. Pragnę prowadzić gospodarstwo w taki sposób, aby bydło nie cierpiało, chcę wyprowadzać zwierzęta na pastwisko, zajmować się nimi, traktować podobnie do psa czy kota - jak przyjaciół... Wnet pod moim domem zjawia się oburzony tłumek, który krzyczy coś w rodzaju: "ale jak tak można?! przecież w TVN mówili, że najtaniej jest trzymać dziesięć krów na dwudziestu metrach kwadratowych i dawać im paszę do koryta! Wszyscy to wiedzą i tak robią! Krowa to jest przedmiot i chów ma być możliwie opłacalny - co tam "prawa zwierząt" i jakieś inne bzdury!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspólnota mieszkaniowa: zamieszkujemy jakiś budynek w kilka rodzin. Są u nas trzy krowy, nikt się o nie nie bije ani nie rości do nich prawa wyłącznej własności. Rozmawiamy ze sobą i uzgadniamy, komu ile potrzeba mleka. Ktoś wysuwa propozycję: sprzedajmy jedną, kupmy byka. Zastanawiamy się nad skutkami tej decyzji, dokształcamy się, zawczasu montujemy porządne kolucha i kupujemy gruby łańcuch, coby byk za bardzo nie narozrabiał. Potem dokonujemy transakcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parytet płci: mam trzy krowy. Sprzedaję jedną, kupuję byka. Czekam na prokreację. Zakładam, że po paru latach jest jakieś 6 krów i 5 byków. Wyprowadzając bydło na pastwisko wiążę je tak, żeby bykom przypadało ok. 45% powierzchni, krowom - 55%. Czyli zgodnie z proporcjami; gdybym tego nie zrobił, byki przywłaszczyłyby sobie 85% pastwiska wypędzając stamtąd krowy, a te ostatnie nie miałyby co jeść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okupacja: mam trzy krowy, przyjeżdża skot/hummer/czołg/helikopter/cokolwiek innego i wyskakują żołdacy. Albo przystawiają lufę do łepetyny i każą oddać krowy bo inaczej mnie zastrzelą - albo tłumaczą, że mam je oddać dla dobra mojego kraju. Potem chodzę cały czas głodny, boję się o bezpieczeństwo, nie mam co jeść i nawet nie mam szans na przekwalifikowanie się, założenie działalności by się utrzymać. Co się dzieje z moim bydłem, tego nie wiem; widzę tylko raporty, że kraj-okupant zwiększył obroty z handlu wołowiną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matrix: mam trzy krowy. Wyciągnąłem wtyczkę... wnet okazało się, że to wszystko to pic na wodę fotomontaż, rzeczywistość jest inna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-7948113685168257296?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/7948113685168257296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/06/trzy-krowy-warianty-inne.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7948113685168257296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7948113685168257296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/06/trzy-krowy-warianty-inne.html' title='Trzy krowy, warianty inne'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-1729465321845578642</id><published>2010-06-12T22:41:00.000+02:00</published><updated>2010-06-12T22:41:24.194+02:00</updated><title type='text'>O prokrastynacji, rowerach i zakupoholizmie</title><content type='html'>Dawno nic nie było... naszło mnie dziś na pisanie, założyłem bloga na altergothicu i, przy okazji, skopiowałem tu. Żebyście nie myśleliały, że umarłem na dobre.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prokrastynacja - chorobliwe odkładanie ważnych spraw na później z powodu strachu przed porażką, niepowodzeniem; z powodu braku wiary we własne siły i zdolność rozwiązania problemu. Nie chcemy myśleć o tych sprawach, wolimy mieć spokój, uciec... ale to kiedyś nas dogoni czasem ze znacznie poważniejszymi konsekwencjami, choćby ciągłym niepokojem i wyrzutami sumienia, że jeszcze nie wzięliśmy się za siebie. Nie mówiąc już o takich skutkach jak np. zawalenie sesji itp. Nawet mając tego świadomość, często trwamy w tym przyzwyczajeniu i wydaje nam się, że nie ma drogi wyjścia. Przez niektórych prokrastynacja nazywana jest "syndromem studenta"; ja bym powiedział, że nasila się z czasem i jest wprost proporcjonalna do stopnia zniechęcenia studiami. Jeśli uczelnia dostarcza nam wrażeń, poczucia spełnienia, ogółem: nasze studiowanie ma sens - jest OK, nauka przychodzi bez oporu. Gorzej, jeśli np. program jest nudny lub rozczarowuje; wtedy wszystko może się posypać jak... kibel z kart.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, a co ja robię w ramach mojego ociągania się?&lt;br /&gt;Siedzę w necie, śpię, bezustannie kombinuję przy jakichś rupieciach... dalsza część będzie o nich właśnie.&lt;br /&gt;Ostatnio, jak co pół roku, pracowałem w www.lodzartcenter... zakładając oświetlenie wystaw przed festiwalem. Świetna fucha, miesiąc pracy na drabinie i zakładania lamp, przedłużaczy i innych. Nic stymulującego pod względem intelektualnym, ale w sumie skoro lubię elektryczność, to praca idzie mi dobrze. Kilka tygodni roboty, a potem same przyjemne rzeczy: wernisaż [na który zawsze się jakoś wystylizuję ], wypłata... W tym roku wyniosła tysiaka z niespodziewaną premią 200zł; pierwotnie chciałem przeznaczyć tę forsę na lustrzankę np. 20D / 30D.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po odebraniu kasy [a właściwie: zleceniu przelewu na konto - wolę nie ryzykować noszenia takiej grubej forsy przy sobie] ruszyłem starym, górskim rowerem dalej w miasto, a potem - do domu... ale wydarzyła się rzecz niespodziewana, uruchamiająca całą sekwencję rewolucyjnych zmian. Chwilę od startu poszła linka tylnej przerzutki, urwała się przy manetce. Łańcuch spadł na najmniejsze kółko wielotrybu i podróż była dość męcząca; po paru momentach przywiązałem linkę tak, by "podciągnąć" przerzutkę na któreś większe kółko i w miarę wygodnie jechać. Nie była to pierwsza usterka roweru kupionego przez brata na Allegro w stanie używanym. Jakieś dwa albo trzy lata temu urwał się łańcuch. Przeszło rok temu wyrobiły się obie piasty i trzeba było wymieniać koła oraz opony, przecięte przez źle ustawione klocki hamulcowe [często łapałem gumę, ha! Raz wracałem z miasta na nogach ]. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Toteż, biorąc pod uwagę wypłatę i to, że ze starego roweru niewiele będzie, postanowiłem rozejrzeć się za czymś nowym. W miarę czytania blogów, zwłaszcza http://lodzcyclec...ogspot.com, zacząłem "nakręcać się" na holenderki. Skusiła mnie uroda tych rowerów, wyprostowana pozycja w której się jedzie, "współgranie" jeźdźca i wehikułu, prostota konstrukcji oraz niezawodność. A poza tym idea "rowerowej elegancji" doskonale trafia w moje upodobania; wreszcie mógłbym się wystylizować i wsiąść na rower, który nie wygląda jak obdrapany rzęch. A zatem decyzja padła: kupuję "burżuja".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni rozglądania się za nowym pojazdem w różnych miejscach: hurtownia "Piasta" na Puszkina [sklep/serwis rowerowy z dwudziestoma paroma latkami na karku; szkoda, że na drugim krańcu Łodzi], parę innych sklepów, Allegro... Efekty:&lt;br /&gt;-w Piaście drogo; 850 za najtańsze wydawało mi się drożyzną, jakże się myliłem...&lt;br /&gt;-parę innych sklepów, np. Dynamo, Cyklista - podobnie&lt;br /&gt;-odwiedziłem Łódź Cycle Chic [www.lodzcyclechic...] - sklep prowadzony przez Witka Kopcia, który działa w Łodzi na rzecz budowy ścieżek, zmiany przepisów itd., prowadzi wspomnianego bloga. W ramach firmy sprowadza z Zachodu używane holenderki, odnawia je i sprzedaje za jakieś 400 - 600zł. Niestety, nie było nic na mój wzrost i upodobania estetyczne. To jak z lumpeksami: musi a) podobać się b) pasować c) być na moją kieszeń.&lt;br /&gt;-Allegro: pamiętacie, jak dałem linka w wątku "duża rzecz i cieszy"? Obskoczyłem wszystkie aukcje holenderek na przestrzeni paru dni i zdecydowałem się na tego jednego, jedynego. Zapłaciłem, pomartwiłem się przez kilka dni czy przesyłka dojdzie, czy kontrahent mnie nie wykiwał... W międzyczasie zająłem się montowaniem pudełka z elektroniką. Ustrojstwo służy do włączania świateł oraz kierunkowskazów, jest wyposażone w mały klakson oraz alarm. Cała instalacja zasilana jest z wbudowanego akumulatora, ładowanego dynamem lub prostownikiem [wystarczy włożyć kabelek sieciowy, taki jak do golarki czy radia]. Oj, było trochę przeróbek przy tych układach... nie działało to dokładnie tak, jak pragnąłem, więc musiałem co nieco pokombinować. Oprócz elektroniki, zaopatrzyłem się w lusterko wsteczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście pewnego dnia, otwarłszy drzwi do mieszkania, ujrzałem foliowy kokon. Rozebrałem się i zabrałem się za ostrożne rozcinanie, by niczego nie uszkodzić. Złożyłem rower do kupy; prezentował się cudnie. Zauważyłem, że opony są trochę zmurszałe i prędzej lub później czeka je wymiana. Oprócz tego wsjo OK.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Założyłem całe "elektrobadziewie", po drodze wymieniałem wszystkie kabelki z dziesięć razy, bo odezwał się we mnie perfekcjonista, który chce zrobić robotę najlepiej jak można. Całość trochę się ciągnęła, bo zamówiłem sobie na Allegro kierunkowskazy [doszła tylko para, a myślałem, że będą dwie] i nową lampę przednią [w odróżnieniu od starej, plastikowej, jest zrobiona ze stali i ma dwie żarówki - mogę włączać światła krótkie i długie ]. Teraz planuję zamontować elektrykę w nowej obudowie, a właściwie dwóch obudowach: jedna, mała, umieszczona na kierownicy, posłuży za skrzynkę sterowniczo-pomiarową [będzie miernik napięcia, wskaźnik ładowania/rozładowywania akumulatora, wyłączniki świateł i klakson], a druga, duża, będzie wisieć na ramie i założę w niej akumulator, elektronikę kierunkowskazów, prostowniki i syrenę alarmową. Pierwsza będzie ładnie wyszlifowana, druga - polakierowana na czarno, by pasowała do ramy. Obie będą bezpiecznie połączone wiązką kabli w... pancerzu od węża prysznicowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego trochę się nakombinowałem, żeby zajechane karby na jarzmie od siodełka nie powodowały jego kołysania się w przód i w tył. Nowe jarzmo jest nie do zdobycia, bo siodełko nie jest "na drutach", lecz "na płaskownikach". Oczywiście nie plastikowe/żelowe, lecz skórzane, zwyczajowo nazywane "kanapą" i powszechnie spotykane w rowerach miejskich. A tak w ogóle firma, która je wyprodukowała, jest holenderska, cieszy się renomą i nazywa się... zgadnijcie jak?&lt;br /&gt;Lepper.&lt;br /&gt;Nazwa modelu - Primus, prawdopodobnie jakaś starsza wersja co ma z tyłu sześć sprężyn [!]. Waży jakieś dwa kilo i spokojnie może posłużyć do samoobrony .&lt;br /&gt;Z problemem poradziłem sobie skręcając jarzmo by elementy nie obracały się względem siebie, przewiercając otwory i wkładając w nie śrubę M3. Proste i skuteczne rozwiązanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamówiłem jeszcze blokadę Axa Defender z łańcuchem: http://www.allegr...ncuch.html. Mają też czarne; gdyby nie mieli, szukałbym gdzie indziej. Ten rower ma nie tylko jechać, ale i pięknie wyglądać, w połączeniu ze mną! Czarno-szara blokada kolorystycznie nie pasuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Axy używamy następująco: montujemy przy tylnym kole czy to wykorzystując otwory w ramie [holenderskie rowery zazwyczaj są fabrycznie przystosowane do "podków"], czy na obejmy. Gdy "parkujemy" - przekręcamy kluczyk, zamykamy dźwigienką, kluczyk wyjmujemy i koło jest zablokowane. Model Defender ma gniazdo na linkę/łańcuch; na końcu łańcucha jest duże ogniwo, przez które przewlekamy "wtyczkę" tworząc pętelkę, w ten sposób możemy przywiązać do czegoś rower nawet łatwiej niż linką.&lt;br /&gt;Na chwilowy postój, np. gdy wchodzimy do sklepu, nawet nie trzeba zakładać łańcucha... wystarczy zablokować koło, złodziej nie odjedzie. Musiałby tachać rower lub prowadzić go z uniesionym tylnym kołem. Przy rowerze ważącym ponad 20kg szybko nie ucieknie, chyba, że wrzuci na furę.&lt;br /&gt;Chcemy ruszyć? Wkładamy kluczyk, przekręcamy, głośny trzask informuje nas, że blokada jest zwolniona i koło może się obracać.&lt;br /&gt;Axa jest trudna do sforsowania, bo montuje się ją w niewygodnym miejscu - złodziej musiałby dobierać się tam giętkim brzeszczotem, flexem czy palnikiem, lub odkręcać blokadę wraz z... kołem. A potem - zakładać koło, łańcuch... To udaremnia szybką kradzież z użyciem nożyc do metalu.&lt;br /&gt;Oprócz tego do pudełka z elektroniką mogę podłączyć przewód zakończony pętelką, przywiązany do czegoś [choćby siatki w oknie], przekręcić kluczyk w stacyjce... przecięcie kabla albo wyciągnięcie wtyczki włącza alarm, który da się uciszyć jedynie przez sabotaż systemu albo za pomocą stacyjki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tematów nierowerowych: matka nosiła się z zamiarem większej wymiany sprzętów AGD od kiedy lodówka zaczęła gorzej chłodzić koło Bożego Narodzenia. Wcześniej kilka razy nawalała pralka [ale zawsze udało mi się ją naprawić ]; "profilaktycznie" mama postanowiła ją wymienić. Tyle, że nie było kiedy tego zrobić... Teraz, kiedy odeszła na emeryturę pod koniec maja, ma więcej czasu - a poza tym padł silnik w odkurzaczu, naprawić się nie dało, więc tymczasowo używaliśmy mojego starego grata, wyciągniętego z piwnicy. Zaproponowałem mamuśce pewnego dnia, że możemy pojechać do Art-Domu i się za czymś rozejrzeć. Wybraliśmy pralkę Bosch i lodówkę Liebherr. Mieliśmy zamiar kupić odkurzacz, ale nie było upatrzonego... zamówiłem przez net, odbiór osobisty kilka dni później.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak jazda?&lt;br /&gt;Rower zadebiutował dwa tygodnie temu na Masie Krytycznej. Początkowo czułem się na nim bardzo niepewnie: zupełnie inna jazda niż na góralu, obawa czy aby nie polecę, nie przewrócę się... poza tym trzeba się było przyzwyczaić, że tylny hamulec obsługiwany jest nogami, a biegi przeskakują tylko gdy nie pedałuję. Ale plusy zauważyłem od razu: na wertepach nie dostawałem w dupę, bo siodełko na sprężynach [jeszcze niedoskonale wyregulowane] dobrze resorowało, a sama jazda była jakby lżejsza, mniej oporna, bo bieżnik jest płytki a opony - wąskie. Pół godziny i dojechałem na Masę.&lt;br /&gt;Dwieście metrów przed miejscem zbiórki na Pasażu Schillera coś zaczęło mi się kiwać przy lewym pedale. Okazało się, że korba oddzieliła się od suportu, bo urwany był gwintowany trzpień na którym normalnie "siedzi" nakrętka. Któryś poprzedni właściciel albo serwis próbował przyspawać korbę do suportu, nie licząc się z tym, że stale są różne i złącze się nie uda. Aż wreszcie - puściło... szkoda tylko, że sprzedawca mnie o tym nie poinformował.&lt;br /&gt;Nabiłem korbę kluczem szwedzkim i przez chwilę toto się trzymało. Ruszyliśmy. Parę kilometrów dalej trzeba było poprawić. I tak parę razy. Dojechalismy do pierwszego większego postoju; tam pokombinowałem z kartką papieru i gumą do żucia w nadziei, że to pomoże utrzymać korbę na miejscu. Niestety - chwilę po tym, jak ruszyliśmy, wszystko się rozleciało. Dalsze nabijanie było już bezskuteczne, bo co i rusz korba spadała. Zostałem w tyle, peleton pojechał przed siebie. Zdecydowałem się szukać pomocy w postaci taśmy izolacyjnej; miała ją przemiła krawcowa w pracowni przy ul. Rewolucji 1905 - ale na niewiele to się zdało, korba spadała dalej. Nie miałem innego wyboru niż walić z buta na punkt końcowy - Plac Wolności, i poczekać aż reszta uczestników przyjedzie. W międzyczasie próbował mi pomóc jeden wzięty cyklista incognito [tzn: nie był z Masą, lecz na pieszo], który trochę się przeraził, gdy zobaczył, jak walę kluczem szwedzkim w korbę. Niestety - na nic się jego starania nie zdały, ale przynajmniej mieliśmy miłą pogawędkę. Po chwili przyjechała Masa cyklistów; jeden z nich miał opaski kablowe, spróbowałem użyć ich do naprawy... znów bez skutku. Rozeszliśmy się. &lt;br /&gt;Postanowiłem zaprowadzić rower do Izy - znajomej mieszkającej niedaleko serwisu, przechować jednoślad u niej przez noc i oddać nazajutrz do naprawy. Idąc, doznałem olśnienia: a gdyby tak użyć smyczy do kluczy jako "strzemienia" dla prawego pedału i kręcić tylko jedną nogą? Patent okazał się strzałem w dziesiątkę. Dojechałem do Izy, pożyczyła mi klucz, zostawiłem rower w komórce i wio autobusem do domciu.&lt;br /&gt;Następnego dnia, w sobotę, nie podjechałem do serwisu tak jak zamierzałem, lecz pojechałem odebrać odkurzacz. Serwis został na poniedziałek. Wstawiłem rower, zlecając wymianę uwalonej korby i suportu &lt;br /&gt;[dla niezorientowanych: suport to wałek, na którym są założone korby z pedałami i koronkami, czyli przednimi kółkami zębatymi - oraz jego łożyska. Dawniej suporty składały się z wałka, misek łożyskowych, koszyczków z kulkami i stożków - tzw. konusów, wraz z przeciwnakrętkami, żeby się nie odkręcały. Obecnie suporty są montowane jako zintegrowane wkłady - taka "rura z wałkiem i łożyskami", praktycznie bezobsługowe, niezawodne i nie nastręczające kłopotów przy regulacji.] - oraz opon. Termin odbioru - środa. Niestety, okazało się, że nie mieli tylnej opony, bo koło ma większą felgę niż przednie [ponoć archaiczny, ale czasem spotykany w szosówkach i holenderkach rozmiar 28 1/2", 700B lub 635mm ] i nie założyli ani przodu, ani tyłu, bo mogłyby być trudności ze zdobyciem kompletu. No cóż. Ważne, że pojechałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozejrzałem się za nowymi oponami w innych sklepach - nie było. Szukałem jeszcze uchwytu lampki przedniej, mocowanego pod nakrętką sterów [tzn łożysk widelca i kierownicy]; to również nietypowa część. Znowu został net. Na Allegro miał toto tylko sklep internetowy www.rowerystylowe.pl; postanowiłem rozejrzeć się w ofercie i kupić coś jeszcze - im więcej rzeczy, tym mniej dotkliwa opłata za wysyłkę.&lt;br /&gt;Nabyłem co następuje:&lt;br /&gt;-dynamopiastę SRAM i-Light D3 series http://www.rowery...-3865.html. Zastanawiałem się dość długo nad ciągłym generowaniem prądu, żeby akumulator podładowywał się w czasie jazdy. Stare dynamo "tradycyjne" do tego się nie nadaje, bo znacznie zwiększa opory toczenia, zużywa oponę i zawodzi gdy jest mokro - ślizga się po powierzchni zamiast odbierać napęd. Toteż zdecydowałem się szarpnąć na dynamopiastę... będzie trzeba jeszcze kupić nowe szprychy i zapleść koło, ale to jest do zrobienia. Pierwotnie zamierzałem kupić Novatec EDH2, bo tania. Na szczęście rzut oka na testy porównawcze [okazało się, że toto ma bardzo duże opory toczenia w stanie wyłączonym i małą wydajność] odciągnął mnie od tego zamiaru i ukierunkował na Shimano DH-3N30... ale SRAM okazał się lepszy. Dlatego kupiłem.&lt;br /&gt;-chlapacz Bibia Old School http://www.rowery...p-148.html - ma toto swój urok i zapobiega brudzeniu się ubrań &lt;br /&gt;-wspomniany uchwyt lampki http://www.rowery...-1966.html coby wszystko było koszernie, po holendersku &lt;br /&gt;-osłonę tylnej lampki http://www.rowery...-5108.html, przyda się bo rower w piwnicy stoi pionowo i lampka rzeczywiście może się uszkodzić&lt;br /&gt;-opony Schwalbe Delta Cruiser HS392 - był komplet 37-622 [na przednie koło] i 40-635 [tylne]! Link: http://www.rowery...-3625.html&lt;br /&gt;Oprócz tego jakieś pierdółki typu obejmy mocowania na kierownicę itd.&lt;br /&gt;Zamówienie opłaciłem w Boże Ciało, ale wysłali dopiero wczoraj... zdenerwowałem się tym, bo miałem nadzieję, że części dotrą w tym tygodniu i udoskonalę rower przed niedzielnym-jutrzejszym Świętem Cyklicznym. Cóż, pojadę na starym osprzęcie. W następnym tygodniu mogę mieć zachrzan przedsesyjny [taa, jasne... jak znam siebie, chyba dalej będę prokrastynować ] i nie wiem, kiedy uda mi się wziąć za robotę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naszło mnie też na wymianę tylnej piasty. Po pierwsze, skoro robię totalne udoskonalanie roweru, to lepiej wykonać wszystko za jednym zamachem i nie demontować/montować części drugi raz, zwłaszcza jeśli to kłopotliwe [chodzi o zakładanie/zdejmowanie łańcucha i jego osłony, potem tylnego koła, opony z dętką, a następnie montaż w odwrotnej kolejności plus regulacja naciągu łańcucha i linki torpeda]. Po drugie - mam kasę, potem mogę nie mieć i sprawa się będzie odwlekać, a być może w międzyczasie stare torpedo padnie i rower będzie uziemiony. Lepiej nie rydzykować i "drajganga" zostawić sobie jako część zapasową, do montażu w razie awarii. Podobnież zamierzam wyposażyć się w przednie koło zapasowe.&lt;br /&gt;Tyle, że piasty biegowe są drogie... np. SRAM 7-biegowy ponad 300zł: http://www.rowery...-3129.html bez koniecznego osprzętu! Manetkę, linkę z pancerzem i sterowanie trzeba dokupić, kwestia kolejnych kilkudziesięciu złych. Niestety, uświadczyem jedynie nowoczesne manetki grip-shift, które nie mają tego uroku co oldschoolowe, dźwigienkowe. Trzybiegowe torpedo jest za 180 http://www.rowery...-3134.html, ale czasem może przydać się więcej przełożeń. Szukałem pięciobiegowych torped Pentasport na Allegro, bez skutku - jednak trafiłem na w miarę tanie, nowe piasty Sachs Spectro S7 http://www.allegr...1062999670. Oferta o tyle fajna, że jest kompletny osprzęt, i to taki, jak ja lubię - tzn dźwigienkowa manetka, którą założę sobie w miejsce obecnej i będzie mi się zarąbiście wygodnie przełączać biegi. Grip-shifty pasują do prostej kierownicy od górala, ale na mojej holenderce - gdzie ręce są inaczej ułożone - to rozwiązanie wydaje mi się niewygodne, koniec kropka. Postanowiłem tę piastę kupić, zapłaciłem, ale jeszcze nie doszła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skoro już wymieniam piastę, to czemu nie łańcuch? Nie wiem, ile lat pracował, więc bardzo możliwe, że jest mocno rozciągnięty i może puścić albo zajechać tryb na piaście. Dobrze, że jeździł w pełnej osłonie i był całkowicie chroniony od wody/błota. Nowe kosztują ledwie kilkanaście zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli dwa koła do zaplatania. Nosiłem się z zamiarem własnoręcznego montażu, ale trochę mnie to przerasta... zwłaszcza centrowanie. Nie mam doświadczenia, by to porządnie zrobić - dam do serwisu. Lokalny warsztat oferuje zaplatanie za 20 + centrowanie za 25, co uznałem za drożyznę i poszukałem gdzie indziej. Serwis trochę dalej zrobi koło za 35. Jeszcze inne dwa - za trzy dychy, więc wiem już, dokąd się udać .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak ogólne wrażenia?&lt;br /&gt;Kosmos.&lt;br /&gt;Nie chcę wracać na górala. Czuję się na nim strasznie pogięty i pokraczny, jazda jest męcząca, muszę się oglądać za siebie przy lewoskręcie i tracę stabilność, a siodełko nie jest amortyzowane. Poza tym muszę sobie przypominać, że kręcenie pedałami do tyłu nie powoduje hamowania, a przy ruszaniu są kłopoty, bo nie mogę sobie włączyć "jedynki". Rama jest za mała, keirownica - za nisko, rura podsiodłoa - krótka. Ergonomia mierna. Jedyną zaletą tego roweru jest w miarę mała masa [mimo stalowej ramy] i wytrzymała konstrukcja; dosiadam go jedynie w soboty, gdy jadę na zakupy i wożę na kierownicy dwie siaty po siedem kilo każda. Z holenderką taka sztuka się nie uda, bo kierownica ma inny kształt, bagażnik [zajebiście mocny!] jest za mały, a przedniego nie mam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc jutro Święto Cykliczne, niestety na starym osprzęcie. Program łódzkiego ŚC tu: http://www.fundac...eturnid=15 - będzie się działo, ha! Tym bardziej, że na Księżym Młynie rodacy z Łódź Art Center robią imprezę i po prostu w jej programie jest "wjazd" kilkudziesięciu/kilkuset par pedałów... w tym mojej &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reasumując, czeka mnie:&lt;br /&gt;-demontaż osłony łańcucha, samego łańcucha, obu kół, starej linki od przerzutki - zajmę się tym sam&lt;br /&gt;-dobranie szprych i zaplecenie przedniego koła na dynamopiaście SRAM D3 - to robi serwis&lt;br /&gt;-dobranie szprych i zaplecenie tylnego na torpedzie Sachs Spectro S7 - też serwis&lt;br /&gt;-założenie nowego ogumienia - ja&lt;br /&gt;-montaż obu kół, nowego łańcucha, osłony - ja&lt;br /&gt;-montaż osprzętu torpeda, regulacja - ja&lt;br /&gt;-założenie wspornika lampki przedniej, osłony lampki tylnej, chlapacza oraz podłączenie dynama - ja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla przyzwoitości przydałoby się skontrolować stery, czy nie ma wżerów/nierówności na łożyskach i ew. wymienić co trzeba; poza tym zobaczyć, jak tam smar .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A gdy wszystko będzie gotowe - zastanowię się nad alternatywnymi rozwiązaniami jeśli chodzi o szybkościomierz/licznik przebiegu. Nie chcę pakować żadnego z tych nowoczesnych komputerków, bo pasują do górala czy dizajnerskiego holendra dwudziestego pierwszego wieku - ale nie mojej retro-maszyny! Pasowałby taki Huret http://www.allegr...mplet.html czy VDO http://www.allegr...ginal.html, ale jest jeden problem: i przekładnia licznika, i wyprowadzenie dynamopiasty, są montowane po prawej stronie widelca. Nie da się zainstalować ich razem! Zostaje albo przeróbka dynamopiasty, albo przekładni przy kole, albo samego licznika, albo wykonanie dodatkowej przekładni zębatej [chodzi o zamienienie kierunku obrotów i ew. kompensację różnicy średnic kół]. &lt;br /&gt;Myślę nad inną drogą: licznik elektryczny, sterowany prądem zmiennym z dynama. Częstotliwość jest zależna od szybkości obrotowej koła, a to w prosty sposób da się przeliczyć na prędkość roweru - a gdyby scałkować, to i przebieg .&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-1729465321845578642?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/1729465321845578642/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/06/o-prokrastynacji-rowerach-i.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1729465321845578642'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1729465321845578642'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/06/o-prokrastynacji-rowerach-i.html' title='O prokrastynacji, rowerach i zakupoholizmie'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-1139027929614994808</id><published>2010-01-29T01:14:00.006+01:00</published><updated>2010-01-29T01:23:42.589+01:00</updated><title type='text'>Antyfacecki Front Emancypacyjny</title><content type='html'>Nie tak dawno w Łodzi zaczęła działać grupa LM SROM, czyli LesMisja Separatystyczne Rewolucyjne Oddziały Maciczne. Zajmują się m.in. propagowaniem równości kobiet i mężczyzn oraz dostępu do legalnej aborcji, odwalają różne niezłe akcje, np. wieszanie bannerów przy przejściach podziemnych ["Podziemne Państwo Kobiet - wstęp: 2000zł"]. Ostatnio sporządziły i rozwiesiły w różnych miejscach w Łodzi fajne plakaty - przeróbkę kampanii reklamowej "kont na obcasach" BZWBK, zresztą samime zobaczcie: &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_DH2M5cRZnK4/S2DLgulS3DI/AAAAAAAAADQ/DDc08tQWtCQ/s1600-h/KONTO+NA+OBCASACH+BIG.jpg"&gt;plakat&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Link do bloga: http://lesmisja.blogspot.com :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja zaś postanowiłem przerobić reklamy konta na trochę inny sposób:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://i48.tinypic.com/zjxhnd.jpg"&gt;&lt;img alt="Image and video hosting by TinyPic" border="0" height="400" src="http://i48.tinypic.com/zjxhnd.jpg" width="340" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas wycieczek na lumpy dorobiłem się fantastycznej skórzanej spódnicy prawie do połowy łydki, a dzisiaj dotarły zamówione na Allegro kozaki na szpilkach. Chyba zacznę robić w Fufu za drag queen :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą blog manifowy podlega reaktywacji, bądźcie czujnine bo niewiele czasu zostało... 8 III - ruszamy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-1139027929614994808?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/1139027929614994808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/01/antyfacecki-front-emancypacyjny.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1139027929614994808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/1139027929614994808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2010/01/antyfacecki-front-emancypacyjny.html' title='Antyfacecki Front Emancypacyjny'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://i48.tinypic.com/zjxhnd_th.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-2602402749665618537</id><published>2009-12-15T21:08:00.000+01:00</published><updated>2009-12-15T21:08:01.514+01:00</updated><title type='text'>Idzie zima - Siekiera cover ;)</title><content type='html'>Samochody w zaspach toną, a to, kurna, pech&lt;br /&gt;Nie dojadę dziś do pracy i się wkurzy szef&lt;br /&gt;Nawet tramwaj się nie rusza, utknął w szynach gdzieś -&lt;br /&gt;Idzie zima, idzie zima, będzie biała rzeź!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tam na polu ślisko bardzo, leży sobie śnieg&lt;br /&gt;Bałwan dzielnie wali miotłą, sra na niego pies&lt;br /&gt;Matko maja, spójrz przez okno! Wszędzie śnieżki, bleeee!&lt;br /&gt;Idzie zima, idzie zima, będzie biała rzeź!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-2602402749665618537?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/2602402749665618537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/12/idzie-zima-siekiera-cover.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/2602402749665618537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/2602402749665618537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/12/idzie-zima-siekiera-cover.html' title='Idzie zima - Siekiera cover ;)'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-3080980651117943939</id><published>2009-11-17T22:49:00.000+01:00</published><updated>2009-11-17T22:49:16.429+01:00</updated><title type='text'>"Nie tylko kobiety... czyli o kosmetykach upiększających dla mężczyzn"</title><content type='html'>To tytuł mojej pracy zaliczeniowej na materiały kosmetyczne. Postanowiłem pogrzebać trochę w necie i doszukać się historii stosowania makijażu przez mężczyzn, opisać i poddać krytyce stan obecny. Praca póki co "się pisze", zrobiłem prawie połowę. Czas na resztę, w sumie najważniejszą, i postulaty końcowe. Dużo wywodów o płci kulturowej, stereotypach itp., a także przykładów ze świata filmu, teatru i sztuki, coś niecoś o mroczniakach... Pracę opublikuję również na którejś wszechnicy genderowej, w końcu kiedyś trzeba zadebiutować :).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-3080980651117943939?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/3080980651117943939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/11/nie-tylko-kobiety-czyli-o-kosmetykach.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3080980651117943939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/3080980651117943939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/11/nie-tylko-kobiety-czyli-o-kosmetykach.html' title='&quot;Nie tylko kobiety... czyli o kosmetykach upiększających dla mężczyzn&quot;'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-4086745161606112587</id><published>2009-11-10T23:12:00.004+01:00</published><updated>2009-11-10T23:23:39.244+01:00</updated><title type='text'>Jitrois</title><content type='html'>Prawdopodobnie każdy, kto nieco interesuje się modą, wie kto to Jean Claude Jitrois... a jeśli nie, to śpieszę z wyjaśnieniem: chodzi o sławnego paryskiego projektanta mody, zajmującego się przede wszystkim odzieżą ze skóry. I, jak zapewne można by się było spodziewać, jakość oraz ceny jego wyrobów są wysokie, więc kupowanie rzeczy od niego w moim przypadku nie wchodzi w rachubę, przynajmniej na razie :). Tym niemniej jest na co popatrzeć - na stronie &lt;a href="http://www.jitrois.com"&gt;www.jitrois.com&lt;/a&gt; do obejrzenia są kolekcje z/w 2009, w/l 2009 i z/w 2008. Gorąco polecam, zarówno "męskie" jak i "damskie". Niestety nie dokopałem się do starszych kolekcji, a szkoda.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-4086745161606112587?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/4086745161606112587/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/11/jitrois.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/4086745161606112587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/4086745161606112587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/11/jitrois.html' title='Jitrois'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-5364411723417547757</id><published>2009-11-05T23:05:00.006+01:00</published><updated>2009-11-05T23:52:20.601+01:00</updated><title type='text'>"Systematyczność? A co to takiego?"</title><content type='html'>Dawno nic nie pisałem; a to byłem zawalony robotą, a to mi się zwyczajnie nie chciało. Trzeba by to nadrobić i napisać, co się działo :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Wakacyjna wyprzedaż w bibliotece rejonowej. Ceny były niskie - złotówkę albo dwie, więc nie ma co się dziwić, że przez dwa tygodnie przesiadywania między regałami i mozolnego szabrowania w poszukiwaniu interesujących pozycji udało mi się zgromadzić ok. 3 metry książek. Przeważnie powieści, trochę liryki, książki o tematyce humanistycznej [psychologia, socjologia, filozofia, sztuka] i naukowo-technicznej [fizyka, chemia, elektronika]. Lektury mam na ładnych parę miesięcy, a przestrzeni na półkach brakuje, książki walają się po całym pokoju :).&lt;br /&gt;2. Koncertów po Lacrimosie - żadnych. Miałem zamiar wybrać się na Dioramę do Poznania, ale w końcu mi się nie chciało, wolałem pokombinować coś z pecetem bo dokładałem nowy twardy dysk i próbowałem postawić gentoo, na razie bez skutku.&lt;br /&gt;3. Robota w Łódź Art Center. Prawie miesiąc włażenia na drabinę i schodzenia z powrotem, szabrowania w poszukiwaniu niezbędnych materiałów, montowania świateł na wystawach. No, ale tysiąc złotych piechotą nie chodzi - kasa jak zwykle poszła na sprzęt fotograficzny, ciuchy i narzędzia. A jaki był lans na wernisażu!&lt;br /&gt;4. Nowe szkło - Pentacon 4/200 preselekcyjny, z 16-listkową przysłoną. Tylko jakoś czasu mi brak, żeby gdzieś iść i go rozdziewiczyć. W planach mam jeszcze zaopatrzenie się w kulową głowicę Manfrotto - mówią, że biednych nie stać na kupowanie tanich rzeczy i trochę w tym racji jest, bo mam badziewną kulówkę no name odlewaną z aluminium, która się wytarła i całość nadaje się do zezłomowania.&lt;br /&gt;5. Studia - IV rok na chemii, specjalność: chemia i fizyka polimerów. I wreszcie upragniony przedmiot: materiały kosmetyczne. Nastawiałem się nań już na drugim roku. Wrażenia: laborka za krótka [zaledwie przez pół semestru...], wykład nudny [prowadząca odwala diktowkę, nie wspomaga się zdobyczami współczesnej techniki innymi niż rzutnik foliogramów]. Trochę się rozczarowałem, ale i tak wiążę z kosmetykami swoją teraźniejszość i przyszłość. Wiem już, gdzie będę robić magisterkę :).&lt;br /&gt;Swoją drogą, "przedwcześnie" zaliczyłem przedmiot "angielska terminologia chemiczna". W porównaniu z resztą grupy byłem bardzo zaawansowany i po prostu zanudziłbym się na tych zajęciach :).&lt;br /&gt;6. Sprawiłem sobie cudowną marynarkę ze skóry: leży świetnie, ma bardzo elegancki krój i jestem z niej bardzo zadowolony. Wydałem 270zł + 15 za przesyłkę + 45 za przeróbkę - skrócenie rękawów. Kasa się zwróci, sprzedam parę innych ciuchów. Wrzucam zdjęcie z aukcji, żeby się pochwalić:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNSygqnxuI/AAAAAAAAA3w/MliEa-5Ae38/s1600-h/792159244.jpeg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNSygqnxuI/AAAAAAAAA3w/MliEa-5Ae38/s400/792159244.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400751405862995682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z pozostałych zakupów: botki na obcasach - jutro odbieram od szewca, bo były za ciasne i trzeba było je rozbić. Są zrobione z dobrze wyprawionej, nieco lśniącej skóry, dobrze wyglądają na nogach, wyszczuplają je. Zdjęcie z aukcji:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNTByuJQPI/AAAAAAAAA34/mXlz6KTYlZE/s1600-h/2_f.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 366px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNTByuJQPI/AAAAAAAAA34/mXlz6KTYlZE/s400/2_f.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400751668407648498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poza tym sprawiłem sobie w lumpeksie bordową, marszczoną koszulę. Cudna rzecz, świetnie pasuje do musznika który sobie sprawiłem półtora roku temu natchniony przez ukochaną :).&lt;br /&gt;7. Jak co roku byłem w Kłomnicach - tym razem dłużej niż zwykle, bo pojechałem tam 31. października. Tak więc fufuński Halloween odpadł. Zauważyłem za to dużo zmian: ciotka robi sobie remont w domu, dawny dom mojej babci został przemalowany na żarówiasty seledyn [czyżby obecna właścicielka była cybergotką?] i ogrodzony ultratandetnym betonowym płotem, kuzyn rearanżuje sobie podwórze, a kuzynka postawiła bardzo fajne ogrodzenie a la XIX wiek. Jedyne, czego mu brakuje, to ok. 30cm podmurówki.&lt;br /&gt;Przy okazji udało się coś cyknąć:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNVlM3YYSI/AAAAAAAAA4Q/4nHFkTI80SY/s1600-h/CRW_0015.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNVlM3YYSI/AAAAAAAAA4Q/4nHFkTI80SY/s400/CRW_0015.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400754475744387362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNVlIrStvI/AAAAAAAAA4I/VUxyKTluidY/s1600-h/CRW_0013.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNVlIrStvI/AAAAAAAAA4I/VUxyKTluidY/s400/CRW_0013.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400754474619942642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNVkkwC29I/AAAAAAAAA4A/DrHlOvYheuU/s1600-h/CRW_0008a.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNVkkwC29I/AAAAAAAAA4A/DrHlOvYheuU/s400/CRW_0008a.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400754464976198610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...a oto tygrys podczas zabiegów higienicznych:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNWGgsaYaI/AAAAAAAAA4o/BRpjkT3fWDo/s1600-h/CRW_0021.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNWGgsaYaI/AAAAAAAAA4o/BRpjkT3fWDo/s400/CRW_0021.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400755048002773410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNWGc3QSNI/AAAAAAAAA4g/eZBr1PEZsLY/s1600-h/CRW_0020.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNWGc3QSNI/AAAAAAAAA4g/eZBr1PEZsLY/s400/CRW_0020.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400755046974507218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNWGJQiLeI/AAAAAAAAA4Y/hHADi3Mq86I/s1600-h/CRW_0019.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNWGJQiLeI/AAAAAAAAA4Y/hHADi3Mq86I/s400/CRW_0019.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400755041711828450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-5364411723417547757?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/5364411723417547757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/11/systematycznosc-co-to-takiego.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/5364411723417547757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/5364411723417547757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/11/systematycznosc-co-to-takiego.html' title='&quot;Systematyczność? A co to takiego?&quot;'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SvNSygqnxuI/AAAAAAAAA3w/MliEa-5Ae38/s72-c/792159244.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-450930308634581849</id><published>2009-09-01T01:28:00.008+02:00</published><updated>2009-09-01T02:15:14.280+02:00</updated><title type='text'>Lacrimosa, Kraków, klub Studio 28.08.2009</title><content type='html'>Jeden z najwspanialszych koncertów mojego życia odbył się 28 sierpnia w krakowskim klubie Studio. Był to jeden z dwóch występów Lacrimosy w Polsce [drugi - 1.09 w warszawskiej Progresji], w ramach trasy koncertowej promującej album Sehnsucht.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samą grupę poznałem w lutym albo marcu 2007 roku, zaczynając na Elodii. Album ten mi się niesamowicie spodobał, zakochałem się w nim od pierwszych taktów Następnie nadarzyła się okazja, by poznać Stille [nabyta w lumpeksie kaseta "przegrywka" od jakiegoś zagranicznego entuzjasty, który nawet narysował Jestera na grzbiecie], potem zaś - Angst, Einsamkeit, Saturę i Fassade. Byłem wkręcony na całego, a gdy moja wtedy ukochana opowiedziała mi o koncercie w Bydgoszczy w 2005 roku, zdecydowałem, że przy pierwszej nadarzającej się okazji [która nastąpiła teraz] zobaczę Anne Nurmi i Tilo Wolffa na żywo. W międzyczasie znajomy ze studiów zaznajomił mnie z Inferno, Echos, Lichtjahre i Lichtgestalt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problemów finansowych raczej nie miałem [acz gdyby nie dwa zlecenia, z wyjazdu nici], więc byłem w stanie udać się na koncert. Najpierw sprawy organizacyjne: jak tam dojechać, gdzie spać itepe itede. Na szczęście obyło się bez problemów, wszystko udało mi się zorganizować w najlepszy możliwy sposób. Pojechałem pociągiem i na miejscu byłem około osiemnastej. W okolicach dworca spotkałem Arachnę, postanowiliśmy zamówić taksówkę i za symboliczne 7 złotych od osoby byliśmy pod klubem Studio na kampusie AGH. Spotkaliśmy Drzoannę, Yagę, Tilla, Inte... Kontrola biletów, wszedłem. Okazało się, że miałem za dobry aparat [nie wiem, kto mądry uznaje teraz siedmioletniego, 6-megapikselowego Canona 10D z manualnymi obiektywami za sprzęt profesjonalny] i, zgodnie z moimi obawami, trzeba było zostawić go w depozycie. No dobra, trzy złote za taką przyjemność to żadna kwota - przy okazji przepakowałem parę rzeczy do torby podróżnej i wziąłem z niej kosmetyczkę, niestety zapomniałem o kapeluszu. Udałem się do toalety zrobić makijaż. Krytykowałem dyskryminację ze względu na płeć, której przejawem był fakt, że lustra były tylko w "damskiej" łazience. Tam też poszedłem się upiększać. Pogadaliśmy chwilę z Drzoanną i obiecałem ją ratować w razie pogorszenia samopoczucia [oboje mieliśmy nienajlepszy stan zdrowia- jej dolegały jelita i sytuacja była dość poważna, a ja byłem przeziębiony i ciągle się smarkałem :)]. Przewinął się Till i kilka innych osób, w tym paru zastanawiających się nad tym, czy łazienka jest XX czy XY :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybki makijaż wykonany, wio na górę. Poszedłem pod scenę, przy okazji spotykając Erzulię, i dołączyłem do swoich. W klubie było kilkaset osób, zaduch jak skurczybyk - myślałem, że tam umrę. Czekamy. Na zegarze dziewiętnasta trzydześci, rozbrzmiewa "Intro" z Inferno, gromkie brawa. Pośrodku sceny - plazmowy telewzor. Zerwanie kurtyny, wchodzi Lacrimosa w niepełnym składzie, bez Dwojga Najważniejszych. Za pierwszym razem myślałem, że gitarzysta solowy to Tilo Wolff, tyle że bez skunksa - naprawdę tak mi się zdawało! Zaczyna się "Die Sehnsucht in mir" z nowego albumu. Słychać dobrze znany głos, tyle, że "Tilo" ;) nawet nie porusza ustami; Drzoanna zwróciła moją uwagę na telewizor. Twarz prawdziwego Tilo na ekranie - czyżby nie było Go wśród nas? Zachorował? Co się do cholery stało? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po chwili oboje wchodzą na scenę, witani owacjami, i zaczynają śpiewać. Nie wyznawałem się na Sehnsucht, więc nowe utwory były mi obce, śpiewałem [jak to mam w zwyczaju na koncertach] tylko urywki tekstów. Na szczęście jako następny utwór zagrali "Alleine zu zweit", a więc coś doskonale mi znanego. Drżałem z zachwytu, śpiewałem - po prostu gdybym miał na tym koncercie umrzeć, odchodziłbym w poczuciu szczęścia. Pomyślałem, że gdy poleci "Halt mich", naprawdę tak się stanie. "Durch nacht und Flut", "Schakal", "A Prayer for Your Heart", "Mandira Nabula" [który rozpoznałem podczas refrenu :)], dobrze znane i taneczne "Alles Luge", "Der Morgen Danach"... A następnie - "I Lost my Star", też rozpoznałem; jednak moja znajomość Tęsknoty nie była taka kiepska... "Lichtgestat", i wreszcie "Halt mich". Utwór, który podczas każdego przesłuchania Elodii wynosił mnie w same niebiosa. Tak było również na koncercie; doznawałem czegoś cudownego, czegoś bardzo mistycznego, a że tekst znałem doskonale, nie było mowy o nieśpiewaniu.  Potem "Der tote Winkel" - w którego albumowej wersji podobało mi się przede wszystkim to, że Anne śpiewała bardzo lekko i eterycznie. Tak też było na tym koncercie. Nagłośnienie spisywało się bez zastrzeżeń, wszystko grało jak należy, nic nie ginęło, prawie zupełnie brakowało przesterów... Świetnie, akustycy się postarali i należy ich docenić, podobnie jak oświetleniowców - ci również odwalili kawał dobrej roboty. Po "Martwym Rogu" Anne zamieniła się na miejsca z Tilo i usłyszeliśmy "Not Every pain Hurts", następnie powrót do stanu poprzedniego, "Copycat" i "Stolzes Herz". Zespół schodzi, gromkie brawa i zagrzewanie do bisu. Wrócą? Nie wrócą? Światła na estradzie świecą, "górne" wyłączone, dymiara puszcza opary na scenę - może koncert się nie zakończy? Przychodzi techniczny solisty, stroi gitarę. Lacrimosa ku ogólnej radości wraca, tyle, że Tilo dzierży w swych dłoniach... trąbkę. Zastanawiałem się: po co mu ona? Rozbrzmiewa "Call Me With the Voice of Love", gdzie Tilo gra partie dęte. Hej, naprawdę o tym nie wiedziałem! Było super. Jako następny utwór poszło "Komet", następnie "Ich verasshe heut' dein Herz". Znowu utwór z Elodii, znowu uczucie wyniesienia w niebiosa, znowu śpiewanie. Znowu powstrzymywanie się od płaczu w trosce o nierozmazanie sobie kredki do oczu ;). Chwilo , trwaj!!! ...i skończyło się. Zeszli ze sceny i zanosiło się, że nie wrócą. Kilka minut braw i zagrzewania do bisu. Uff, udało się. Wrócili i, jako ostatni utwór, zagrali "Feuer" - również z nowego albumu. Więcej bisów nie było bo i nie miało być [wiem, widziałem oryginalną tracklistę :)] - koniec występu... Całość trwała dwie i pół godziny i skończya się około dwudziestej drugiej, a jedyne, czego troszkę żałuję jeśli chodzi o muzykę, to brak utworów z pierwszych trzech albumów. Takie "Der letzte Hilfesschrei" czy "Bresso" należą do moich ulubionych; rozdzierają moją duszę - tego mógłbym nie przeżyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udaliśmymy się z Drzoanną, Arachną, Inte i Yagą do stolika. Rozmawialiśmy trochę, przy okazji gdzieś tam przewijał się Till [który po chwili się zmył]. Wszedem w interakcję społeczną z niejakim Adamem; gadalimy trochę o muzyce, a ja wypisałem mu na kartce rzeczy, które chciałem mu polecić. On zaś widząc, ile pozycji ma "lista Eleganta", błagał mnie o litość... bez skutku. Wypisywałem dalej, aż kartka się zapełniła. W pewnym momencie ktoś z naszej ekipy zauważył, że coś się dzieje pod sceną. Zespół wyszedł zza kulisów i zaczął rozdawać autografy. Poszedłem tam, ujrzałem Tilo wraz z grupką fanów, widziałem też Drzoannę wchodzącą za scenę i po chwili wyszedłem, by postarać się o plakat i zdobyć podpisy. Plakatu niet, wracam. Niezbyt uroczo się prezentujący gość z obsługi mnie wyprowadził. Kuźwa, o co idzie? Drzo, Yaga, Inte zostały w środku, zacząłem się martwić, odebrałem rzeczy. OK, bez Drzo się nie ruszę - kto mnie przenocuje? Wróciłem do Adama, a w międzyczasie obsługa [w której profesjonalizm zwątpiłem] przepędziła nas wszystkich z jednej sali do drugiej. Posiedziałem trochę, po pewnym czasie wróciła Drzo wraz z resztą ekipy. Dołączył basista, "nakręcony" na spróbowanie polskiego piwa. Fani zaczęli się z nim fotografować, a Adam dał mu moją listę i zapytał o rzeczy godne polecenia... Ot, będzie miał chłopak specyficzną pamiątkę :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co się okazało? Drzoanna zdała mi całą relację; opowiedziała, że dziewczyny weszły za kulisy, posiedziały i napiły się z Lacrimosą. Cieszy mnie, że przeżyły te wspaniałe chwile - mnie niestety tam nie było, gdyż poszedłem po plakat-którego-nie-było, wróciłem na próżno... Ech, fajnie by było pogadać z Tilo i Anne, zapytać np. o przesłanie poszczególnych części Fassade, o Beksińskiego [o którym zresztą tam rozmawiano], o wiele innych rzeczy... Kuźwa. Cóż, zdarza się - na następnym koncercie pewnie znowu nadarzy się okazja. Być może np. będę wtedy prowadzić audycję w Studenckim radiu ŻAK Politechniki Łódzkiej [mam ku temu zakusy :)] i łatwiej będzie mi jeździć na koncerty, bo czasem załatwi się jakąś akredytację albo co? Pożyjemy, zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A sam Tilo? Zauważyłem, że był bardzo skromnym i przyjaznym człowiekiem, podczas występu utrzymywał kontakt z miłośnikami, uśmiechał się. Wbrew temu, czego się spodziewałem, nie dostrzegłem "gwiazdorstwa", wyniosłości itp. - bardzo pozytywne zaskoczenie jak na muzyka światowej sławy, oby więcej takich ludzi! Warum Fassade? Gibt es nicht genugent Egoismus in der Welt?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedzieliśmy w barze do pierwszej, po czym zaczęliśmy się rozchodzić i wraz z Drzoanną pojechaliśmy taksówką do jej domu. Porozmawialiśmy trochę, zjedliśmy skromną acz smaczną kolację. Zaznajomiłem się z mieszkaniem, kolekcją książek, plakatami na ścianie, zdjęciami Tilo i Anne na meblach, amplitunerem Radmor 5102 - a przede wszystkim słynnym Lacrimosowym ołtarzykiem. Zmyłem makijaż i poszedłem spać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia Drzoanna pokazała mi swoje muzyczne zbiory: bilety, zdjęcia... Opowiedziała o koncertach, spotkaniach z muzykami, nie zabrakło oczywiście rozmów o Beksińskim. Obfotografowałem sporo rzeczy, naprawiłem w domu kontakty. Po czym - ruszyłem w drogę. Nie zdążyłem na autokar o 17ej, więc pojechałem innym, o 19:40, i zawinąłem do Łodzi. Der neue Tag beginnt und meine Zeit verrinnt... I przesłuchuję całą dyskografię od początku do końca, zalewając się łzami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drzo - jesteś cudowna, oby jak najwięcej takich ludzi! Uwielbiam te szczere rozmowy, wzajemne zaufanie, otwartość i nieprzejmowanie się drobnostkami. Coś wspaniałego! Dziękuję jeszcze raz dziękuje za masę wzruszeń, za niekończącą się pozytywną energię - za wszystko!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto co obfotografowałem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-bilet z 2001r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Spxgzof1L3I/AAAAAAAAA0U/7rVT0fSyZow/s1600-h/CRW_0009sm.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Spxgzof1L3I/AAAAAAAAA0U/7rVT0fSyZow/s400/CRW_0009sm.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376278495334051698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-bilet z tegorocznego koncertu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SpxgzJRPCmI/AAAAAAAAA0M/zTPTmvn8APA/s1600-h/CRW_0004sm.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SpxgzJRPCmI/AAAAAAAAA0M/zTPTmvn8APA/s400/CRW_0004sm.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376278486951332450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Spxgy8P_pWI/AAAAAAAAA0E/Jh1ZCXD9_Ek/s1600-h/CRW_0003sm.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Spxgy8P_pWI/AAAAAAAAA0E/Jh1ZCXD9_Ek/s400/CRW_0003sm.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376278483456468322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;-zdjęcie Bratrstva Luny, z autgrafem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SpxgycZB1nI/AAAAAAAAAz8/qvL7KGRppcI/s1600-h/CRW_0002sm.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SpxgycZB1nI/AAAAAAAAAz8/qvL7KGRppcI/s400/CRW_0002sm.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376278474904426098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Drzoanna, Anne i Tilo w 2001r:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Spxhb8uleRI/AAAAAAAAA0s/4ADKOe-OfMg/s1600-h/CRW_0016sm.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Spxhb8uleRI/AAAAAAAAA0s/4ADKOe-OfMg/s400/CRW_0016sm.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376279187959413010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia Tilo i Anne na meblach - lewe z okresu Einsamkeit, strasznie je lubię :).&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Spxhcdfn8oI/AAAAAAAAA00/mFEcBv_3h04/s1600-h/CRW_0025sm.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Spxhcdfn8oI/AAAAAAAAA00/mFEcBv_3h04/s400/CRW_0025sm.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376279196755030658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Godło Lacrimosy, wykonane przez znajomą Drzoanny:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Spxhbu0QaGI/AAAAAAAAA0k/deBAqPSGShM/s1600-h/CRW_0013sm.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Spxhbu0QaGI/AAAAAAAAA0k/deBAqPSGShM/s400/CRW_0013sm.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376279184225101922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I wreszcie słynny ołtarzyk w wersji kolorowej... &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SpxhdDn7wDI/AAAAAAAAA1E/J-NpWFdtDe4/s1600-h/CRW_0024sm.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SpxhdDn7wDI/AAAAAAAAA1E/J-NpWFdtDe4/s400/CRW_0024sm.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376279206990430258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;...i czarno-białej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SpxhcnphqVI/AAAAAAAAA08/V0mCh6EyKUE/s1600-h/CRW_0024bw.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SpxhcnphqVI/AAAAAAAAA08/V0mCh6EyKUE/s400/CRW_0024bw.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376279199480916306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie te chwile przepadną w czasie niczym łzy na deszczu. Warto dla nich żyć - pora więc je spisać, żeby jeszcze można było do nich wrócić, cieszyć się nimi...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-450930308634581849?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/450930308634581849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/09/lacrimosa-krakow-klub-studio-28082009.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/450930308634581849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/450930308634581849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/09/lacrimosa-krakow-klub-studio-28082009.html' title='Lacrimosa, Kraków, klub Studio 28.08.2009'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Spxgzof1L3I/AAAAAAAAA0U/7rVT0fSyZow/s72-c/CRW_0009sm.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-2260352881282549752</id><published>2009-07-30T21:25:00.001+02:00</published><updated>2009-07-31T01:48:23.753+02:00</updated><title type='text'>Relacja z Castle Party 2009</title><content type='html'>Jak co roku w Bolkowie odbyło się Castle Party, bla bla bla, o tym już wiecie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacznę od początku; w czwartek o 9:45 miałem pociąg do Wrocławia. Gdy z ciężkim torbiszczem [no cóż, sprzęt potrzebny do przeżycia, inny sprzęt potrzebny do artystycznej samorealizacji, a także buty i ciuchy trochę ważą...] szedłem od autobusu na dworzec, spotkałem Maćka i Roksanę, a chwilę później - Ewelinę [Sister] i Krzysztofa [Sangwinowego]. Wsiedliśmy do pociągu, zainstalowaliśmy się wygodnie w jednym z przedziałów i mieliśmy spokój przez całą podróż. Nikt się nie doczepiał, a w pozostałych przedziałach było kilku innych mroczniaków. W czasie podróży szło nawet coś sfotografować:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFtVLY2R2I/AAAAAAAAArA/DyBXXiVOTWw/s1600-h/CRW_0026.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFtVLY2R2I/AAAAAAAAArA/DyBXXiVOTWw/s400/CRW_0026.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364188841776662370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFtUyBfMEI/AAAAAAAAAq4/LrcjjlrB6qo/s1600-h/CRW_0028.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFtUyBfMEI/AAAAAAAAAq4/LrcjjlrB6qo/s400/CRW_0028.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364188834967793730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFtU2ZFKhI/AAAAAAAAAqw/o6bpeV7dpNo/s1600-h/CRW_0041.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFtU2ZFKhI/AAAAAAAAAqw/o6bpeV7dpNo/s400/CRW_0041.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364188836140493330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zajechaliśmy do Wrocławia około czternastej, spotkaliśmy się z Przemkiem z Warszawy i wsiedliśmy do autokaru do Bolkowa. Zero ścisku, były wolne miejsca [rok temu tak dobrze nie mieliśmy...], jedyne co wkurzało to upał. Zajechaliśmy na miejsce, poszliśmy instalować się na kwaterach, i co się okazało? Ano ja, jak to ja, coś przeoczyłem i podczas dowiadywania się o kwaterę przyjąłem założenie, że jest ona w domku jednorodzinnym i zapomniałem zapytać o numer mieszkania ani nazwisko. Tak więc trochę się naszukałem, ale w końcu znalazłem. Mieszkaliśmy z Przemkiem w dwójkę, a reszta ekipy wprowadziła się gdzie indziej. Mimo wysokich cen [50zł za nocleg] same plusy: gospodyni była przemiła, kwatera w świetnej lokalizacji bo przy rynku, wyposażenie było... Super. Jeżeli pojedziemy na przyszły rok, będziemy mieszkać tam, gdzie ja teraz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście porobiłem trochę zdjęć w kamienicy i podczas obchodu rozpoznawczego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFskSM_tiI/AAAAAAAAAqo/gyE-v0X9uBE/s1600-h/CRW_0049.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFskSM_tiI/AAAAAAAAAqo/gyE-v0X9uBE/s400/CRW_0049.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364188001792407074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFskASDmJI/AAAAAAAAAqg/bzEcG9_zJjM/s1600-h/CRW_0051.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFskASDmJI/AAAAAAAAAqg/bzEcG9_zJjM/s400/CRW_0051.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364187996981794962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFsjxH5xoI/AAAAAAAAAqY/fn8fr8H6t_c/s1600-h/CRW_0068.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFsjxH5xoI/AAAAAAAAAqY/fn8fr8H6t_c/s400/CRW_0068.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364187992912676482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFsjsYEozI/AAAAAAAAAqQ/L4yAhpTGMn0/s1600-h/CRW_0072.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFsjsYEozI/AAAAAAAAAqQ/L4yAhpTGMn0/s400/CRW_0072.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364187991638319922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem rozpętała się burza i wichura, w efekcie której połamała się scena na zamku, o namiotach przyjezdnych nie wspomnę, a całe miasteczko [później już tylko połowa, ale nie ta nasza, gdzie jest rynek, zamek, pola namiotowe i Hacjenda] nie miało prądu. Apokaliptyczne wizje... A ja pointegrowałem się trochę z innymi ludźmi z klimatu [których było jeszcze niewielu] i poszedłem na zamek, by zamienić karnet na opaskę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piątek przywitał nas okropnym upałem i słońcem. Umalowałem się i poszedłem do reszty ekipy, a po drodze słońce mnie przygrzało. W rezultacie musiałem wyskoczyć ze swoich skór i eleganckich ciuchów i wbić się w T-shirt oraz krótkie bojówki. Makijaż prawie popłynął z potem. Najgorsze w tym wszystkim było to, że do kieszeni bojówek włożyłem 150zł i musiały mi one wypaść gdzieś w drodze na zamek... Jakoś przeżyłem, ale i tak mi trochę szkoda, zwłaszcza jeśli chcę w sierpniu pojechać na Lacrimosę. Teraz niestety trzeba zacisnąć pasa. Oj, byłoby za tę kasę parę albumów... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zamku kupiłem sobie dwa pierścienie i naszyjnik, a poza tym zrobiłem parę zdjęć na wieży. Dobrze, że się pospieszyłem, bo w sobotę wejście już było zagrodzone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFxjK1KTlI/AAAAAAAAAs4/Gu9EH8lscMI/s1600-h/CRW_0101.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFxjK1KTlI/AAAAAAAAAs4/Gu9EH8lscMI/s400/CRW_0101.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364193480191659602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFxiyiRAnI/AAAAAAAAAsw/o5nDZhlDwJM/s1600-h/CRW_0076.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFxiyiRAnI/AAAAAAAAAsw/o5nDZhlDwJM/s400/CRW_0076.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364193473669956210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFxioXHN8I/AAAAAAAAAso/sZFkSv51-Jw/s1600-h/CRW_0086.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFxioXHN8I/AAAAAAAAAso/sZFkSv51-Jw/s400/CRW_0086.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364193470938822594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFxiUiuWrI/AAAAAAAAAsg/TZrCi348TDE/s1600-h/CRW_0088.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFxiUiuWrI/AAAAAAAAAsg/TZrCi348TDE/s400/CRW_0088.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364193465618815666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFxiPSBSvI/AAAAAAAAAsY/8JME955rddE/s1600-h/CRW_0089.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFxiPSBSvI/AAAAAAAAAsY/8JME955rddE/s400/CRW_0089.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364193464206576370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po południu wreszcie ubrałem się jak chciałem, tzn: skórzane spodnie i kamizelka, czarna koszula, frak, kapelusz i trochę biżuterii, i ruszyłem po ekipę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFwaLoP8LI/AAAAAAAAAsQ/vto5PUWIh9M/s1600-h/CRW_0129.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFwaLoP8LI/AAAAAAAAAsQ/vto5PUWIh9M/s400/CRW_0129.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364192226275487922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFwZ_Me02I/AAAAAAAAAsI/3TgYE_fPAlI/s1600-h/CRW_0121.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFwZ_Me02I/AAAAAAAAAsI/3TgYE_fPAlI/s400/CRW_0121.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364192222937797474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFwZuiXVsI/AAAAAAAAAsA/vWEg8A47WHA/s1600-h/CRW_0097.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFwZuiXVsI/AAAAAAAAAsA/vWEg8A47WHA/s400/CRW_0097.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364192218466178754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFwYkjp4yI/AAAAAAAAAr4/WkV-W-OaDpA/s1600-h/CRW_0073.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFwYkjp4yI/AAAAAAAAAr4/WkV-W-OaDpA/s400/CRW_0073.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364192198607364898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotkaliśmy się z MacFly, która szczęśliwie dojechała w piątek. Skoczyłem po coś do domu, po czym spotkałem się z załogą batcave.pl, wśród której była Marta - czyli Tofik:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFywcfVOXI/AAAAAAAAAtA/g9Jbl5_ytYI/s1600-h/CRW_0153.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFywcfVOXI/AAAAAAAAAtA/g9Jbl5_ytYI/s400/CRW_0153.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364194807781865842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Porozmawialiśmy trochę, napiliśmy się "dziwnych wymysłów" takich jak np. turbo-cola, nalewka śliwkowa czy jakiś biały galaretowaty DIY likier. Przy okazji z lokalnego szpitala psychiatrycznego uciekło kilku pacjentów i na rynku można było oglądać obławę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFzJa5MEcI/AAAAAAAAAtI/58Yx4SAENlk/s1600-h/CRW_0149.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFzJa5MEcI/AAAAAAAAAtI/58Yx4SAENlk/s400/CRW_0149.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364195236850176450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie poszliśmy na zamek, po drodze spotkałem ludzi z Altergothic: Pinheada, Bytheway i Vanessę. Nadszedł czas na koncerty, zaczynając od Irfan. Jest to bułgarska grupa niemalże kopiująca brzmienie Dead Can Dance, poznana przeze mnie podczas "Trzeciej Strony Księżyca". Zagrali przepięknie, wywołując u mnie podobny dreszczyk emocji co Lisa Gerrard i Brendan Perry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFz7F1kvdI/AAAAAAAAAtg/JDBKgXOH4Rc/s1600-h/CRW_0166.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFz7F1kvdI/AAAAAAAAAtg/JDBKgXOH4Rc/s400/CRW_0166.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364196090191330770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFz69E1HwI/AAAAAAAAAtY/RL0ZhAanl9g/s1600-h/CRW_0165.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFz69E1HwI/AAAAAAAAAtY/RL0ZhAanl9g/s400/CRW_0165.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364196087839399682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFz6hNRhsI/AAAAAAAAAtQ/1PAiRSPupGQ/s1600-h/CRW_0163.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFz6hNRhsI/AAAAAAAAAtQ/1PAiRSPupGQ/s400/CRW_0163.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364196080358622914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fani zaś - zasłuchani, i wcale im się nie dziwię:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnG3NKt-OYI/AAAAAAAAAtw/xw06b2Kj088/s1600-h/CRW_0167.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnG3NKt-OYI/AAAAAAAAAtw/xw06b2Kj088/s400/CRW_0167.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364270068018329986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po Irfan zagrało Moon Far Away, rosyjski zespół również "siedzący w klimatach" folk, darkwave itp. Podobali mi się, owszem, ale już nie wzbudzali takich uczuć co ich poprzednicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnG2wxd6dRI/AAAAAAAAAto/XJBP7c9K4gI/s1600-h/CRW_0179.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnG2wxd6dRI/AAAAAAAAAto/XJBP7c9K4gI/s400/CRW_0179.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364269580203750674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji poznałem Adalberta, Gekona i Dunkelheitsmanna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej wystąpił Aesthetic Meat Front, rytualny dark ambient/industrial. Formacja ściągnęła tłumy, tak że nie miałem jak wytrzymać na dziedzińcu i sobie poszedłem. "Odwalili" porządny, krwawy performance nieco kojarzący mi się z Hellraiserem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnG-H7kgpGI/AAAAAAAAAt4/vQ56bAF2zvs/s1600-h/CRW_0192.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnG-H7kgpGI/AAAAAAAAAt4/vQ56bAF2zvs/s400/CRW_0192.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364277674634159202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po AMF wystąpił polski duet Skinny Patrini, grający jakąś elektronikę. Na widowni dalej tłoczno, a że muzyka mnie nie zachęciła, to sobie poszedłem. Jako przedostatni wykonawcy w piątek, zagrała znana grupa Variete. Nie mieli jednak żadnego zimnofalowego utworu, tym niemniej ich brzmienie mi przypadło do gustu. Tłok się przerzedził, stałem na całym koncercie niedaleko sceny, a że padał deszcz i ja miałem dży parasol, to schronili się pod nim również Żaba z The Proof oraz Anka, żona Woodrafa. Zdjęć żadnych - kitowy obiektyw był już za ciemny, by cokolwiek ustrzelić. Na Psyche już nie zostałem, bo czułem, jak odpadały mi nogi. Chyba rzeczywiście jestem zombie ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sobota była dobra pod względem pogodowym, jedynie przelotne deszcze nieco dawały się we znaki. Umalowałem się i wystroiłem dokładnie tak jak tego pragnąłem, a potem poszedłem z Przemkiem po resztę łódzkiej ekipy. Po drodze spotkałem Adalberta, który powiedział mi, że OZS przełożony był na czternastą. Gdy wróciłem, mieliśmy pod arkadami małe spotkanko z Gekonem, Iguaną, Cold, Adalbertem, Jacobsenem, Dunkelheitsmannem i chyba jeszcze kimś, kogo sobie nie przypomnę. Zeszliśmy na dół, zaczęliśmy się afiszować pod Mistrzem Yodą tak jak to było zaplanowane. Dołączyli inni spamerzy: Pinhead, Myszabella, Bytheway, Vanessa, Divine, bodajże też Iscaria. Odbył się OZS [ten tajemniczy skrót rozszyfrowujemy jako Ogólnopolski Zlot Spamerów], czyli: konwersacje, picie, fotografowanie się nawzajem, odbieranie koszulek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po chwili zebrała się łódzka ekipa i wreszcie ruszyliśmy na zamek. Nie dane mi było zobaczyć Sane [z tego co wiem to jakieś metaluchy, więc w sumie nie żałuję] ani Vic Anselmo [tu już pojawia się zaciekawienie: MacFly pisała, że odstawili kabareciarskie show, co mnie mogłoby się bardzo spodobać]. Dotarliśmy na Joy Disaster, względnie młodą francuską kapelę o orientacji gitarowo-postpunkowej. Nastawiałem się na ich występ, i się nie zawiodłem: zagrali z energią, "dokoptowana" wokalistka uroczo się poruszała na scenie, występ całkiem udany. Podobało mi się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHGMsS1ldI/AAAAAAAAAuA/dwps3UcThns/s1600-h/CRW_0213.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHGMsS1ldI/AAAAAAAAAuA/dwps3UcThns/s400/CRW_0213.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364286552525870546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy Francuzi zeszli ze sceny, zagrał polski zespół Indukti, poruszający się w klimatach mrocznego progresywnego rocka. Występ udany, a wrażenia spotęgowała pogoda - zaczęło padać. Publiczność zaś zadowolona, niezależnie od aury:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHGxQ9gHpI/AAAAAAAAAuQ/yOUn90J94Vg/s1600-h/CRW_0236.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHGxQ9gHpI/AAAAAAAAAuQ/yOUn90J94Vg/s400/CRW_0236.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364287180843785874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHGxPR_HFI/AAAAAAAAAuI/-MIcx1VP4IM/s1600-h/CRW_0218.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHGxPR_HFI/AAAAAAAAAuI/-MIcx1VP4IM/s400/CRW_0218.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364287180392832082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wreszcie wyczekiwany przeze mnie występ włoskiego, deathrockowego zespołu Madre del Vizio. Poszedłem pod samą scenę z nadzieją na klaskanie, śpiewanie i bycie blisko swoich. Interesujące preludium: wokalista w białej masce [skojarzenia z Anną Varney są zasadne] wykrzykuje inkantacje, po czym wchodzi tajemnicza, okutana w srebrzystozielonkawe szaty postać i klęka z prawej strony sceny trzymając podłużny, biały przedmiot. I wreszcie wchodzi kapela. Zaczynają od "Dr Phibes", a ja czuję ciarki na plecach, czuję uwielbienie. Niestety, po pewnym czasie robi się nużąco. Niby dalej mi się podoba, ale zawsze jest to "ale"... Pewnie wszystko to sprawka nagłośnienia, które tego dnia brzmiało badziewnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHIJEJ8_SI/AAAAAAAAAuo/gvHZDEEzimU/s1600-h/CRW_0265.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHIJEJ8_SI/AAAAAAAAAuo/gvHZDEEzimU/s400/CRW_0265.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364288689234836770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHII5LAAnI/AAAAAAAAAug/zRpyvTB3rBw/s1600-h/CRW_0263.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHII5LAAnI/AAAAAAAAAug/zRpyvTB3rBw/s400/CRW_0263.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364288686286439026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHIIXk8EaI/AAAAAAAAAuY/-iVUSWrwMhA/s1600-h/CRW_0255.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHIIXk8EaI/AAAAAAAAAuY/-iVUSWrwMhA/s400/CRW_0255.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364288677268427170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo niedogodności zadowolony, przeszedłem się po zamku. Pogadałem z dziewczyną, z którą rok wcześniej ostro nawaliłem się winem marki Sophia. Spotkałem też osóbkę, w której dnia poprzedniego praktycznie się zakochałem, czyli pewną mroczną drag queen:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHKp7MX-dI/AAAAAAAAAuw/7EHZAn-Mpe4/s1600-h/CRW_0286.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHKp7MX-dI/AAAAAAAAAuw/7EHZAn-Mpe4/s400/CRW_0286.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364291452788013522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;po czym udałem się na występ Spectra*Paris, czyli efektu ubocznego kreatywnych działań wokalistki Kirlian Camera. O ile KC gra wg mnie bardzo fajnie i lubię ich czasem posłuchać, o tyle S*P to jakiś popowaty gniot. Jedyny plus to image wykonawczyń, ale i tak moim zdaniem ten występ to porażka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHK_0KjK7I/AAAAAAAAAu4/K0IPRxgo0o8/s1600-h/CRW_0296.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHK_0KjK7I/AAAAAAAAAu4/K0IPRxgo0o8/s400/CRW_0296.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364291828858432434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dreadful Shadows przywitali nas fajnym, rockowym graniem i zadowolili niemałą część publiczności. Świetny wokal i gitary... Występ mi się podobał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHaOngqA3I/AAAAAAAAAvQ/8Uzv3kJ_NxQ/s1600-h/CRW_0332.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHaOngqA3I/AAAAAAAAAvQ/8Uzv3kJ_NxQ/s400/CRW_0332.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364308575833949042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHaOYKzWQI/AAAAAAAAAvI/G7O0Zf48QIM/s1600-h/CRW_0318.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHaOYKzWQI/AAAAAAAAAvI/G7O0Zf48QIM/s400/CRW_0318.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364308571715754242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Występu Fading Colours niestety nie widziałem, bo poszedłem z Beatą poznaną swego czasu w Dekompresji na imprezie promującej "Well-Known Pleasures" Deathcamp Project. Spotkaliśmy Studnię, Serka i parę innych osób, zaczęło się picie żołądkowej gorzkiej z sokiem miętowo-jabłkowym. Na CP trzeba się nawalić jak messerschmitt. Po alkoholizacji dowlokłem się na zamek i zobaczyłem występ Crematory - takiej niemieckiej kapeli spod znaku "gothic metal" [bardziej death]. Znam ich album "Awake" i nawet go lubię bo przywodzi mi na myśl miłe wspomnienia, ale ogólnie pod względem muzycznym zespół uważam za shit. Wykorzystałem okazję, aby growlować dla jaj, a następnie wróciłem do domu - myślałem już tylko o spaniu, choć nie rzygałem gdzie popadnie tak jak rok temu. O "obskoczeniu" Covenant mowy nie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedzielę udałem się na eksplorację lokalnej fabryczki - jak się później okazało, był to młyn i zakłady przemysłu skórzanego. Nie wchodziłem do środka, bo po miejscach gdzie brakuje podłóg lepiej poruszać się z załogą. Może za rok?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHfMdAD0mI/AAAAAAAAAvo/v1xLETK0GxI/s1600-h/CRW_0387.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHfMdAD0mI/AAAAAAAAAvo/v1xLETK0GxI/s400/CRW_0387.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364314036211274338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHfMAv72bI/AAAAAAAAAvg/wn5mQcuop0Q/s1600-h/CRW_0353.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHfMAv72bI/AAAAAAAAAvg/wn5mQcuop0Q/s400/CRW_0353.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364314028627450290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHfL4XwHpI/AAAAAAAAAvY/rF2EMK5kWn0/s1600-h/CRW_0385.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHfL4XwHpI/AAAAAAAAAvY/rF2EMK5kWn0/s400/CRW_0385.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364314026378534546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poszedłem też tajemniczą ścieżką w górę, by zobaczyć jeden z fabrycznych budynków od tyłu. Nic z tego - dukt wiódł stromo pod górę, aż dotarłem do zamku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHgNnOliTI/AAAAAAAAAv4/6Mmco65NZOQ/s1600-h/CRW_0371.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHgNnOliTI/AAAAAAAAAv4/6Mmco65NZOQ/s400/CRW_0371.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364315155648055602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHgNY5xkPI/AAAAAAAAAvw/t8n07e5lmOQ/s1600-h/CRW_0368.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHgNY5xkPI/AAAAAAAAAvw/t8n07e5lmOQ/s400/CRW_0368.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364315151802667250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji spotkałem pewną pannę z Krakowa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHgOAWcmII/AAAAAAAAAwA/17ydnNS_PCo/s1600-h/CRW_0372.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHgOAWcmII/AAAAAAAAAwA/17ydnNS_PCo/s400/CRW_0372.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364315162391910530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...i pewnego plastikowego pana w okolicach Areny. Wydał mi się tak kiczowaty, że aż uroczy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHgOX2AwoI/AAAAAAAAAwI/QxzmvV6Gh64/s1600-h/CRW_0392.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHgOX2AwoI/AAAAAAAAAwI/QxzmvV6Gh64/s400/CRW_0392.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364315168698319490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wykonaniu przeze mnie elementarnego makijażu, grupa się zebrała i nie zważając na wszelki "element bydlący" ruszyła na zamek. Przywitały nasz dźwięki Head-Less, czyli jakiegoś niemieckiego, strasznie szajskiego umcy-umcy. No cóż, o lokalną społeczność dresiarską trzeba dbać. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo czas ten przeznaczyliśmy na dotarcie pod samą scenę, na której występować miał...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jacquy Bitch, czyli deathrock/batcave z Francji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wg mnie [ale nie Rakowskiego], jedna z gwiazd całego festiwalu. Nie znałem ich wcześniej i nie spodziewałem się, że zagrają z takim wygarem i energią. Prawie wszystko było super: gitara, perkusja, wokal... Ekipa batkejwerów poszła w pogo, ja klaskałem, podskakiwałem [nie było to wygodne, jeśli ma się torbę i lustrzankę] i próbowałem śpiewać. I tylko jedna była rzecz, która mi przeszkadzała: czemu tak krótko występowali?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHlxD9JsTI/AAAAAAAAAww/KC4wGydJJ_U/s1600-h/CRW_0456.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHlxD9JsTI/AAAAAAAAAww/KC4wGydJJ_U/s400/CRW_0456.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364321262213116210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHlw4sbiYI/AAAAAAAAAwo/2kDB2bLpDYY/s1600-h/CRW_0446.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHlw4sbiYI/AAAAAAAAAwo/2kDB2bLpDYY/s400/CRW_0446.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364321259190192514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHlwuB-E6I/AAAAAAAAAwg/nyWR6unGpDI/s1600-h/CRW_0425.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHlwuB-E6I/AAAAAAAAAwg/nyWR6unGpDI/s400/CRW_0425.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364321256327746466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHlwXQDTKI/AAAAAAAAAwY/_n0Km4kQzTg/s1600-h/CRW_0417.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHlwXQDTKI/AAAAAAAAAwY/_n0Km4kQzTg/s400/CRW_0417.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364321250212793506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHlvyjubBI/AAAAAAAAAwQ/c5s3lWR2_io/s1600-h/CRW_0403.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHlvyjubBI/AAAAAAAAAwQ/c5s3lWR2_io/s400/CRW_0403.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364321240363199506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ekipa z Łodzi trzymała się w najlepsze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHmfkdXg5I/AAAAAAAAAxY/xyS22EONp2M/s1600-h/CRW_0473.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHmfkdXg5I/AAAAAAAAAxY/xyS22EONp2M/s400/CRW_0473.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364322061212156818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHmfg4Ie5I/AAAAAAAAAxQ/krp5RM30e7Q/s1600-h/CRW_0468.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHmfg4Ie5I/AAAAAAAAAxQ/krp5RM30e7Q/s400/CRW_0468.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364322060250676114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHmfUnE9KI/AAAAAAAAAxI/N5CJhXrGFj4/s1600-h/CRW_0465.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHmfUnE9KI/AAAAAAAAAxI/N5CJhXrGFj4/s400/CRW_0465.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364322056957916322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHmfH0pSzI/AAAAAAAAAxA/vgsjmikjxdE/s1600-h/CRW_0461.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHmfH0pSzI/AAAAAAAAAxA/vgsjmikjxdE/s400/CRW_0461.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364322053525162802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHme4tHIHI/AAAAAAAAAw4/wOoPenfiko0/s1600-h/CRW_0460.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHme4tHIHI/AAAAAAAAAw4/wOoPenfiko0/s400/CRW_0460.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364322049467031666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po Żakujach wystąpił Solar Fake - projekt wokalisty Dreadful Shadows. Raczej mało interesujący pod względem brzmieniowym, chociaż awersji bynajmniej nie wzbudzali. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHnQeU2UJI/AAAAAAAAAxg/TVItPgtvitc/s1600-h/CRW_0476.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHnQeU2UJI/AAAAAAAAAxg/TVItPgtvitc/s400/CRW_0476.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364322901379403922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego też wolałem się trochę pokręcić po zamku, przy okazji znajdując ludzi w interesującej, steampunkowej stylizacji:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHoAD0a6uI/AAAAAAAAAxo/W1wlvKTmD0U/s1600-h/CRW_0480.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHoAD0a6uI/AAAAAAAAAxo/W1wlvKTmD0U/s400/CRW_0480.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364323718897789666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na scenie zagościł NOT. Biorąc pod uwagę ich mierny występ w łódzkiej Wytwórni w lutym, spokojnie ich sobie odpuściłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po szajsie czas na miód: Deathcamp Project, jedna z moich ukochanych grup tegorocznego festiwalu - a zatem przebywanie pod samą sceną na występie to konieczność. Nie obyło się bez problemów z nagłośnieniem, ale na szczęście wszystko udało się rozwiązać i wyczekiwany przeze mnie duet zagrał bardzo porządnego gotyckiego rocka. Jako że trochę utworów znałem, to klaskałem, ryczałem, machałem łepetyną ile się dało, a potem wziąłem udział w zmuszaniu chłopaków do bisu. W efekcie spociłem się, miałem zdarte gardło i częściowo ogłuchłem. Było świetnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHqlydFSFI/AAAAAAAAAyA/9RpcIRjfM7U/s1600-h/CRW_0512.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHqlydFSFI/AAAAAAAAAyA/9RpcIRjfM7U/s400/CRW_0512.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364326566094784594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHqlgfc6rI/AAAAAAAAAx4/ewHRMWoQTqY/s1600-h/CRW_0503.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHqlgfc6rI/AAAAAAAAAx4/ewHRMWoQTqY/s400/CRW_0503.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364326561272883890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHqlfSos-I/AAAAAAAAAxw/xo8_gX3bWyY/s1600-h/CRW_0499.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHqlfSos-I/AAAAAAAAAxw/xo8_gX3bWyY/s400/CRW_0499.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364326560950694882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po Deathcampach wystąpiła pewna polska kapela, znana zwłaszcza w kręgach osób aspirujących do bycia przedstawiciel(k)ami kultury gotyckiej, a nie posiadających jeszcze zbyt szerokiej wiedzy i osłuchania [tjaaa, odezwał się tró wszechwiedzący ;P]. Ewakuacja z zamku wskazana. Polazłem do Basztowej, by uraczyć się przepysznymi naleśnikami z serem za niewygórowaną kwotę sześciu złotych, po czym wróciłem na zamek. Artroskisł jeszcze grał, bleee. Uważam, że te 50 minut można by było rozdysponować między Jacquy Bitch i Diary of Dreams. Przy okazji sprawiłem sobie "Well-Known Pleasures" [nadmienić, że rok temu kupiłem EPkę "Laxa(c)tive" :) i uciąłem krótką pogawędkę z Pinheadem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie KMFDM. Bardzo pozytywne wrażenie; wokalista odwalał totalne jaja na scenie przed występem i to mi się podobało. Gorzej z muzyką i oświetleniem: industrialny rock mi nie odpowiada, napierdzielanka przy stroboskopach wygoniła mnie na górny dziedziniec. Posiedziałem na ławeczce z Gekonem, aby później wrócić na dolny dziedziniec w celu obejrzenia nr1 całego festiwalu, czyli...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;DIARY OF DREAMS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udałem się pod scenę, w pobliżu miałem Dunkelheitsmanna i Ankę Woodrafową. Łódzka ekipa zginęła gdzieś w tłumie z tyłu, nie informując gdzie... Pewnie byli tam, gdzie staliśmy na Lakaienach rok temu, a ja przynajmniej widziałem estradę. Rozstawianie i próby wyglądały niepozornie. Niezbyt elegancko wyglądający ludzie testowali instrumenty i mikrofony, więc w myślach pytałem się siebie: "czy tak wygląda Adrian Hates?". Ale po chwili wszystko się odmieniło. Długowłosy blondyn w uniformie [oj, Drzoanna by wnet była w siódmym niebie] wyszedł, gitarzysta z irokezem również.Pierwsze, tak dobrze mi znane dźwięki - zaczęli od "The Wedding". Orgazm wielokrotny, tak jak się tego spodziewałem. Reszta przeważnie z (if), z wyjątkiem Chemicals, Menschfeind, Giftraum i jeszcze czegoś. Po czym... zeszli. Wrócili. Zabisowali. Coś fantastycznego! Nie muszę chyba nadmieniać, że od krzyczenia zdarło mi się gardło i przez dwa następne dni miałem ograniczone możliwości manewrowania głosem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHxmzyVShI/AAAAAAAAAyo/wGzPLTqgzJU/s1600-h/CRW_0641.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHxmzyVShI/AAAAAAAAAyo/wGzPLTqgzJU/s400/CRW_0641.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364334280213613074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHxmtxeN9I/AAAAAAAAAyg/zAeIbbXXBpo/s1600-h/CRW_0637.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHxmtxeN9I/AAAAAAAAAyg/zAeIbbXXBpo/s400/CRW_0637.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364334278599391186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHxmc19ZpI/AAAAAAAAAyY/nfCxISiAwOk/s1600-h/CRW_0634.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHxmc19ZpI/AAAAAAAAAyY/nfCxISiAwOk/s400/CRW_0634.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364334274054809234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHxmASncAI/AAAAAAAAAyQ/Z50Pc_yIpMM/s1600-h/CRW_0626.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHxmASncAI/AAAAAAAAAyQ/Z50Pc_yIpMM/s400/CRW_0626.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364334266390376450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHxmNedS6I/AAAAAAAAAyI/z0Lw2JtPx7E/s1600-h/CRW_0622.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnHxmNedS6I/AAAAAAAAAyI/z0Lw2JtPx7E/s400/CRW_0622.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364334269929704354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja, olewając Front242, udałem się do domu, by wypić kawę i odwalić się na trupa [tzn: dwie warstwy białego podkładu, szwy robione eyelinerem, usta na czarno - tak pójdę również na Zombie Walk], a potem ruszyć na JEDYNĄ bolkowską imprezę z gotycką muzyką. Spotkałem pozostałych z łódzkiej deathrockowej ekipy, wlazłem do Hacjendy, obejrzałem dekoracje jakie przyszykowała ekipa z bat-cave.pl i posiedziałem chwilę z Pinheadem oraz Salai. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że Sister z Sangwinowym chcieli się ewakuować autokarem o 9:09 do Łodzi. Chciałem zabrać się z nimi, więc zawinąłem się z Hacjendy natrafiając na jakieś lokalne bydło robiące trzodę. Przed pójściem do łóżka spakowałem się i wskoczyłem pod prysznic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poniedziałek zaś mieliśmy małe kłopoty z zabraniem się z Bolkowa. Autokar do Łodzi miał 10 wolnych miejsc, podczas gdy chętych było ok. 30-stu. Tak więc MacFly dostała się do środka, Sister i Sangwinowy pojechali którymś z autokarów do Wrocławia i wsiedli w pociąg o 13:30, a ja poczekałem na Roksanę i Maćka. Wsiedliśmy w autokar około 13ej i zajechaliśmy dwie godziny później, następnie poczekaliśmy kolejne dwie godziny na pociąg do Łodzi. W międzyczasie porobiłem trochę zdjęć dworca, gdyż miejsce zdecydowanie jest tego warte - rok temu nie mogłem wyjść z zachwytu nad nim!&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDph2fNIXI/AAAAAAAAAqI/OU_BpeWzj6c/s1600-h/CRW_0644.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDph2fNIXI/AAAAAAAAAqI/OU_BpeWzj6c/s400/CRW_0644.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364043923969614194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDphtz-zvI/AAAAAAAAAqA/d1kxZjh5ND8/s1600-h/CRW_0651.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDphtz-zvI/AAAAAAAAAqA/d1kxZjh5ND8/s400/CRW_0651.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364043921640836850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDphqafb0I/AAAAAAAAAp4/ZGEEF2TddLQ/s1600-h/CRW_0652.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDphqafb0I/AAAAAAAAAp4/ZGEEF2TddLQ/s400/CRW_0652.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364043920728616770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDphcjadyI/AAAAAAAAApw/fOYjnFlXDLk/s1600-h/CRW_0657.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDphcjadyI/AAAAAAAAApw/fOYjnFlXDLk/s400/CRW_0657.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364043917007943458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDphBz00CI/AAAAAAAAApo/wu6iVHFyLh4/s1600-h/CRW_0663.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDphBz00CI/AAAAAAAAApo/wu6iVHFyLh4/s400/CRW_0663.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364043909829021730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;...a gdy pociąg jechał, sfotografowałem trochę wrocławskich fabryk i tory. Najbardziej przypadła mi do gustu ostatnia; podejrzewam, że to jakieś zakłady chemiczne czy coś takiego. Intryguje mnie ta dziwna instalacja; czy to aparatura destylacyjna?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDo-GQ_6pI/AAAAAAAAApg/EJxTIvKdnp8/s1600-h/CRW_0674.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDo-GQ_6pI/AAAAAAAAApg/EJxTIvKdnp8/s400/CRW_0674.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364043309729704594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDo-CizTMI/AAAAAAAAApY/aRsDhvmuWaQ/s1600-h/CRW_0678.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDo-CizTMI/AAAAAAAAApY/aRsDhvmuWaQ/s400/CRW_0678.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364043308730633410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDo9zO0MkI/AAAAAAAAApQ/e8hLI_PbGhc/s1600-h/CRW_0686.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDo9zO0MkI/AAAAAAAAApQ/e8hLI_PbGhc/s400/CRW_0686.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364043304620274242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDo9hXnUUI/AAAAAAAAApI/hL4Plbe5FZw/s1600-h/CRW_0690.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDo9hXnUUI/AAAAAAAAApI/hL4Plbe5FZw/s400/CRW_0690.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364043299825340738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDo9U57RlI/AAAAAAAAApA/KR00zG0So6I/s1600-h/CRW_0697.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnDo9U57RlI/AAAAAAAAApA/KR00zG0So6I/s400/CRW_0697.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364043296479594066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-2260352881282549752?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/2260352881282549752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/07/relacja-z-castle-party-2009.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/2260352881282549752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/2260352881282549752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/07/relacja-z-castle-party-2009.html' title='Relacja z Castle Party 2009'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SnFtVLY2R2I/AAAAAAAAArA/DyBXXiVOTWw/s72-c/CRW_0026.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-5025414545966348406</id><published>2009-07-22T10:39:00.002+02:00</published><updated>2009-07-22T11:08:59.502+02:00</updated><title type='text'>Przedwyjazdowo.</title><content type='html'>Nadeszła pora Wielkiego Mhrocznego Spędu Bolkowskiego. Po raz drugi będę miał okazję do posłuchania masy fajnych kapel [w tym roku gitarowego grania jest jakby więcej] imprezowania w świetnej atmosferze, strojenia się i eksperymentów z makijażem, spotkania znajomych bla bla bla. Torba spakowana, wyjeżdżam jutro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na co na pewno pójdę:&lt;br /&gt;Koncerty:&lt;br /&gt;-Irfan&lt;br /&gt;-Madre del Vizio&lt;br /&gt;-Dreadful Shadows&lt;br /&gt;-Deathcamp Project&lt;br /&gt;-Diary of Dreams&lt;br /&gt;-Fading Colours&lt;br /&gt;-Jacquy Bitch&lt;br /&gt;-Deathcamp Project&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aftery:&lt;br /&gt;-Bats Night&lt;br /&gt;-De:compress:ion Night, a konkretnie set Rafaello&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inne:&lt;br /&gt;-OZS Altergothic.pl na rynku w sobotę o 12ej pod mistrzem Yodą&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdopodobnie też:&lt;br /&gt;Koncerty: &lt;br /&gt;-Variete&lt;br /&gt;-Aesthetic Meat Front&lt;br /&gt;-Skinny Patrini&lt;br /&gt;-Moon Far Away&lt;br /&gt;-Crematory&lt;br /&gt;-Vic Anselmo&lt;br /&gt;-Spectra Paris&lt;br /&gt;-Covenant&lt;br /&gt;-Front242&lt;br /&gt;-KMFDM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aftery:&lt;br /&gt;-Industrial Night&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ajjjj, mało deathrockowych imprez. Podejrzewam, że w niedzielę zombiaki żądne ludzkich mózgów... eee, miało być: zabawy, rozniosą Hacjendę w drobny pył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A obecnie słucham:&lt;br /&gt;-Diary of Dreams - (if). Ten album cholernie wciąga, jeszcze mi się nie znudził. Trafił na moją listę ulubionych.&lt;br /&gt;-Madre del Vizio&lt;br /&gt;-Eat Your Make-up&lt;br /&gt;-Devil Doll&lt;br /&gt;-dawna sympatia, czyli The Dresden Dolls. Rany gota, jaką to ma powalającą dynamikę i świetne teksty...&lt;br /&gt;-fenomen zwany siniestro, czyli hiszpański deathrock/ batcave - np. Los Carniceros del Norte, Eyaculacion Postmortem, Paralisis Permanente, Naughty Zombies czy La Casa Usher.&lt;br /&gt;-rzeczy męczone na okrągło, czyli Laibach, Elend, DCD, Bauhaus, Siostrzyczki, XIII. stoleti, Emilie Autumn, Dream Theater, Opeth, Nightwish czy Lacrimosa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-5025414545966348406?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/5025414545966348406/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/07/przedwyjazdowo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/5025414545966348406'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/5025414545966348406'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/07/przedwyjazdowo.html' title='Przedwyjazdowo.'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-7443014227053368299</id><published>2009-07-19T22:39:00.002+02:00</published><updated>2009-07-19T23:02:07.806+02:00</updated><title type='text'>Uruchamianie Fallouta, ciąg dalszy.</title><content type='html'>Jak się okazało, nie jest tak różowo jak się spodziewałem: mój PIV 3GHz HT + 2GB RAM  okazał się za słaby do cieszenia się Falloutem na maszynie wirtualnej. Gra się tak ślimaczyła, że wycwaniłem się i zainstalowałem WINE na Linuksie. Mam Mandrivę, dla której swego czasu przewidziałem niesformatowany obszar na HDD i przeprowadziłem instalację - strasznie się bałem tejże, ale zdolny panien ze mnie i obyło się bez problemów. Przy okazji odrobinę poznałem Linuksa [a jest co poznawać; jako osoba, która miała z systemami uniksowymi styczność przez raptem parę sesyjek dawno temu, podczas studiowania na EEIA PŁ, zapomniałem wszystkiego czego się dowiedziałem] i np. skapnąłem się, że trzeba najpierw zamontować windowsową partycję w systemie, żeby mieć dostęp do plików na niej. Całe życie wiodłem w przyzwyczajeniu do majkrosoftowskich systemów [poza gimnazjum, kiedy rok albo dwa pracowaliśmy na "mydelniczkach" iMac], a tu odmiana. Pluralizm i otwarta łepetyna są potrzebne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do rzeczy:&lt;br /&gt;1. wchodzimy na www.winehq.org i ściągamy&lt;br /&gt;2. instalujemy&lt;br /&gt;3. odpalamy konfigurator, ustawiamy opcje audio [mam SB Live! z EMU10k1, ustawiłem driver na ALSA bo OSS się chrzanił]&lt;br /&gt;4. ustawiamy, aby WINE emulował W98 - inaczej Fallout wywali błąd o zbyt małej ilości miejsca na dysku&lt;br /&gt;5. instalujemy, patchujemy, odpalamy :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie działał mi FO Resolution Patch, więc grałem na 640x480 - w dobie 19" monitorów raczej brzydko toto wyglądało, ale no cóż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pozdrówcie Seta ode mnie! "You'd better have a killer reason for standing in my shadow..."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-7443014227053368299?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/7443014227053368299/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/07/uruchamianie-fallouta-ciag-dalszy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7443014227053368299'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7443014227053368299'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/07/uruchamianie-fallouta-ciag-dalszy.html' title='Uruchamianie Fallouta, ciąg dalszy.'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-6516578414447178262</id><published>2009-07-16T03:11:00.003+02:00</published><updated>2009-07-16T03:38:28.763+02:00</updated><title type='text'>Uruchamianie Fallout 1 &amp; 2 pod WinXP</title><content type='html'>Zachciało mi się wrócić do mojego starego uzależnienia, czyli Falloutów. Mimo przeszło dziesięciu lat uwielbiam je tak samo, obecnie bardziej za sprawą modów. Niejaki dobrze znany w scenie* Killap popełnił FO2 Restoration Project, który wszystkim polecam. Jest świetny, zawiera wiele lokacji, questów i postaci, które nie trafiły do gry z braku czasu - twórcy nie wyrabiali się w terminie, nie dopracowali wszystkiego i wypuścili Grę co prawda wspaniałą, ale w stosunku do zamysłów okrojoną, a poza tym zabugowaną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie obyło się bez niespodzianek: wredny Bill G. i jego organizacja skutecznie odcięli mnie od postapokaliptycznego świata, wydając system operacyjny nie obsługujący Fallouta [WinXP SP3 - co ciekawe: na starym komputerze, również jadącym na tym OS, Fallouty działały i jedyne, co przeszkadzało, to czarny ekran od czasu do czasu gdy wyskakiwało okno od Tlena]. Objawy: uruchamia się, jest ekran z Indianinem, ale podczas intra wywala do systemu. Bleeee... Obskok Googli, NMA, FMC i paru innych niewiele dał, poza rozwiązaniem radykalnym acz, jak się okazało, skutecznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zainstalowałem M$ Virtual PC, postawiłem maszynę wirtualną [czyli: wewnątrz fizycznego komputera działa sobie emulowany "podkomputer", z BIOSem, niezależnym systemem operacyjnym itd.]. Zainstalowałem na niej Windows 98 SE [kurczę, do czego się przydają stare instalki... ciągnięcie tego z Rapidshare to masakra, ale po dwóch godzinach zeszło]. W ten sposób Bill &amp; Co. trochę się zrehabilitowali, a ja ucieszyłem się, że problem pozornie nie do rozwiązania został pokonany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto popróbować z innymi grami, w tym uruchamiającymi się pod DOSem. Czasem rezultaty  będą lepsze niż w DOSBox'ie, bo można emulować CD-ROM z obrazu np. ISO, NRG itd.; wtedy "wkładamy płytkę" [montujemy wirtualny CD] z takim Crusaderem itp. i spokojnie sobie gramy tak jakbyśmy mieli starszy sprzęt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OK,wracam do instalowania modów i zabijania komarów. Narobiło się zbyt dużo tych małych, przebrzydłych wampirzątek, poza sangwinariańską dietą nie mających nic wspólnego z postaciami u Stokera, Sheridana LeFanu czy Rice [BTW. Nawróciła się ta ostatnia ponoć na katolicyzm i już nie pisze o Lestacie i spółce, tylko o tych, co rytualnie piją krew z kielicha ;)].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*skoro o scenie falloutowej mowa, w okolicach 2004r. udzielałem się na SHAMO, pamiętam Kryptę13 i Radiated dołączane do CD-Action, ale w pewnym momencie zupełnie się wykruszyłem, wypadłem, co dosłownie związane jest z tytułem Gry, jeśli by go napisać oddzielnie - [to] fall out ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-6516578414447178262?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/6516578414447178262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/07/uruchamianie-fallout-1-2-pod-winxp.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6516578414447178262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6516578414447178262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/07/uruchamianie-fallout-1-2-pod-winxp.html' title='Uruchamianie Fallout 1 &amp; 2 pod WinXP'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-6324602488437880358</id><published>2009-07-13T22:32:00.005+02:00</published><updated>2009-07-13T23:02:13.775+02:00</updated><title type='text'>Pada, jest późno, już po wszystkim...</title><content type='html'>...ale z Wieżami Fabryk ten wpis nie będzie miał wiele wspólnego. Sesja zaliczona z jednym wyjątkiem: chemia fizyczna. I tak jest dobrze. Zostanie na wrzeseń - cóż, przeboleję, ale w przerwie w tym przebolewaniu wyjadę sobie do Krakowa na koncert Lacrimosy. Trzeba zobaczyć Tilo, Anne, Tilla i Drzoannę [między innymi] :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komputer zrobiłem do końca, nie zamierzam już nic pchać do środka i co najwyżej wyeksmituję mały dysk twardy do starego blaszaka w małym pokoju. Potrzebuję jeszcze huba USB, bo kable od mychy i tastatury są trochę za krótkie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obrobiłem wszystkie zaległe zdjęcia i biorę się za fotografowanie nowych rzeczy, a że dorobiłem się monopodu, to mam większe pole do działania w warunkach skąpego oświetlenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracam do "The Wizard and the Glass" Kinga, a następnie [lub w ramach przerwy!] biorę się za "Makijaż doskonały", żeby zgłębić tajniki tegoż i wykorzystać nowo nabytą wiedzę podczas Wielkiego Corocznego Gotyckiego Lansu i Baunsu w Bolkowie. A skoro już o tym ostatnim wspomniałem, to ruszam z ekipą w czwartek, wracam w poniedziałek. Kwatera w bardzo dogodnej lokalizacji jest już załatwiona, pozostaje tylko spakować się i jechać, a na miejscu kupić etanol zmieszany z różnymi innymi ingrediencjami. Co do muzyki, na pewno nie odpuszczę sobie Madre del Vizio, Irfan, Deathcamp Project, Dreadful Shadows, Joy Disaster, Fading Colours, Variete i Diary of Dreams [phi! też mi coś, dlaczego niby miałbym olać grupę, której ostatni album, (if), jest mistrzostwem świata i który zwalił mnie z nóg tak jak Elodia Lacrimosy czy Within... DCD?]. Inne, np. Jacquy Bitch, Aesthetic Meat Front czy Skinny Patrini, też barzdzo chętnie zobaczę. I tylko żal mi niedoboru imprez z porządną muzyką - Bats Night w niedzielę to za mało! Co do pogody na CP: wg  mnie najlepsza jest temperatura 15 - 20 stopni, pochmurno bez opadów i bezwietrznie [coby koafiur nie niszczyło i sukien nie podwiewało :)].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na deser zdjęcie zrobione przeze mnie podczas jednej z licznych ostatnio burz:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Sluf2NmzfKI/AAAAAAAAAnQ/XlpeDeA5uvQ/s1600-h/CRW_0052.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Sluf2NmzfKI/AAAAAAAAAnQ/XlpeDeA5uvQ/s400/CRW_0052.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5358051935401508002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i inne, wykonane tego samego dnia jakieś dwie czy trzy godziny wcześniej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SlugMl8PvOI/AAAAAAAAAnY/HOer1ZfvLEc/s1600-h/CRW_0013.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/SlugMl8PvOI/AAAAAAAAAnY/HOer1ZfvLEc/s400/CRW_0013.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5358052319891012834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-6324602488437880358?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/6324602488437880358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/07/pada-jest-pozno-juz-po-wszystkim.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6324602488437880358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/6324602488437880358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/07/pada-jest-pozno-juz-po-wszystkim.html' title='Pada, jest późno, już po wszystkim...'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/Sluf2NmzfKI/AAAAAAAAAnQ/XlpeDeA5uvQ/s72-c/CRW_0052.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-7729703452807349512</id><published>2009-06-19T23:07:00.002+02:00</published><updated>2009-06-19T23:27:53.692+02:00</updated><title type='text'>Raport z placu boju</title><content type='html'>System eksterminacji studentów jest aktywny i udaję, że się uczę. Na razie idzie znośnie - najcięższe rzeczy [chemia fizyczna! - a krystalografia może też, ale się jej tak nie boję :)] będą w II tygodniu sesji. Dla zainteresowanych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ch. teoretyczna - ?&lt;br /&gt;ch. fizyczna - jeszcze nie zdawałem, I lub II tydzień sesji&lt;br /&gt;polimery w technice - 5&lt;br /&gt;bibliografia chem./ komp. bazy danych - 5&lt;br /&gt;analiza instrumentalna - 3,5&lt;br /&gt;ochr. środ. - nie zdawałem, BHP - ?&lt;br /&gt;podst. biochemii - ?&lt;br /&gt;krystalografia - II tydzień sesji, oralnie ;)&lt;br /&gt;fotochemia - 5 [w ramach pracy zaliczeniowej prowadziłem wykład n/t fotografii :)]&lt;br /&gt;WF - zal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym: byłem na fajnym szkoleniu NLP, zakombinowałem z komputerem, dalej męczę "The Wizard and the Glass" Kinga, słucham masy fajnych rzeczy. Byłem na koncercie LaibachKunstDerFuge w Filharmonii [brzmiało bardziej jak J.M.Jarre czy Kraftwerk niż jak stary dobry Laibach pokroju Novej Akropoli czy Macbeth, ale i tak mi się podobało :)] oraz wernisażu ich wystawy w MS. Siedziałem w komisji wyborczej, było znośnie, spotkałem parę znajomych twarzy: dawną Ukochaną, wykładowcę od maszynoznawstwa, kolegę z gimnazjum i kolegę z ŻAKa. Mam na koncie sporo kasy i kupię sobie nową kanapę, sfinansuję wyjazdy na CP i być może do Krzyżtopora. Poza tym zamówiłem sobie na Allegro fajny zegarek kieszonkowy z początków XX wieku- jak ja lubię takie mechaniczne piękności! Kupię dewizkę i będzie super :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konfiguracja Lamentu, uaktualniona:&lt;br /&gt;P4 3GHz HT&lt;br /&gt;2GB RAM*&lt;br /&gt;Asus P4SD&lt;br /&gt;HDD - Seagate Barracuda: SATA 640GB*, ATA 160GB&lt;br /&gt;nagrywarka DVD LG*&lt;br /&gt;SB Live! pierwsza wersja, z dodatkowym śledziem* + integra np. do gier, Skype'a itp.&lt;br /&gt;grafika integra&lt;br /&gt;sieciówka integra, HP Netserver 10/100&lt;br /&gt;obudowa rack 2U&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze tylko zasilacz 420 - 450W Chiefteca oraz nowy wiatrak na CPU i będzie git.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1089680374708268981-7729703452807349512?l=elegantandrogyne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/feeds/7729703452807349512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/06/raport-z-placu-boju.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7729703452807349512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1089680374708268981/posts/default/7729703452807349512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/06/raport-z-placu-boju.html' title='Raport z placu boju'/><author><name>Elegant_Androgyne</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06972536514489746469</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_JWwOjjlwXMI/TGfL9NLdmzI/AAAAAAAABRg/zUOF_xLl93Y/S220/sesja_CP_2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1089680374708268981.post-4571102590640728114</id><published>2009-06-05T00:59:00.004+02:00</published><updated>2009-06-05T01:09:10.203+02:00</updated><title type='text'>O takiej jednej stronce z mhrrrrrocznymi zdjątkami XD</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.viona-art.com"&gt;www.viona-art.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęło się niewinnie: od jednego zdjęcia Cinema Strange w galerii na Last.fm. Ku mojemu [nie]szczęściu było ono opatrzone wyżej wymienionym adresem... wszedłem więc, aby zobaczyć, czy innych Kin Dziwnych nie było. Owszem, były, i bardzo mi się podobały. Ale na tym się nie skończyło, gdyż zachęcony ujrzanymi fotografiami, przystąpiłem do eksploracji całej strony. Wygrała. Leżę zwalony z nóg i chyba nieprędko się pozbieram, a orgazmów już nawet nie liczyłem. Piękne modelki i piękni modele w różnych ubiorach, koafiurach i makijażach, świetne oświetlenie i kompozycje, brak zdjęć spieprzonych/błędnych/itepe itede... Polecam wszystkim poza tymi, którzy mają coś przeciwko "przegiętości"/ekstrawagancji/sztafażowi ubraniowo-makijażowo-fryzurowemu/itepe itede, a także tymi, którzy nie chcą przypadkiem odkryć, że są biseksualni :P.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS dodatkowa zaleta- zastane zdjęcia mało ważą, szybko się ładują i nawet naotwieranie dwustu kilku stron mi nie zamuliło Firefoksa, mimo iż jeszcze kiszę się przy 512MB RAMu :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS2 jutro i w niedzielę pracuję w k
